1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Ciasto z czerwonych buraków i czekolady za kuchennymi drzwiami

Ciasto z czerwonych buraków i czekolady za kuchennymi drzwiami

Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni. Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!

Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!|Ostanie mrozy spustoszyły mój zapas korzeni.

Zostawiłam je w domku na tarasie i nagły mróz zrobił swoje... A kysz zimo! Wyjęłam z torby zwiędłe buraczki, topinambur i brukiew. Prawie zaszlochałam nad ich losem... Miałam tyle kulinarnych scenariuszy, w których te korzenie miały odegrać pierwszoplanowe role. J. popędził zaraz na wieś i przywiózł mi ze wsi nowy zapas. I zaraz zamarzyło mi się buraczkowe ciasto. Takie mocno czekoladowe. Na przekór zimie!

Ciasto z czerwonych buraków i czekolady

Składniki
  • czerwone buraki, obrane 300 g
  • gorzka czekolada 200 g
  • brązowy cukier 100 g
  • mąka pełnoziarnista 150 g
  • wiejskie jaja 3 sztuki
  • masło 100 g
  • proszek do pieczenia 1 łyżeczka
  • soda oczyszczona 1/2 łyżeczki
  • sól szczypta
  • Polewa do ciasta
  • cukier puder 2 łyżki
  • sok z buraka 1 łyżeczka
  • sok z cytryny kilka kropli
Sposób przygotowania
  • Piekarnik nagrzać do temperatury 180 st. C.
  • Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
  • Buraki zetrzeć na tarce o małych oczkach.
  • Jajka ubić z cukrem i masłem na puszystą masę. Mąkę wymieszać w misce z proszkiem, sodą i solą. Dodać buraczki,masę jajeczną i czekoladę.
  • Wymieszać i przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Piec 30 - 40 minut.
  • Polewa do ciasta: cukier wymieszać z sokiem z buraka i cytryny i polać ostudzone ciasto.
Zobacz także: pudry sypkie

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze