fbpx

Christo i Jeanne-Claude w Paryżu – piękny epilog

Christo i Jeanne-Claude w Paryżu - piękny epilog
Christo i Jeanne-Claude (1997) (Fot. BE&W)

Warto zobaczyć ich paryską wystawę. A wkrótce po niej ostatni projekt autorstwa Christo i Jeanne-Claude, najsławniejszego duetu artystycznego przełomu XX i XXI wieku.

Łuk Triumfalny w Paryżu zostanie opakowany. Spowije go 25 tys. mkw. srebrzystobłękitnej tkaniny, a sam akt pakowania odbędzie się w niedzielę 18 września 2021 r. Po 16 dniach łuk na nowo ukaże się oczom świata. Nie zobaczy już tego ani Christo, ani Jeanne-Claude. Ona odeszła 11 lat temu, Christo zmarł w maju tego roku. W oczekiwaniu na epilog jedynego w swoim rodzaju zjawiska, którym była ich twórczość, świeżo otwarte po pandemii Centrum Pompidou pokazuje wystawę poświęconą ich paryskim projektom i spędzonym w tym mieście latom.

Christo i Jeanne-Claude w Paryżu - piękny epilog
Pierwszy wspólny monumentalny projekt duetu – mur z beczek po oleju na Rue Visconti (1962). (Fot. materiały prasowe)

Legendy

Opakowywali rzeczy, miejsca, wybrzeża. Wyspy, mosty i budowle. Można śmiało powiedzieć, że tworzyli największe dzieła sztuki współczesnej. Format ich realizacji liczyło się nierzadko w kilometrach. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ostatni akord ich historii wybrzmi właśnie w Paryżu.

Christo i Jeanne-Claude byli parą nomadów, w stolicy Francji żyli zaledwie kilka lat i porzucili ją dla Nowego Jorku. A jednak to miasto odgrywa w ich biografii szczególną rolę. To w Paryżu zaczęli opakowywać, choć z początku nie miejsca czy budowle, lecz meble i przedmioty codziennego użytku. I to w Paryżu się poznali, by związać się na całe życie. Przyszli na świat tego samego dnia, 13 czerwca 1935 r. Christo Wladimirow Jawaszew na północy Bułgarii. Później nie było mu po drodze ani z socrealizmem, ani ze stalinowskim reżimem, który panował w jego ojczyźnie, i w 1956 r. udało mu się nielegalnie dostać do Wiednia. Jeanne-Claude urodziła się w Maroku, wychowywała w Szwajcarii, w Tunisie studiowała filozofię. Do Paryża przybyła w 1957 r. Wkrótce potem poznała błąkającego się po Europie Christo.

Christo i Jeanne-Claude w Paryżu - piękny epilog
Wczesne „opakowane prace” z okresu paryskiego. W tle widać młodego Christo (1963).

Stworzyli idealny duet, w którym on odpowiedzialny był za wizualne koncepcje realizacji, a ona zajmowała się ich logistyką. Żadne z ich najważniejszych dzieł nie istnieje dziś fizycznie; opakowanie Łuku Triumfalnego będzie spektakularnym zdarzeniem, ale szybko przejdzie do legendy. Istotą twórczości pary artystów był proces kreowania takich legend – zdobywanie pozwoleń, gromadzenie funduszy, opracowywanie rozwiązań technicznych, często również negocjacje polityczne.

Christo i Jeanne-Claude w Paryżu - piękny epilog
„Opakowany konik” (1963). (Fot. materiały prasowe)

Nic więcej?

Kluczową pracą na wystawie w Pompidou jest dokumentacja opakowania Pont Neuf. Artyści (którzy mieli już wtedy na koncie m.in. „zapakowane wybrzeże” w zatoce Little Bay koło Sydney) zawinęli ikoniczny paryski most i jego 44 latarnie w złotawą połyskliwą tkaninę w 1985 r. Projekt w ciągu dwóch tygodni istnienia instalacji przyciągnął 3 mln turystów i wprowadził twórczość duetu do świadomości masowego odbiorcy.

Christo i Jeanne-Claude w Paryżu - piękny epilog
„Opakowany” Pont Neuf (1975–85). (Fot. materiały prasowe)

Dlaczego pakowali budynki, wyspy i realizowali inne zakrojone na tytaniczną skalę instalacje? „Ponieważ jest to piękne” – odpowiadali z rozbrajającą prostotą. Nie dopisywali swoim pracom symbolicznych znaczeń. „Opakowany” Pont Neuf to most zapakowany w tkaninę, nic więcej. Nigdy nie przyjmowali zamówień od rządów, władz miejskich czy korporacji, nie korzystali z grantów, darowizn ani wsparcia sponsorów. Monumentalne dzieła powstały z ich funduszy, uzyskiwanych ze sprzedaży kolekcjonerom rysunków, projektów i kolaży związanych z danym przedsięwzięciem.

Geniusz Christo i Jeanne-Claude polegał też na tym, że choć nie nadawali pracom symbolicznych znaczeń, to prace chłonęły znaczenia niczym gąbki. Tak było z Reichstagiem, który opakowywali w 1996 r. W Berlinie, gdzie dopiero co upadł mur dzielący miasto w czasie zimnej wojny. Podobnie będzie z Łukiem Triumfalnym, którego budowę zlecił Napoleon dla upamiętnienia bohaterów rewolucji i wojen, jakie po niej nastąpiły. Plac Zgody rozciągający się u stóp łuku całkiem niedawno był głównym polem bitew, które policja toczyła z uczestnikami protestów ruchu „żółtych kamizelek”. Opakowane przez artystów miejsca nie znikają, przeciwnie, stają się bardziej widoczne. Moment odpakowania przypomina akt odrodzenia. To proste, ale właśnie dlatego takie piękne.

Wystawa „Christo et Jeanne-Claude. Paris!” w Centrum Pompidou w Paryżu potrwa do 19 października.

Rubryka powstaje we współpracy z Jankilevitsch Collection.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze