1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Sprawdzone sposoby na udekorowanie wnętrz

Sprawdzone sposoby na udekorowanie wnętrz

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Dekorowanie jest ostatnim szlifem wieńczącym prace aranżacyjne. To dzięki dodatkom i akcesoriom przestrzeń nabiera charakteru, wyrazu i indywidualności. Wnętrza bez dodatków są pozbawione klimatu, dlatego zobacz co zrobić, aby w nowo urządzonym lokum zapanowała wyjątkowa atmosfera.

Urządzanie wnętrz - co warto wiedzieć?

Na wizualizacjach wszystkie projekty prezentują się perfekcyjnie, jednak gdy przychodzi do ich realizacji, pojawia się często jeden problem - zbyt patetyczny i pozbawiony życia wygląd. Wybawieniem okazują się wtedy dodatki, z których pomocą można szybko odczarować niekorzystną aurę. Często słyszane hasło: „czegoś mi tu brakuje” można z powodzeniem wyrzucić ze swojego słownika, o ile zdecydujemy się na dobór odpowiednich akcesoriów. I wcale nie muszą to być zbędne bibeloty, które są jedynie pożywką dla gromadzącego się kurzu. W tej roli genialnie spisują się bowiem rozmaite tekstylia, które, choć pozornie nie odgrywają pierwszych skrzypiec, to wspaniale ożywiają przestrzeń. Oprócz dywanów, czy miękkich koców, na uwadze warto mieć zasłony okienne. Nie dość, że dodają przestrzeni przytulności, to są przy okazji funkcjonalne - ograniczają dostęp słońca i chronią przed wzrokiem z zewnątrz.

Co zrobić, aby wnętrze nabrało charakteru?

Jeśli chcesz, aby w Twoim domu pojawił się niepodrabialny klimat, nie nastawiaj się na odwzorowywanie. Wybierając dodatki i akcesoria stawiaj wyłącznie na to, co jest w pełni zgodne z Tobą i Twoimi upodobaniami. Jeśli nie chcesz malować ścian na kolorowe odcienie, wykorzystaj zasłony okienne. Nie tylko staną się oryginalnym akcentem pomieszczenia, ale także pomogą określić panujący we wnętrzu styl. Razem z kwiecistymi poduchami w pastelowych kolorach sprawią, że sypialnia nabierze iście romantycznego ducha. Ciemne kotary to must have w salonie typu loft, ale też dobry pomysł w przypadku stylizacji zaczerpniętych z glamour lub stylu nowojorskiego. Z kolei zasłony okienne w zygzaki lub pionowe pasy otaczające minimalistyczną sofę pomogą natychmiast przywołać aranżację skandynawską, bez konieczności dekorowania ścian krzykliwymi tapetami. Aby poczuć się luksusowo, nie trzeba wcale importować połyskujących na złoto ramek. W zupełności wystarczą zwiewne firany, dzięki którym poczujesz nutę elegancji i dworski sznyt.

Charakter wnętrza tworzą przede wszystkim te rzeczy, które nie tylko dobrze się prezentują, ale przy okazji służą też innym celom. Jeśli w otaczających nas akcesoriach można więc dostrzec jakąś dodatkową funkcjonalność, znaczy to, że są warte uwagi.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Zaproś wiosnę do domu - 7 prostych inspiracji

(Fot. Zara Home)
(Fot. Zara Home)
Zobacz galerię 10 Zdjęć
Nie czekaj na zielone trawniki i wysokie temperatury - rozkoszuj się każdym dniem wiosny, odkrywaj ją powoli. Doceniaj każdy listek wychodzący z twardej gałązki, każdy kolorowy kwiatek i promień słońca. Zadbaj o swoje otoczenie. Wiosna to nowa energia i czas na zmiany.

  1. Styl Życia

Kolory we wnętrzach - czy naprawdę wpływają na nasze samopoczucie?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Kolory posiadają magiczną zdolność oddziaływania na nasz nastrój. Interpretowanie i odbieranie barw bywają bardzo różne - między innymi przez pryzmat indywidualnych doświadczeń i wspomnień.

O mocy kolorów i barw wielokrotnie czytamy w dziełach psychologicznych i socjologicznych. W końcu psychologia kolorów jest jednym z czołowych filarów badań, wpływając w ten sposób na trendy i nurty wnętrzarskie.

Kolory w ujęciu psychologicznym

Kolor jest elementem badań, podejmowanych przez rzeszę specjalistów, naukowców i światowych wizjonerów. Wśród podejmowanych analiz bierze się pod uwagę m.in. emocje i odczucia, które wzbudzają barwy. Wnioski o ogromnej mocy sprawczej barw wykorzystuje się w reklamach [1], w sztuce i oczywiście w naszych wnętrzach.

Nie da się ukryć, że kolor ścian, dodatków (sklep z dekoracjami do domu Emako) i tekstyliów nierzadko stanowi podstawowy i najbardziej wyrazisty element naszego salonu czy sypialni. Wiele producentów i architektów bazuje na symbolice i stereotypach, wzbudzając w ten sposób określone emocje lub przywołując za ich pomocą oczekiwane wspomnienie. Oczywiście na odbiór barw ma wpływ ogrom czynników, a niektóre skojarzenia są tak silne, że powodować mogą skrajnie pozytywne lub negatywne skojarzenia.

O mocy sprawczej kolorów dyskutowali starożytni Egipcjanie, który twierdzili, że kolory mogą uzdrawiać lub wpływać na świadomość. Do dziś w wielu kulturach mocno wierzy się w symbolikę i znaczenie kolorów. Wśród tych najpopularniejszych wymienia się:

  • czerwień, która utożsamiana jest z odwagą, siłą i miłością. W kulturze japońskiej to właśnie czerwień jest dominująca barwą podczas zaślubin,
  • biel to kolor czystości, skromności i duchowieństwa. W kulturze wczesnosłowiańskiej biel była barwą aniołów i apostołów,
  • granat jest symbolem radości z życia, elegancji i powagi. Według kultury - granat był atrybutem bogini Hery w Grecji, a w Rzymie - Junony.
Analogia i przypisywanie cech kolorom jest niezwykle złożonym i chętnie podejmowanym zagadnieniem. O wpływie koloru na nasze samopoczucie piszą naukowcy na całym świecie. Najnowsze wnioski wskazują, że impuls świetlny przeistacza się w sygnał elektryczny, który dociera do naszego podwzgórza. To tam, sterując przysadką mózgową [2] wpływa na nasz nastrój i decyduje o nim bez naszej świadomości. To dlatego często dany kolor “po prostu” się nam podoba lub dobrze kojarzy, wpływając na nasza uwagę, koncentrację i efektywność w pracy.

Odpowiedni kolor do Twojego wnętrza

Oczywiście nie ma jednej, magicznej sztuczki, dzięki której wybierzesz swój idealny kolor ścian. Decydując się na dominującą barwę powinieneś przede wszystkim zastanowić się nad tym jaki kolor podoba ci się najbardziej, który nie z nich nie drażni cię i który najlepiej oddaje założony przez ciebie styl (zobacz na stronie sklepu z dekoracjami Emako). Zastanów się także, jakie dekoracje do domu najlepiej podkreślą lub skontrastują z daną barwą. Po pomoc możesz udać się do architekta, który z pewnością zaproponuje najbardziej estetyczne i rozsądne rozwiązanie.

W oparciu o psychologię kolorów i istniejące skojarzenia przygotowaliśmy dla Ciebie 3 analizy kolorystyczne, które możesz wykorzystać w swoim wnętrzu. Poniższe szablony, oparte na stereotypach i badaniach, wskazujące, że:

  • Fioletowe odcienie we wnętrzu sprzyjają kreatywnemu myśleniu. Purpura lub mocny bakłażan sprzyja budowaniu intuicji, przez co właśnie te odcienie królują w pomieszczeniach młodych artystów, w gabinetach malarskich i w salach terapii grupowej.
  • Zieleń, ze względu na swoje kojące i wyciszające aspekty, pojawia się szczególnie często w szpitalach i szkołach (i naszych domach – to ten odcień kochają dekoracje w stylu boho). Jasna zieleń wpływa pozytywnie na układ krążenia, sprzyja rozluźnieniu mięśni. Ciemna, butelkowa zieleń wpływa pozytywnie na nasz wzrok. Co ciekawe, odcienie zieleni szczególnie często pojawiają się w… zakładach karnych.
  • Biel jest uniwersalnym, spokojnym odcieniem, będącym doskonałym tłem dla innych, mocniejszych barw i akcentów. Wykorzystuje się ją głównie w celu podkreślenia przestrzeni lub jako neutralny akcent. Obecnie najczęściej pojawia się w stylach minimalistycznych, tak jak np. styl skandynawski.

Bibliografia

[1] Tatarska, J. (2013). Rola koloru w reklamie prasowej. Wyższa Szkoła Promocji.

[2] Causse, J. G. (2015). Niesamowita moc kolorów. Sonia Draga Sp. z o. o.

  1. Styl Życia

Jak niewielkim kosztem odświeżyć wnętrze?

Modne są kolory ziemi i natury, czyli brązy, beże, rudości, szarości, zieleń, ale też złoto w dodatkach. Raczej prostota, ale z nutą ekstrawagancji. (Fot. iStock)
Modne są kolory ziemi i natury, czyli brązy, beże, rudości, szarości, zieleń, ale też złoto w dodatkach. Raczej prostota, ale z nutą ekstrawagancji. (Fot. iStock)
Projektantka Monika Bień-Königsman poleca, jak niewielkim wysiłkiem zafundować naszemu wnętrzu odnowę.

Spędzamy w domu więcej czasu niż kiedyś, więc jego wnętrze stało się jeszcze ważniejsze. Co zrobić, żeby współgrało ono z naszą osobowością, żebyśmy się w nim dobrze czuli?
Trzeba się zastanowić, co lubimy, ale też jaki jest nasz styl życia. Bardzo często zachłystujemy się trendami, np. widzimy w piśmie lub sklepie złoto i od razu chcemy je mieć u siebie. Te modne rzeczy mogą wydawać się bardzo atrakcyjne w danym momencie, ale ja zawsze staram się trochę ostudzić klientów w zapałach. Komuś mogą się bardzo spodobać czarne meble z połyskiem, ale nie myśli o tym, że takie powierzchnie są kłopotliwe w utrzymaniu – na czerni od razu widać kurz, na połysku – odciski palców. Uświadomienie tego to także rola projektanta. To samo dotyczy powierzchni szklanych, które wyglądają efektownie, ale jeżeli nie lubimy zacieków, plam, zimna lub mamy małe dzieci – to stolik ze szklanym blatem raczej się nie sprawdzi...

Z moimi klientami zawsze przeprowadzam miniwywiad. Pytam, co lubią, jaki prowadzą tryb życia, jeżdżę również z nimi do sklepów, żeby mogli wszystko zobaczyć na żywo, dotknąć. Wnętrze musi być wygodne i „nasze”. Często klienci pytają, co mnie się podoba, co ja bym wybrała, jednak to musi współgrać z nimi, więc wyboru muszą dokonać sami. Nie narzucam nigdy swojego stylu, bo ja kocham Hiszpanię i mocne kolory, a nie każdy w takim wnętrzu będzie się dobrze czuł.

Mieszkanie poza tym, że ma być dla nas wygodne, powinno być też przytulne. Co nie oznacza wcale, że ma być urządzone w stylu rustykalnym – choć takie wnętrze też może być nowoczesne. Musimy znaleźć tam miejsce, gdzie odpoczniemy po pracy, gdzie się wyciszymy.

To szczególnie ważne teraz, gdy pracujemy z domu.
Tak, właśnie teraz, w czasach pandemii, gdy często cała rodzina przebywa w domu od rana do wieczora, musimy znaleźć przestrzeń do pracy i odpoczynku dla każdego. Nawet jeśli bardzo się kochamy, to każdy powinien mieć swoją strefę komfortu, choćby tymczasową.

Ta nowa sytuacja sprawiła, że dom z jednej strony stał się jeszcze ważniejszy, bo nie wychodzimy do pracy, ale z drugiej strony też bardziej dostępny dla innych – uczestniczymy w telekonferencjach i wszyscy widzą naszą domową przestrzeń. Intymność stała się publiczna. Jak sobie z tym poradzić?
Jeżeli tylko mamy miejsce, to warto urządzić sobie kącik do pracy. To nie musi być od razu oddzielny pokój, wystarczy wstawić biurko, lampkę, wygodne krzesło i zawiesić małą tablicę korkową w salonie lub sypialni. To minimum, a dziś biurka mogą mieć kompaktowe wymiary. Można też zaaranżować stół w kuchni. Można wstawić pod niego dodatkowy kontenerek na biurowe rzeczy. Ale oprócz samej aranżacji ważne jest, jak się tą przestrzenią w domu podzielimy. Warto ustalić, kiedy kuchnia staje się biurem, a kiedy można w niej spokojnie przebywać.

A jaki kolor będzie nam sprzyjał?
W pracy kreatywnej na pewno pomoże fiolet, ale raczej jasny, w pracy biurowej sprawdzają się odcienie niebieskości i zieleni, ale one mogą za bardzo wyciszać. Trzeba uważać na kolor żółty – chociaż sprzyja pracy z liczbami, to cera może niekorzystnie wyglądać na jego tle. Zawsze sprawdzą się odcienie szarości, bo to barwa neutralna i elegancka. Najlepiej, żeby była przełamana jakąś domieszką, która ją ociepli. Do szarości przydadzą się też mocniejsze, akcentujące dodatki.

Zanim jednak zdecydujemy się na nowy kolor, powinniśmy zrobić test, jak będzie się on sprawdzał w naszym domu, bo inaczej wygląda na próbniku, inaczej u znajomych, a inaczej we własnym wnętrzu. To, co jest w sklepie jasnoszare, może się na naszej ścianie okazać zielone...

A nie każdy chciałby mieć zieloną ścianę – ja raczej nie.
Jako Polacy w ogóle jesteśmy dość zachowawczy, jeśli chodzi o kolory we wnętrzach. Oczywiście są pewne grupy odważniejsze, np. młodzież czy studenci lub młodsze dzieci, u których rodzice też akceptują kolorowe wnętrza i wtedy spotykamy takie wesołe barwy, jak żółty, pomarańczowy czy jasnozielony. Brytyjczycy również lubią mocne kolory na ścianach, tylko zupełnie inne niż u nas – ciemniejsze, bardziej eleganckie: grafit, granat, butelkowa zieleń. W klasycznych wnętrzach to może wyglądać pięknie.

A jak podrasować wnętrze? Bo nie jest tu tak łatwo o zmianę stylu jak w modzie. Co powinno być naszą bazą?
Duże i stałe elementy wnętrza. Ściany można malować co kilka lat, a jeśli zrobimy jedną dekoracyjną ścianę, to możemy ją przemalowywać nawet co roku. Ważnym elementem i raczej stałym jest podłoga – tu trzeba sprawę przemyśleć i dostosować do własnych upodobań oraz stylu życia, bo raczej nie zmienimy jej po roku. Niezmienne pozostają też zwykle kuchnia i łazienka oraz duże meble pod zabudowę. To dodatki, mniejsze elementy pomogą nam stworzyć zupełnie inny styl, są wisienką na torcie. No i można je wymieniać bez kłopotu – mieć inny komplet poduszek, zasłon i kap na łóżko na lato, a inny na zimę.

A na co stawiać: na piękno czy użyteczność?
Jestem estetką, ale najpierw jednak użyteczność. Jeśli będziemy mieć wnętrze piękne, lecz niefunkcjonalne – to prędzej czy później zechcemy to zmienić. Musimy móc w domu swobodnie żyć, pracować, a nie uważać na delikatne powierzchnie, ostre kanty lub męczyć się, przygotowując obiad, bo zaplanowaliśmy zbyt długą przestrzeń roboczą. Nad urządzeniem kuchni zawsze warto się zastanowić dłużej, bo spędzamy w niej naprawdę dużo czasu.

Wiele osób dziś wynajmuje mieszkania, ale chciałoby niewielkim nakładem kosztów i pracy wprowadzić zmiany i oswoić to tymczasowe wnętrze. Na co postawić?
Zawsze dobrze działa pomalowanie ścian. We wnętrzach wynajmowanych dobrze wygląda eklektyzm, czyli połączenie mebli zastanych z, na przykład, naszym stołem po babci, a także dodane meble wyszperane na pchlich targach czy platformach sprzedażowych. Można też spróbować zrobić coś samemu. Coraz modniejsze są wnętrza w stylu eko. To jest zresztą kwestia, na którą uczulam moich klientów – żeby nie dokonywali pochopnych zakupów, bo często nie zastanawiamy się, gdzie, w jakich warunkach daną rzecz wyprodukowano, jakiego kleju użyto, jakich szkodliwych substancji. Lepiej kupić ciekawe dodatki z drugiej ręki i je odnowić, zamiast inwestować w tony nowych rzeczy, które zaraz nam się znudzą i wylądują na śmietniku.

Style vintage i eko to dla wielu z nas bardzo istotna kwestia.
Z myślą o ekologii powstają meble z palet czy skrzynek. W ramach idei recyklingu często wykorzystuje się i przerabia elementy starych mebli, jak drzwi od szafy, które mogą stać się zagłówkiem lub posłużyć jako ściana dekoracyjna. Niewiele trzeba. Podstawy powinny być funkcjonalne i ergonomiczne, a reszta to już nasza fantazja.

No właśnie, a jeśli komuś brakuje fantazji?
Kopalnią pomysłów mogą być filmy. Często za pierwszym razem nie zwracamy uwagi na scenografię, ale kolejne seanse pozwolą się na niej skupić. Serial „Od nowa” ma niewiarygodnie piękne wnętrza. Z nowych produkcji polecam też „Normalnych ludzi”, pojawia się tam wiele ciekawych pomysłów. Zawsze sprawdza się Almodóvar, bo u niego każdy kadr jest dopracowany i każdy może inspirować, szczególnie do wprowadzenia kolorów. Utkwił mi też w pamięci „Autor widmo” Romana Polańskiego, w którym królują imponujące nowoczesne wnętrza oraz pojawiają się prawdziwe ikony designu, jak fotel Barcelona zaprojektowany przez Miesa van der Rohe.

A jak w tych naszych już pięknie urządzanych wnętrzach poradzić sobie ze wszechobecnymi rzeczami dzieci?
To wszystko zależy od naszej tolerancji, ale na pewno warto sobie ułatwić sprawę i jeżeli mamy miejsce – to w tej przestrzeni wspólnej postawić jakieś pojemniki, szafki czy kosze na rzeczy dziecka, warto też wygospodarować jedną niższą półkę na jego książki, bo dopóki jest małe, będzie chciało być blisko nas. A z kolei jeśli mamy dom, to warto zaprojektować pokój zabaw przy salonie, bo to nam ułatwi sprawę.

Niektórzy nie wiedzą, co zawiesić na ścianie. Obawiają się, że im się znudzi, opatrzy i w końcu zostają z gołymi ścianami...
Jeśli ktoś się boi zapełnić te puste ściany, to lepszym wyjściem będą pojedyncze duże formy niż wiele drobnych. Sprawdzą się też stonowane kolory, czarno-białe zdjęcie lub grafika w prostej ramie. Najlepiej, żeby to były rzeczy w skali makro – detal architektoniczny lub zbliżenie na roślinę. Świetnie sprawdzają się lustra lub kompozycje z luster. To jest trend, który szalenie mi się podoba. Dobrym pomysłem jest oprawienie tapety – oczywiście powinna to być tapeta z charakterem. Może nam też posłużyć do odnowienia szklanej witrynki (wykładamy tapetą jej tylną ściankę) czy ozdobienia zagłówka z płyty meblowej.

Jakie trendy wnętrzarskie są teraz najbardziej na czasie?
Powrót do natury, do drewna. Przez jakiś czas królowały w Polsce białe kuchnie, dziś wracamy do drewnianych lub z laminatów, czyli płyt udających drewno. Obserwujemy także modę na vintage – lata 50., 60. To pojawiło się jakiś czas temu i trwa. Także wspomniana ekologia jest ważnym trendem.

A kolory?
Barwy ziemi i natury, czyli brązy, beże, rudości, szarości, zieleń, ale też nadal modne jest złoto w dodatkach. Raczej więc prostota, ale z nutką ekstrawagancji.

Monika Bień-Königsman, projektantka wnętrz, autorka książki "Aranżacja wnętrz. Jak urządzić własne mieszkanie". 

'Aranżacja wnętrz. Jak urządzić własne mieszkanie', M. Bień-Königsman, SBM Renata Gmitrzak "Aranżacja wnętrz. Jak urządzić własne mieszkanie", M. Bień-Königsman, SBM Renata Gmitrzak

  1. Styl Życia

Bunt wobec powtarzalności

Salon ma wszystko to, co lubi Ola: przestrzeń, wysokie okna i kolory. Nad kanapą – kilim, powieszony całkiem niedawno. Stworzyła go Ana Clerici, argentyńska artystka. (Fot. Celestyna Król)
Salon ma wszystko to, co lubi Ola: przestrzeń, wysokie okna i kolory. Nad kanapą – kilim, powieszony całkiem niedawno. Stworzyła go Ana Clerici, argentyńska artystka. (Fot. Celestyna Król)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Aleksandra Kaliszan z Aleksandrii koło Kalisza… Brzmi bajkowo. I słusznie. W mieszkaniu Oli we wrocławskiej kamienicy też jest jak w bajce. Kolorowo, energetycznie, magicznie. – Kiedy przekraczam jego próg, wszystko, co złe, zostaje na zewnątrz. To moja oaza, mój własny mikrokosmos – mówi.

Kamienice lubiłam od zawsze. Kiedy gdzieś wyjeżdżałam, pierwszym punktem zwiedzania był spacer po dzielnicach kamienicznych, odnajdywałam przedwojenne kafelki i robiłam im zdjęcia. Dziś zajmuję się organizowaniem podróży służbowych w firmie programistycznej, ale przez lata pracowałam w Luft­hansie, w obsłudze klienta, dużo latałam po świecie. Kiedy przyszedł czas, żeby gdzieś osiąść na stałe, wybrałam Wrocław, spodobał mi się ze względu na niesamowity klimat.

Wiedziałam, że tam, gdzie kiedyś zamieszkam, muszą być duże okna, ma być wysoko i przestronnie. I życie tak się cudownie potoczyło, że dwa lata temu znalazłam to mieszkanie. W kamienicy z 1904 roku, w dzielnicy Nadodrze, na drugim piętrze. Szukałam go pół roku, powoli tracąc nadzieję. Mieszkania w kamienicy, zwłaszcza we Wrocławiu, to zwykle rudery, są w strasznym stanie i wymagają generalnego remontu, a jak się już trafia coś ciekawego, to ma astronomiczną cenę i przeważnie mieści się w wyremontowanej, bezosobowej, prywatnej kamienicy.

Półeczka nad kaloryferem też jest całkiem świeża. Wstążeczki, które z niej zwisają, miały być tylko na święta, ale zostały, bo świetnie tu pasują, do tego mienią się i ruszają pod wpływem podmuchów ciepła z grzejnika. Wszystkie obrazki na ścianach są albo z podróży, albo z domu rodzinnego – każdy ma jakieś znaczenie. Ola jest też zwolenniczką układania książek kolorami. (Fot. Celestyna Król) Półeczka nad kaloryferem też jest całkiem świeża. Wstążeczki, które z niej zwisają, miały być tylko na święta, ale zostały, bo świetnie tu pasują, do tego mienią się i ruszają pod wpływem podmuchów ciepła z grzejnika. Wszystkie obrazki na ścianach są albo z podróży, albo z domu rodzinnego – każdy ma jakieś znaczenie. Ola jest też zwolenniczką układania książek kolorami. (Fot. Celestyna Król)

Tymczasem moja kamienica ma charakter. Stoi blisko Odry, tuż pod oknem są wały spacerowe, jest spokojnie i cicho – tak jak lubię.

Ludzie mówią, że pierwsze mieszkanie jest eksperymentem, wprawką, dopiero potem kupuje się kolejne, w którym się już wie, co i gdzie ma stać. Ja mam zamiar tu zostać i nigdy się nie wyprowadzać, ale postanowiłam, że moje mieszkanie będzie moim kreatywnym placem zabaw. Zwłaszcza teraz, podczas lockdownu, kiedy stale w nim siedzę – ciągle mam ochotę coś zmieniać.

Tamborek z wróbelkiem – wykonanie własne. (Fot. Celestyna Król) Tamborek z wróbelkiem – wykonanie własne. (Fot. Celestyna Król)

Moimi sprzymierzeńcami są targi staroci, sklepiki vintage, ale też OLX, Allegro czy zakładka Marketplace na Facebooku. Wolę korzystać z czegoś, co już zostało stworzone, w imię idei recyklingu i less waste. Wszystkie meble – oprócz kanapy i szafki pod telewizor – są z drugiej ręki. Odnawialiśmy je w domu moich rodziców na wsi, a trafiły do mnie od bliskich i znajomych albo od ludzi sprzedających je w Internecie. Starałyśmy się z mamą je oszlifować i odnowić na tyle, na ile potrafimy. Pewnie mogłyby wyglądać lepiej, ale mnie się podobają takie, jakie są. Poza tym lubię robić coś sama.

Szafka-kwietnik kupiona na Facebooku. Jest drewniana, antyczna i ozdobiona ręcznie motywem kwiatowym przez pewnego studenta ASP. (Fot. Celestyna Król) Szafka-kwietnik kupiona na Facebooku. Jest drewniana, antyczna i ozdobiona ręcznie motywem kwiatowym przez pewnego studenta ASP. (Fot. Celestyna Król)

Tapeta w nyży

Odkąd pamiętam, pociągały mnie kolory, szukałam ich podczas każdej podróży, długo prowadziłam bloga chasingcolors.pl. W różnych miejscach na świecie szukałam street artu lub kolorowych detali. Nawet idąc zwykłą ulicą, od razu dostrzegam kolorowe rozwiązania, małe detale. To samo robię w domu. Chciałam wprowadzić tu dużo kolorów, ale staram się jednocześnie, by nie były zbyt męczące. Kiedy koleżanka doradziła mi, żeby zrobić granatową ścianę w sypialni, pomyślałam: „Dlaczego by nie pociągnąć tego na drzwi?”, a że z mieszalnika można stworzyć teraz każdy odcień, udało mi się zgrać je idealnie. I teraz na moim koncie na Instagramie (@ola_sweethome) ściana zbiera mnóstwo pozytywnych komentarzy.

Korytarz malowałam latem, chciałam dać tam ciemniejszy kolor, szczególnie na suficie, który jest wysoki i dobrze byłoby go przybliżyć optycznie. Wybór padł na szmaragdowy. W urządzaniu wnętrz kieruję się psychologią kolorów, mam na ten temat wiele książek. Lubię niebieski, zielony, pomarańczowy i różowy, a najbardziej – połączenie niebieskiego z pomarańczem.

Słynna granatowa ściana w sypialni i szafka w stylu art déco. Na lampę z pawiem długo polowała, ostatecznie znalazła ją na wyprzedaży w TK Maxx. Oko na ścianie na deseczce ze sklejki namalowała koleżanka Oli, która prowadzi na Instagramie konto @na_ha_ku. (Fot. Celestyna Król) Słynna granatowa ściana w sypialni i szafka w stylu art déco. Na lampę z pawiem długo polowała, ostatecznie znalazła ją na wyprzedaży w TK Maxx. Oko na ścianie na deseczce ze sklejki namalowała koleżanka Oli, która prowadzi na Instagramie konto @na_ha_ku. (Fot. Celestyna Król)

Tapety stanowią u mnie efektowny dodatek lub tło. Tę w ptaszki do sypialni znalazłam w małym sklepiku na Allegro. Z kolei w kuchni mam tapetę z motywem haftu opolskiego, kupiłam ją w sklepie Folkstar, który skupia się na promowaniu kultury polskiej z każdego regionu.

Tapeta w kuchni oraz w korytarzu. (Fot. Celestyna Król) Tapeta w kuchni oraz w korytarzu. (Fot. Celestyna Król)

Kuchnia jest zrobiona w starej nyży dla służby, czyli małym pomieszczeniu bez okien, w którym mieściło się kiedyś tylko łóżko. W miejscu, gdzie mogłoby się znaleźć okno, są teraz tapeta i stoliczek, przy którym jem śniadanie.

Co mówi stolik?

Co musi mieć mebel lub bibelot, żeby znalazł się w moim domu? Musi do mnie mówić. Czyli po prostu być inny, niepowtarzalny, wyjątkowy. Ważne są oryginalna forma i kształt. Liczy się też jego historia. Gdy odbieram od kogoś mebel, zawsze pytam, gdzie wcześniej był, u kogo, jak długo. Lubię wyjątkowe rzeczy, które przypadkiem zgrywają się z resztą. W ten sposób chyba buntuję się przeciwko powtarzalności różnych wzorów czy rozwiązań we wnętrzach. Ja wolę kombinować. Niektóre rzeczy sprzedaję i znajduję w ich miejsce nowe, lubię się wymieniać i kupować okazyjnie.

I znów ptaszki. Tym razem w postaci uchwytów w szafce nocnej, gdzie zastąpiły te mosiężne, oraz na tapecie nad łóżkiem. (Fot. Celestyna Król) I znów ptaszki. Tym razem w postaci uchwytów w szafce nocnej, gdzie zastąpiły te mosiężne, oraz na tapecie nad łóżkiem. (Fot. Celestyna Król)

Mój styl to połączenie secesji, motywów roślinnych, wywijasów i art déco, najbliżej mi zatem do eklektyzmu i stylu modern bohemian. Pociągają mnie obłe i okrągłe formy, komfortowe dla oka. Ale lubię też cepeliadę i folkowe motywy. Mam wiele dodatków i naczyń od babci, które były modne, kiedy kupowała je do domu, i wciąż są.

Serwis do herbaty od babci, babcia ma nowy, Ola ma ten. (Fot. Celestyna Król) Serwis do herbaty od babci, babcia ma nowy, Ola ma ten. (Fot. Celestyna Król)

Lockdown pomógł mi spojrzeć na nowo na to, czego potrzebuję w życiu. Kiedy człowiek jest w codziennym pędzie i do domu wraca tylko po to, by się przespać i odpocząć, funkcjonalność wnętrza się zaciera. Dopiero teraz ustawiłam meble tak, jak mi to odpowiada. Wróciłam do starych pasji, zaczęłam znów malować. Zrozumiałam, że nie mogłabym żyć w totalnie minimalistycznym biało-beżowo-ziemistym wnętrzu i z pustymi ścianami. Najlepiej się czuję z bogatymi galeriami na ścianach (ramki pomaga mi wybierać zaprzyjaźniona wrocławska marka @oprawiamy_w_ramy), w otoczeniu, które coś do mnie mówi.

  1. Materiał partnera

Budowa domu - jak wybrać najlepszy projekt?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Przy budowie domu najważniejszym elementem jest dobry projekt budynku. Czasami ciężko jest się zdecydować, czy wybrać dom parterowy czy może jednak z piętrem, jakiego powinien być kształtu, prosta bryła czy może bardziej oryginalna. Najlepiej jest wtedy zasięgnąć fachowej pomocy u profesjonalistów i wybrać taki projekt, który pasuje do działki, ale również odpowiada potrzebom rodziny jak i upodobaniom jej członków.

  1. Extradom – nowoczesny portal z ogromnym wyborem projektów twojego wymarzonego domu.
  2. Co trzeba wiedzieć przed wyborem projektu?
  3. Projekt gotowy czy indywidualny – plusy i minusy każdego z nich.
  4. Niestandardowa działka – jaki projekt zda egzamin?

Extradom – nowoczesny portal z ogromnym wyborem projektów twojego wymarzonego domu.

Extradom to świetna wyszukiwarka projektów pięknych domów, o różnych gabarytach i stylach.

Jak to działa?

Na stronie Extradom po lewej stronie znajduje się wyszukiwarka projektów, która jest zaawansowana i zawiera wszystkie potrzebne aspekty do sprecyzowania przez przyszłych właścicieli wymarzonego domu. Należy określić:

  • Czy dom ma być parterowy czy może piętrowy, z poddaszem użytkowym czy bez itp.
  • Metraż domu
  • Wielkość garażu, czy ma pomieścić jeden samochód czy dwa, a może dom ma być bez garażu?
  • Typ zadaszenia budynku
  • Rodzaj zabudowy – wolnostojący czy może zabudowa szeregowa
  • Czy ma być z piwnicą czy bez
  • Styl domu – do wyboru: nowoczesny, willa, rezydencja, tradycyjny – każdy znajdzie coś dla siebie
  • Jaką szerokość ma działka, na której będzie dom
  • Liczba pokoi
Dzięki takim kryteriom łatwo znaleźć idealny projekt wymarzonego domu, a jeżeli pomimo tego przyszli właściciele będą mieli jakiekolwiek wątpliwości czy pytania, mogą skorzystać z porad jednego z wielu wykwalifikowanych architektów.

Co trzeba wiedzieć przed wyborem projektu?

Budowa domu to bardzo duże przedsięwzięcie dla rodziny. Trzeba pomyśleć o wielu sprawach, co warto wiedzieć przed wyborem właściwego projektu?

Przede wszystkim trzeba pomyśleć o budżecie, projekt domu musi być do niego dostosowany. Projekt domu musi być zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Projekt powinien być również dostosowany do potrzeb pod względem liczby i usytuowania pokoi, powinien być również skonstruowany jasno i klarownie.

Projekt gotowy czy indywidualny – plusy i minusy każdego z nich.

Projekt indywidualny może wydawać się lepszy, ponieważ dostosowany jest w 100% do potrzeb i upodobań kupujących. To jego wielka zaleta, ale przez to jest droższy.

Gotowy projekt posiada dużo zalet. Pomijając już cenę, można wymienić takie zalety jak możliwość zobaczenia wizualizacji, a nawet gotowych budynków, co znacznie ułatwi podjęcie decyzji. Obecnie jest gama gotowych projektów jest szeroka i dostosowana nawet do najbardziej wybrednych klientów. Oprócz dużego wyboru, gotowy projekt można przedstawić w różnych wariantach i delikatnie dostosować do kształtu działki. Kolejną zaletą jest szybki czas realizacji projektu.

Minusem gotowych projektów jest jednak to, że nie jest on w pełni dostosowany do upodobań klientów i trzeba liczyć się z pewnymi kompromisami.

Niestandardowa działka – jaki projekt zda egzamin?

Czasami zdarza się tak, że nasza działka ma nietypowy kształt albo jest bardzo wąska. Czy wtedy gotowy projekt będzie odpowiedni? W ofercie portalu Extradom znajdują się projekty, które śmiało można wykorzystać do budowy wymarzonego domu na niestandardowej działce, a w razie jakichkolwiek wątpliwości, można skonsultować się z architektem, który z chęcią udzieli pomocy.