1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Moda PRL-u łączy pokolenia

Moda PRL-u łączy pokolenia

Natalia Wąsik - to ona wpadła na pomysł, by utworzyć Muzeum Dany i Odry.  Sama zbiera materiały, dociera do byłych pracowników zakładów, analizuje archiwa i angażuje lokalną społeczność, by  muzeum powstało i się rozwijało. (Fot. archiwum prywatne bohaterki)
Natalia Wąsik - to ona wpadła na pomysł, by utworzyć Muzeum Dany i Odry. Sama zbiera materiały, dociera do byłych pracowników zakładów, analizuje archiwa i angażuje lokalną społeczność, by muzeum powstało i się rozwijało. (Fot. archiwum prywatne bohaterki)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Natalia Wąsik odkrywa fascynującą historię zakładów produkcyjnych Dana i Odra, w których w szczytowym momencie pracowało ponad dwa i pół tysiąca kobiet. Rozmawia ze szwaczkami, które współtworzyły polską modę, dociera do setek zapomnianych dokumentów i gromadzi eksponaty, które będzie można oglądać w stacjonarnym muzeum w Szczecinie.

Dlaczego tak mało wiemy o historii Dany i Odry, największych producentów odzieży tamtego okresu? Nikt jeszcze nie opracował informacji na ich temat, jestem pierwszą osobą, która się tym na poważnie zajmuje. Od lutego 2019 przejrzałam około 800 teczek z dokumentami i dziesięć tysięcy numerów „Kuriera Szczecińskiego”, które teraz skrupulatnie czytam. Podchodzę do tego z dużym respektem. W archiwum w Łodzi, w którym spędziłam dwa tygodnie, przed wydaniem każdej teczki, każda pojedyncza strona musiała przejść paginację, ponieważ one nie zostały nawet w tamtym czasie opracowane do wydania. Zaczynam powoli upowszechniać te informacje, ponieważ chciałabym, aby jak największa liczba ludzi miała możliwość poznania tej niezwykłej historii.

To, czym się teraz zajmujesz, przypomina mi książkę „Aleja Włókniarek” Marty Madejskiej, która zaczęła rozmawiać z łódzkimi pracownicami fabryk. Jak reagują osoby, do których docierasz, a które pracowały przez wiele lat w zakładach? Czuję, że sprawiam, że te osoby czują się ważne. Często słyszę „jestem wzruszona” albo „nikt mnie przez tyle lat o to nie zapytał”. Ta historia rezonuje, mnóstwo osób się do mnie zgłasza i chce opowiadać o tamtych czasach. Teraz mam na liście ponad pięćdziesiąt nazwisk  byłych pracowników Dany i Odry, z którymi będę się kontaktować. Osoby, które tam pracowały, mają świadomość tego, co współtworzyły i są z tego bardzo dumne. Ale upadek tych firm zakończył się ogromnym niesmakiem związanym z prywatyzacją w 1997 roku. W tamtym czasie brakowało w firmie specjalistów. Brano po prostu stare wzory, których nie umiano porządnie odszyć.

Na przykład pani Małgorzata, z którą rozmawiałam, przyjechała do Szczecina z Łodzi w połowie lat 80., ponieważ marzyła o tym, żeby pracować w Danie. Była na stażu we wszystkich działach, więc doskonale wie, jak funkcjonował wtedy zakład. Dziś jest właścicielką firmy Dana Nova, która szyje wyłącznie na eksport i zatrudnia kobiety, które pracowały wcześniej w zakładach.

Na zdjęciu Pani Walentyna (w środku) przez wiele lat pracowała w Danie, z wnuczką Olgą (po lewej) i Natalia Wąsik. (Zdjęcie: zrzut ekranu z Instagrama @muzeumdanyiodry) Na zdjęciu Pani Walentyna (w środku) przez wiele lat pracowała w Danie, z wnuczką Olgą (po lewej) i Natalia Wąsik. (Zdjęcie: zrzut ekranu z Instagrama @muzeumdanyiodry)

Dzięki organizacjom takim jak „Kupuj odpowiedzialnie” coraz więcej słyszymy o bardzo trudnych warunkach pracy szwaczek zatrudnionych w polskich zakładach. Jak to wyglądało w tamtym czasie? Dziś wiele tych kobiet skarży się na bóle kręgosłupa czy nadgarstków, dlatego że przez wiele lat wykonywały te same, powtarzalne czynności. Mam jednak wrażenie, że idealizują tamte czasy, ponieważ tak bardzo kochały Danę. W rozmowach często wspominają smak kawy zbożowej czy miętowej herbaty, która była rozdawana w trakcie upałów, nie narzekają. Ale w dokumentach można znaleźć informacje, że te warunki nie były dobre, ale zmieniały się na przestrzeni lat. Pracowało się na dwie zmiany, w jednym tygodniu od 06:00 do 14:00, w drugim od 14:00 do 22:00. Zatrudnionych było około dwóch i pół tysiąca osób, z czego 90 proc. stanowiły kobiety. Później zaczęto zwracać uwagę na to, że nie ma wentylacji, że jest duszno i głośno. Dlatego w 1976 roku powstała nowa fabryka Dany przy ulicy Wyzwolenia i tam panowały już lepsze warunki.

Co ci najbardziej utkwiło w pamięci podczas tych rozmów, a może było coś, co cię zaskoczyło? Najbardziej fascynuje mnie w tym temacie, to że wszystkie moje rozmówczynie są takie dumne z tego, że były częścią tej historii. Mam w swoich zbiorach wyniki ankiety pracowniczej przeprowadzonej na potrzeby pracy magisterskiej o Danie, która powstała w latach 70. Ponad 80 proc. osób było bardzo zadowolonych z pracy, z warunków, z przyjaźni, które tam nawiązywały.

Przed naszą rozmową zadzwoniłam do mojej mamy, która w młodości mieszkała w Szczecinie, żeby zapytać ją o wspomnienia związane z tymi ubraniami. Dla mojej mamy odzież z Dany i Odry była po prostu za droga. Druga rzecz o jakiej mówiła, to brak dostępności do tych wyrobów. Na przestrzeni lat to się bardzo zmieniało. Jeśli chodzi o Odrę, to ludzie często kupowali jeansy i handlowali nimi na Wschodzie. Oczywiście one swoje kosztowały. Mam jedną parę jeansów z Odry z metką, na której widnieje cena 800 zł, ale one zostały wyprodukowane już w latach 80., więc wtedy też były inne zarobki niż powiedzmy w latach 60. Mam w  zbiorach katalog, który pokazuje miejsca, do których Dana dystrybuowała w latach 70. swoje ubrania, m.in. do Powszechnych Domów Towarowych czy Spółdzielni Domów Towarowych. Druga część umieszczonej tam grafiki jest jeszcze ciekawsza, bo są na niej zaznaczone zagraniczne rynku zbytu. Jest tu Norwegia, Dania, RFN, Związek Radziecki, Liban i Ghana. Do tej ostatniej wysłano na przykład 100 sztuk męskich spodni.

(Fot. Muzeum Dany i Odry) (Fot. Muzeum Dany i Odry)

(Fot. Muzeum Dany i Odry) (Fot. Muzeum Dany i Odry)

A ile sztuk odzieży rocznie produkowała Dana? To również bardzo się zmieniało na przestrzeni lat. Dana powstała w 1945 roku jako Państwowe Zakłady Konfekcyjne, szyła ubrania dla wojska i dla ludności cywilnej. W dokumentach zachowały się dokładne informacje, ile wtedy produkowano szlafroków, ile sukienek dziewczęcych. Komórka wzornicza powstała dopiero w 1962 roku, na jej czele stała pani Zofia Zdun-Matraszek. Ciężko porównać produkcję z lat 50. przykładowo z tym, co działo się dwadzieścia lat później. Od 1968 r. w Danie i Odrze wypuszczono rocznie około 500 wzorów. Dotarłam do zamówienia dla Związku Radzieckiego, do którego wysłano 300 tysięcy takich samych koszul. To były całkiem spore ilości ubrań.

Jak wyglądały te ubrania, które były dostępne na polskim rynku? W wielu opracowaniach o modzie czasów PRL mówi się o bardzo dobrej jakości tzw. rzeczy z odrzutów, czyli tych, które nie spełniały norm jakości na rynki zagraniczne. Rzeczy, które były produkowane na eksport, w ogóle nie miały metki Dany, ponieważ były szyte na zamówienie i miały doszywane nazwy kontrahentów. Takie też mam w swoich zbiorach. Jeśli taka była, oznaczało to, że ubranie powstałą z myślą o polskim rynku. Odrzuty z eksportu nie były dostępne dla przypadkowych klientów, one rozchodziły się wśród pracowników. W przyzakładowym sklepie można było kupić przysłowiowe „mydło i powidło”, ale niektóre towary były dostępne tylko do tych, którzy w Danie pracowali.

Natalia Wąsik nie ustaje w zgłębianiu historii zakładów Dana i Odra. Dociera do archiwalnych materiałów i zdjęć. W budynku z pocztówki znajdowała sie kiedyś szwalnia.  (Zdjęcie: zrzut ekranu z Instagrama @muzeumdanyiodry) Natalia Wąsik nie ustaje w zgłębianiu historii zakładów Dana i Odra. Dociera do archiwalnych materiałów i zdjęć. W budynku z pocztówki znajdowała sie kiedyś szwalnia.  (Zdjęcie: zrzut ekranu z Instagrama @muzeumdanyiodry)

W swoich zbiorach masz w tym momencie 327 eksponatów. Jaka jest jakość tych rzeczy? Nie da się jej porównać z tym, co można kupić dziś w sklepach. Dana jest o wiele trudniejsza do przeanalizowania, bo co dekadę asortyment i jego jakość mocno się zmieniał. Kiedy zaczęłam zgłębiać wątek haftowanej odzieży w Odrze w latach 70. , którą projektował pan Kalwaryjski, to odkryłam świetne wzory i ubrania doskonałej jakości. Na przykładzie moich zbiorów można zobaczyć też, jak wyglądała fascynacja sztucznymi tkaninami, które w tamtym czasie wydawały się takie nowoczesne i zachodnie, ale ich jakość pozostawiała wiele do życzenia. O wiele lepsze są rzeczy bawełniane, które produkowała Dana.

Pierwszą sukienkę do swoich zbiorów znalazłaś przez Internet. A jak wygląda poszukiwanie kolejnych obiektów do twojej kolekcji? Mam sporo znajomych, którzy siedzą na  różnego rodzaju grupach Facebookowych z odzieżą vintage i mają oko do wyszukiwania takich ubrań oraz kilka zaprzyjaźnionych sklepów, ale sporo rzeczy pochodzi od osób prywatnych. Coraz więcej ludzi wie, że kupuje wszystko z Dany i Odry, więc piszą do mnie, kiedy uda im coś znaleźć.

(Fot. Muzeum Dany i Odry) (Fot. Muzeum Dany i Odry)

A czy masz jakąś ulubioną rzecz w swojej kolekcji? Wydaje mi się, że mam takie nietypowe podejście do tych ubrań. Od początku sobie powtarzałam, że nie będę w stanie pracować z tymi rzeczami, jeśli będę patrzeć na nie przez pryzmat tego, czy coś mi się podoba, czy nie, bo moja ocena jest w ogóle nieistotna. Te ubrania są dla mnie efektem tego, co się tam działo, bardziej interesuje mnie ta zakulisowa historia.

Więcej informacji na stronie muzeumdanyiodry.pl

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Klasyka z charakterem - prezenty od Patrizii Pepe. Poczuj moc czerwieni, poczuj przypływ energii

Torebka 1290 zł, zestaw pierścionków 340 zł, skórzane kozaki 1640 zł, marynarka 1640 zł, koszula 940 zł, mini spódnica 940 zł, torebka 1290 zł
Torebka 1290 zł, zestaw pierścionków 340 zł, skórzane kozaki 1640 zł, marynarka 1640 zł, koszula 940 zł, mini spódnica 940 zł, torebka 1290 zł
Zobacz galerię 19 Zdjęć
Czerwony to nie tylko kolor świąt, jest on również związany z rockowym i nonszalanckim duchem Patrizii Pepe. Czerwień symbolizuje energię, siłę i pasję kobiet. Ta barwa to magiczne tło, które zapowiada świąteczny sezon, prezenty i radość. W damskiej szafie czerwień to zmysłowość i pewność siebie.

Święta to czas niespodzianek, domowego ciepła i porywającego stylu. Świąteczna kolekcja Patrizia Pepe została zaprojektowana w duchu włoskiej klasyki - eleganckie projekty, które wyróżnia wysoka jakość, co czyni ubrania ponadczasowymi. Jednak tym, co je dodatkowo wyróżnia są oryginalne wykończenia, nietypowe kroje oraz niezwykły dobór tkanin. Każdy, kto zechce obdarować ukochaną osobę znajdzie w świątecznej kolekcji  coś ciekawego. Sukienka w glam-popowym stylu z nadrukiem w kolorowe kwiaty, bluzka i koszulka z domieszką lureksu i filcowych wzorów coupé, lateksowe spódnice i spodnie, które oddają odważnego ducha marki to tylko niektóre propozycje.

Marynarka 1640 zł Marynarka 1640 zł

Spodnie  840 zł Spodnie  840 zł

W kolekcji znajdziemy również bardziej casualowe elementy garderoby, które idealnie sprawdzą się na rodzinnych spotkaniach.

Sweter „Ugly Jumper” 1090 zł (Fot. materiały prasowe Patrizia Pepe) Sweter „Ugly Jumper” 1090 zł (Fot. materiały prasowe Patrizia Pepe)

Patrizia Pepe słynie z akcesoriów, o których marzy wiele kobiet. Mucha będąca symbolem marki jest elementem dekorującym niemal wszystkie akcesoria i dodającym im efektu glamour. Kultowa torba „Fly Bag” dostępna jest w różnych wersjach kolorystycznych, od czarnej lakierowanej przez czerwień aż po srebro. Idealną propozycją na prezent mogą  być skórzane dodatki i biżuteria, która uzupełni każdą stylizację. Boże Narodzenie już za rogiem. Zainspiruj się!

Portmonetka 540 zł Portmonetka 540 zł

Torebka 1540 zł Torebka 1540 zł

Portfel 740 zł Portfel 740 zł

Ubrania i dodatki marki znajdziesz w sklepach stacjonarnych  i na stronie marki patriziapepe.com Instagram: @patriziapepe

 

 

  1. Moda i uroda

Kosmetyczne prezenty pod choinkę

fot. iStock, materiały prasowe Montblanc, Infemini, Kontigo
fot. iStock, materiały prasowe Montblanc, Infemini, Kontigo
Zobacz galerię 25 Zdjęć
Choć tegoroczne Święta będą inne niż zwykle, dla wszystkich, którzy zastanawiają się jeszcze nad zrobieniem niespodzianki ukochanej osobie, podpowiadamy, jakie nowości kosmetyczne zrobiły na nas szczególne wrażenie, i które polecamy jako idealny prezent pod choinkę. 

Fanki dbania i stylizacji włosów będą z niego zachwycone. Zestaw nawilżający do włosów suchych Kevin Murphy Shine Bright to wybór najlepszych kosmetyków do nawilżenia, wygładzenia i dodania włosom blasku. W skład zestawy wchodzi szampon nawilżający, który zawiera wyciąg z owoców śliwki Kakadu o wysokim stężeniu witaminy stymulującej produkcję elastyny i kolagenu, odżywkę przeznaczona do włosów bardzo zniszczonych i naturalnie suchych, wypełnioną antyoksydantami nadającymi włosom połysk i zapobiegającymi utracie wilgoci oraz odżywiający olejek Young Again, dzięki któremu włosy są dobrze odżywione, lekkie i sprawiają wrażenie odmłodzonych. Tę linię pokochają nie tylko właścicielki włosów zniszczonych, ale również te, które chcą zapewnić im jak najlepszą ochronę w czasie niskich temperatur i przesuszonego powietrza.

fot. zestaw Kevin Murphy Shine Bright (dostęp: hair2go.pl) fot. zestaw Kevin Murphy Shine Bright (dostęp: hair2go.pl)

Ciekawą propozycją dla tych, które chcą zapewnić skórze młody wygląd jest zestaw kosmetyków Yonelle, którego składniki działają jak bomba nawilżająca. Wśród bestsellerowych produktów znajdziemy m.in. krem z kwasem hialuronowym na dzień i noc - intensywnie nawilżający przez całą dobę, dzięki któremu skóra nabiera jedwabistej gładkości i świeżości; krem pod oczy i na powieki, który dzięki innowacyjnej funkcji hydrowypełniania i ujędrniania sprawia, że zmarszczki pod oczami i „kurze łapki” stają się mniej widoczne oraz upiększające płatki pod oczy, które już w ciągu 15 minut spektakularnie odświeżają skórę, nasycając ją wilgocią. Zmniejszają „worki” pod oczami, będące następstwem np. braku snu czy palenia papierosów, rozjaśniają niezdrowy koloryt skóry.

fot. zestaw kosmetyków Yonelle fot. zestaw kosmetyków Yonelle

Marka Bathbee wprowadza na rynek maski do ciała na bazie miodu wielokwiatowego, które doskonale wpływają na kondycję i wygląd skóry. Maska bogata jest w cukry, kwasy omega, karotenoidy, sole mineralne oraz liczne witaminy, dzięki którym kosmetyk sprawdzi się również dla osób borykających się z problemami skórnymi. Ponadto, zawarty w masce wosk sprawia, że skóra ma zapewnioną ochronę przed utratą wilgoci. Maska miodowa to absolutny must have wszystkich wielbicielek naturalnej pielęgnacji.

fot. maska miodowa Bathbee fot. maska miodowa Bathbee

Zestaw świąteczny Eau Thermale Avène Hydrance to idealny prezent stworzony z myślą o osobach, które potrzebują intensywnego nawilżenia skóry. Ekskluzywny komplet zawiera krem nawilżający do skóry wrażliwej, suchej i bardzo suchej, który dzięki kremowej, odżywczej konsystencji po nałożeniu pozostawia uczucie odświeżenia oraz przywraca skórze komfort i jedwabistość, a także krem kojący pod oczy z łagodzącym alfa-bisabololem, który koi podrażnioną skórę oraz zmniejsza zaczerwienienia i uczucie ściągnięcia. Świetny pomysł na podarowanie najbliższym skutecznej i bezpiecznej pielęgnacji.

fot. materiały prasowe Avene fot. materiały prasowe Avene

Mało co sprawia taką przyjemność po całym dniu, jak aromatyczna, gorąca kąpiel. Jeśli chcesz obdarować ukochaną osobę najprzyjemniejszym olejkiem, który nie tylko pozostawi skórę gładką i odżywioną, ale również zrelaksowaną, powinnaś wypróbować nowość dostępną w sklepie pell.pl - Aromatherapy Associates Shower Gel, czyli 4  aromatyczne olejki do kąpieli. Olejki po nałożeniu na ciało, pod wpływem wody zmieniają się w delikatne mleczko, które działa zarówno nawilżająco jak i oczyszczająco. Idealne dla tych, które potrzebują chwili oddechu i odrobiny relaksu.

fot. olejek Aromatherapy Associates (dostęp: pell.pl) fot. olejek Aromatherapy Associates (dostęp: pell.pl)

Kolejnym ciekawym pomysłem dla tych, które chciałyby zadbać o skórę, ciągle narażoną na miejskie zanieczyszczenia, szkodliwe światło emitujące na nas bezustannie z wszelkiego rodzaju urządzeń i wiele innych czynników, które pogarszają jej stan, jest zestaw Skincare Expert od marki Floslek. Linia zawiera kosmetyki ze śluzem ślimaka, który ma wiele właściwości, zarówno kosmetycznych, jak i leczniczych o szerokim zakresie działania. Przede wszystkim pozwala na szybką regenerację uszkodzeń skóry, ale również pobudza procesy syntezy włókien kolagenu i elastyny, wzmacnia elastyczność skóry. Chroni również naskórek przed wnikaniem drobnoustrojów i przed wolnymi rodnikami. Warto z niego skorzystać.

fot. zestaw Floslek fot. zestaw Floslek

Połączenie owocowej czarnej porzeczki z iskrzącą miętą, intensywną piwonią i zmysłową różą przyniosło nam jeden z najpiękniejszych i najbardziej zmysłowych zapachów tego sezonu - Victoria's Secret Bombshell Passion. Nowy zapach, którego twarzą została jedna z najpiękniejszych modelek świata - Joan Smalls to idealny pomysł na prezent dla tych kobiet, które uwielbiają odważne nuty zapachowe. Zamknięty w przepięknym, seksownym flakonie stanowi obowiązkową pozycję wśród kolekcji niezwykle esencjonalnych i wyrazistych zapachów.

Choć ciężko nam wybrać, który z zestawów przypadł nam najbardziej do gustu (szampony i balsamy posiadają różne bazy m.in. z organicznego masła cupuaçu, z wyciągu granatu, z włókien lnu, masła mango, czy piwonii) polecamy je dla wszystkich pragnących odżywienia i regeneracji włosów. Pięknie zapakowane zestawy świąteczne składające się z szamponów i balsamów to bogactwo naturalnych składników wzmacniających włosy i nadających im blasku. Zestawy od Klorane polubią także posiadaczki cienkich włosów - linia na bazie włókien lnu wzmacnia i nadaje włosom grubość od nasady!

 

fot. materiały prasowe Klorane fot. materiały prasowe Klorane

Zestaw naturalnych kosmetyków beBIO, w którym kryją się produkty do pielęgnacji twarzy z serii odżywczo - regenerującej, w tym świetny płyn micelarny i krem na noc idealnie sprawdzi się jako prezent pod choinkę. W zestawie znajdziemy też tonik do twarzy, krem pod oczy, serum do twarzy oraz balsam do ust. Całość świetnie sprawdzi się jako forma pielęgnacji w trakcie zimy oraz ochrona skóry przed smogiem i zanieczyszczonym powietrzem.

fot. materiały prasowe beBio fot. materiały prasowe beBio

 

Pierwsza naturalna marka kosmetyków Kontigo - Moonish Natural, której współtwórcą jest ulubieniec gwiazd, makijażysta Harry J to innowacyjne formuły zamknięte w przepiękne opakowania nawiązujące do romantycznego motywu księżycowego nieba pełnego gwiazd. W ofercie marki znajdują się m.in. wyrównujące koloryt podkłady i korektory, sypkie pudry do twarzy zapewniające aksamitne i gładkie wykończenie makijażu, róże i bronzery oparte na mineralnych składnikach, rozświetlacze z naturalnymi pigmentami i drobinkami, pomadki do ust, cienie do powiek złożone z satynowych, błyszczących oraz matowych formulacji oraz wiele innych kosmetyków, które dzięki delikatnym formułom i przyjemnym konsystencjom stały się jednymi z naszych ulubionych, codziennych kosmetyków. Idealne na prezent dla wszystkich fanek nowinek kosmetycznych.

fot. materiały prasowe Kontigo fot. materiały prasowe Kontigo

Nowa Linia Natura Siberica Oblepikha C-Berrica oparta jest na bazie organicznego hydrolatu z Rokitnika Ałtajskiego, który posiada potężne właściwości antyoksydacyjne, nawilżające i uelastyczniające skórę. W skład linii wchodzą produkty, które łącznie mogą stanowić idealne kosmetyki do codziennej pielęgnacji na każdym jej etapie. Wśród "perełek" nowej linii znajduje się oczyszczający żel do twarzy do codziennego stosowania, rewitalizujący peeling-maska do twarzy, który gwarantuje efekt czystej i miękkiej skóry oraz tonizujący krem-fluid do twarzy, który zapewnia skórze energię na cały dzień.

fot. materiały prasowe Oblepikha C-Berrica fot. materiały prasowe Oblepikha C-Berrica

Jednym z najpiękniejszych prezentów są perfumy, aczkolwiek wybór tego jedynego zapachu może okazać się trudnym zadaniem. Wśród nowości godnych polecenia znajduje się nowy zapach Montblanc Signature, który wyglądem flakonu nawiązuje do znanego białego pióra Montblanc Meisterstuck. Słynny emblemat marki – gwiazda – umieszczona na korku, przypomina o korzeniach i wartościach marki. Mocna woń piżma miesza się tu ze słodką klementynką i delikatną wanilią, dając całości olśniewający efekt, zapach pełen kontrastów. Ta oryginalna kompozycja zapachowa to świetny pomysł na prezent dla kobiet lubiących się wyróżniać.

fot. materiały prasowe Montblanc Signature fot. materiały prasowe Montblanc Signature

Problem cellulitu dotyczy większości z nas. Jednym z najbardziej skutecznych i profesjonalnych rozwiązań jest antycellulitowa linia Body Strategist od marki Comfort Zone poświęcona ujędrnianiu i modelowaniu ciała. Dietę oraz aktywność fizyczną, którą stosujemy, aby uporać się z cellulitem warto wzbogacić codzienną pielęgnacją, która maksymalizuje i stymuluje spalanie tkanki tłuszczowej. Krem termogoniczny z linii Body Strategist sprawdzi się w walce z cellulitem tłuszczowym, a krem-żel antycellulitowy likwiduje obrzęki i niedoskonałości spowodowane zatrzymaniem wody w organizmie. Cała linia to luksusowy dodatek do codziennej, domowej pielęgnacji.

fot. materiały prasowe Comfort Zone fot. materiały prasowe Comfort Zone

Degradacja włókien kolagenu i elastyny jest nieunikniona. Rozpoczyna się już około 20. roku życia, a wraz z biegiem lat, proces ten postępuje. Aby zminimalizować efekty procesu starzenia warto wdrożyć tzw. pielęgnację prewencyjną, która utrzyma dobrą kondycję skóry wokół oczu. Z myślą o utrzymaniu zdrowej i jędrnej skóry oczu Pure by Clochee stworzyło kolejny fantastyczny produkt - krem pod oczy Lumi, w którym 98 % to składniki pochodzenia naturalnego. Zawartym w nim ekstrakt z granatu nawilża i dostarcza składniki mineralne, a wybrane składniki aktywne zawarte w kremie pomagają opóźnić powstawanie tzw. kurzych łapek i zmniejszyć obrzęki.

fot. materiały prasowe Pure by Clochee fot. materiały prasowe Pure by Clochee

Nowość od Sylveco to trzy sera z różnymi właściwościami, które pomogą pielęgnować skórę twarzy, zwłaszcza w okresie zimowym. Tu sprawdzi się przede wszystkim serum z witaminą C, które rozjaśni cerę, wyrówna jej koloryt oraz przywróci jej witalność. Dla tych, których głównym zmartwieniem są coraz liczniejsze zmarszczki polecamy natomiast serum regenerujące, które zawiera wyjątkową kompozycję olejów z ogórecznika, opuncji figowej i nasion pomidora, która działają silnie regenerująco i łagodząco. Serum wygładzające zaś niweluje przebarwienia, redukuje wypryski i inne niedoskonałości. To trio to świetny pomysł na prezent dla osób lubiących zadbaną skórę i ciekawe nuty zapachowe.

fot. materiały prasowe Sylveco fot. materiały prasowe Sylveco

Podaruj ukochanej osobie wyjątkowy komfort świeżości i czystości dzięki luksusowej terapii SPA. Kuracja Rated Green zawiera parzony na zimno organiczny hibiskus oraz starannie dobrane składniki roślinne. Dodatek miodu sprawia, że sucha skóra głowy pozostaje nawilżona, a włosy lekkie i wyjątkowo miękkie. Zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego i nie wymaga stosowania dodatkowej odżywki!

 

fot. materiały prasowe Rated Green fot. materiały prasowe Rated Green

Pozostając przy pielęgnacji włosów warto polecić linię marki Biovax z octem jabłkowym, która zapewni im znaczne wzmocnienie i blask. To intensywnie oczyszczająca kuracja, w ramach której znajdziemy szampon, maskę oraz spray nabłyszczający przeznaczony dla włosów potrzebujących wzmocnienia, wygładzenia i przywrócenia im naturalnego blasku. Duży plus za opakowania w 100% pochodzące z recyklingu, które nadają się do ponownego przetworzenia.

fot. materiały prasowe Biovax fot. materiały prasowe Biovax

Czy może być lepszy prezent dla ukochanej, bliskiej osoby niż nasza opieka i troska? Zwłaszcza w tych trudnych czasach powinniśmy przekazywać pozytywną energię osobom, które potrzebują naszego zainteresowania i wsparcia. Jednym z najlepszych prezentów dla bliskich kobiet mogą być więc pakiety świąteczne Infemini, które obejmują szereg badań laboratoryjnych stworzonych z myślą o podstawowej profilaktyce zdrowotnej, takich jak: morfologia, badanie moczu ogólne, glukoza na czczo, lipodogram: HDL, LDL, trójglicerydy, cholesterol, ALT, AST, TSH, OB., sód, potas i magnez w surowicy, witamina D3. Drugi pakiet dotyczy badań ginekologicznych w ramach których znajdziemy m.in. USG ginekologiczne, cytologię i USG piersi. To wspaniały sposób, aby wspólnie zadbać o zdrowie ukochanych kobiet.

fot. materiały prasowe Infemini fot. materiały prasowe Infemini

Wybranie idealnego prezentu dla mężczyzny nie zawsze jest łatwym zadaniem. Nowością kosmetyczną, która może przypaść do gustu wymagającym panom jest naturalny dezodorant dla mężczyzn 4organic Mr Gentle zawierający aż 99% surowców pochodzenia naturalnego. Bazą kosmetyku jest naturalny minerał ałun, który skutecznie zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego zapachu, ma działanie antybakteryjne, antyseptyczne i ściągające, dlatego nie pozwala drobnoustrojom rozwijać się w miejscu aplikacji na skórze. To idealny wybór dla mężczyzn z wrażliwą skórą i tych, którzy cenią naturalną pielęgnację.

fot. materiały prasowe 4organic fot. materiały prasowe 4organic

Najlepiej sprzedająca się marka tworząca kosmetyki do make-upu w Polsce, czyli Eveline ma w swojej ofercie wiele bestellerów, które ucieszą każdą fankę makijażu. Jednym z naszych ulubionych jest paleta cieni do powiek składająca się z dwunastu mocno napigmentowanych cieni, dzięki którym można poeksperymentować zarówno z codziennym, jak i wieczornym makijażem. Całość zamknięta jest w eleganckim opakowaniu z lusterkiem. W zestawie znajduje się także, dwustronny, profesjonalny pędzelek, umożliwiający precyzyjną aplikację i roztarcie cieni na górnej i dolnej powiece.

fot. materiały prasowe Eveline fot. materiały prasowe Eveline

Przeciwzmarszczkowe cudo, czyli serum z kwasem hialuronowym od Grown Alchemist to świetny pomysł na prezent dla tych kobiet, które marzą o idealnym nawilżeniu twarzy i dla których ważne jest przeciwdziałanie skutkom ekspozycji środowiskowej, w tym nadmiernej ekspozycji na ogrzewanie i suche powietrze. Serum zawiera złożoną kombinację cząsteczek hialuronianu pochodzenia roślinnego, dzięki czemu pomaga skórze utrzymać optymalny poziom nawilżenia. Zamknięty w niewielkiej, szklanej buteleczce powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce.

fot. materiały prasowe Grown Alchemist (dostęp: pell.pl) fot. materiały prasowe Grown Alchemist (dostęp: pell.pl)

  1. Moda i uroda

"Emily w Paryżu" - stylizacje inspirowane bohaterką serialu Netfliksa

fot. materiały prasowe Netflix
fot. materiały prasowe Netflix
Zobacz galerię 33 Zdjęcia

Sukces, jaki odniósł serial "Emily w Paryżu" dla jednych jest niezrozumiały (serial pomimo wysokiej oglądalności, oceniony został dość krytycznie), dla innych stanowił świetną odskocznię od obecnych problemów i światowej pandemii. Niezależnie jednak od oceny tej lekkiej historii młodej dziewczyny, która trafia z Chicago do pracy w Paryżu, szczególną uwagę widzów zwróciły stroje głównej bohaterki - barwne, niekiedy przerysowane z ukochanym beretem w roli głównej. Specjalnie dla was wybraliśmy najciekawsze stylizacje Emily wraz z naszymi propozycjami.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

Emily kocha berety. Nic dziwnego - uwielbiany przez Francuzki i miłośniczki stylu retro na dobre wpisuje się w część kultury słynącego z zamiłowania do mody Paryża. Choć bohaterka serialu gustuje zwłaszcza w tych od projektantów, w sieciówkach nie brak różnokolorych beretów w przystępnych cenach, które z powodzeniem można łączyć zarówno do bardziej stosowanych okryć, jak i tych rzucających się w oczy - kolorowych czy z motywem kwiatów.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

Za stylizacje tytułowej bohaterki odpowiedzialna była niejaka Patricia Fields - nazwisko dobrze znane wszystkim miłośniczkom "Seksu w wielkim mieście" i stylu Carrie Bradshaw. Amerykańska kostiumolog i stylistka stworzyła kilka niezwykłych połączeń, takich jak chociażby stylizacja Emily, w której elegancja w postaci formalnej koszuli miesza się z odrobiną rockowego klimatu uzyskaną dzięki wężowej spódnicy. Ten zestaw możemy odtworzyć sięgając do propozycji prosto z sieciówek.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

Klasyczny wybór Emily, czyli skórzana ramoneska i plisowana spódnica to jedna z bardziej stonowanych stylizacji, w której mieliśmy możliwość ją oglądać, jednak i w tym przypadku komponuje się świetnie, zwłaszcza w połączeniu z niewielką, ozdobną torebką. Emily Cooper udowodniła zresztą wielokrotnie, że wygląda w czerni obłędnie - wystarczy przypomnieć sobie jej oszałamiającą kreację z premiery kostiumów Pierre'a Cadaulta, czyli czarną suknię od Christiana Siriano.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

Ta stylizacja zapadła nam w pamięci głównie ze względu na oryginalną, plisowaną spódnicę, którą Emily Cooper połączyła z intensywnie niebieską marynarką. Choć ta stylizacja daleka jest od nonszalancji, którą kochamy w paryskim stylu, zdobyła nasze serca i z chęcią odtworzymy ją z propozycji dostępnych w sieciówkach i u projektantów.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

W ofercie sieciówek znajdziemy wiele odpowiedników jednego z najbardziej stylowych okryć, które wybrała Emily, czyli marynarki w czarno-białą kratę. Marynarka to ponadczasowy element każdej garderoby, a w połączeniu z beretem - w tym przypadku kontrastującym z resztą stroju, idealnie sprawdzi się do stworzenia paryskiej stylizacji.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

Pstrokate, rzucające się w oczy sukienki i spódnice Emily stały się  już elementem koniecznym w szafach wszystkich fanek netfliksowej produkcji. Jedną z naszych ulubionych jest hipisowska sukienka maxi, którą główna bohaterka urozmaiciła klasycznym paskiem z klamrą.

fot. materiały prasowe Netflix fot. materiały prasowe Netflix

To jedna z naszych ulubionych stylizacji Emily. Choć i tym razem bohaterka nie rezygnuje z jaskrawych, rzucających się w oczy kolorów - ten sweter absolutnie skradł nasze serca. W serialu Emily nosi go zarówno do obcisłych spodni, wysokich obcasów i mini torebki, jednak korzysta z niego także w innych momentach m.in. w pamiętnej scenie rowerowej - w połączeniu z żółtymi kaloszami.

'Emily w Paryżu' - stylizacje inspirowane bohaterką serialu Netfliksa "Emily w Paryżu" - stylizacje inspirowane bohaterką serialu Netfliksa

Nie tylko berety - Emily w serialu dała się poznać jako miłośniczka wszelkich nakryć głowy - w tym także popularnego od kilku sezonów tzw. bucket hat, czyli kolejnego dodatku, który lata świetności przeżywał w latach 90. Kapelusze typu bucket hat nosimy wprawdzie już od jakiegoś czasu - Emily zdecydowała się połączyć swój czerwony model z klasyczną, elegancką, ażurową koszulą przełamaną sportowym t-shirtem. Musimy przyznać, że ten komplet to wybór zapewne dla tych niebojących się eksperymentować z modą, warto jednak pamiętać, że tzw. wędkarskie kapelusze zostaną z nami jeszcze na lata.

  1. Moda i uroda

Rękawiczki - historia zimowych niezbędników sięga paleolitu!

Ręcznie robione, ciepłe, doskonałe na prezent... Współczesne rękawiczki, choć mogą być dopełnieniem stroju, pełnią przede wszystkim funkcję praktyczną. (fot. iStock)
Ręcznie robione, ciepłe, doskonałe na prezent... Współczesne rękawiczki, choć mogą być dopełnieniem stroju, pełnią przede wszystkim funkcję praktyczną. (fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Współcześnie nosimy je głównie zimą, od czasu do czasu na bal. Był jednak czas, kiedy żadna elegancka kobieta ani mężczyzna nie wyszliby bez nich na ulicę.

Najstarsze rękawiczki pochodzące z okresu paleolitu miały formę futrzanych woreczków bez palców. Te z jednym palcem wynaleźli "Praeskimosi", a wersja z pięcioma pojawiła się jakieś trzy tysiące lat temu w starożytnym Egipcie. Kilka takich par odnaleziono w grobowcu Tutenhamona - szyto je ze skór i zdobiono delikatnym haftem, a służyć miały m.in. do strzelania z łuku w czasie polowań. Podobne rękawiczki nosiły również starożytne Egipcjanki oraz Rzymianki. Zakładały je do spożywania posiłków (zamiast widelców), chroniąc w ten sposób dłonie przed tłustymi i gorącymi potrawami.

Purpurowe dla cesarza, białe dla papieża

W okresie średniowiecza rękawiczki były wykorzystywane jako symbol - nadający lub odbierający. Na nie się przysięgało lub za ich pomocą rzucało wyzwanie. Pan lenny, chcąc ukazać swoją władzę nad lennikiem oddawał mu swoją rękawicę, a w ramach daniny nierzadko zdarzało się dawać kilka par rękawiczek - tak wysoka była wówczas ich cena.

To właśnie ich wysoka wartość sprawiła, że stały się również symbolem władzy duchownej, cesarskiej i królewskiej. Papież nosił białe, kardynałowie czerwone, a biskupi fioletowe. Duchowni nakładali je podczas ceremonii, aby w ten sposób zasłonić dłonie przed kontaktem z „sacrum”.

Rękawice szyte z purpurowego jedwabiu, haftowane złotą nicią i wyszywane perłami oraz złotymi blaszkami, były natomiast składowym elementem niemieckiego stroju cesarskiego. Kolor fioletowy był barwą koronowanych władców, którzy w momencie nakładania korony manifestowali tym samym żałobę po swoim poprzedniku. Szyto je z wełny lub jedwabiu i nakładano na namaszczone świętymi olejami dłonie monarchy. Wierzono, że gdy olejki wsiąkną w królewskie rękawiczki, nadadzą im szczególnej mocy: boskiej i magicznej. Z obawy przed dostaniem się tak cennej materii w niepowołane ręce, zaraz po koronacji rękawiczki zawsze palono, a popioły rozrzucano.

Fra­nçois Gérard „Pani Barbier-Walbonne”, 1796. Rękawiczki (jedwabne lub atłasowe) używane w domowym zaciszu, podczas czytania książki, świadczą niewątpliwie o jej wysokim statusie społecznym. Damy musiały dbać o swój wizerunek także podczas codziennych czynności (stąd chęć wyeksponowania rękawiczek). Fot. commons.wikimedia.org Fra­nçois Gérard „Pani Barbier-Walbonne”, 1796. Rękawiczki (jedwabne lub atłasowe) używane w domowym zaciszu, podczas czytania książki, świadczą niewątpliwie o jej wysokim statusie społecznym. Damy musiały dbać o swój wizerunek także podczas codziennych czynności (stąd chęć wyeksponowania rękawiczek). Fot. commons.wikimedia.org

Rękawiczki od Szekspira

Jednak prawdziwa kariera rękawiczek rozpoczęła się w epokach renesansu i baroku.  W tym okresie ich wytwórcy łączyli się w gildie, których patronem był św. Marcin z Tours, były legionista i biskup.  Był to również czas, kiedy na szyciu rękawiczek dawało się nieźle zarobić, czego dowodem był John Szekspir, który z syna biednego rolnika przedzierzgnął się w bardzo dobrze prosperującego rękawicznika w mieście Stratford-upon–Avon, a potem dzięki swojemu majątkowi został nawet sędzią pokoju.

Jego słynny syn William, zanim rozpoczął karierę piórem, w warsztacie ojca zwyczajnie „machał” igłą. Interesujący jest fakt, że przebojem tej epoki były wymyślone w Italii tzw. rękawiczki perfumowane. Można je było przykładać do nosa i w ten sposób unikać niezbyt przyjemnych zapachów, bo mimo, iż okres renesansu był taki „oświecony” to z higieną było wtedy bardzo na bakier…  Innym „bestsellerem” były rękawiczki tzw. rzezane, szczególnie popularne w krajach znajdujących się pod panowaniem Habsburgów. Ich cechą charakterystyczną były z kolei nacięcia na palcach, przez które prześwitywały cenne pierścionki…

W okresie baroku, szczególnie na terenie Europy Zachodniej, rękawiczki stały się symbolem zawarcia kontraktu ślubnego, a młodzi wręczali je sobie jako jeden z elementów pieczętujących nowy związek.

Rękawiczki damskie z naturalnej, koźlej skóry z efektownymi przeszyciami, zakończone mankietami. Na mankietach dwa guziczki z masy perłowej. Rękawiczki pochodzą z asortymentu dawnego sklepu Wojnarskich. Lata 20-te XX w. (źródło fot. profil FB Muzeum Regionalnego w Pilźnie) Rękawiczki damskie z naturalnej, koźlej skóry z efektownymi przeszyciami, zakończone mankietami. Na mankietach dwa guziczki z masy perłowej. Rękawiczki pochodzą z asortymentu dawnego sklepu Wojnarskich. Lata 20-te XX w. (źródło fot. profil FB Muzeum Regionalnego w Pilźnie)

 

Rękawiczka w rozmiarze numer 5

W wieku XVIII pojawiają się urocze i delikatne, ażurowe rękawiczki bez palców, tzw. mitenki, a obok nich długie rękawiczki z jedwabiu, gdzie kciuk był oddzielony od pozostałych palców, a wierzch dłoni osłaniała trójkątna klapka. W tym okresie nadal popularnością cieszyły się rękawiczki perfumowane - Maria Antonina miała ponoć zwyczaj zamawiać co tydzień(!) osiemnaście nowych par.

Jednak to w wieku XIX rękawiczka stała się dopiero, obok kapelusza, jednym z najważniejszych akcesoriów kobiecego stroju. W tym czasie malutka stopa i dłoń były jednym z wyznaczników idealnie pięknej kobiety.

Każda dama, której dłoń mieściła się w rękawiczkę o rozmiarze numer 5 mogła poczuć się dumna, że spełnia ideał… Jednak, żeby wcisnąć się w ów wymarzony rozmiar, trzeba było włożyć dużo wysiłku. Najpierw specjalnymi bambusowymi szczypcami należało rozciągnąć rękawiczkę i nasypać do środka talku, a następnie, przy pomocy dwóch ekspedientów lub służących, cierpliwie upychać małą rączkę. Aby „łapka” wydawała się jeszcze bardziej miniaturowa, panie zwykle kupowały rękawiczki o numer mniejsze, natomiast panów przed tym przestrzegano, bo ręka  wciśnięta w za małą rękawiczkę w wypadku gentelmanów wyglądała po prostu śmiesznie i nieelegancko.

Rękawiczki były symbolem elegancji i dobrego stylu, zarówno u kobiet jak i mężczyzn. (Ilustr. iStock) Rękawiczki były symbolem elegancji i dobrego stylu, zarówno u kobiet jak i mężczyzn. (Ilustr. iStock)

W tym okresie rękawiczki damskie zwykle występowały w trzech fasonach: krótszym, sięgającym do przegubu dłoni, i półdługim, z mankietem do łokcia – te noszono na co dzień. Te długie, zwykle sięgające do ramienia, noszono do balowych toalet z krótkimi rękawkami i wydatnym dekoltem. Ciekawostka: owe balowe rękawiczki miały od spodu, na wysokości  nadgarstka, tzw. łezkę, przez którą widać było kawałek skóry, a dalej zapinały się na kilka perłowych guziczków. Panowie uwielbiali odwracać kobiecą dłoń i z wymownym spojrzeniem całować ponętną „łezkę”, w którą dama wcierała kilka kropelek perfum…

Dzisiaj rękawiczki straciły swój romantyczny, a nawet rzec by można erotyczny charakter. Służą nam na ogół zimą, chroniąc dłonie przed mrozem. Inne, gumowe czy lateksowe stały się pospolitym symbolem pani domu (a także służb medycznych), która dbając o porządek, dba również o piękno swoich paznokci i skóry dłoni. Tymczasem rękawiczki to nadal świetny sposób, by dodać sobie koloru i radości, nie tylko gdy jest zimno i szaro...

  1. Moda i uroda

Patrizia Pepe 2020 - kolekcja, na której zbudujesz kapsułową garderobę

Zdjęcie 1: płaszcz 2482 zł, kamizelka puchowa 2184 zł, skórzane kozaki 2022 zł; zdjęcie 2: sukienka 988 zł, buty 1330 zł, kopertówka 840 zł
Zdjęcie 1: płaszcz 2482 zł, kamizelka puchowa 2184 zł, skórzane kozaki 2022 zł; zdjęcie 2: sukienka 988 zł, buty 1330 zł, kopertówka 840 zł
Zobacz galerię 29 Zdjęć
Najnowsza kolekcja inspirowana jest elektryzującą i tętniącą życiem atmosferą Londynu. To klasyczne looki z odrobiną ekstrawagancji, oryginalnie wykończone i zaskakujące unikalnymi tkaninami. 
Koncepcja kapsułowej garderoby opiera się na założeniu umiarkowanego kolekcjonowania ubrań w swojej szafie, by nie przesadzać z ich liczbą - lepiej postawić na jakość.  Podstawowe elementy garderoby powinny mieć bazowe kolory, które dobrze komponują się wzajemnie, a całość powinna być uzupełniona o oryginalne akcesoria i dodatki - to  one tworzą styl.

Dlatego szukając uniwersalnych wzorów, wybierajmy te, które najbardziej pasują do naszej osobowości, oddają nasz temperament, dopełniają nasz wizerunek.

Patriza Pepe to marka, z którą budowanie garderoby kapsułowej jest bardzo przyjemne.  Jej wielkim atutem jest elegancja i wysoka jakość, co czyni ubrania ponadczasowymi. Jednak tym, co dodatkowo wyróżnia włoską klasykę jest oryginalność – wykończenia, nietypowe kroje, niezwykły dobór tkanin. Właśnie ten twist sprawia, że ubrania à la Italian Chic, pozawalają na zbudowanie własnego niepowtarzalnego stylu w ramach kapsułowej szafy.

Najnowsza kolekcja Patrizia Pepe na sezon jesień-zima 2020/21  spodoba się zwłaszcza kobietom lubiącym tętniące życie w wielkim mieście, świadomym siebie, prowadzących dynamiczny tryb życia. Linia zaprojektowana została w duchu London Chic. Całość odwzorowuje różnorodność dzielnic tego niezwykłego miasta. Kolekcja charakteryzuje się nowoczesnymi sylwetkami, delikatnymi tkaninami i innowacyjnymi nadrukami. Miejski design przeplatał się z naturą, a aksamit łączył z kwiatowymi motywami.

Marynarka 1630 zł, spodnie 980 zł Marynarka 1630 zł, spodnie 980 zł

Bluzka 1230 zł, spódnica 1730 zł Bluzka 1230 zł, spódnica 1730 zł

Sukienka 1335 zł Sukienka 1335 zł

Spodnie 1135 zł, sweter 988 zł, szpilki 869 zł, torebka 1330 zł Spodnie 1135 zł, sweter 988 zł, szpilki 869 zł, torebka 1330 zł

Wirtualne Piccadilly, zostało przedstawione jako nieoczekiwane połączenie świata analogowego i cyfrowego. Luksusowe lustrzane akcenty i błyszczące powierzchnie nawiązują do Crystal Palace. W najnowszej kolekcji Patrizia Pepe przeplatają się różnorodne motywy będące na pograniczu świata wyobraźni i rzeczywistości, od wpływów orientalnych aż po elegancję w stylu dandysa. Wśród wzorów pojawia się brytyjska krata, marka wraca też do klasycznych krojów płaszczy i garniturów, które dostępne są w jednolitej tonacji.

Płaszcz 2233 zł, sukienka 1285 zł, buty 1330 zł Płaszcz 2233 zł, sukienka 1285 zł, buty 1330 zł

Płaszcz 2233 zł, sukienka 1285 zł, buty 1330 zł, torebka 1330 zł Płaszcz 2233 zł, sukienka 1285 zł, buty 1330 zł, torebka 1330 zł

Płaszcz 2482 zł Płaszcz 2482 zł

Płaszcz  2645 zł, skórzane kozaki 1845 zł Płaszcz  2645 zł, skórzane kozaki 1845 zł

Kobiece sylwetki definiują sukienki z elastycznej tkaniny, ozdobione rockowymi akcentami i charakterystycznymi kolorami, które przeplatają ponadczasowe niuanse z najmodniejszymi odcieniami sezonu. Asymetrie, przezroczystości i draperie dodają odzieży ostrości i objętości. Odzież Patrizia Pepe na wieczorne wyjścia wyraża chęć zabawy ze szczyptą szaleństwa i entuzjazmu, którego dziś wszyscy potrzebujemy.

Sukienka  1285 zł, szpilki 915 zł Sukienka  1285 zł, szpilki 915 zł

Sukienka 1086 zł, szpilki 915 zł Sukienka 1086 zł, szpilki 915 zł

Essentials - moda, która nigdy się nie starzeje

Essentials to ubrania, bez których żadna damska garderoba nie może się obejść - idealne do szafy kapsułowej. To kluczowe elementy każdej kolekcji Patrizia Pepe - odzież wierzchnia, spódnice, skóra i jeans, sukienki i cekiny. To klasyczne sylwetki, odzwierciedlające istotę marki oraz estetykę kobiecości, świadomości siebie i elegancję w ruchu. Ubrania Essentials pojawiają się w każdym sezonie - zachowują  swój krój i charakterystyczne cechy, stając się integralną częścią stylu marki.

W tym sezonie Essentials reprezentują Glam Rock, który był zawsze ważną częścią stylu Patrizii Pepe. Jego główną cechą  jest wzajemne przenikanie się męskiego i kobiecego stylu, reinterpretacja tradycyjnych krojów oraz połączenie różnorodnych form. Paleta kolorów jest neutralna: pojawia się militarna zieleń, fiolet i czerń, zestawione ze zdecydowanymi kolorami.

Projekty łączą styl i funkcję, ozdobione metalowymi detalami, które na nowo odkrywają chłopięcy look z niezwykle kobiecym akcentem. Skóra symbolizuje rockowego i buntowniczego ducha Patrizii Pepe. Kurtka i spodnie typu biker to wyraz miłości i pasji marki do muzyki. W Essential wizerunek zmienia się w zależności od jego stylizacji.

Sukienka  1789 zł Sukienka  1789 zł

Kurtka  1785 zł, skórzane kozaki 1845 zł Kurtka  1785 zł, skórzane kozaki 1845 zł

Podstawową zaletą tworzenia kapsułowej kolekcji jest to, że nie trzeba się zastanawiać, czy dana rzecz przetrwa sezon, czy fason albo kolor będzie na czasie w kolejnym półroczu oraz, czy pasuje do większości posiadanych elementów. Wyberając ubrania z kolekcji Patrizia Pepe dodatkowo nie ma zagrożenia, że "zbyt uniwerslane i minimalistyczne" ubrania za chwilę się znudzą - cechą marki jest umiejętność połączenia klasyki z ekstrawagancją. I zachowanie wyrazistego stylu.

Ubrania i dodatki marki znajdziesz w sklepach stacjonarnych. Instagram: @patriziapepe