Kichaj na alergię. Jak rozpoznać objawy alergii i jak z nią żyć

Sezon pylenia w polsce trwa od końca zimy do późnej jesieni (Fot. Getty Images)
Sezon pylenia w polsce trwa od końca zimy do późnej jesieni (Fot. Getty Images)

Pylące drzewa, trawy, zboża. Ale też roztocza kurzu domowego, sierść kota oraz… odchody karaluchów. To tylko kilka przykładów tego, co powoduje alergię. Nie wszystkich alergenów da się uniknąć, ale można zminimalizować straty.

Alergia może zaatakować nagle i w każdym wieku. Bywa, że ją dziedziczymy – od 40 do 80 procent alergików dostało tę skłonność „w spadku”. Sporą część winy ponosi zanieczyszczone środowisko. W ubiegłym dziesięcioleciu dwukrotnie wzrosła częstotliwość występowania chorób atopowych (alergicznego nieżytu nosa, astmy, atopowego zapalenia skóry). To wpływ cywilizacji, higienizacji i urbanizacji środowiska. Im więcej betonu i asfaltu, tym więcej alergii. Nie bez znaczenia jest efekt globalnego ocieplenia. Wysoka temperatura, zwiększona ilość promieniowania słonecznego i mniejsza ilość opadów sprawiły, że uczulające nas rośliny pylą dłużej niż jeszcze kilka dekad temu.

Klimat a alergia

Przyroda budzi się do życia wcześnie, a wraz z nią z uśpienia wychodzą również alergeny. Sezon pylenia trwa od końca zimy i początku wiosny aż do późnej jesieni. W lutym i marcu zaczynają pylić olcha i leszczyna, w kwietniu dochodzi silnie uczulająca brzoza, a od maja do sierpnia i września pylą trawy, których rośnie w Polsce aż 160 gatunków, zarówno dzikich, jak i uprawnych. W czerwcu notuje się w miastach wysokie stężenie pyłków żyta (jedno z niewielu zbóż wiatro-pylnych) – są zawiewane z terenów wiejskich. Jesienią stają się aktywne grzyby pleśniowe Cladosporium i Alternaria. Co i jak mocno pyli, zależy od regionu.

Wysokie stężenie pyłków u osób uczulonych na te alergeny wywołuje uciążliwe objawy, takie jak: kichanie, wodnisty katar, świąd nosa i oczu, łzawienie, zaczerwienienie i pieczenie oczu, opuchliznę powiek, chrypę, zmiany skórne, a nawet lekkie stany podgorączkowe. „Gorączkę sienną”, czyli katar pojawiający się po kontakcie z sianem, opisał John Bostock, lekarz z Liverpoolu, już w XIX w.

Innym zjawiskiem jest astma związana z burzą. Przy zwiększonej wilgotności powietrza cząsteczki pyłków pęcznieją i rozpadają się na drobniejsze, potem – zawieszone w kropelce wody – trafiają do chmury burzowej, a następnie z dużą prędkością uderzają w ziemię. – Kropla deszczu ma od 1 do 3 mm wielkości. Po uderzeniu o ziemię cząsteczka aerozolu ma około 5 m i tak mocno rozdrobniona głęboko penetruje drogi oddechowe, wywołując nasilenie objawów astmy. Odnotowano przypadki chorujących na związaną z pyłkami astmę osób, u których podczas burzy dochodzi do ataku choroby – mówi dr hab. n. med. Wojciech Feleszko, pediatra i immunolog z Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Objawy alergii oddechowej często mylone są z infekcjami i bywają nieskutecznie leczone antybiotykami. Katar, bolące gardło czy ból zatok są bowiem charakterystyczne dla przeziębienia. Jak zatem poznać, że cierpimy właśnie na alergię? Dokuczliwe objawy alergii będą się nasilały w odpowiedzi na kontakt z alergenem. Jeśli podczas przebywania na dworze łzawią nam i swędzą nas oczy lub mamy wodnisty katar, a gdy przebywamy w zamkniętym, klimatyzowanym pomieszczeniu, nie odczuwamy dyskomfortu – najprawdopodobniej mamy do czynienia z alergią.

Reakcja alergiczna

Termin „alergia” pochodzi z języka greckiego: od allos (inny) i ergos (reakcja). Nazwa oddaje istotę choroby. Układ odpornościowy, który na co dzień doskonale sobie radzi z bakteriami, wirusami i pasożytami, czasem zaczyna wariować i wszczyna walkę z całkowicie nieszkodliwymi cząsteczkami – pyłkami roślin czy roztoczami kurzu domowego. Błędne postrzeganie przeciwnika pociąga łańcuch konsekwencji.
– Alergia to nadmierna reakcja układu immunologicznego na kontakt z substancjami, które osobom zdrowym nie wyrządzają żadnej szkody. Gdy wdychamy powietrze pełne pyłków, są one absorbowane przez komórki dendrytyczne, które aktywują następnie limfocyty T i B (należące do układu odpornościowego) i traktują te substancje jak wroga. Organizm zaczyna wytwarzać przeciwciała (immunoglobuliny typu E – IgE). Powstają substancje zwane mediatorami stanu zapalnego (m.in. histamina i leukotrieny), a w drogach oddechowych, spojówkach oczu, na powierzchni skóry dochodzi do reakcji zapalnej. Jej objawem są rozszerzone i przepuszczające naczynia krwionośne, a w efekcie łzawienie oczu, katar, swędząca wysypka i zaczerwienienie skóry. Podrażnione zakończenia nerwowe wywołują kichanie. Może dojść do skurczu oskrzeli, co prowadzi do duszności – tłumaczy dr Wojciech Feleszko. Reakcja alergiczna może być niezwykle gwałtowna i za każdym razem może mieć różny przebieg nawet u tej samej osoby. Zwykle pierwsze objawy pojawiają się w ciągu kilku minut od kontaktu z alergenem i ustępują w ciągu godziny. Po 6–12 godzinach rozpoczyna się faza późna reakcji alergicznej – wynik napływu komórek zapalnych. Pojawia się silna długotrwała blokada nosa, a u chorych na astmę – zaostrzenie choroby.

Wakacje alergika

Jesteś uczulony na pyłki? Bierz pod uwagę aurę za oknem i w zależności od niej planuj pobyt na powietrzu. Największe stężenie alergenów następuje w suche i słoneczne dni, zwłaszcza wtedy, gdy wieje wiatr. Rano na terenach wiejskich (godz. 5–8), wieczorem w miastach (17–19). Lepiej wtedy odpuścić sobie spacery, unikać długiego wietrzenia i uprawiania sportów. Dotyczy to szczególnie dzieci i osób starszych. W okresie zaostrzenia alergii, kiedy mimo stosowania leków silnie reagujemy na pyłki, na spacer najlepiej wychodzić tylko po deszczu – powietrze podczas opadów i tuż po nich (przez godzinę) jest wolne od uczulających cząsteczek. Jeżeli podczas spaceru dolegliwości się nasilą, najlepiej oddychać przez zmoczony materiał (np. chustkę), który filtruje alergeny.

Wakacje planuj z kalendarzem i mapą pyleń w ręku (www.alergen.info.pl/kalendarz_pylenia_roslin.php). Każdego roku powstają nowe prognozy. Eksperci układają je, analizując zimowe miesiące – w zależności od pogody pylenie może przesuwać się nawet o kilka tygodni. Dobrym miejscem na wakacje dla alergika są albo wysokie góry, albo nadbałtyckie plaże, gdzie nie ma zbyt wielu kwitnących roślin. Dość bezpieczne są również tereny porośnięte lasami sosnowymi. Lepiej za to unikać wyjazdów na wieś (zwłaszcza wczesnym latem) ze względu na pylące zboża i trawy oraz na południe Europy – zagęszczenie silnie uczulających roślin (np. cyprysów) jest tam naprawę duże. Rośnie w tych krajach ambrozja bylicolistna (pochodząca z Ameryki Północnej), niezwykle mocny alergen, który daje się też we znaki na południu Polski. Roślina pyli późnym latem i jesienią, kiedy wydaje się, że szczyt alergii dawno minął.

Pierze górą

Równie uczulające są roztocza kurzu domowego. Aby pozbyć się intruzów, należy usunąć z mieszkania wszystkie ich ulubione miejsca – dywany, zasłony, narzuty. Trzeba jak najczęściej wietrzyć mieszanie – albo wcześnie rano, albo późnym wieczorem. Nie wtedy, kiedy jest największe stężenie pyłków w powietrzu, czyli w okolicach okołopołudniowych i popołudniowych. I nie wtedy, kiedy jest piękna pogoda i wieje wiatr. Nie zostawiajmy otwartych okien, gdy wychodzimy do pracy. Istotne jest odkurzanie mieszkania we wszystkich kątach i oczyszczanie powietrza za pomocą specjalnych filtrów. Takie nowoczesne urządzenia oferują m.in. Philips, Electrolux czy Amway.

Alergikom poleca się syntetyczną pościel hipoalergiczną. Okazuje się, że niesłusznie! Jak dowodzą badania, nie spełnia ona swojej funkcji. – Naukowcy z Manchesteru sprawdzali ilość alergenów roztoczy kurzu domowego w poduszkach syntetycznych i w poduszkach z pierza. Okazało się, że w syntetycznych, teoretycznie zdrowszych, było ich do pięciu razy więcej. Kiedy wymieniono alergikom poduszki syntetyczne na poduszki z pierza, liczba nocnych ataków astmy znacznie się obniżyła – mówi dr Feleszko.

Testy alergiczne i odczulanie

Zamiast snuć podejrzenia na temat powodu alergii wziewnej, najlepiej zrobić sobie punktowe testy skórne (prick test). Na lekko uszkodzony (przez delikatne nakłucie) naskórek nakłada się roztwór zawierający określony alergen i obserwuje zmiany, jakie pojawią się na skórze. – Jedyną skuteczną i przyczynową metodą leczenia alergii (znaną od ponad stu lat) jest immunoterapia alergenowa, zwana potocznie odczulaniem. Osobie uczulonej podaje się coraz większe dawki szczepionki zawierającej zwykle jeden (rzadko kilka) alergen, dzięki czemu organizm przyzwyczaja się stopniowo do danego czynnika i przestaje na niego reagować. Najlepsze efekty daje immunoterapia w wypadku uczulenia na pyłki roślin, roztocza kurzu domowego, sierść kota, alergeny pleśni. Do niedawna powszechna była w Polsce jedynie immunoterapia iniekcyjna, czyli podskórne podawanie roztworu alergenu w zastrzykach. Dziś stosujemy nowoczesną i nieinwazyjną immunoterapię podjęzykową (krople lub tabletki), znacznie wygodniejszą do samodzielnego stosowania. Po roku poczujemy się lepiej, ale znaczącej poprawy można się spodziewać po trzech, pięciu latach odczulania. Immunoterapia nie jest, niestety, w Polsce refundowana, jej koszt to miesięcznie 200–300 zł – mówi dr Feleszko. Odczulanie najlepiej rozpocząć kilka miesięcy przed okresem pylenia, a nie w pełni sezonu pyłkowego, więc tym osobom, które nie zdążyły, zostają leki doraźnego użycia.

Apteczka alergika

Wyjeżdżając na wakacje, trzeba spakować odpowiednie leki. Alergia nie ma urlopu, a zmiany klimatu czy klimatyzacja (choćby w pociągu czy samolocie) mogą powodować zaostrzenie objawów choroby. – Natychmiastową pomoc dają leki przeciwhistaminowe, trzeba je zawsze mieć pod ręką i zażyć wtedy, gdy pojawią się objawy alergiczne. Tabletka rozpuszczająca się na języku nie wymaga popijania, można ją zażyć w każdej sytuacji. Leki antyhistaminowe stosuje się także miejscowo, np. na błonę śluzową oka czy nosa. Zablokowanie receptorów histaminy, głównego sprawcy alergii, znosi uciążliwe objawy: wodnisty wyciek z nosa, świąd, kichanie, łzawienie oczu. Leki doustne (cetyryzyna, loratadyna, lewocetyryzyna i nowsze, jak bilastyna czy rupatadyna) są skuteczne i szybko działają, zazwyczaj w ciągu godziny od przyjęcia. Osoby z astmą alergiczną należy leczyć steroidami wziewnymi (działają przeciwzapalnie). Podaje się je z małych inhalatorów miejscowo, bezpośrednio na błonę śluzową układu oddechowego. To leki bezpieczne, o nowoczesnej strukturze, nie należy się ich obawiać – podkreśla dr Feleszko.

Choć w większości przypadków alergia wziewna nie zagraża bezpośrednio życiu, to obniża jego komfort. Nie licz na to, że choroba z czasem ustąpi. Bywa odwrotnie – nieleczony alergiczny nieżyt nosa sprzyja rozwojowi astmy, a nadwrażliwość na jeden alergen pociąga nietolerancję na inne cząsteczki. Dlatego warto leczyć alergię w myśl zasady: nie mogę zmienić otoczenia, w którym żyję, więc zmieniam siebie.

Kilka rad dla alergika:

* Jeśli masz uczulenie na pyłki, pilnuj, by trawa wokół domu była skoszona przed wytworzeniem się kwiatostanów. W okresie pylenia traw powstrzymaj się od trzepania dywanów czy zasłon.

* Po powrocie do domu zawsze zdejmuj ubrania i przebieraj się w te domowe. Ubrań, w których byłaś poza domem, nie trzymaj np. na wieszaku w sypialni. W przeciwnym razie będziesz spała w otoczeniu pyłków, bo na ubraniu pozostaje mnóstwo alergenów.

* Po przyjściu z pracy umyj twarz, wypłucz nos, gardło, nawet uszy. A najlepiej weź prysznic i umyj głowę.

* Nie susz prania na wolnym powietrzu.

* Jeżeli jesteś uczulona na roztocza kurzu domowego, zbieraj kurz z półek, blatów i parapetów mokrą szmatką. korzystaj z odkurzacza z filtrem wodnym lub z filtrem HEPA, który zatrzymuje roztocza.

* Pozbądź się zbędnych kurzołapów – bibelotów, pamiątek z wakacji, obrazów, pluszowych zabawek i suszonych kwiatów. To idealne siedliska dla roztoczy. Schowaj drobiazgi w gablotach lub zamykanych pudełkach.

* Zrezygnuj z ciężkich, grubych tkanin – zasłony czy dywany z długiego włosia lubią zbierać kurz.

* Korzystaj z klimatyzacji w samochodzie, w czasie jazdy nie opuszczaj szyb.

* Noś maksymalnie zabudowane okulary przeciwsłoneczne, by ograniczyć kontakt spojówek z alergenami.

pościel dla alergików? to nie działa. Badania mówią jasno: pierze jest bezpieczniejsze!