fbpx

Energetycznie odnawialni

 

Choć po całym dniu pracy trudno w to uwierzyć, w naszych ciałach są ukryte prawdziwe generatory energii. Trzeba tylko umieć je uruchomić. Okazuje się, że organizm człowieka jest w stanie wytworzyć energię, którą można by zasilić ośmiusetwatową żarówkę.

 

 

Londyński stolarz, 64-letni William Banting, był otyły i czuł się coraz gorzej. Z powodu braku sił ciężko mu było pracować i normalnie funkcjonować. Stopniowo tracił słuch. Ponieważ medycyna nie umiała mu pomóc, postanowił leczyć się sam. Przestał jeść pieczywo, ziemniaki i słodycze, rzucił picie piwa. Zmiana diety przyniosła zdumiewający efekt. Banting schudł, odzyskał siły, wigor i chęć do życia. Swoje doświadczenia opisał w książce „List otwarty na temat tuszy”. Choć książka zyskała wielką popularność w Wielkiej Brytanii, została wyśmiana przez środowisko naukowe, które uważało dietę niskowęglowodanową za niezgodną z wiedzą medyczną. Był rok 1863.

Dopiero 100 lat później gwałtowny rozwój chorób wynikających z niezdrowej diety i stylu życia zmusił lekarzy do zmiany punktu widzenia. Dziś węglowodany, tłuszcze i białka zajmują należne im miejsce w najnowszej piramidzie zdrowego żywienia opracowanej przez prof. Waltera Willetta z Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego. Dieta niskokaloryczna z obniżoną ilością węglowodanów prostych została zaś uznana za jeden z najlepszych sposobów poprawienia gospodarki energetycznej organizmu.

W osobistej elektrowni

Zagorzałym zwolennikiem tezy, że w naszym ciele płynie energia, był profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Włodzimierz Sedlak, który w 1969 roku stworzył elektromagnetyczną teorię życia. Uważał on, że wszelkie procesy fizjologiczne polegają na sprzężeniu reakcji biochemicznych z przewodzeniem elektrycznym. Teoria prof. Sedlaka jest w pełni zgodna z odkryciami dotyczącymi przemiany materii w komórkach. Wykazały one, że komórki wytwarzają energię w swoich organellach – mitochondriach. Organelle mają wielkość od jednego do kilku mikrometrów i pod mikroskopem wyglądają jak miniogórki. Są elektrowniami organizmu. Mają niebagatelne znaczenie dla naszej witalności, ponieważ właśnie w nich zużywane jest 85 procent tlenu przyswajanego przez organizm. I w nich właśnie powstaje 95 procent energii, która jest nam potrzebna do życia. Komórki mogą mieć od kilku do kilkuset mitochondriów. Na przykład komórka mięśnia sercowego ma ich ponad 300, a komórka nerki około 50.

Mitochondria zabierają energię z węglowodanów, tłuszczów, białek i gromadzą ją w związkach zwanych ATP (adenozynotrójfosforanami) w procesie fosforylacji oksydacyjnej. Dzięki temu w ATP powstają specjalne wiązania – „linie wysokiego napięcia”, w których ukryty jest wysoki potencjał energetyczny – 91,8 kJ/mol energii (kilodżula na mol). Cząsteczki ATP krążą potem po organizmie, przekazując energię wszędzie tam, gdzie jest potrzebna. To źródło energetyczne można porównać do rozrusznika w samochodzie, który w ciągu ułamków sekundy potrafi wprawić silnik w ruch. ATP są niezbędne do uruchomienia praktycznie wszystkich procesów metabolicznych. Profesor Nils-GÖran Larsson z Instytutu Karolinska uważa, że liczba mitochondriów i jakość ich pracy to klucz do witalności i młodości organizmu.

Ososbowość energetyczna

Dobór diety, która poprawi jakość pracy mitochondriów i podniesie naszą witalność, nie jest jednak wcale taki prosty. Choć wiadomo, że tworzeniu energii i zdrowiu sprzyja dieta niskowęglowodanowa (zjadanie w pokarmach więcej niż 100 g cukru dziennie uszkadza mitochondria), nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Zgodnie z genetotrofią, nauką o indywidualności biochemicznej, każdy z nas jest innym typem metabolicznym. I właśnie ta osobowość biochemiczna ma bezpośredni wpływ na szybkość przemian energetycznych. Można ją określić, oceniając np., ile mamy w organizmie wapnia i fosforu (na podstawie analizy pierwiastkowej włosów), minerałów, które warunkują wielkość tworzonej energii. Ich obecność w przemianach energetycznych jest niezbędna. Fosfor wchodzi w skład ATP, a jony wapnia działają w błonach mitochondriów. Decydującą rolę odgrywa wzajemna proporcja tych minerałów. Zarówno ich brak, jak i nadmiar mogą zwolnić tempo przemian energetycznych. Przyjęto, że prawidłowa proporcja wapnia (Ca) do fosforu (P) powinna wynosić 2:6. Jeśli jest niższa, mamy zbyt szybkie tempo przemian energetycznych, wyż-sza pokazuje, że jest ono zbyt wolne. Wskaźnik fosforowo-wapniowy uwidacznia także różne zaburzenia metaboliczne. Bardzo wysoka proporcja Ca/P świadczy o niewłaściwej przemianie tłuszczów. Wysoka wartość Ca/P – o złej przemianie białkowej. Niska proporcja Ca/P może wskazywać na niewłaściwą przemianę węglowodanową. Szczególnie przy znacznej nadwadze lub otyłości dietę zawsze należy skonsultować z lekarzem, gdyż znaczny nadmiar kilogramów może wiązać się z zaburzeniami przemiany materii (a nawet chorobami krążenia). Dlatego każdy dietetyk, zanim zaleci komuś nowy jadłospis, przeprowadza szczegółowy wywiad zdrowotny i zleca różne badania.

Komórkowe paliwa

Naukowcy z Pennington Biomedical Research Center oraz Medical College of Wisconsin udowodnili, że niskokaloryczna dieta, re-gularne ćwiczenia oraz światło przyczyniają się do wzrostu liczby mitochondriów. Witalność można także wzmocnić, dostarczając organizmowi substancji uczestniczących w procesie tworzenia energii w mitochondriach.

Na dobry dzień

Przy braku energii mogą nam pomóc także tzw. adaptogeny, czyli substancje, które ułatwiają organizmowi działanie w trudnych warunkach psychicznych albo fizycznych. Znajdziemy je w żeń-szeniu (zwiększa zdolności hemoglobiny do przyłączania tlenu, a tym samym do komórek dociera go więcej) oraz miłorzębie (poprawia krążenie krwi, dotlenienie i odżywienie mózgu). Za bardzo ważne odżywki uważa się nienasycone kwasy tłuszczowe: dokozaheksaenowy – DHA oraz omega-3. Pobudzają one pracę komórek nerwowych i całych sieci neuronów. Znajdziemy je w rybach: łososiu, makreli, śledziu i tuńczyku. Domową „apteczkę energii” uzupełni lecytyna, fosfolipid wchodzący w skład błon komórkowych neuronów. Najwięcej tej substancji zawierają jajka.

Zwiększanie produkcji

Sprawdź, jak się poczujesz po dwóch dniach stosowania niskokalorycznej diety bez cukru, mąki i pieczywa, uwzględniającej składniki podnoszące poziom produkcji energii.

I dzień

  1. Pierwsze śniadanie – 250 g sera białego rozrobionego mlekiem z dodatkiem pokrojonej papryki, łyżki posiekanej natki i rzeżuchy. Kawa lub herbata bez cukru (można posłodzić słodzikiem).
  2. Drugie śniadanie – Miseczka ugotowanego bobu posypanego posiekaną natką i polanego oliwą.
  3. Obiad – Gulasz wołowo-drobiowy z warzywami strączkowymi, szklanka herbaty bez cukru.
  4. Podwieczorek – Sałatka z tuńczyka, kukurydzy i majonezu, zielona herbata bez cukru.
  5. Kolacja – Talerz wędlin i serów żółtych: polędwica z kurczaka, szynka wieprzowa, plasterki ementalera, szklanka herbaty ziołowej (np. rumiankowej) bez cukru.

II dzień

  1. Pierwsze śniadanie – Jajecznica z trzech jajek z dodatkiem łyżeczki rzeżuchy i szczypiorku, szklanka herbaty lub kawy bez cukru.
  2. Drugie śniadanie – Miseczka mieszanki różnych gatunków orzechów, szklanka herbaty yerba mate.
  3. Obiad – Smażona wątróbka, fasolka szparagowa, brokuły, szklanka herbaty czerwonej bez cukru.
  4. Podwieczorek – Sałatka z czerwonej i białej fasoli z posiekaną cebulą, wymieszana z oliwą, szklanka wody mineralnej.
  5. Kolacja – Ryba pieczona w folii, brokuły, szklanka ziołowej herbaty bez cukru.

Mały słownik suplementów i nie tylko:

  • L-karnityna – witamina witalności. Znajduje się w największych ilościach w wątrobie, mózgu, sercu i mięśniach, czyli tam, gdzie potrzeba dużo energii. Pomaga wnikać do wnętrza mitochondriów jonom wodoru, które są jednym z przekaźników energii. Dlatego L-karnitynę często nazywa się witaminą witalności. Jej głównymi źródłami w żywności są mięso i przetwory mleczne. Najbogatsze w karnitynę są baranina, wołowina, wieprzowina i ryby.
  • Koenzym Q – strażnik energii. Ubichinon, czyli koenzym Q10, „wypompowuje” strumień elektronów do łańcucha przemian biochemicznych prowadzących do utwo-rzenia się ATP. Gdy go brakuje, zaburzona zostaje wydolność komórki, tkanki lub całego narządu, co może prowadzić do zespołu przewle-kłego zmęczenia. Nasz organizm sam wytwarza koenzym Q10, ale nie zawsze w ilościach wystarczających. Jego stężenie stopniowo spada wraz z upływem lat. Wiadomo też, że produkcja Q10 może zostać zahamowana przez stres. Związek występuje w największych ilościach w rybach i mięsie.
  • Fosfor i wapń – mineralne regulatory. Mitochondria wytwarzają ATP między innymi z nieorganicznego fosforu. Wapń natomiast bierze udział w regulacji szybkości fosforylacji oksydacyjnej. Najlepszym źródłem fosforu w diecie są: ryby, drób, wątroba, jajka, ser żółty, orzechy oraz warzywa strączkowe (bób, fasola, fasolka szparagowa, groch, zielony groszek, soczewica, soja). Wapń znajdziemy w nabiale, orzechach, nasionach, kaszach, brokułach, fasoli, pietruszce, rzeżusze i drobnych rybach (np. szprotkach).
  • Światło – dopalacz ATP. Neurolog Harry Whelan z Medical College of Wisconsin udowodnił, że produkcja energii w mitochondriach może być wsparta przez światło o długości fali 600–700 nm (nano-metrów). Mitochondria wchłaniają znaczną część energii promieniowania, co sprzyja wytwarzaniu cząsteczek ATP. Efektem tego zjawi-ska jest pobudzenie podziałów komórkowych i regeneracja uszkodzonych tkanek i narządów. Fale o tej długości mieszczą się w zakresie światła widzialnego. To dlatego odczuwamy wzrost energii wtedy, kiedy świeci słońce.
  • Ruch – komórkowy robotnik. Gimnastyka, jogging, jazda na rowerze i inne formy aktywności fizycznej pobudzają do pracy włókna mięśniowe. Okazuje się, że przebudowie ulega wtedy także wnętrze komórek mięśniowych, które muszą nadążyć za przyspieszonym metabolizmem podczas ćwi-czeń. Dochodzi wtedy przede wszystkim do zwiększenia liczby i rozmiarów mitochondriów, w których spalana jest większość składników energetycznych, przede wszystkim tłuszczów.