1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Gorzki, zaskakująco aktualny i dający do myślenia. „Nie patrz w górę” robi furorę na całym świecie

Gorzki, zaskakująco aktualny i dający do myślenia. „Nie patrz w górę” robi furorę na całym świecie

„Nie patrz w górę” w reżyserii Adama McKaya dostępny jest na platformie Netflix. (Fot. materiały prasowe)
Na tę produkcję czekaliśmy z zapartym tchem. Było warto, bo „Nie patrz w górę” Adama McKaya to prawdopodobnie jeden z najmocniejszych filmów, jakie widzieliśmy w tym roku. Szokujący, przerażająco aktualny i zmuszający do refleksji. Ukazujący gorzką prawdę o świecie i o nas samych.

Nowy film nagrodzonego Oscarem Adama McKaya to jedna z najważniejszych produkcji mijającego roku. „Nie patrz w górę” zadebiutował na Netflixie zaledwie kilka dni temu i już jest hitem na całym świecie, również w Polsce. Utrzymuje się na szczycie listy top 10 w 89 krajach, zbiera pozytywne recenzje krytyków i jest szeroko komentowany w sieci. Całkiem nieźle sobie radzi również w wyścigu po najważniejsze nagrody filmowe: ma szanse na cztery Złote Globy (w kategoriach komedia/musical, aktor, aktorka i scenariusz), prawdopodobnie zgarnie też kilka Oscarów.

Pomyślicie pewnie: „Nic nowego, kolejna hollywoodzka produkcja ze znanymi twarzami w obsadzie”. Tymczasem „Nie patrz w górę” świetnie wpisuje się w obecne czasy i ukazuje zdeformowane oblicze naszego świata, uwydatniając wszystkie jego najgorsze cechy. Pokazuje, jacy naprawdę jesteśmy, i nie bierze przy tym jeńców.

„Nie patrz w górę” – o czym jest film?

Studentka astronomii Kate Dibiasky i profesor Randall Mindy odkrywają, że po obrzeżach galaktyki krąży kometa. Problem w tym, że znajduje się na kursie kolizyjnym z Ziemią. Jakby tego było mało, nikt się nią nie przejmuje. Okazuje się, że ostrzeganie ludzkości przed zabójczym zagrożeniem wielkości Mount Everestu prowadzi do wielu niezręcznych sytuacji. Z pomocą doktora Oglethorpe'a Kate i Randall szturmują media, zaczynając od biura beztroskiej prezydent Orlean i jej uległego syna Jasona, który jest również szefem jej sztabu, a kończąc w optymistycznym porannym programie The Daily Rip. Do zderzenia komety z Ziemią zostało tylko sześć miesięcy, a opanowanie 24-godzinnego cyklu obiegu informacji i przyciągnięcie uwagi zafascynowanej mediami społecznościowymi opinii publicznej zanim będzie za późno, okazuje się szokująco komicznym doświadczeniem.

(Fot. materiały prasowe)

Co trzeba zrobić, żeby świat po prostu spojrzał w górę?

„Nie patrz w górę” to preapokaliptyczna satyra, która nikogo nie pozostawi obojętnym. Reżyser i scenarzysta Adam McKay („Big Short”, „Sukcesja”, „Legenda telewizji”) serwuje widzom niesamowicie smutną, wręcz depresyjną, opowieść o nas samych, a wykreowany przez niego świat boleśnie przypomina rzeczywistość, w której żyjemy. W jego nowym filmie światem rządzą niekompetentni idioci, media są stronnicze i wypełnione memami, a ludzie wolą wierzyć niewykształconym celebrytom niż uznanym naukowcom. Dezinformacja rodzi coraz większy chaos, a społeczeństwo z każdym dniem staje się coraz bardziej spolaryzowane.

(Fot. materiały prasowe)

Fabuła idealnie odzwierciedla współczesny świat polityki, mediów i biznesu. Budzi też wyraźne skojarzenia z pandemią, zmianami klimatycznymi i lekceważącym podejściem społeczeństwa. Pokazuje rzeczywistość, w której ważniejsze są zasięgi w sieci niż prawdziwe życie. Uderza w najczulsze struny i rodzi poczucie niepokoju, zmuszając przy tym do refleksji. Sprawia, że podczas seansu zastanawiamy się nad własną przyszłością, myślimy o naszych bliskich i o tym, co jest dla nas najważniejsze. W filmie nie brakuje jednak humorystycznych akcentów, które nieco łagodzą przekaz i przypominają widzom, że to, co oglądamy na ekranie, jest – całe szczęście – jedynie fikcją.

(Fot. materiały prasowe)

Oprócz nowatorskiego pomysłu i znakomitej realizacji „Nie patrz w górę” zachwyca również obsadą aktorską, o której nie sposób nie wspomnieć. McKay zebrał przed kamerą całkiem imponującą ekipę. Na ekranie widzimy najznakomitsze gwiazdy Hollywood: w rolach głównych występują fenomenalni Jennifer Lawrence i Leonardo DiCaprio, którym towarzyszą m.in. Rob Morgan, Meryl Streep, Jonah Hill, Cate Blanchett, Tyler Perry, Timothée Chalamet, a także Ariana Grande i Scott Mescudi.

Pozostaje mieć nadzieję, że widzowie wyciągną z seansu cenną lekcję, a popularność filmu przełoży się zmianę myślenia ludzi. Być może wspólnymi siłami uda nam się w końcu „spojrzeć w górę” i uratować świat.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze