1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Sofia Coppola: Krajobrazy i detale

Sofia Coppola: Krajobrazy i detale

Wiele określeń przychodzi do głowy, kiedy chce się opisać kino Sofii Coppoli: delikatne i flirtujące z kiczem, kameralne w wymiarze fabularnym i epickie w skali emocjonalnej. Jednym z nich może być też „kobiece”. I w tym wypadku nie będzie to wcale klisza językowa.

Lekko i ciężko jest nazywać się Coppola. Sofia urodziła się w 1971 w znanym artystycznym klanie, mając za dziadka kompozytora Carmine Coppolę, za ojca – wielkiego reżysera Francisa Forda Coppolę, a za kuzynów – aktorów Nicolasa Cage'a i Jasona Schwartzmana. Taka rodzina ułatwia wejście do show businessu, ale przytłacza osiągnięciami krewnych. Ponadto sprawia, że wciąż pada się ofiarą oskarżeń o bycie zatrudnianym „po znajomości”. Nie da się ukryć, że nepotyzm odegrał w karierze Sofii pewną rolę – pierwsze kroki stawiała jako aktorka w filmach swojego taty: wszystkich częściach „Ojca chrzestnego” (1972-1990) i „Peggy Sue wyszła za mąż” (1986).

Próbując sił jako reżyserka, Sofia początkowo również pozostawała w cieniu ojca. W latach 90. i na początku XXI wieku zrealizowała kilka teledysków. Pierwszą krótkometrażową fabułę, „Lick the Star”, nakręciła w 1998, a rok później powstał jej pełnometrażowy debiut - zrealizowane na podstawie powieści Jeffreya Eugenidesa i świetnie przyjęte przez krytykę „Przekleństwa niewinności”. Jej kolejny film, „Między słowami” (2003), był jeszcze większym sukcesem: Sofia zdobyła dzięki niemu Oscara za scenariusz i nominację za reżyserię, stając się trzecią kobietą w historii i pierwszą Amerykanką nominowaną w tej kategorii. Po budzącej mieszane opinie „Marii Antoninie” (2006) przyszedł czas na kolejny triumf – jej czwarty obraz, „Somewhere. Między miejscami” (2010), uhonorowano na festiwalu w Wenecji Złotym Lwem.

Jeśli jej ojciec znany jest przede wszystkim z wielogodzinnych monumentów, to znakiem firmowym Sofii są małe opowieści, skupione bardziej na atmosferze niż na wielowątkowych fabułach. W „Przekleństwach niewinności”, traktujących o żyjących na przedmieściach nastoletnich siostrach i podglądających je chłopcach, głównym bohaterem staje się narastające w letnim powietrzu seksualne napięcie. Podobnie jest w „Między słowami” i „Somewhere”. W tym pierwszym w gestach i spojrzeniach wymienianych przez błąkającą się po Tokio parę (Bill Murray i Scarlett Johansson) z każdą kolejną minutą gęstnieje sympatia, w tym drugim zblazowanie malujące się na twarzy znanego aktora (Stephen Dorff) z czasem zmienia się w rozpacz. Nawet niedoceniona „Maria Antonina”, pozornie będąca filmem historycznym, jest tak naprawdę kampową fantazją o królu i królowej (Jason Schwartzman i Kirsten Dunst), którzy, mimo ciążącej na nich odpowiedzialności za kraj, zachowują się jak niewinne i nieświadome dzieci, tonące w otaczającym ich przepychu.

Sofia za każdym razem wspaniale posługuje się formą. Buduje kolejne filmy wokół krajobrazów i detali. W „Przekleństwach niewinności” jest to sielskie przedmieście, wypełnione pobudzającymi wyobraźnię szczegółami: słońcem odbijającym się w szybach domu sióstr, znajdowanymi w ich szafkach tamponami i plastikowymi bransoletkami, zasłaniającymi owinięte bandażami rany po próbie samobójczej. Za każdym razem Coppola, mająca przecież doświadczenie w pracy przy wideoklipach, umiejętnie łączy obraz z dźwiękiem: w „Między słowami” finałową podróż przez neonowe Tokio podlała gitarową magmą My Bloody Valentine, a scenie koronacji z „Marii Antoniny” dodała aury smutnego patosu za sprawą piosenki The Cure.

Następnym filmem Sofii Coppoli ma być „The Bling Ring”, opowiadający opartą na faktach historię młodzieżowego gangu okradającego domy celebrytów. Widzowie mogą oczekiwać po nim najwyższej jakości. Ona nie musi nim już niczego udowadniać.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Ørganek wydaje płytę w hołdzie Powstańcom Warszawskim

„Ocali nas miłość” to tytuł płyty i koncertu zespołu Ørganek, upamiętniających 77. rocznicę Powstania Warszawskiego. (Fot. materiały prasowe)
„Ocali nas miłość” to tytuł płyty i koncertu zespołu Ørganek, upamiętniających 77. rocznicę Powstania Warszawskiego. (Fot. materiały prasowe)
Tomasz Organek, na zaproszenie Muzeum Powstania Warszawskiego, wziął udział w projekcie muzycznym upamiętniającym 77. rocznicę Powstania Warszawskiego. Efektem będzie specjalnie przygotowana płyta inspirowana powstańczymi fotografiami oraz rocznicowy koncert w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego.

„Ocali nas miłość” – taki tytuł będą miały płyta i koncert – to zbiór piosenek skomponowanych przez zespół Ørganek. Wszystkie piosenki z płyty powstały wskutek inspiracji zdjęciami jednego z najsłynniejszych powstańczych fotoreporterów: Eugeniusza Lokajskiego ps. Brok. Każda z ośmiu piosenek na płycie to historia innej fotografii.

Historia Lokajskiego wywarła na mnie niesamowite wrażenie. Sportowiec, bojownik o wolność, dokumentalista, ale nade wszystko artysta. Esteta. Z jego zdjęć, paradoksalnie dla czasu powstańczej pożogi, bije życie. Roześmiane młode kobiety, pary łączące się w małżeństwie aż Bóg ich nie rozłączy, mężczyźni silni w swej wierze w zwycięstwo. Jest w tym wszystkim jakaś porywająca poezja. Teksty bezpośrednio inspirowane jego zdjęciami dosłownie pisały się same – mówi Tomasz Organek.

Kolekcja prawie tysiąca zdjęć Lokajskiego w ujmujący sposób dokumentuje zarówno prywatne życie bohaterów sierpnia 1944 roku, jak ich ofiarną walkę na ulicach Warszawy.

Na płycie „Ocali nas miłość” pojawią się również znakomici goście: Magda Umer, Ralph Kaminski i Klaudia Szafrańska.

Koncert Tomasza Organka i gości odbędzie się 24 lipca o godz. 21.00 w Parku Wolności Muzeum Powstania Warszawskiego. Tego samego dnia odbędzie się premiera płyty „Ocali nas miłość”. Sprzedaż biletów rozpocznie się 7 lipca na stronie bilety.1944.pl.

  1. Kultura

Urban Art Area – największa polska wystawa street artu

Wystawa Urban Art Area potrwa od 10 lipca do końca wakacji w Centrum Praskim Koneser w Warszawie. (Fot. materiały prasowe)
Wystawa Urban Art Area potrwa od 10 lipca do końca wakacji w Centrum Praskim Koneser w Warszawie. (Fot. materiały prasowe)
W Centrum Praskim Koneser 10 lipca rusza wystawa Urban Art Area. Zobaczymy na niej prace kilkudziesięciu twórców sztuki miejskiej, a także będziemy mogli uczestniczyć w spotkaniach z artystami i znawcami tematu, którzy go przybliżą, opowiedzą jak i gdzie kupować taką sztukę oraz zaprezentują najgorętsze nazwiska.

Od wielu już lat obserwujemy artystyczne kreowanie przestrzeni miejskiej. Chcąc zagłębić się w zjawisko określane mianem „urban art” dobrze jest zacząć od takich nazwisk jak Jean Michel Basquiat, Keith Haring czy Andy Warhol. To właśnie ci amerykańscy prekursorzy nurtu pop-art, street art i graffiti zapoczątkowali współczesną sztukę uliczną. Początki polskiego street artu sięgają lat 90. Nurt ten błyskawicznie rozbudził wrażliwość młodych zdolnych, aby dziś można było zobaczyć przestrzeń w zupełnie nowy, oryginalny sposób.

Sztuka uliczna na całym świecie porusza ważne kwestie skłaniając odbiorcę do refleksji nad tematami takimi jak ekologia, polityka, wojna, rasizm, konsumpcjonizm, łamanie praw człowieka. Urban art to sztuka nietrwała, ulotna, intrygująca i inspirująca, bywa także nielegalna, co paradoksalnie wpływa na jej atrakcyjność. Polski urban art to autonomiczna forma wypowiedzi artystycznej zaangażowanych artystów, którzy z dużym powodzeniem działają na polu sztuki na całym świecie.

Leonarda Art Gallery we współpracy z Centrum Praskim Koneser przez całe wakacje, rozpoczynając 10 lipca, zaprezentuje prace artystów z kraju i ze świata uprawiających sztukę urban art w ramach Urban Art Area. To wydarzenie artystyczne, nie bez powodu, odbędzie się na warszawskiej Pradze, skąd wywodzi się liczne streetartowe środowisko. Podczas Urban Art Area możemy spodziewać się wielu spotkań z artystami i znawcami tematu, którzy nam go przybliżą, opowiedzą jak i gdzie kupować taką sztukę, zaprezentują najgorętsze nazwiska.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

Na dziedzińcu Konesera powstaną na żywo wielkie murale i instalacje przestrzenne (będzie można je oglądać od 10 lipca do 30 sierpnia), natomiast w hali Butelkownia od 10 do 24 lipca zostaną zaprezentowane prace czołowych reprezentantów tego nurtu (rzeźby, obrazy, instalacje malarskie i przestrzenne). Przez dwa miesiące będzie także działał Urban Art Concept Store. Będzie to galeria o oryginalnym streetartowym wystroju i starannie wyselekcjonowanym asortymencie. Ideą naszego Concept Store będzie umożliwienie klientowi zakupu dzieł poczynając od wlepek poprzez specjalną w limitowanych seriach odzież, obuwie, kończąc na unikatowych dziełach jak malarstwo na płótnie, grafiki, rzeźby.

  1. Kultura

Bardzo długie sąsiedztwo – wystawa "Zwierzęta w Warszawie. Tropem relacji"

Na wystawie
Na wystawie "Zwierzęta w Warszawie. Tropem relacji" zobaczyć możemy ponad 400 eksponatów — historycznych zabytków, dzieł sztuki i przedmiotów codziennego użytku, które pokazują rodzaje zależności między człowiekiem a zwierzęciem w mieście. (Fot. materiały prasowe)
Ostatnie ograniczenia w podróżach sprawiają, że uważniej przyglądamy się okolicy. W taki kontekst idealnie wpisuje się wystawa w Muzeum Warszawy poświęcona jej mieszkańcom - jednak tym razem chodzi nie o ludzi, a o zwierzęta.

Historia Warszawy to nie tylko historia ludzi. Mieszka w niej kilka tysięcy gatunków zwierząt, które dla nas pracują, dotrzymują nam towarzystwa i dostarczają rozrywki, są źródłem pokarmu i surowców oraz pozostają niezbędnym czynnikiem równowagi ekologicznej miasta. Wystawa „Zwierzęta w Warszawie. Tropem relacji” ukazuje złożony charakter relacji ludzko-zwierzęcych w stolicy. To próba spojrzenia na Warszawę z nieoczywistej, zoocentrycznej perspektywy. Na podstawie świadectw z różnych epok pokazuje, jak zmieniał się nasz stosunek do zwierząt, a także zwraca uwagę na wieloraką obecność zwierząt w historii miasta. Podkreśla też, że z biegiem lat zmieniał się ich status i że ta ewolucja nie jest jeszcze zakończona. Celem wystawy jest również zabranie głosu w obronie miejskiej przyrody i zmiana sposobu myślenia o zwierzętach jako mieszkańcach Warszawy.

Na wystawie zobaczyć możemy ponad 400 eksponatów — historycznych zabytków, dzieł sztuki i przedmiotów codziennego użytku, które pokazują rodzaje zależności między człowiekiem a zwierzęciem w mieście. Wśród nich znajdą się wyroby z surowców odzwierzęcych, nietypowe okazy zoologiczne i zabytki archeologiczne, narzędzia tresury i opieki. — Podejmujemy próbę zbadania społecznej tożsamości nieludzkich mieszkańców Warszawy. Nasze relacje ludzi ze zwierzętami oraz ich rolę i status w społeczeństwie przedstawiamy za pomocą pięciu kategorii: okazy, towar, siła robocza, towarzysze, sąsiedzi — mówią przedstawiciele Muzeum Warszawy.

Portret ks. Zygmunta Chełmickiego, publicysty i wydawcy, koniec XIX wieku. (Fot. materiały prasowe)Portret ks. Zygmunta Chełmickiego, publicysty i wydawcy, koniec XIX wieku. (Fot. materiały prasowe)

Niedźwiedzie na wybiegu w zoo, 1913 rok. (Fot. materiały prasowe)Niedźwiedzie na wybiegu w zoo, 1913 rok. (Fot. materiały prasowe)

Wystawa przybliża także sylwetki zwierzęcych warszawiaków – małży pracujących w Grubej Kaśce czy uratowanej z hodowli świnki Lily. Uzupełnieniem każdej części wystawy są prace współczesnych artystów m.in. Diany Lelonek i Bartosza Kokosińskiego, które stanowią krytyczny komentarz do poruszanych zagadnień, pokazują dzisiejszą perspektywę, a często, zaglądają w przyszłość międzygatunkowych relacji.

Wystawa „Zwierzęta w Warszawie. Tropem relacji” w Muzeum Warszawy na Rynku Starego Miasta (kamienica nr 32) potrwa do 3 października 2021 roku. Oprowadzanie po wystawie czasowej odbywa się w każdą niedzielę o godzinie 13:00 (w cenie biletu wstępu).

  1. Kultura

Tilda Swinton u Almodovara – historia jednego spotkania

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Takiego filmowego projektu nikt się ani po Pedrze Almodóvarze, ani po Tildzie Swinton nie spodziewał.

Nigdy wcześniej razem nie współpracowali. Almodóvar nigdy nie nakręcił anglojęzycznego filmu. I jeszcze długość „Ludzkiego głosu” – pół godziny. Co z pozostałą niemal godziną seansu? Po tym, jak wybrzmi ostatnia scena filmu, zaglądamy z wizytą do mistrza hiszpańskiego kina i do ikony kina brytyjskiego. W gabinecie u Pedra, wiadomo, feeria kolorów i spacerujący leniwie kot. U Tildy – minimalistyczne wnętrze ze ścianami w tym samym odcieniu co jej strój. Zgodnie z nową pandemiczną tradycją rozmawiają online, każde od siebie. O inspiracjach, współpracy, różnicach językowych, przyjaźni. Taki oto zestaw: film plus spotkanie z jego twórcami, możemy oglądać w kinie. I to się sprawdza. Najpierw bardzo almodóvarowska opowieść, wściekłość zranionej kobiety, czysta furia idealnie równoważona powściągliwością Swinton. A po tym wszystkim dowiadujemy się od samych zainteresowanych, jak ten efekt wypracowali i co jeszcze dla nas razem szykują.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

  1. Kultura

"Zachowaj spokój" – Netflix zapowiada kolejną ekranizację powieści Harlana Cobena

W najnowszej adaptacji powieści Harlana Cobena na ekranie zobaczymy m.in. Magdalenę Boczarską i Leszka Lichotę. (Fot. materiały prasowe Netflix)
W najnowszej adaptacji powieści Harlana Cobena na ekranie zobaczymy m.in. Magdalenę Boczarską i Leszka Lichotę. (Fot. materiały prasowe Netflix)
„Zachowaj spokój” to tytuł drugiej polskiej produkcji opartej na bestsellerowej powieści Harlana Cobena. Dynamiczny i pełen zwrotów akcji thriller, choć nie jest kontynuacją głośnego "W głębi lasu", pokaże dalszy losy kilku jego bohaterów.

Akcja 6-odcinkowego serialu „Zachowaj spokój” rozgrywa się na zamożnym osiedlu, gdzie pozostająca w bliskich relacjach lokalna społeczność wiedzie spokojne życie. Wszystko zmienia się, gdy 18-letni Adam znika bez śladu. Niebezpieczeństwo szybko eskaluje, a zaniepokojeni rodzice robią wszystko, by chronić swoje dzieci, które u progu dorosłości postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce.

Główne role w drugiej polskiej adaptacji powieści Harlana Cobena zagrają Magdalena Boczarska i Leszek Lichota. Aktorzy wcielają się w szczęśliwe małżeństwo, Annę i Michała Barczyk. Ich syna, Adama, zagra natomiast znany z serialu „Rojst'97” Krzysztof Oleksyn. Do swoich ról powrócą Agnieszka Grochowska i Grzegorz Damięcki, którzy wystąpili już w poprzedniej polskiej ekranizacji powieści autora, „W głębi lasu”. W serialu pojawią się również Jacek Poniedziałek, Justyna Wasilewska, Wiktoria Gorodeckaja i Bartłomiej Topa, a także aktorzy młodego pokolenia: Agata Łabno, Marta Piętka, Jakub Pruski i Mikołaj Śliwa.

– Niezwykle cieszę się z możliwości ponownej współpracy z Netflixem i utalentowanymi polskimi twórcami. Mam nadzieję, że widzowie w Polsce i na całym świecie będą oczarowani zwrotami akcji w „Zachowaj spokój” i cieszę się, że poznają nie tylko nowych bohaterów, granych przez Magdalenę i Leszka, ale także dowiedzą się, jak potoczyły się losy Laury i Pawła po zakończeniu akcji „W głębi lasu”mówi Harlan Coben, autor powieści „Zachowaj spokój”.

Za reżyserię serialu odpowiedzialni są Michał Gazda i Bartosz Konopka, za scenariusz Agata Malesińska i Wojtek Miłoszewski, a za produkcję ATM Grupa. Premiera „Zachowaj spokój” na Netflix zaplanowana jest na 2022 rok.