fbpx

Pasja a kryzys na rynku pracy

123RF.com

Czy dzisiaj, kiedy o pracę jest tak trudno, kiedy kryzys dotknął pracodawców, a w konsekwencji pracowników – szukanie pracy zgodnej z pasją i zainteresowaniami ma sens?

Wydawałoby się, że nie. Wszystkie znaki na rynku pracy mówią nam dzisiaj, że jeśli mamy pracę – to jej się trzymajmy. Kryzys w Polsce i na świecie, niepewność jutra, dług publiczny, brak pracy dla absolwentów – wszystko to nie rokuje zbyt dobrych perspektyw dla tych, którzy się po nim poruszają. Coraz więcej wokół opinii mówiących o tym, że skoro mamy już jakąś pracę, to nie wychylajmy się, nie zmieniajmy zbyt pochopnie, nie szukajmy dziury w całym. Cieszmy się z tego, co mamy. Bierzmy, co dają.

Czy to oznacza, że w kryzysie nie ma miejsca na pracę z pasją? Na pracę marzeń? Czy w ciężkich czasach gospodarczych nie powinniśmy rozważać zmiany pracy tylko dlatego, że obecna nie czyni nas szczęśliwymi i spełnionymi?

Przykład jednej z użytkowniczek portalu Zwierciadlo.pl pokazuje, że szukanie pracy, w której spełniamy się osobiście i zawodowo, jest ważne i możliwe bez względu na koniunkturę. Zdecydowała się ona na radykalną zmianę: zrezygnowała z monotonnej i rutynowej pracy biurowo – administracyjnej i stałej posady na rzecz dość ryzykownego ruchu – pracy w sektorze kultury, najchętniej w galerii malarstwa. Nie wiedziała, jak to zrobić, jak się do tego zabrać i od czego zacząć. Wiedziała jedynie, że chce, że to jej pasja, to jej zainteresowania i cel zawodowy na dziś. Przemyślała dokładnie otrzymaną na portalu poradę i podjęła konkretne działania. Po kilku miesiącach poszukiwań znalazła miesięczny staż w galerii. Choć bezpłatny, to zdecydowała się na niego bez wahania, bo był tym, czego szukała od dłuższego czasu i na co nigdy nie miała dość odwagi. Staż otworzył przed nią możliwość stałej, wymarzonej pracy.

Można zarzucić jej niefrasobliwość i brak zapobiegliwości. Można jej zarzucić rozrzutność finansową i nieodpowiedzialność. Ale czy możemy jej zarzucić brak odwagi? Czy jednak nie pozazdrościmy jej tego, że rzuciła wszystko na jedną szalę i wbrew koniunkturze, trendom i opiniom odważyła się znaleźć pracę zgodną z jej marzeniami i zainteresowaniami? Czy w długim okresie jednak nie jest podwójnie wygraną, choćby z powodu uniknięcia wielu kolejnych lat spędzonych w pracy, która nie przynosi jej minimum zadowolenia, spełnienia i satysfakcji, a głównie frustrację, zmęczenie i wypalenie?

Dla każdego z nas odpowiedzi na te pytania będą inne i będą miały inną wagę. Dla niektórych ważniejsze jest bezpieczeństwo finansowe i pewność zatrudnienia, a gadanie o pasji i zainteresowaniach to fanaberie. Dla innych z kolei ważniejsza będzie satysfakcja zawodowa i osobista, płynąca z faktu, że praca jest zgodna z naszym profilem osobowym. Będą też tacy, w których przypadku praca równoznaczna będzie z pasją, spełnieniem, i z satysfakcją finansową. I właśnie dlatego każdy z nas powinien sobie odpowiedzieć na nie samodzielnie.

Jeśli ktoś uzna, że chce i ma możliwość (bo z powodu różnych zależności i różnych ról, jakie pełnimy w życiu, nie zawsze taka możliwość istnieje) podjęcia pracy zgodnej z osobistym profilem i zainteresowaniami, to choćby na podstawie opisanego powyżej przykładu powinien wierzyć, że tak się może stać. I to bez względu na sytuację ekonomiczną i społeczną. Wtedy na pomoc przychodzi nie tylko wspomniana wyżej wiara, ale sama pasja, która motywuje nas do działania. Wiara i pasja jednak może nie wystarczyć w zmierzeniu się z wyzwaniami, dlatego też w takich przypadkach warto się posiłkować dodatkowo kreatywnością, znajomością branży, kontaktami, a nawet brawurą.

Kreatywność przyda się w poszukiwaniach źródeł i miejsc takiej pracy. Ogłoszenie w prasie czy Internecie już dawno bowiem przestało być jedyną drogą do znalezienia pracy. Obecnie przyda się niekonwencjonalne i nietypowe podejście do poszukiwania zatrudnienia. Przyda się też do tego znajomość branży – im lepiej poznamy mechanizmy rządzące daną branżą, tym lepiej będziemy wiedzieli, gdzie uderzyć, do kogo się zgłosić, w jaki sposób się zaprezentować. W przypadku naszej czytelniczki jednym z takich sposobów była prezentacja pomysłów i rozwiązań dla danej instytucji kultury. Bez znajomości zasad jej funkcjonowania, wyzwań, z jakimi się obecnie mierzy – sposobu tego nie dałoby się sprawnie i skutecznie przeprowadzić.

Kolejna pomoc to baza kontaktów – i nie musi to być osobista baza znajomych i przyjaciół. Tu skorzystać możemy przede wszystkim z bogactwa kontaktów i relacji, jakie daje nam każda sieć społecznościowa w Internecie. Wystarczy wyszukać osoby według odpowiednich słów kluczy i odpowiednio zaprezentować swoją ofertę lub zadać odpowiednie pytanie.

Wreszcie brawura w rozumieniu odwagi, niekonwencjonalności w podejściu, fantazji w sposobie prezentacji swojej oferty i osoby. Spece od marketingu potwierdzą żelazną zasadę „wyróżnij się albo zgiń”. Niestety, czy nam się to podoba, czy nie, zasada ta często funkcjonuje również na rynku pracy. Tym bardziej można postawić na brak schematu prezentując siebie wobec nowego pracodawcy.

To są elementy, które można uwzględnić i wykorzystać przy szukaniu pracy marzeń, pracy z pasją. Bez względu na kryzys i jego zakres – pracy takiej warto szukać. Może się bowiem okazać, że długofalowe koszty pracy bez pasji przewyższą krótkoterminowe koszty kryzysu.

Więcej informacji na temat rozwoju kariery na: www.ArchitekciKariery.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze