Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. „Przepraszam za wszystko, co powiedziałam, gdy byłam głodna”. Co głód robi z naszymi emocjami?

„Przepraszam za wszystko, co powiedziałam, gdy byłam głodna”. Co głód robi z naszymi emocjami?

Nie chodzi tylko o hormony, które wydzielają się pod wpływem głodu i mają wpływ na emocje. By głód zamienił się we wściekłość, potrzeba jeszcze odpowiedniego kontekstu sytuacyjnego. Liczy się też samoświadomość, a więc to, czy wiesz, co naprawdę czujesz (Fot. Francesco Carta fotografo/Getty Images)
Nie chodzi tylko o hormony, które wydzielają się pod wpływem głodu i mają wpływ na emocje. By głód zamienił się we wściekłość, potrzeba jeszcze odpowiedniego kontekstu sytuacyjnego. Liczy się też samoświadomość, a więc to, czy wiesz, co naprawdę czujesz (Fot. Francesco Carta fotografo/Getty Images)
Wiemy, że można być wściekłym z głodu. Ten stan to jednak coś więcej niż tylko skutek spadku poziomu cukru we krwi. W 2018 roku do Oxford English Dictionary zostało oficjalnie dodane słowo „hangry” (połączenie ang. hungry ‒ głodny i angry ‒ zły), które zdefiniowano jako „zły humor lub drażliwość w wyniku głodu”. Co więc takiego dzieje się w organizmie, że pod wpływem głodu doświadczamy trudnych emocji, a zdarza się, że także działamy pod ich wpływem, co zwykle przynosi nieciekawe efekty?

Być może znasz ten stan z autopsji. Zajęta pracą kompletnie zapomniałaś o lunchu, który powinien był zostać pochłonięty trzy godziny temu. Burczenie w brzuchu wydaje się w tej sytuacji najmniejszym problemem. Większym jest to, że jesteś tykającą bombą. Gdy już dotrze do ciebie, jak okrutnie jesteś głodna, a w momencie, gdy podejmiesz decyzję, że nieodwołalnie idziesz coś zjeść, na twojej drodze stanie kolega z pracy z pozornie banalnym problemem we wspólnym projekcie, jest spora szansa, że zostanie przez ciebie przejechany walcem. Prawdopodobnie zupełnie inaczej zareagowałabyś, gdyby przedstawił ci swoje wątpliwości już po uzupełnieniu kalorii, prawda?

Emocjonalny zjazd

Naukowcy od dawna próbowali zrozumieć psychologiczne mechanizmy stanów emocjonalnych wywołanych głodem. Tradycyjnie postrzegali głód i emocje jako odrębne zjawiska ‒ głód raczej jako podstawowy popęd, którego podłoże fizjologiczne i neuronalne jest inne niż w przypadku emocji. Coraz więcej jest jednak dowodów naukowych wskazujących na to, że stany fizyczne mogą w zaskakujący sposób kształtować emocje i procesy poznawcze.

Wiele dotychczasowych badań pokazuje, że głód sam w sobie może wpływać na nastrój ‒ prawdopodobnie dlatego, że aktywuje wiele układów organizmu, takich jak autonomiczny układ nerwowy i układ hormonalny, które odpowiadają za emocje. Gdy jesteś głodna, twój organizm uwalnia mnóstwo hormonów, w tym kortyzol i adrenalinę, często kojarzonych ze stresem. W rezultacie głód, zwłaszcza o większej intensywności, może powodować większe napięcie, nieprzyjemne doznania i gotowość do działania. W badaniu z 2022 roku psycholog Nienke Jonker i jej współpracownicy z Uniwersytetu w Groningen w Holandii zadali 129 kobietom – z których około połowa została poproszona o 14-godzinny post – pytania o poziom głodu, nawyki żywieniowe i nastrój. Odkryli, że głodne kobiety deklarowały mniej pozytywnych emocji, takich jak poczucie energii i wigoru, a częściej zgłaszały przykre emocje, w tym większe napięcie, gniew, smutek, zmęczenie i dezorientację.

Czytaj także: Ani zła, ani dobra. O czym mówi złość i jak spożytkować ją w dobrym celu?

Liczy się kontekst

Wyjaśnienie, dlaczego z pustym brzuchem jesteś w stanie rozszarpać kogoś na strzępy z powodu błahostki, nie sprowadza się jednak tylko do biologii. Za uczuciami wywołanymi głodem kryje się znacznie bardziej złożony mechanizm, któremu w serii eksperymentów przyglądał się zespół naukowców z Wydziału Psychologii i Neurologii Uniwersytetu Karoliny Północnej kierowany przez Jennifer MacCormack. Cel badania był bardzo precyzyjny: sprawdźmy, czy uczucie głodu może zmienić sposób, w jaki ludzie doświadczają swoich emocji i otaczającego ich świata.

W tym celu uczestników badania podzielono na dwie grupy ‒ 118 studentów miało pościć przez pięć godzin lub dłużej, a 118 innym polecono zjeść posiłek przed przybyciem do laboratorium. Następnie obie grupy przyglądały się negatywnym, pozytywnym i neutralnym obrazom emocjonalnym, takim jak warczący pies, sympatyczne małe kocięta albo szare tło. W kolejnym kroku uczestnikom pokazano niejednoznaczną figurę: chiński znak lub piktogram, którego nigdy wcześniej nie widzieli i którego znaczenia nie mogli znać i zapytano ich, czy uważają, że piktogram oznacza coś przyjemnego, czy też negatywnego. Mieli to ocenić, posługując się intuicją. Wynik eksperymentu był następujący: osoby głodne, które chwilę wcześniej patrzyły na obrazki negatywne, uznały, że piktogram oznacza coś raczej nieprzyjemnego. Jednak osoby z tej samej poszczącej przed eksperymentem grupy, którym wcześniej pokazano obrazki pozytywne lub przynajmniej neutralne, oceniały piktogram podobnie jak osoby najedzone. Sam głód nie był tu więc decydujący, a raczej zbudowane przed eksperymentem emocjonalne tło. W eksperymencie to obrazy negatywne dostarczały kontekstu, w którym ludzie interpretowali uczucie głodu jako sygnał, że piktogramy są nieprzyjemne.

Wnioski są więc takie, że „głodno-źli” nie stajemy się wtedy, gdy doświadczamy wprawdzie głodu, ale jesteśmy w sytuacji pozytywnej albo neutralnej, a wtedy, gdy fizycznie głodni konfrontujemy się z negatywnymi bodźcami lub sytuacjami. Pojawia się więc pytanie, dlaczego fizyczny głód ma znaczenie tylko w sytuacjach negatywnych? Odpowiedź przynosi teoria afektu jako informacji, zgodnie z którą ludzie chętniej wykorzystują swoje uczucia jako informację o otaczającym ich świecie, gdy odpowiadają one sytuacji, w której się znajdują. Głód najprawdopodobniej staje się istotny tylko w sytuacjach negatywnych, ponieważ sam w sobie wywołuje nieprzyjemne uczucia. Łatwiej więc o pomylenie przyczyn i utożsamienie tych uczuć z negatywnymi rzeczami wokół nas, a nie samym głodem. Głód sygnalizuje nam, że coś jest nie tak, że pora jeść. W negatywnych okolicznościach możemy jednak błędnie przypisać to nieprzyjemne uczucie czemuś zewnętrznemu, zanim wsłuchamy się w komunikaty płynące wprost z ciała.

Czytaj także: Nie trzaskają drzwiami ani nie tupią. Ludzie inteligentni emocjonalnie mają 5 innych sposobów na złość

Czy wiesz, co czujesz?

Ciąg dalszy eksperymentu polegał właściwie na prowokacji. Połowa uczestników z obu grup ‒ poszczących i najedzonych ‒ miała za zadanie napisać esej o emocjach, aby zwrócić uwagę na to, jak się czują. Druga połowa pisała zaś esej o zupełnie neutralnym, pozbawionym szczególnych emocji dniu. Celem eksperymentu było ustalenie, czy samoświadomość emocjonalna wpływa na to, czy u danej osoby stan fizycznego głodu przekształca się w „hangry”, czyli „głodo-złość”. W drugiej części doświadczenia wszyscy uczestnicy musieli wykonać długie i skomplikowane ćwiczenie komputerowe. Tuż przed ukończeniem zadania program symulował awarię ‒ pojawiał się niebieski ekran śmierci oznaczający, że cały wysiłek poszedł na marne. Prowadzący wchodził wówczas do sali i zaczynał obwiniać uczestników za awarię komputera, sugerując, że popełnili błędy, które do niej doprowadziły. Jednocześnie przez dwie minuty obserwowano reakcje uczestników na całe zajście, poziom widocznej złości i frustracji. Na koniec kazano im jeszcze wypełnić kwestionariusz emocji, zaprojektowany jako ankieta satysfakcji z badań. Wyniki okazały się bardzo interesujące. Otóż wszyscy studenci biorący udział w eksperymencie byli nieco zdenerwowani, ale tylko ci głodni, którzy wcześniej nie napisali o swoich emocjach, byli szczególnie wściekli, co zresztą sami przyznawali, zarzucając autorom badania nadmierny krytycyzm. Osoby z tej grupy zdecydowanie częściej przyjmowały postawę osądzającą w porównaniu z osobami sytymi, ale i głodnymi, które wcześniej pisały o emocjach.

Ten eksperyment potwierdził wcześniejszy wniosek, że sam głód nie wystarczy, aby ktoś poczuł wściekłość, potrzebny jest jeszcze odpowiedni kontekst, czyli wystąpienie negatywnych bodźców. Dodatkowo naukowcy doszli do wniosku, że ludzie są mniej podatni na złość z głodu, jeśli są świadomi swoich emocji. Istnieją więc dwa kluczowe czynniki decydujące o tym, czy głód przyczyni się do wystąpienia złości, czyli wejścia w stan „hangry”: kontekst i samoświadomość. To nie działa tak, że zaczynamy czuć, jak burczy nam w brzuchu, więc jednocześnie atakujemy cały wszechświat! Przechodzimy do ataku dopiero wówczas, gdy odczuwamy nieprzyjemne doznania spowodowane głodem, ale interpretujemy je jako silne emocje związane z innymi ludźmi lub sytuacją, w której się znajdujemy. Innymi słowy ‒ zaczyna się źle dziać, gdy przyczynę dostrzegamy na zewnątrz, a nie wewnątrz siebie.

Ciało zna odpowiedź

Do czego miałyby się przydać te ustalenia w codziennym życiu? Przede wszystkim podkreślają one ogromną rolę samoobserwacji. By uniknąć wybuchów gniewu z powodu pustego żołądka, warto zdaniem autorów przede wszystkim złapać dystans od bieżącej sytuacji i uświadomić sobie, co naprawdę czujemy, w pewnym sensie wyprzedzając swoją impulsywną reakcję. Łatwiej jest regulować emocje, gdy jesteśmy świadomi, skąd pochodzą i jak wpływają na nasze myślenie i podejmowanie decyzji. Tylko samoświadomość może sprawić, że nie będziemy musieli przepraszać za to, co powiemy, gdy głód daje nam się we znaki. Badania wyraźnie podkreślają związek między umysłem a ciałem, który często ignorujemy.

Czytaj także: Ciało nie da się oszukać [Psychosomatyka – w kontakcie z ciałem]

Nasze ciała odgrywają istotną rolę w kształtowaniu naszych bieżących doświadczeń, percepcji i zachowań – niezależnie od tego, czy jesteśmy głodni czy najedzeni, zmęczeni czy wypoczęci, chorzy czy zdrowi. Sygnały płynące z ciała to coś, czym trzeba się zająć, nauczyć się je odczytywać i w żadnym wypadku ich nie ignorować. Rozumienie, co mówi do nas nasze ciało, to nie tylko kwestia dobrego samopoczucia i nastroju, ale też jakości relacji społecznych, a nawet wydajności w pracy. Może więc następnym razem, gdy kolega z pracy zajrzy do ciebie, bo utknął w projekcie, a ty będziesz miała ochotę urządzić mu karczemną awanturę za to, że nie zna się na tym, na czym znać się powinien i w kółko zwala na ciebie swoje obowiązki, zanim zaczniesz, posłuchaj swojego ciała... Bo może on wcale nie jest aż tak okropny, a główny problem jest taki, że jesteś głodna!

Wykorzystane źródła: https://www.apa.org/news/press/releases/2018/06/hungry; https://theconversation.com/when-does-hungry-become-hangry-98065; https://www.npr.org/sections/health-shots/2018/06/11/618395072/how-hunger-pangs-can-make-nice-people-hangry; https://www.bbc.com/future/article/20230822-how-hunger-can-warp-our-minds

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE