7 filmów o znanych muzykach, które musisz obejrzeć

Po rewelacyjnym „Bohemian Rhapsody” opowiadającym historię legendarnego i jedynego w swoim rodzaju Freddiego Mercury, filmy o życiu i twórczości największych osobistości ze świata muzyki stają się coraz bardziej popularne. Nic dziwnego, że opowieści na temat takich nazwisk jak Bowie, John czy Dion pojawiają się na horyzoncie. I szykują się na wielkie hity.

1. „Rocketmen” – historia Eltona Johna, która niebawem ujrzy światło dzienne. Wyjątkowo barwna postać brytyjskiego piosenkarza i kompozytora, autora takich hitów jak: „Can you feel the love tonight?”, czy „Your song” interesuje i inspiruje innych twórców od dawna, ale po raz pierwszy zdecydowano się nakręcić pełnometrażowy film opowiadający nie tylko o jego wielkim talencie i charyzmie scenicznej, ale także o mężczyźnie, który przez lata zmagał się z uzależnieniami, problemami psychicznymi oraz niezrozumieniem ze strony najbliższych. W kinach na przełomie maja i czerwca.

2. „Power of love” – niedawno zapowiedziany film o Celine Dion, który opowie historię jej dzieciństwa, młodości, aż po czasy największej kariery piosenkarki. Podobno artystka wraz z wytwórnią zatwierdziła już plany oraz projekt filmu i zgodziła się na wykorzystanie swoich najpopularniejszych piosenek. Wiele informacji wskazuje na to, iż Valerie Lemercier, francuska aktorka i reżyserka będzie odpowiedzialna za koordynowanie prac przy powstającej biografii Dion, a także ma zagrać główną bohaterkę. Film zapowiedziano na 2020 r.

3. „Stardust” – opowieść o jednym z najbardziej charyzmatycznych, a jednocześnie bezkompromisowych i budzących ogromne emocje muzyków, czyli zmarłym trzy lata temu Davidzie Bowie. Artysta, który za życia przeszedł do historii, uznawany za jednego z największych muzyków rockowych wszech czasów, nie mógł nie doczekać się swojego filmu biograficznego. Jak się okazuje w rolę Davida wcielić się ma młody aktor i muzyk Johnny Flynn.

4. „Bohemian Rhapsody” – wątpimy, by ktokolwiek tutaj nie znał tego filmu, ale jeśli jakimś cudem ominęła kogokolwiek ta pozycja, powinien szybko udać się do kina. Mistrzowska rola Ramiego Malka nominowanego do Oscara okraszona najlepszymi kawałkami i wycinkami z życia nie tylko samego lidera, ale także całego zespołu Queen.

5. „Green Book” – być może postać niejakiego Doktora Shirleya nie jest wszystkim tak dobrze znana, jak Davida Bowiego, jednak warto to nazwisko znać. I przede wszystkim pójść na jeden z najlepszych filmów ostatnich miesięcy, który w niezwykle przyjemny, wzruszający i empatyczny sposób ukazuje niezwykłą relację, jaka połączyła prostego faceta żyjącego nieco na bakier z prawem z ekstrawaganckim i na pozór wyniosłym muzykiem – Donem Shirleyem. Zapewniamy, że to jeden z mocniejszych obrazów tego roku, z ogromną szansą na Oscara (i świetnym, nie do podrobienia Viggo Mortensenem w roli głównej).

6. „Ray” – produkcja sprzed ponad 10 lat, jednak wciąż zasługująca na przypomnienie. Opowieść o życiu i niebywałym talencie legendy jazzu i bluesa, Rayu Charlesie, który pomimo przeciwności losu, choroby i cenzury udowadnia milionom ludzi nieprzeciętne umiejętności, które pozwalają określić go jednym słowem. Geniusz.

7. „Sugar Man” – nie ma chyba drugiej bardziej wzruszającej i dającej do myślenia biografii kinowej, jak historia muzyka o nazwisku Sixto Rodriguez, który w wyniku różnych pomyłek, nieporozumień i przeciwności losu nie osiągnął takiego sukcesu, jaki od początku mu wróżono. A mówiono, że talentem przewyższał takie nazwiska jak Bob Dylan, czy Miles Davies. Pozycja obowiązkowa, zwłaszcza dla tych, którzy nie mogą wybaczyć sobie bądź innym „zmarnowanej szansy”.