1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Szwecja – raj dla introwertyków

Szwecja – raj dla introwertyków

Domek sternika na wyspie Vrångö, należącej do Archipelagu Göteborga. (Fot. iStock)
Domek sternika na wyspie Vrångö, należącej do Archipelagu Göteborga. (Fot. iStock)
Uprzejmi, ale raczej zdystansowani; uśmiechnięci, choć niezbyt przystępni. Małomówni. Na dowolne pytanie często odpowiedzą również pytaniem (Ha?), zyskując tym samym czas do namysłu. Lubią być w pojedynkę w otoczeniu natury. Styl życia Szwedów nie każdemu musi pasować, ale każdy może się od nich czegoś nauczyć.

Szwedzi mają do dyspozycji cały pęk kluczy do szczęścia – twierdzi moja koleżanka Maria Bantin, 35-letnia Polka mieszkająca w Malmö. Jest imigrantką z krótkim, bo zaledwie trzyletnim stażem, jednak skalę porównawczą ma całkiem szeroką: jej mąż jest Brytyjczykiem, mieszkała wcześniej w Anglii, studiowała zaś kulturę śródziemnomorską, więc doskonale zna też południowe podejście do życia. – Wymieniłabym chociażby stabilność polityczną (w 2018 roku po raz pierwszy od długiego czasu był tu problem z uformowaniem parlamentu) i bezpieczeństwo międzynarodowe (Szwecja jest krajem neutralnym od czasów napoleońskich). Ale też dobry socjal: szczodry urlop rodzicielski, rozbudowany system ubezpieczeń, powszechność związków zawodowych i szereg praw chroniących pracownika, dość solidna opieka zdrowotna czy wreszcie bezpłatna edukacja na każdym poziomie. Daleka jestem od twierdzenia, że system ten funkcjonuje w sposób idealny, na pewno jednak sprawia, że codzienność w Szwecji jest znacznie mniej stresująca niż w innych krajach – podsumowuje.

Rikard Nilsson, 50-letni szwedzki finansista, mówi krótko: szwedzkie zadowolenie z życia bierze się z poczucia bezpieczeństwa. Jego zdaniem Szwedzi nie są może wybitnie szczęśliwi, ale są... szczęśliwi wystarczająco.

Lagom znaczy: umiarkowanie

Żyj przyjemnie i komfortowo, ale dbaj o środowisko, nie tylko o własną wygodę. Pracuj rzetelnie i z zaangażowaniem, ale zachowaj równowagę i nie zapominaj o odpoczynku. Pamiętaj, że lepsze jest zwykle wrogiem dobrego. Tak zapewne brzmiałyby rady, których przeciętny Szwed mógłby udzielić przedstawicielom innych nacji. Gdyby próbować zamknąć je w jednym słowie, byłoby to lagom – dosłownie „w sam raz”, „akurat”, „tyle, ile trzeba”. Lagom przenika całe szwedzkie życie, każdą jego dziedzinę. W sferze ekonomicznej pozwoliło znaleźć złoty środek między kapitalizmem a socjalizmem, między postępem a człowieczeństwem. Odnosi się do zarobków i ścieżki kariery, ale także liczby sukienek w szafie i porcji spożywanych przy stole. Na co dzień oznacza też odpuszczenie sobie gonitwy za lepszym samochodem, większym mieszkaniem czy kolejnym dobrze wyglądającym punktem w życiorysie.

Helen Russell, autorka „Atlasu szczęścia”, w którym analizuje nastawienie do życia różnych nacji, w rozdziale poświęconym Szwedom sugeruje, by ich wzorem zamiast popularnego „czy tego chcę?”, jak najczęściej zadawać sobie pytanie: „czy tego mi potrzeba?”. Odpowiedź może dać nam wytęsknione poczucie ulgi i wolności.

Inny indywidualizm

Materialne zdobycze i symbole statusu nie robią zresztą na Szwedach większego wrażenia, a jeśli już, to raczej negatywne: zbytnie wyróżnianie się z tłumu nie jest tu w dobrym tonie. Szwecja to kraj indywidualizmu, ale takiego, któremu dość daleko do głośnej manifestacji odmienności, a bliżej do tolerancji, rozumianej przede wszystkim jako niewchodzenie na cudze terytorium czy nienaruszanie czyjejś przestrzeni. – Żyjąc wygodnie w kraju, który o nas dba, możemy skupić się na sobie. Dawno nie było u nas kryzysów, które sprawiają, że ludzie muszą trzymać się razem, a więzi automatycznie się zacieśniają – tłumaczy Henrik Olsson, lekarz ze środkowej Szwecji. Wydaje się jednak, że korzeni tego podejścia szukać należy dużo wcześniej niż w spokojnych ostatnich dziesięcioleciach. Katarzyna Tubylewicz, pisarka, kulturoznawczyni i tłumaczka z języka szwedzkiego, w wydanej niedawno książce „Samotny jak Szwed? O ludziach północy, którzy lubią być sami” podkreśla, że w pierwszej istniejącej na piśmie relacji o Szwecji – wspomnianej jako jedno z germańskich plemion na północy – którą można znaleźć w liczących dwa tysiące lat zapiskach Tacyta, jest mowa o tym, że jej mieszkańcy nie chcą, aby ich domy znajdowały się zbyt blisko siebie, tak jak w Rzymie. Już wtedy szwedzka kultura miała więc rys introwertyczny.

Jak pisze Katarzyna Tubylewicz w 'Samotny jak Szwed?', introwertyczna natura jest swego rodzaju antidotum na współczesne zagonienie, zagubienie w kołowrotku zdarzeń. (Fot. iStock)Jak pisze Katarzyna Tubylewicz w "Samotny jak Szwed?", introwertyczna natura jest swego rodzaju antidotum na współczesne zagonienie, zagubienie w kołowrotku zdarzeń. (Fot. iStock)

Jak tłumaczy autorce profesor medycyny Peter Strang, istnieje coś takiego, jak dobra samotność, czyli samodzielnie wybrane odosobnienie, bardzo człowiekowi potrzebne, szczególnie jeśli mieszka się w dużym mieście. „W wymiarze biologicznym człowiek jest stworzony do przebywania w małych grupach. Ogromna liczba spotkań z nowymi ludźmi wywołuje stres, niekoniecznie w pełni uświadomiony, ale prowadzący do wielkiego zmęczenia. To bardzo przeciąża nasz mózg” – mówi. Paradoksalnie, jak podsumowuje Tubylewicz, czas samotności może nas wręcz otworzyć na kontakt z innymi – pozwala bowiem odnaleźć wewnętrzny spokój i przestrzeń na nowe relacje. Co ciekawe, lagom – przywołane wcześniej szwedzkie słowo klucz – pochodzi od rzeczownika lag, oznaczającego... drużynę. Według legendy laget om, czyli „wśród drużyny” to zwrot używany przez wikingów pijących miód z rogu krążącego wokół stołu – tak, by każdy mógł dostać swój przydział, nie za mało, nie za dużo.

– Szwecja jest najpiękniejszym miejscem na świecie, jeśli jesteś „jedną z nas”. Jeśli nie, możesz się tu poczuć bardzo samotna – mówi z odrobiną przekąsu wychowana w Szwecji Monika, specjalistka od zarządzania. Przywołując głośny film Lukasa Moodyssona „Tylko razem”, stanowiący wnikliwą obserwację blasków i cieni bycia razem, tłumaczy, że wybierający odosobnienie Szwedzi tak naprawdę nigdy nie przestali tęsknić za silnym poczuciem wspólnoty. Dziennikarka Stina Oscarson przyznaje, że jej rodacy z jednej strony cenią indywidualizm, z drugiej zaś są nastawieni mocno kolektywistycznie i chcą za wszelką cenę należeć do jakiejś całości. Cytująca ją Katarzyna Tubylewicz pod koniec książki stwierdza, że ambiwalentny stosunek zarówno do bycia w grupie, jak i bycia w samotności to immanentna cecha każdego człowieka, nie tylko Szweda. Nie każda nacja uczyniła jednak z tej ambiwalencji sposób na życie. W którą zaś stronę ciągnie Szweda najbardziej? Zapewne tam, gdzie, jak pamięta z dzieciństwa, najbujniej rosną poziomki...

Prawo wszystkich ludzi

Spokoju Szwed szuka w przestrzeni określanej mianem smultronställe – dosłownie: na poletku poziomek. Słowo to, używane od początku XX wieku w znaczeniu sielskiego odludzia, odnosi się do miejsca, w którym możemy schronić się przed światem, wyciszyć i odprężyć.

– Gdybym miała wybrać jedną rzecz, której powinniśmy uczyć się od Szwedów, byłby to stosunek do natury – stwierdza Maria Bantin. W Szwecji obowiązuje tzw. Allemansrätten („prawo wszystkich ludzi”) – każdy człowiek ma zagwarantowane prawo do kontaktu z przyrodą, której jako gatunek jesteśmy integralną częścią. Współistniejemy z nią i nie powinniśmy z nią rywalizować. W praktyce oznacza to, że każdy może korzystać z lasów, zarówno państwowych, jak i prywatnych, zbierać w nich owoce, grzyby czy kwiaty, pływać w jeziorach czy rzekach. Namiot rozbić można w zasadzie w dowolnym miejscu, także na terenie prywatnym, pod warunkiem że nasza obecność nikomu nie przeszkadza i nie narusza prywatności właściciela.

– Przyroda w Szwecji jest wspaniała i bardzo zróżnicowana, bo kraj rozciąga się południkowo na około 1,5 tysiąca kilometrów. Rząd promuje przebywanie na łonie natury, a dostęp do niej jest ułatwiany zwłaszcza seniorom, dzieciom i osobom ograniczonym ruchowo. W miastach, parkach i lasach zawsze znajdziemy przynajmniej jedną trasę dla wózków dziecięcych i inwalidzkich – mówi Maria i dodaje, że godny podziwu jest też szacunek dla przyrody. – Nie jest idealnie, toczą się gorące dyskusje na temat wycinania lasów, ale przez trzy lata nie widziałam tu śmieci wyrzuconych wśród drzew, choć przecież mnóstwo ludzi spędza wolny czas na łonie natury – wyjaśnia.

Wydaje się, że nasi sąsiedzi zza morza doskonale wiedzą, jak bardzo przyroda jest im potrzebna do szczęścia – ekologia tutaj to nie pusty frazes, a dbanie o własne dobro. Szwedzi mówią często, że natura leczy ich dusze – podkreśla Katarzyna Tubylewicz. Warto jednak wyjaśnić, że kojące Bergmanowskie smultronstället – dosłownie: podróż do miejsca, w którym rosną poziomki – nie musi oznaczać wycieczki za miasto. Chodzi raczej o poczucie bezpieczeństwa i pogodzenie ze światem, jakie niektórzy z nas pamiętają z dzieciństwa. Może być też po prostu świadomie zaplanowanym czasem spędzonym w odosobnieniu – choćby z ciekawą lekturą na własnej kanapie, jeśli to właśnie tam najbardziej efektywnie regenerujemy siły.

Linus Jonkman, szwedzki autor książek o potrzebie spędzania czasu na osobności, twierdzi, że świat powinien uczyć się podejścia do życia, które przejawiają introwertycy, w tym wielu Szwedów. Bywają oni wprawdzie bardziej pesymistyczni, bardziej podejrzliwi, miewają problemy z podjęciem decyzji i analizują wszystko bez końca, jednak – jak podsumowuje autorka książki „Samotny jak Szwed? O ludziach Północy, którzy lubią być sami” – introwertyczna natura jest swego rodzaju antidotum na współczesne zagonienie. Zgoda na ciszę, „osobność” i niespieszną analizę jest jak zgoda na spokojny, głęboki oddech. A tego coraz bardziej nam wszystkim potrzeba.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Jak rozbudzić w sobie energię do działania? 13 kroków

Energia śpi? Obudź ją! Czasem wystarczy kilka prostych metod. (Fot. iStock)
Energia śpi? Obudź ją! Czasem wystarczy kilka prostych metod. (Fot. iStock)
Pełni radości ludzie, żywe kolory - to wystarczający program energetyzujący. Nie ma na to lepszej pory niż późna wiosna!

Nic mi się nie chce! Za oknem piękna pogoda, a ja myślę tylko, by poleżeć w łóżku. Energia śpi? Obudź ją! Czasem wystarczy kilka prostych metod. Zacznij działać, uruchom wewnętrzną siłę! Oto szczęśliwa trzynastka sposobów na pobudkę.

1. Znajdź swój rytm! Zapisz się na zajęcia taneczne. Salsa, afro dance, rock and roll – zatańcz jak lubisz. Jeśli masz wątpliwości, co wybrać, idź na lekcję próbną. I wyciągnij ze sobą kogoś znajomego. Energetyzująca muzyka jest bardzo skuteczna!

2. Spacerując, staraj się co jakiś czas zmieniać rytm kroków – idź szybciej, potem wolniej i znów szybciej. Rozglądaj się uważnie. Dostrzegaj szczegóły, zatrzymuj wzrok na kolorach. Szukaj rzeczy śmiesznych lub zaskakujących.

3. Uprawiaj sport. Wybierz coś dla siebie: jogging, aerobic, pływanie, jogę…, każda z tych form ma swoje zalety i – jak każdy sport – pobudza wydzielanie endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia.

4. Zaplanuj przyjemne i aktywne popołudnie. Nie przed telewizorem czy komputerem. Twój kierunek to zieleń, majowa eksplozja. Przyroda doda ci sił. Wyjedź za miasto, idź do parku, wybierz się na spacer, na rowery z przyjaciółmi. Zwłaszcza teraz, późną wiosną, kiedy wszystko jest tak intensywne – zaczerpnij do woli energii od drzew i kwiatów, ich mocy i soczystych barw.

5. Podobnie jak w przypadku innych marzeń i potrzeb – wizualizuj swoją energię. Napisz wyraźnie: „Mam mnóstwo energii” i powieś sobie taki transparent nad biurkiem w pracy lub domu. Chodzi o to, żeby to zdanie towarzyszyło ci każdego dnia. Powtarzaj je w myślach, aż zaczniesz w nie wierzyć. Wtedy stanie się tak jak chcesz!

6. Otaczaj się ludźmi pełnymi energii, unikaj maruderów. Masz do tego prawo. Możesz nawet poprosić, żeby kolega w pracy nie narzekał w twojej obecności i nie marudził. To zatruwa i odbiera energię otoczeniu.

7. Nie żyj tęsknotą za weekendem! Potrzebujesz radości z każdej chwili, a nie męczarni od poniedziałku do piątku. Pomyśl, że każdy dzień niesie swoją własną porcję energii.

8. Nie daj sobie wmówić, że jesteś na coś za stary albo za młody, że pewnych rzeczy nie wypada. Jeśli masz nagłą chęć na lody albo taniec na placu zabaw, skakankę, zabójczą czerwoną apaszkę, głośny śmiech... Czemu nie? Rób to, co uważasz za dobre dla ciebie, czyli wszystko, co ładuje cię pozytywną energią!

9. Nie dziw się, że na nic nie masz siły, jeśli śpisz 5 godzin na dobę, a od rana pijesz litrami kawę, byle tylko się obudzić. Na śnie nie da się zaoszczędzić. Każdy dorosły człowiek potrzebuje przespać w nocy minimum 7–8 godzin. Zadbaj o tę podstawową potrzebę. Wyrzuć z sypialni laptop, telewizor, a kładąc się na odpoczynek, wyłącz telefon.

10. Przed tobą trudne lub nużące zadanie? Usiądź na chwilę, zamknij oczy i przywołaj wszystkie pozytywne emocje, które pojawią się, gdy będzie już zrobione. Ulga? Radość? Zaskoczenie, że nie było takie trudne? I zabierz się do pracy! Teraz pójdzie ci szybciej i łatwiej.

11. Na koniec każdego dnia zaplanuj sobie małą przyjemność: przeczytanie fragmentu książki, wieczorny spacer, obejrzenie zdjęć. Spraw, by ten wieczór był nazajutrz miłym wspomnieniem.

12. Weź telefon i zadzwoń do kogoś, kogo kochasz i powiedz mu o tym. Nie oczekuj odwdzięczenia się tym samym, po prostu ciesz się, że spotkałeś go na swojej drodze. Przywołaj wspólne, szczęśliwe chwile.

13. Jeśli mieszkasz z partnerem, umówcie się, że każdego dnia po pracy zafundujecie sobie niestresującą, przyjemną rozmowę, a raz w tygodniu wybierzecie się tam, gdzie panuje luźna atmosfera.

Julia Nowicka - trenerka umiejętności psychologicznych.

  1. Styl Życia

Ekologiczna higiena osobista. Jak o siebie dbać i wybierać artykuły higieniczne, aby nie szkodzić planecie?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
W 2018 roku w Europie wyprodukowano 61,8 mln ton tworzyw sztucznych, na świecie - 359 mln ton. Tworzywa sztuczne w ostatnich kilkudziesięciu latach zdominowały nasze codzienne życie. Ze względu na swoją wszechstronność, trwałość, niską cenę i odporność znajdują niezliczoną ilość zastosowań, od opakowań, artykułów higieny osobistej i przedmiotów codziennego użytku, przez rolnictwo i budownictwo, po naukę, sprzęty medyczne i elektroniczne.

Tworzywa sztuczne. Czy można zminimalizować ich szkodliwość?

Tworzywa sztuczne ze względu na swoje unikalne cechy są w stanie zaspokoić mnóstwo potrzeb i wymagań człowieka, czynią życie łatwiejszym i bezpieczniejszym. Z tego względu nie sposób wyeliminować je z codziennego życia. Należy jednak zwrócić uwagę na pełne wykorzystanie potencjału tworzyw sztucznych oraz ich odpowiednie zagospodarowanie po zakończeniu użytkowania, jednocześnie pamiętając, że większość z nich jest obecnie produkowana, bazując na nieodnawialnych surowcach kopalnych – ropie naftowej i gazie ziemnym.

Tworzywa sztuczne mają ogromny potencjał. Choć w wielu przypadkach zastosowany materiał może być użyty ponownie, a żywotność wytworzonych z plastiku produktów to często dziesięciolecia, to wiele przedmiotów stworzonych z tworzyw sztucznych jest wykorzystywana jednokrotnie, często przez bardzo krótki czas. Według prognoz produkcja tworzyw sztucznych wciąż będzie rosnąć, dlatego konieczne jest zamknięcie obiegu plastiku, czego kluczem jest odejście od składowania tworzyw i skupienie się na recyklingu – ponownym wykorzystaniu zasobów. W Polsce większość, bo ponad 42% z zebranych w 2018 roku 1,9 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych została poddana składowaniu, a jedynie 27,4% - recyklingowi.

Nie sposób nie wspomnieć tu o problemie śmieci trafiających na łono natury. Środowisko naturalne jest niedopuszczalnym miejscem dla tworzyw sztucznych, a co niepokojące okazuje się, że właśnie tam dostaje się część plastiku wytworzonego przez człowieka. Szacuje się, że do oceanów co roku trafia od 5 do nawet 13 milionów ton tworzyw sztucznych. Plastik trafia nawet do najbardziej niedostępnych miejsc na Ziemi. Plastikowe torebki odnaleziono nawet na dnie Rowu Mariańskiego – czyli prawie 11 km pod powierzchnią wody.

Tworzywa sztuczne a recyklingTworzywa sztuczne a recykling

Coraz bardziej rośnie potrzeba lepszego zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych. Stopniowo wdrażane są odgórne regulacje, przedsiębiorstwa wprowadzają bardziej ekologiczne rozwiązania i produkty, a ekologiczny styl życia jest nie tylko modny, ale staje się powoli koniecznością. Każdego dnia możemy podejmować nawet drobne wybory, które będą korzystniejsze dla natury, zmniejszą ilość plastiku trafiającego do środowiska i ograniczą ilość produkowanych śmieci, w tym poprawią stopień ponownego wykorzystania odpadów z tworzyw sztucznych, zamykając ich obieg. Segregacja odpadów, wielorazowe torby na zakupy czy rezygnacja z jednorazowych opakowań foliowych do ważenia warzyw i owoców to podstawowe kroki, które wielu z nas wprowadziło już do swojego życia. Warto przyjrzeć się także artykułom higieny osobistej. Jak dbać o środowisko, jednocześnie dbając o higienę? Chcąc podejmować bardziej ekologiczne wybory w tym zakresie, warto przyjrzeć się sposobowi pakowania produktów do higieny osobistej oraz temu, z jakich materiałów je stworzono.

Jak dbać o ziemię wybierając artykuły higieny osobistej?

Głównym segmentem zastosowania tworzyw sztucznych w Europie są opakowania. W 2019 roku na ten cel zużyto niemal 40% wyprodukowanego plastiku. Chcąc więc dokonywać bardziej ekologicznych wyborów podczas zakupu artykułów higieny osobistej, warto zwrócić uwagę, w co są zapakowane. Zamiast produktów opakowanych w plastik, bardziej ekologicznym wyborem będzie biodegradowalne, papierowe pudełko. Jeszcze lepiej, jeśli użyty do produkcji takiego opakowania papier pochodzi z recyklingu. Przykładem ekologicznego rozwiązania w tej kwestii są szampony w kostce. Zamiast opakowanego w plastikową butelkę płynu, kostka szamponu znajduje się w papierowym kartoniku lub metalowej puszce. Niektórzy producenci zastępują plastikowo-kartonowe opakowania artykułów higienicznych takimi, wykonanymi w pełni z papieru. Plastikowe opakowanie szczoteczki do zębów Jordan Green Clean zastąpiono kartonikiem, wykonanym ze zrecyklingowanych włókien papierowych. W krótkim czasie pozwoliło to na zaoszczędzenie ponad 30 ton dziewiczego plastiku. Co ciekawe – również nić dentystyczna Jordan Green Clean jest zapakowana w tekturowe opakowanie wytworzone w pełni ze zrecyklingowanego papieru i służące jednocześnie jako pojemnik na nić. Ze względu na specyfikę produktu, opakowanie pasty do zębów nie może być papierowe, jednak i w tej kwestii możliwe są bardziej ekologiczne rozwiązania. W przypadku past do zębów Jordan Green Clean plastikowa tubka, zamiast z dziewiczego tworzywa sztucznego, wyprodukowana jest niemal w połowie z plastiku z recyklingu. Aby zaoszczędzić zasoby, pasty do zębów Jordan Green Clean nie są dodatkowo pakowane w kartonik, a umieszczony na tubce opis zachęca do rozcięcia opakowania i zużycia produktu do samego końca.

Jak dbać o Ziemię?Jak dbać o Ziemię?

Ekologiczna higiena osobista

Poza opakowaniem artykułów do higieny osobistej warto zwrócić uwagę na materiały, z jakich je wykonano. Papierowe lub drewniane trzonki patyczków do uszu, ekologiczne podpaski, wykonane z organicznej bawełny i biodegradowalnego ochronnego tworzywa, czy kompostowalne mokre chusteczki to przykłady artykułów do higieny osobistej, przy których tworzeniu wzięto pod uwagę wpływ na środowisko. Również wśród artykułów do higieny jamy ustnej można znaleźć ekologiczne rozwiązania. Szpulka, na którą nawinięto nić dentystyczną Jordan Green Clean w całości wykonana jest ze zrecyklingowanego, przetworzonego plastiku. Z kolei rączka szczoteczki do zębów Jordan Green Clean oraz flosser – uchwyt do nici dentystycznej tej marki wykonane są z przetworzonego plastiku z pojemników na żywność, m.in. z kubeczków po jogurtach. To rozwiązanie pozwoliło do lutego 2021 roku na zastąpienie ponad 80 ton dziewiczego plastiku tworzywem pochodzącym z recyklingu. W sumie aż 90% szczoteczki Jordan Green Clean wraz z opakowaniem jest wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu. Dzięki temu zminimalizowano zużycie zasobów i w znacznym stopniu zamknięto ich obieg. Pozostałe 10% produktu to ekologiczne włosie, które do tej pory zastąpiło ponad 6 ton nylonowych nici, produkowanych z nieodnawialnych zasobów kopalnianych. W szczoteczkach Jordan Green Clean połączono trwałość i dbałość o zrównoważony rozwój z nowoczesnym i minimalistycznym skandynawskim designem. Szczoteczka dostępna jest w czterech różnych kolorach oraz w trzech wersjach twardości włosia.

Bibliografia

Jambeck, Jenna R., et al. "Plastic waste inputs from land into the ocean." Science 347.6223 (2015): 768-771.

„Jak odejść od jednorazowego plastiku? Poradnik, jak implementować dyrektywę w sprawie jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych”, Rethink Plastic Alliance i Break Free From Plastic, 2019 https://www.greenpeace.org/static/planet4-poland-stateless/2020/02/b90b92b4-jak_odejsc_od_plastiku.pdf

Raport „Tworzywa – Fakty 2020. Analiza produkcji, zapotrzebowania oraz odzysku tworzyw sztucznych w Europie”, PlasticsEurope (Stowarzyszenie Producentów Tworzyw Sztucznych w Europie) https://www.plasticseurope.org/pl/resources/publications/4433-tworzywa-fakty-2020

„Plastic proliferates at the bottom of world's deepest ocean trench”, Sarah Gibbens

https://www.nationalgeographic.com/science/article/plastic-bag-mariana-trench-pollution-science-spd