Wypożyczalnie rowerów

Wypożyczalnie rowerów
123rf.com

Jeśli mieszkasz we Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie albo na warszawskim Bemowie, to w jednym z kilkunastu punktów możesz wypożyczyć rower, dojechać do pracy i oddać pojazd w innym miejscu. Jeśli zmieścisz się w 20 minutach, to nic nie zapłacisz. No, może niezupełnie.
Systemy miejskich wypożyczalni rowerów z założenia mają rozładować uliczne korki i tłok w komunikacji publicznej w porannym i popołudniowym szczycie. Są tworzone z myślą o stałych mieszkańcach, dlatego integruje się je na przykład z kartami uprawniającymi do przejazdu autobusami. – To bardzo słuszna idea, widziałem, jak takie systemy funkcjonują w Paryżu, Brukseli czy Berlinie i tam rzeczywiście ludzie masowo przesiadają się na dwa kółka, ale te miasta mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę dla rowerzystów – mówi Jarosław Cieliczko, przedstawiciel prywatnej wypożyczalni rowerów ViaBike. – U nas nawet w centrum, gdzie pracuje większość Warszawiaków, którzy korzystają z rowerów, brakuje ścieżek, chodniki są węższe niż przepisowe 2 metry, więc trzeba jeździć ulicą. Kolejnym warunkiem dobrego funkcjonowania systemu jest wystarczająco gęsta sieć punktów, gdzie rowery można wypożyczyć i zwrócić. – Jeżeli biorę rower gdzieś blisko domu, przejeżdżam odległość trzech – czterech przystanków, a potem muszę drugie tyle pojechać, żeby rower oddać, to zajmuje mi to tyle samo czasu, ile korzystanie z komunikacji miejskiej – zwraca uwagę Jarosław Cieliczko. Zaznacza, że kibicuje każdemu miastu, które tworzy system publiczny, bo – jak pokazują doświadczenia europejskich stolic – znakomicie uzupełnia on ofertę punktów prywatnych.

Miejskie wypożyczalnie rowerów

Z dobrodziejstw systemu już od kwietnia 2011 r. korzystają mieszkańcy Wrocławia. Portal miejski wroclaw.pl podaje, że w pierwszym sezonie bezobsługowe wypożyczalnie rowerów miały 20 tysięcy użytkowników, a z rowerów skorzystano ponad 100 tysięcy razy. W tym roku na początek sezonu do dyspozycji cyklistów będzie 200 rowerów na 26 stacjach (w 2011 rowerów było 140), z czego 17 stacji to stacje miejskie, 8 nowych to stacje sponsorowane przez instytucje czy firmy.

Operator wrocławskiego systemu – firma Nextbike – w tym roku uruchomił już dwa kolejne systemy – 1 kwietnia w Warszawie (11 punktów na Bemowie), a dwa tygodnie później w Poznaniu. Mieszkańcy stolicy Wielkopolski narzekają wprawdzie, że punktów miało być kilkanaście, a uruchomiono 7, ale do pomysłu są nastawieni przychylnie.

Do uruchomienie miejskich wypożyczalni rowerów poważnie przymierzało się Trójmiasto, gdzie sieć miała obejmować kilka miast, ale ze względu na duże koszty – szacunkowo 9 mln zł – z pomysłu na razie zrezygnowano.

W Warszawie system działa na razie tylko na Bemowie, ale władze miasta chcą, żeby do końca I kwartału 2013 r. do dyspozycji mieszkańców było 2000 rowerów, dostępnych przy stacjach metra, kampusach studenckich i ważnych węzłach komunikacyjnych.