1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Ryan Murphy wraca do historii, która ukształtowała horror

Ryan Murphy wraca do historii, która ukształtowała horror

Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe)
Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe)
Zanim horror stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych gatunków kina, miał swoje źródło w historii, która wydarzyła się naprawdę. Ryan Murphy sięga po postać Eda Geina – człowieka, którego zbrodnie z lat 50. trwale zmieniły sposób, w jaki kultura przedstawia strach. Serial „Potwór: Historia Eda Geina” nie tyle co rekonstruuje tę historię, a pokazuje, jak z rzeczywistości narodziły się najbardziej ikoniczne obrazy grozy.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Serial „Potwór: Historia Eda Geina” wpisuje się w jeden z najbardziej charakterystycznych trendów współczesnej popkultury: powracanie do historii prawdziwych zbrodni nie tyle po to, by je rekonstruować,a zrozumieć ich wpływ na zbiorową wyobraźnię. Produkcja Netflixa stworzona przez Ryana Murphy’ego i Iana Brennana jest kolejną odsłoną antologii „Potwór”, która wcześniej opowiadała o postaciach takich jak Jeffrey Dahmer. Tym razem sięga do postaci, która w pewnym sensie wyprzedza cały gatunek true crime i jednocześnie stanowi jego fundament. Ed Gein nie był najkrwawszym ani najbardziej „wydajnym” seryjnym mordercą w historii, ale jego zbrodnie miały wyjątkowy rezonans kulturowy, ponieważ wykraczały poza sam akt zabójstwa i dotykały tabu związanych z ciałem, śmiercią i tożsamością

Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe) Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe)

Serial rozgrywa się w realiach lat 50., na odludziu Wisconsin – odizolowanej przestrzeni amerykańskiej prowincji, która działa niemal jak zamknięty ekosystem. Izolacja – społeczna, emocjonalna psychiczna – staje się jednym z kluczowych kontekstów dla zrozumienia postaci Ed Geina (Charliego Hunnama). Twórcy nie koncentrują się wyłącznie na samej przemocy, lecz na procesie jej narastania: na relacji z dominującą matką – postacią kluczową zarówno w rzeczywistości, jak i w serialu, na samotności, na stopniowym zacieraniu granic między tym, co dopuszczalne, a tym co niewyobrażalne. Obserwujemy Geina jak stopniowo pogrąża się w obsesji na punkcie śmierci i ciała, rozwijając zachowania, które później zostaną uznane za jedne z najbardziej makabrycznych w historii kryminalistyki.

Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe) Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe)

Jednocześnie trudno mówić o Edzie Geinie bez odniesienia się do jego ogromnego wpływu na kulturę. To właśnie jego historia stała się bezpośrednią inspiracją dla takich postaci jak Norman Bates z Psychozy, Leatherface z Teksańskiej masakry piłą mechaniczną czy Buffalo Bill z Milczenia owiec. Każda z tych postaci przejmuje inny aspekt jego osobowości i działań: od chorobliwej relacji z matką, przez uprzedmiotowienie ludzkiego ciała, aż po obsesje na punkcie transformacji tożsamości. W tym sensie Gein nie jest jedynie inspiracją – jest raczej matrycą, z której wywodzą się współczesne archetypy horroru.

To porównanie nie jest przypadkowe – Gein w pewnym sensie zawiera w sobie elementy wszystkich tych postaci. Jak Norman Bates, funkcjonuje w cieniu dominującej matki, której wpływ przekracza granice życia i śmierci. Jak Leatherface, traktuje ludzkie ciało jak materiał – coś co można przekształcić, a nawet „nosić”, Jak Buffalo Bill, obsesyjnie próbuje przekraczać granice własnej tożsamości, tworząc iluzję innego „ja”. Serial bardzo świadomie buduje te powiązania, choć nie robi tego wprost. Zamiast cytatów czy wizualnych odniesień proponuje bardziej subtelną grę skojarzeń, w której widz sam zaczyna dostrzegać znajome motywy. Stanowi to interesujące odwrócenie perspektywy: zamiast oglądać fikcyjną historię inspirowaną rzeczywistością, obserwujemy rzeczywistość, która już została przez kulturę przefiltrowana i oswojona. W efekcie postać Eda Geina wydaje się jednocześnie znajoma i obca – jakby należała bardziej do kina niż do historii.

Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe) Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe)

Ten paradoks prowadzi do szerszego pytania o naturę współczesnej fascynacji true crime. Serial, nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale sugeruje, że kluczowa jest tu nie sama przemoc, lecz jej forma – sposób w jaki zostaje opowiedziana, uporządkowana i przekształcona w narrację. Ed Gein staje się więc figurą graniczną: kimś, kto przekracza nie tylko normy społeczne, ale również granice między faktem, a jego kulturową reprezentacją.

Warto przy tym zauważyć, że taka strategia narracyjna niesie za sobą pewne ryzyko. Serial balansuje na cienkiej granicy między analizą a estetyzacją przemocy – problem, który od lat towarzyszy całemu gatunkowi. Skupienie się na postaci sprawcy może prowadzić do jego niezamierzonej mitologizacji, a tym samym przesunięcia uwagi z ofiar na sam akt przemocy. Twórcy starają się ten problem równoważyć, akcentując kontekst psychologiczny i społeczny, choć nie zawsze udaje się całkowicie uniknąć wrażenia, że oglądamy historię już częściowo przetworzoną przez popkulturę.

A jednak trudno odmówić tej opowieści siły oddziaływania. Historia Eda Geina powraca, ponieważ dotyka czegoś bardziej fundamentalnego niż sama zbrodnia – lęku przed rozpadem tożsamości, przed utratą kontroli nad własnym ciałem, przed przekroczeniem granic, które definiują człowieczeństwo. Te elementy zostały później rozwinięte przez kino grozy, czyniąc z nich swoje główne motywy.

Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe) Kadr z serialu „Potwór: Historia Eda Geina” (Fot. materiały prasowe)

„Potwór: Historia Eda Geina” przypomina, że horror nie jest wyłącznie gatunkiem filmowym, a sposobem przetwarzania rzeczywistości. Zanim pojawił się na ekranie, istniał w historii – w postaciach takich jak Ed Gein, które stały się jego niezamierzonymi prekursorami. w tym sensie serial nie tyle opowiada o potworze, ile pokazuje moment, w którym potwór po raz pierwszy został rozpoznany i nazwany.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE