5 świetnych seriali, których mogliście jeszcze nie widzieć

fot. Screenshot @Youtube

Zafascynowani i pochłonięci ostatnim sezonem światowego hitu, czyli „Grą o Tron” tropimy inne perełki. Mniej popularne, ale równie warte uwagi, co plan opanowania Siedmiu Królestw. Oto lista, której z przyjemnością można się oddać podczas oczekiwania na kolejne odcinki „GoT”.

1. „Nasza planeta” – zachwycający i pokazujący najpiękniejsze zakątki Ziemi serial Netflixa, który ma jednak i drugie dno. To także ostrzeżenie ludzkości przed tym, jak negatywne skutki niosą w sobie nasze codzienne zachowania, nawyki i zupełny brak zainteresowania środowiskiem. Choć nie znajdziemy tu intryg, ckliwych historii miłosnych (no może nie licząc świetnie uchwyconego tańca godowego samca ptaka, który specjalnie dla swojej partnerki sprząta najpierw swoje otoczenie, tańczy, a następnie zmienia barwę swoich oczu), serial to pozycja warta szczególnej uwagi. Hipnotyzujące, zapierające dech w piersiach widoki to tylko jeden z powodów, dla których warto na chwilę porzucić oczywiste tasiemce.

2. „Outlander” – to już bardziej typowy, romantyczny klasyk, idealny na majowe, dość chłodne (przynajmniej na razie) wieczory. Niejaka Claire Randall wybiera się po II wojnie światowej wraz z mężem do Szkocji. Tam, na skutek dziwnego splotu wydarzeń przenosi się w czasie… do XVIII w. I oczywiście się zakochuje. W przystojnym, wrażliwym, honorowym Szkocie, z którym zaczyna łączyć ją wyjątkowa więź. Brzmi standardowo, ale serial ma w sobie coś szczególnego. Dobra gra aktorska, ciekawe sceny walki i piękne kostiumy – warto sięgnąć!

3. „Czarnobyl” – świeżutka nowość od HBO, która już zbiera same pozytywne recenzje. Fabularyzowana historia opowiadająca o jednym z najbardziej przerażających wydarzeń z końca XX w. – awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Niewyobrażalna katastrofa, jaka miała miejsce w 1986 r. na terenie dzisiejszej Ukrainy, to nadal nieodgadniona historia, o której powstało przerażająco wiele najróżniejszych mitów. Serial trzyma w napięciu do ostatniej sekundy.

4. „After Life” – gorzki serial opowiadający o kompletnym rozpadzie życia głównego bohatera – dziennikarza prowincjonalnej gazety, któremu ukochana żona umiera na raka. W nietypowy sposób wzruszająca (głównego bohatera na pozór ciężko polubić), do bólu prawdziwa historia o szczerej miłości między dwojgiem zwykłych ludzi, którzy po prostu kochali spędzać ze sobą życie. „After Life” pokazuje, jak ciężko wrócić do tego życia, gdy nie jest się w stanie wstać z łóżka.

5. „Detektyw” – trzeci sezon chwalonego i nagradzanego serialu, w którym Matthew McConaughey pokazał się z zupełnie innej strony niż dotychczas. W kolejnej odsłonie gra już wprawdzie kto inny, ale historia dalej trzyma w napięciu – główna rola tym razem przypadła świetnemu Mahershali Aliemu, znanemu z „Green Booka”. Mocny, warty uwagi serial dla fanów makabrycznych zbrodni i nierozwiązanych spraw sprzed lat.