fbpx

Nie można osiwieć w jedną noc!

Maria Antonina miała osiwieć w ciągu jednej nocy, poprzedzającej dzień, w którym została ścięta. Podobnie, jak 260 lat wcześniej Thomas More, który nie uznał legalności małżeństwa Henryka VIII i jego drugiej żony Anny Boleyn.
To tylko historyczna fikcja. Naukowcy z Norfolk i Norwich University Hospital twierdzą, że w tak krótkim czasie, nawet pod wpływem najbardziej dramatycznych wydarzeń, włosy pigmentu nie tracą, gdyż jest to długotrwały proces. Nie zajmuje ani kilku dni, ani nawet kilku tygodni.

Mówiąc – myślałam, że osiwieję – mamy na myśli wysoki poziom stresu, w pracy bądź w domu. Niemniej brakuje dowodów, że nasz organizm w taki właśnie sposób reaguje na życiowe trudności. Skłonność włosów do pozbywania się pigmentu w dużej mierze jest cechą dziedziczną. Europejczycy mają skłonność do pierwszych siwych włosów jeszcze przed czterdziestką. Blisko połowa osób 50-letnich ma co najmniej 50 proc. włosów siwych. Co ciekawe nie znaleziono związku między umieralnością z powodu chorób serca i fizycznymi oznakami starzenia się (siwienie, łysienie). Ludzie, których włosy w młodszym wieku zmieniły barwę nie będą mieli wcześniej kłopotem ze zdrowiem niż inni.To oznacza, że skłonność do siwienia dziedziczymy.

Sam mechanizm zmiany barwy spowodowany jest słabnącą aktywnością enzymu katalazy, która unieszkodliwia nadtlenek wodoru. Komórki macierzyste włosa produkują niewielkie ilości tego wyjątkowo agresywnego związku, ale ponieważ katalaza przestaje go rozkładać, z czasem nadtlenek wodoru zaczyna się gromadzić. W efekcie jego obecność blokuje produkcję melaniny – czyli pigmentu zabarwiającego włosy. Nie wiadomo dlaczego na tej samej głowie jest połowa włosów już odbarwionych i połowa ciemnych. Dlaczego tylko niektóre komórki zachowują zdolność do neutralizowania nadtlenku wodoru.