Święto kreatywności i potencjału, TIME przedstawił pierwszą w historii listę Dziewczynek Roku, wyróżniającą 10 młodych liderek inspirujących społeczności na całym świecie. Lista, możliwa we współpracy z Grupą LEGO, wpisuje się w kampanię She Built That, która przełamuje stereotypy i zachęca dziewczynki, by widziały siebie jako kreatorki i konstruktorki
„W TIME od dawna wierzymy, że przywództwo nie ma ograniczeń wiekowych. To przekonanie odzwierciedlają inspirujące młode kobiety umieszczone na naszej pierwszej liście Dziewczynek Roku TIME, które kształtują swoje społeczności z odwagą i celem” – powiedziała CEO TIME, Jessica Sibley. „Dzięki partnerstwu z Grupą LEGO możemy z dumą wyróżnić te, które przekuwają kreatywność w realny wpływ na świat”.
Starsza redaktor TIME, Dayana Sarkisova: „Te dziewczyny należą do pokolenia, które na nowo definiuje pojęcie przywództwa… Ich pokolenie wie, że nie trzeba czekać na dorosłość, żeby coś zmienić – wystarczy dostrzec problem i nie zgadzać się na to, żeby tak już zostało… Dziewczynki Roku TIME – w wieku od 12 do 17 lat – udowadniają, że inspirowanie otoczenia może wywołać falę zmian na całym świecie”.
Dodatkowo Grupa LEGO i Studio TIME, nagradzane za działania dla marek, stworzyły limitowaną animowaną okładkę TIME, przedstawiającą tegoroczne Dziewczynki Roku jako minifigurki LEGO®. Każda postać odzwierciedla ducha ich osiągnięć, a animacja została wzbogacona o nowy, inspirujący hymn „She Built That”.
W niedawnym badaniu Grupa LEGO odkryła, że z terminem „budowanie” związane są percepcyjne wyzwania. Nie przemawia on do dziewcząt. Większość (70%) młodych kobiet na świecie ma trudności z postrzeganiem siebie jako osób dobrych w budowaniu. Podobnie większość rodziców (72%) uważa, że dziewczynkom brakuje widocznych kobiecych wzorców do naśladowania w budowaniu świata.
Osiągnięcia kobiet pozostają w dużej mierze niewidoczne dla dzieci, wynika z badania przeprowadzonego wśród 32 605 rodziców i dzieci w 21 krajach, w tym w Polsce. Dzieci dwukrotnie częściej przypisują największe wynalazki mężczyznom – większość uważa, że Wi-Fi (69%), lodówki (63%), a nawet oprogramowanie do lądowania na Księżycu (68%) zostały wynalezione przez mężczyzn, podczas gdy w rzeczywistości wszystkie te innowacje były dziełem kobiet.
Julia Goldin, Chief Product & Marketing Officer Grupy LEGO, powiedziała: „Gdy dziewczyny tego nie widzą, nie wierzą – świat ryzykuje utratę kolejnego przełomu. Nie ma granic dla tego, co dziewczyny mogą zbudować. Dziewczynki Roku TIME to krok w stronę dawania nowemu pokoleniu wzorców, na które zasługują, wyróżniania młodych kobiet na całym świecie, które nie tylko wyobrażają sobie lepszy świat, ale aktywnie go tworzą. Wraz z TIME mamy nadzieję, że te historie zainspirują przyszłe pokolenia kobiet-budowniczek, które nie będą powstrzymywać się przed spełnianiem wielkich marzeń i dalszego zaznaczania swojego wpływu na świat.”
To przekonanie wpisuje się w szerszą misję Grupy LEGO: budowanie pewności siebie, wyobraźni i kreatywności poprzez zabawę oraz odblokowywanie potencjału każdego dziecka. Współpraca ta jest rozwinięciem kampanii Grupy LEGO She Built That, której celem jest kwestionowanie przestarzałych stereotypów społecznych ograniczających potencjał dziewcząt oraz wzmacnianie ich w widzeniu siebie jako twórczyń w każdym znaczeniu tego słowa. Wraz z Dziewczynkami Roku TIME inicjatywa oddaje hołd młodym dziewczynom, które budują przyszłość, zmieniając wyobraźnię w realny wpływ. To celebracja kreatywności, pewności siebie i możliwości, uznające dziewczyny nie tylko jako przyszłe budowniczki, ale jako architektki zmiany już dziś.
Lista Dziewczynek Roku TIME opiera się na fundamencie Kobiety Roku TIME, która wyróżnia niezwykłe liderki dążące do równej przyszłości. Zgodnie z misją TIME, by przedstawiać ludzi i idee kształtujące i ulepszające świat, TIME od dawna wyróżnia kobiety i dziewczęta wywierające wpływ na obszar klimatu, nauki, sportu, rozrywki i innych – w tym naukowczynię i wynalazczynię Gitanjali Rao, uhonorowaną jako pierwsze w historii Dziecko Roku TIME.
KORNELIA WIECZOREK (17 lat, Polska)
Kornelia Wieczorek jako dziecko nie przepadała za naukami przyrodniczymi. „Bałam się biologii” – przyznaje. Nie wie nawet dlaczego. Jej podejście zmieniło się, gdy nauczyciel pokazał jej praktyczne zastosowania biologii. W wieku 10 lat zaczęła uczęszczać na zajęcia w pobliskiej szkole medycznej i pracować w laboratoriach badawczych. Mając 14 lat, razem z koleżanką stworzyła biodegradowalny nawóz oparty na szczepach bakterii Rhizobium, który miałby wspierać wzrost nasion bez degradacji gleby. Ten wynalazek, który, jak twierdzi, mógłby być tańszy niż dostępne obecnie nawozy, może być istotny w kontekście celów UE i zmniejszenia ilości nawozów azotowych i pestycydów w glebie do 2030 r. Produkt jest obecnie w trakcie procesu patentowego w Polsce, a Kornelia ma nadzieję przeprowadzić bardziej szczegółowe badania nad nawozem, gdy rozpocznie studia i będzie miała dostęp do bardziej zaawansowanych laboratoriów.
Obecnie pracuje nad kilkoma projektami – od aplikacji do wykrywania i diagnozowania zmian skórnych, po badania nad zastosowaniem komórek macierzystych w terapii choroby Parkinsona. Myśli o podjęciu podwójnego kierunku studiów – neurobiologia i medycyna – ale ostatnie miesiące przyniosły tyle możliwości, że trudno przewidzieć, co dokładnie ją czeka. „Nie jestem pewna, co się wydarzy za pół roku, ale chcę być ekspertem w tym, co mnie interesuje, bo to coś, co naprawdę lubię.”
Radzi młodym naukowczyniom: „Zdobywajcie jak najwięcej wiedzy, odważcie się łączyć różne dziedziny i pracować nad tym, kim chcielibyście być w przyszłości.”
NAOMI S. DEBERRY (12 lat, USA)
Kiedy Naomi S. DeBerry miała 6 lat, dowiedziała się, że jej tata, Jarvis DeBerry, potrzebuje przeszczepu nerki. Była wtedy za mała, by ogarnąć medyczne zawiłości całej sytuacji. Gdy koordynatorka z Louisiana Organ Procurement Agency zasugerowała, że doświadczenia Naomi mogłyby stać się świetnym tematem książki dla dzieci, postanowiła spróbować z pomocą rodziców.
Napisała „My Daddy Needs a Gift” – półautobiograficzną opowieść z 2024 r. o małej czarnoskórej dziewczynce, która opowiada o przeszczepach narządów. Naomi mówi, że chciała, by inne dzieci, których bliscy przechodzą przez podobne trudne chwile, nie czuły takiego strachu i zagubienia, jak ona kiedyś. „Była zaangażowana od początku do końca. Chciała, żeby bohaterka książki wyglądała jak ona w tamtym czasie. Wybrała paletę kolorów. Współpracowała z ilustratorką… Była naprawdę przy całym procesie” - mówi mama Naomi, Kelly Harris-DeBerry.
Dziś, sześć lat później, 12-letnia Naomi, której tata otrzymał „dar życia” dzięki przeszczepowi nerki, intensywnie opowiada o historii swojej rodziny i dalej działa na rzecz promowania dawstwa organów: występuje na konferencjach edukacyjnych, spotkaniach w księgarniach i pojawiła się w programie „The Tamron Hall Show”. Jej życiowym celem jest zostanie kiedyś chirurgiem transplantologiem.
„Jeśli jest coś, co uważasz za ważne i chcesz o tym mówić, nie bój się” - radzi Naomi. „Bo możesz naprawdę komuś pomóc i znaleźć społeczność, która pomoże także tobie”.
COCO YOSHIZAWA (15 lat, Japonia)
W stresujących momentach sportowcy próbują uciszyć myśli, często bez skutku, bo zdenerwowanie bierze górę. Na igrzyskach w Paryżu latem ubiegłego roku skateboarderka Coco Yoshizawa, mając wtedy zaledwie 14 lat, pokazała dojrzałość, która wyraźnie wykraczała poza jej wiek. Postanowiła, że przede wszystkim ma się dobrze bawić, zamiast obsesyjnie myśleć o wyniku. Kiedy nadszedł moment wykonania triku, który miała wykonać, by zdobyć złoto – duży spin flip frontside boardslide – nie spanikowała. „Moim priorytetem było to, żeby się tym cieszyć. Dzięki takiemu podejściu prawdopodobnie udało mi się zachować spokój” – mówi Yoshizawa.
Yoshizawa zaczęła jeździć na deskorolce, gdy miała około siedem lat, podążając za starszym bratem. „Upadałam i bolało, więc nie byłam w tym dobra od samego początku” – wspomina. Za to trenowała godzinami, a oglądając Igrzyska w Tokio w 2021 r. uświadomiła sobie, że też potrafi wykonywać te same triki, co zwyciężczynie.
W Paryżu najstarsza medalistka w konkurencji street skateboarding miała 16 lat. Na Igrzyskach w Los Angeles 2028, Yoshizawa chce pokazać, że „dorosłe” gwiazdy skateboardingu też mogą zdobywać medale. „Nie chcę czuć się przegrana wobec młodszych dzieci. Chcę dawać nadzieję” – mówi.
CLARA PROKSCH (12 lat, Niemcy)
Wielkie odkrycia czasem zaczynają się od banalnego pytania. Dla 12-letniej Clary Proksch z Monachium punktem wyjścia było obserwowanie młodszego brata, który jadł piasek w piaskownicy. „Zastanawiałam się: czy to może być niebezpieczne?” - mówi. Zamiast pytać dorosłych postanowiła sprawdzić to sama: zbierała próbki piasku z różnych placów zabaw w mieście, oglądała je pod mikroskopem i hodowała w nich kultury w naczyniach Petriego. Wyniki były zaskakujące i niepokojące – w niektórych próbkach znaleziono igły używane do narkotyków, w innych występowały wysokie stężenia bakterii i grzybów, szczególnie w miejscach często odwiedzanych przez małe dzieci.
Ale sama wiedza to było dla niej za mało. Clara postanowiła znaleźć rozwiązanie. Monachium regularnie wymienia piasek, ale nie zawsze wystarczająco często, by wyeliminować zanieczyszczenia. Eksperymentowała z różnymi metodami oczyszczania: płukanie piasku wodą czy wystawianie go na działanie światła ultrafioletowego. Ku jej zaskoczeniu, płukanie wodą sprzyjało wzrostowi drobnoustrojów. Najskuteczniejsze okazało się światło UV, choć jego wdrożenie na placu zabaw jest trudniejsze.
Jej badania przyniosły pierwszą nagrodę na regionalnym konkursie naukowym. Teraz chce stworzyć aplikację do oceny czystości piaskownic w Monachium oraz maszynę wykorzystującą skoncentrowane światło UV do ich oczyszczania.
Jej najnowsze odkrycie? Gdy dzieci mówią głośno, dorośli zaczynają słuchać. Wydział planowania miejskiego w Monachium uwzględnił jej wnioski i pracuje nad sprawniejszymi sposobami czyszczenia piaskownic. „Jako dziecko mam inną perspektywę. Mam też więcej czasu, żeby pytać „dlaczego?”. Dorośli są zbyt zajęci, żeby zadawać takie pytania” – mówi Clara.
DEFNE ÖZCAN (17 lat, Turcja)
Defne Özcan uwielbia całkowite poczucie wolności, jakie daje latanie. Gdy w wieku 16 lat została najmłodszą Turczynką, która wykonała lot solo, nie zrobiła tego po to, żeby zostać pilotką zawodową – zrobiła to, by upewnić się, że inne kobiety też uwierzą, że to możliwe. Jako córka inżyniera mechanika przyjmowała za pewnik, że może zostać kim tylko zechce. Wkrótce jednak zauważyła, że wiele kobiet w Turcji nie ma podobnych przekonań, zwłaszcza jeśli chodzi o kariery w STEM – nauce, technice, roli techników lotniczych czy pilotek.
„Widziałam przyszłość, w której mogę zostać inżynierką mechaniki. To, dlaczego inne kobiety i dziewczyny nie miałyby czuć tak samo?” – mówi. Postanowiła zmieniać myślenie, dosłownie wznosząc się w powietrze. „Chciałam stworzyć falę inspiracji”.
Zapisała się do szkoły pilotażu w wieku 15 lat, a rok później, 27 października 2024 r., siedziała już za sterami jednosilnikowego Aeroprakt-22 i wystartowała sama. Był wietrzny dzień, rozważała przerwanie pierwszego lotu, „ale pomyślałam: czy kiedykolwiek będę w 100% gotowa? Pewnie nie”. Śpiewając słowa z ulubionego musicalu, „Defying Gravity” z „Wicked”, pociągnęła drążek i wzniosła się w powietrze. Marzy, by zostać inżynierką mechaniki, jak jej tata i skupić się na systemach biomedycznych, żeby „pozytywnie wpływać na życie ludzi”. Teraz, gdy przełamała oczekiwania, ma nadzieję, że więcej tureckich kobiet pójdzie w jej ślady, zarówno w przestworzach, jak i w STEM.
ZOÉ CLAUZURE (15 lat, Francja)
Choć jej najnowszy singiel nosi tytuł „Invisible”, Zoé Clauzure wcale nie jest niewidzialna. Od 10. roku życia jest na francuskiej scenie: najpierw finalistka „The Voice Kids France”, a w 2023 r. zwyciężczyni Junior Eurovision z piosenką „Coeur”. Jednak spektakularna kariera ukrywała bolesne doświadczenia - lata nękania w szkole podstawowej i gimnazjum. Zdeterminowana, by coś zmienić, młoda piosenkarka i autorka tekstów postanowiła uczynić „niewidzialnych” widzialnymi. W swoich piosenkach pisze o przemocy i wykluczeniu, aktywnie działa przeciwko nim jako najmłodsza ambasadorka The Non-Violence Project, organizacji promującej pokój. „Słuchałam dużo muzyki, bo była dla mnie ucieczką, Spisywałam wszystko, co wtedy czułam, do małych zeszytów, a potem przeradzałam to w piosenki. Teraz moje piosenki mogą dawać innym spokój” – mówi.
Clauzure regularnie występuje w „Mon Premier Cabaret”, rozrywkowym show w historycznym kabarecie Paradis Latin w Paryżu i pojawi się też w nadchodzącym francuskim serialu „Cat’s Eyes”. We wrześniu wyda autobiograficzną powieść o swoim życiu na scenie zatytułowaną „Tout Donner”.
Jej najnowszy singiel, wydany 6 czerwca jako część pierwszego minialbumu, opowiada o osobistych doświadczeniach bycia wykluczoną i o tym, jak to uczucie potrafi podważyć poczucie własnej wartości. „To piosenka dla mnie, ale też dla wszystkich, którzy kiedykolwiek czuli się niewidzialni. Bycie zupełnie ignorowanym każe nam wątpić w samych siebie i w nasz głos. Ta piosenka daje nadzieję ofiarom nękania”.
IVANNA RICHARDS (17 lat, Meksyk)
Ivanna Richards miała cztery lata, gdy po raz pierwszy pędziła po torze z prędkością bliską 260 km/h towarzysząc tacie podczas treningów. Dziś, ponad dekadę później, zaczyna wygrywać z ojcem w jego własnej dyscyplinie, zaznaczając swoją obecność w sportach motorowych zdominowanych przez mężczyzn.
Mieszkanka Meksyku została pierwszą młodą Meksykanką zaproszoną do F1 Academy, serii uruchomionej w 2023 r., by zachęcać dziewczyny do motorsportu, gdzie testowała bolid F4 w Jerez de la Frontera w Hiszpanii.
„Od pierwszego razu, gdy wsiadłam na tor, bardzo to pokochałam. To kariera, w której plasowałam się w każdym mistrzostwie, w którym brałam udział, więc jest bardzo dobrze.” Richards ciężko pracuje nad swoim talentem: została ambasadorką Grand Prix Meksyku, dostała szansę ścigać się w serii Legend Cars w USA i w SuperKarts! USA w tym roku. Ma już profesjonalną licencję wyścigową chociaż jeszcze nie ma prawa jazdy – w Meksyku minimalny wiek do otrzymania dokumentu to 18 lat.
Mimo niskiej liczby kobiet w kartingu i wyścigach, Richards nie czuje się zdominowana. „Czasami rzeczywiście dziwnie jest być jedyną kobietą” – przyznaje. „Ale prawda jest taka, że bardziej mi się to podoba, bo kiedy wygrywam, stawiam imię kobiet wysoko i to jest niezwykłe”.
Niezależnie od tego, czy jej przyszłość to najwyższe serie wyścigowe, czy niższe kategorie, Ivanna po prostu chce dalej jeździć. „Może nie będzie to w kosmicznych kategoriach motorsportu, ale póki będę się ścigać, będę szczęśliwa”.
RUTENDO SHADAYA (16 lat, Nowa Zelandia / z pochodzenia z Zimbabwe)
Rutendo Shadaya napisała swoją pierwszą powieść mając dziewięć lat jako prezent dla najlepszej przyjaciółki. Przez miesiące czerpała inspirację z fantasy, badała stworzenia, które chciała opisać, i mozolnie pracowała nad historią. Rodzice, początkowo sceptyczni, szybko doszli do wniosku, że warto ją opublikować. Problemem było tylko, która oficyna wydawnicza opublikuje szkic napisany przez dziewięciolatkę? Rodzina podjęła wyzwanie – zdecydowali się na self-publishing i samodzielny marketing.
Dziś, mając 16 lat, Rutendo wychowana w Nowej Zelandii, samodzielnie wydała już dwie książki fantasy o losach Rachel i jej przyjaciół. Shadaya chce, żeby nastolatki mogły się odnaleźć w jej postaciach i czerpać inspirację do stawiania czoła życiowym wyzwaniom. „Chcę, żeby inni młodzi czytelnicy widzieli w bohaterce część siebie. Chcę, by czytelniczki czerpały inspirację z jej sposobu radzenia sobie, z jej odwagi” – mówi. „Ta książka to nie tylko fantasy, to też opowieść o tym, jak się utożsamiać z postaciami”.
Pisanie pomogło jej nabrać pewności siebie, dało okazję do wystąpień przed młodzieżą, na konferencjach i w wywiadach, gdzie zachęca młodych ludzi, zwłaszcza dziewczyny, do pisania. W przyszłości planuje czerpać więcej z dziedzictwa zimbabwijskiego w swoich tekstach. „Dorastałam, czytając głównie książki napisane przez białych autorów” – mówi. Gdyby więcej literatury młodzieżowej było zakorzenione w kulturach Zimbabwe i Afryki, „może szybciej rozwinęłabym mój styl pisarski.”
VALERIE CHIU WING-YEE (15 lat, Chiny / Hongkong)
Już w szkole podstawowej Valerie Chiu oczarowało mieszanie odczynników i obserwowanie zmian barw. Teraz traktuje to jak misję - chce zaszczepić miłość do nauki wśród młodzieży z mniej uprzywilejowanych środowisk. W 2022 r., mając 12 lat i w warunkach ograniczeń związanych z COVID-19, Chiu przez internet stworzyła inicjatywę Teen Animals da Scientists – grupę promującą Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ poprzez edukację naukową.
Dziś, jako 15-latka, uważa, że istnieje globalna „próżnia” w edukacji naukowej. „Ludzie mogą myśleć, że nauka jest droga - jeśli nie stać ich na podstawowe potrzeby, nie będą troszczyć się o edukację naukową” – tłumaczy. Dlatego współpracuje z rówieśnikami z ponad 10 krajów, m.in. z Pakistanem, Ghaną i Indiami, organizując warsztaty i wydarzenia popularyzujące naukę. Tematy są lekkie i angażujące – od ochrony rekinów po podstawy ziołolecznictwa.
Pod jej kierownictwem grupa wydała własne czasopismo i planuje m.in. wymianę kulturalną skupioną na ekologii oraz kolejne warsztaty. Jej marzeniem jest rozwinięcie skali działań i zapraszanie młodszych uczestników z większej liczby krajów.
Valerie traktuje rolę popularyzatorki nauki osobiście. „Wierzę, że mam moc wpływania na moją społeczność” – mówi. „Nauka potrafi wyjaśniać wiele zjawisk i przyczyniać się do wynalazków oraz technologii. Uważam, że przyjęcie tych postępów jest konieczne, by rozwiązywać globalne problemy”.
REBECCA YOUNG (12 lat, Wielka Brytania)
W środku zimy w Glasgow temperatury potrafią spaść do –8°C (około 17°F). Dla osób bez dachu nad głową to warunki zagrażające życiu. To właśnie pomysł, który miał pomóc innym, zrodził się w głowie Rebecca Young, gdy miała 11 lat i w ramach szkolnego klubu poproszono ją o zaprojektowanie czegoś pożytecznego.
Wymyśliła plecak zasilany energią słoneczną, w którego wnętrzu znajdowała się elektryczna kołdra – projekt wygrał nagrodę inżynieryjną w ogólnokrajowym konkursie z udziałem 70 000 uczestników. Rebecca nie poprzestała na pomyśle: badała typy paneli słonecznych, okablowanie i baterie, przygotowała szczegółowe plany. Firma inżynieryjna Thales, sponsor konkursu, wyprodukowała 30 takich koców, które trafiły do noclegowni w Glasgow na początku tego roku; planowane jest wyprodukowanie kolejnych 120 sztuk. „Jestem bardzo dumna” – mówi jej mama, Louise.
Oczywiście same koce nie rozwiążą problemu bezdomności, ale dla 12-letniej Rebecca to było pierwsze doświadczenie, które pokazało jej, jak inżynieria może realnie pomagać ludziom. „To pomogło mi zobaczyć inny wymiar inżynierii i to, jak naprawdę może pomagać ludziom. To mnie zainspirowało” – mówi.