1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks
  4. >
  5. Nauka rozkoszy: warsztaty seksualne

Nauka rozkoszy: warsztaty seksualne

123rf.com
123rf.com
To zabrzmi intrygująco: warsztaty rozwoju, na których praktycznie rozbudzamy seksualność i zmysły. Co dzieje się podczas takich zajęć? Zainteresowanych programem zapraszamy do przeczytania relacji naszej wysłanniczki.

Gdzie jest twój seks?” – trzygodzinne warsztaty o takim tytule prowadzą Karo Aquabal, trenerka i edukatorka z zakresu seksualności i relacji, i Agata Loewe, psycholożka ze specjalizacją seksuologiczną. Mają one formułę cyklu – sześć spotkań, sześć stopni wtajemniczenia. Podczas pierwszego spotkania będziemy wspólnie szukać miejsca, w którym mieszka nasza seksualność, zaprosimy przyjemność do naszego codziennego życia.

– Człowiek jest istotą seksualną – mówi Karo Aquabal. – Rodzimy się seksualni, jako niemowlęta cieszymy się całą gamą zmysłowych doznań. Później, w trakcie procesu edukacyjnego, tracimy naturalną zdolność do odczuwania rozkoszy i musimy pracować nad tym, by ją odzyskać. Chodzi o to, by cieszyć się kontaktem z tym, co nas otacza – jakbyśmy byli w erotycznej relacji ze wszystkim. Ja to nazywam „ekoseksualnością”.

Posłuchaj ciała

Żeby lepiej poczuć ten kontakt, zdejmujemy buty, zamykamy oczy. Palcami stóp drapiemy lekko powierzchnię podłogi, przez podeszwy wciągamy energię Ziemi. Teraz mamy spiąć kostki, by za chwilę je rozluźnić (wtedy naprawdę będą luźne). I sprawdzić – może chcą się poruszyć w naturalny, niewymuszony sposób. Potem łydki: spięcie-rozluźnienie, może ruch. Coraz wyżej: kolana, uda, miednica, brzuch, klatka piersiowa, łokcie, ramiona, dłonie, szyja, głowa. Ciało nabiera swobody, płynności, miękkości. Zmysłowości. Ważne, żeby cały czas pamiętać o kontakcie z Ziemią, czerpać z niej energię i rozprowadzać ją po ciele. – Teraz obejmijcie siebie, tak jak chcielibyście być obejmowani – mówi Karo Aquabal. – Bądźcie szczerzy, otwarci wobec siebie, posłuchajcie ciała – może ma wam coś do powiedzenia.

Potem mamy położyć jedną rękę na sercu, drugą na podbrzuszu. Przenieść świadomość najpierw tam, na dół, potem do serca. A jeszcze później – poczuć połączenie między tymi dwoma obszarami. Poszukać blokad w ciele – gdzie jest ciepło, gdzie zimno...

Otwieramy oczy, dzielimy się doświadczeniami. Niektórzy odczuwają znaczny wzrost temperatury, rozluźnienie, innym niewygodnie w ciele, zbyt intymnie, za ciasno. Ktoś dostał wskazówkę od ciała – czego lepiej byłoby nie jeść. Nie wszystkim udało się zachować skupienie, uważność podczas całego ćwiczenia. A to raptem kwadrans...

– Tak trudno jest nam wsłuchać się w siebie, nie dać się odciągnąć myślom – podsumowuje Karo. – A przecież bycie tu i teraz jest w seksie nieodzowne – chyba że chcemy, by było to tylko mechaniczne doznanie.

Skok w podświadomość

Agata Loewe proponuje, byśmy zajęli się teraz aktem seksualnym, a dokładniej – słowami, jakie się nam z nim kojarzą. Zaczynamy nieśmiało, półgłosem, by w chwilę później prześcigać się w podrzucaniu kolejnych wyrazów. Agata zapisuje wszystko skrupulatnie na wielkich płachtach papieru. Na drugiej, trzeciej, czwartej... Dużo tego. Skojarzenia oczywiste i całkiem niespodziewane. Słowa opisujące emocje towarzyszące zbliżeniu i te uważane za wulgaryzmy (więc w sumie też nasycone emocjami). Nazwy przedmiotów, akcesoriów, terminy „techniczne” i te bardziej abstrakcyjne. Parę przykładów: bliskość, połączenie, zakazy, ryzyko, stres, wstyd, kondom, pełnia, obecność, ekstaza, krew, pot, łzy, fantazja, lęk, wymiana, jedność, rozczarowanie, ograniczenie, religia, tabu, żywioł, kompleksy, komplikacje, gra, przemoc, wibrator, eksperyment, ciało, umysł, tęsknota, komunikacja, plama, dewiacja, las, kwiaty, natura, winda, obowiązek, oddanie, odrodzenie, zauroczenie, tajemnica, szpilki, szminka, uzależnienie, ból, obsesja, nadzieja, akceptacja, trójkąt, chemia, niezręczność, niepewność, truskawki, manipulacja, dreszcze, życie, rozstępy, sprawność, celibat, przepływ, rywalizacja, nuda, zmarszczki, bunga-bunga...

Kończymy, bo czas nagli – ze świadomością, że można by tak jeszcze długo... Przyglądamy się wypisanym słowom. Agata Loewe zauważa, że gdyby pokazać tę listę komuś z zewnątrz, nie domyśliłby się prawdopodobnie, że o seks tu chodzi.

– Im dalej podążamy za skojarzeniami, tym głębiej zanurzamy się w naszą podświadomość. Wychodzą rzeczy podprogowe: to, co dzieje się w naszym życiu, w relacjach, to, czego nie lubimy, czego się boimy – stwierdza.

Karo Aquabal zwraca uwagę, że w naszym wspólnym spisie jest sporo kalek, stereotypów myślowych. I że słowa afirmujące seks przeplatają się z tymi deprecjonującymi go. Tak, jakbyśmy wciąż próbowali rozstrzygnąć, czy seks jest dobry, czy zły... Nie da się ukryć, że niektóre z tych słów budzą niechęć, wywołują w naszym ciele nieprzyjemne odczucia.

– Czasem czuć od razu, że jakieś słowo zamieszkało w brzuchu, nerce, sercu. Zaczepia nas, porusza, z jakiegoś powodu wywołuje niepokój, irytację... – tłumaczy Karo.

Sprawdź, co cię drapie

Czas przekonać się, co tak naprawdę myślimy o seksie, jak go postrzegamy. Na pracę z przekonaniami. Karo Aquabal mówi, że są to prawdy wpojone w procesie wychowawczym, które podczas rozwoju mamy możliwość, prawo, a nawet obowiązek sprawdzić. Jako przykład podaje obiegową opinię niektórych kobiet: „Mężczyźni to świnie”.

– Jeśli chcesz robić karierę, trzymać się z dala od mężczyzn, możesz pielęgnować w sobie takie przekonanie, ale jeśli chcesz wejść w udaną, dojrzałą relację, może jednak dobrze byłoby mu się przyjrzeć... Rozszyfrować je, dowiedzieć się, skąd się wzięło, kiedy powstało. Spojrzeć mu prosto w oczy i powiedzieć „do widzenia” – wyjaśnia.

Uczestnicy warsztatów zapisują na karteczkach przynajmniej jedno przekonanie, które rozpoznają u siebie jako aktywne. Wszystkie kartki lądują w wiklinowym koszyku.

– Każdy ma w sobie takie pudełko z przekonaniami – mówi Karo. – Warto czasem do niego zajrzeć. Cennym doświadczeniem jest też poznawać cudze przekonania – czasem w ten sposób odkrywamy własne, głęboko ukryte, obwarowane kodami dostępu. Jeśli jakieś zdanie, zapisane przez kogoś innego, drapie mnie w piętę, znaczy, że coś jest na rzeczy...

Badamy zawartość koszyka – dużo jest tu lęku przed odrzuceniem, odmową, zranieniem, rozczarowaniem... To wszystko przekonania o tym, że seks wiąże się z ryzykiem (nie tylko zarażenia czy niechcianej ciąży, ale też odrzucenia, bycia zranionym). Ktoś uważa, że ma za duże potrzeby seksualne, ktoś inny – że seks zarezerwowany jest dla osób o atrakcyjnej powierzchowności. Albo że jest brudny, grzeszny...

– Kiedy pozbywamy się tego rodzaju przekonań, puszczają blokady, zahamowania – mówi Karo Aquabal. – Pozwalamy sobie na więcej wolności, na eksperymentowanie, umożliwiamy swobodny przepływ energii.

Łączymy się w małe grupki, żeby wylosować jedno z zapisanych przekonań – przyjrzymy się mu bliżej, prześwietlimy je na wskroś. Mamy sprawdzić: skąd mogło się wziąć, jak może wpływać na życie danej osoby i co zrobić, żeby je pożegnać, żeby nie blokowało już dłużej naszych działań, nie sabotowało pragnień... Weźmy chociażby takie: „Seks zawsze musi być udany i różnorodny”. Może brać się ono z wyobrażeń podsycanych przez filmy, z wybujałych opowieści koleżanek, z własnych fantazji, z presji rywalizacji... Do czego może prowadzić? Ano na przykład do traktowania seksu zadaniowo, wyczynowo, do nadmiernych wysiłków i rozczarowań, wreszcie do frustracji. Co z tym zrobić? A może po prostu cieszyć się bliskością, bez oczekiwań i ocen, podchodzić do intymnych kontaktów z naturalnością, spontanicznością, otwartością? Pamiętać, że najważniejsza jest nasza przyjemność, a nie cudze normy.

Dotknij, powąchaj, pogłaskaj

Zostało jeszcze jedno ćwiczenie i – sądząc po tym, co prowadzące zgromadziły na środku sali – będzie naprawdę przyjemnie. Są owoce (jabłka, mandarynki, winogrona). Jest czekolada. I jeszcze kamienie szlachetne w różnych kolorach, miękkie szale, delikatne wielobarwne piórka. Znajdujemy sobie wygodne miejsce, mościmy się w nim (niektórzy na siedząco, inni w pozycji leżącej). Gaśnie światło. W ciszy rozlega się głos Karo Aquabal: – Zrób wdech, poczuj przedmioty, które trzymasz w ręku, zapoznaj się z nimi. Czuj też, że jesteśmy tu wszyscy razem, połączeni doświadczeniem i że mamy kontakt z tymi samymi darami – wszystko to, co jest w zasięgu naszej ręki, może być dla nas źródłem przyjemności. Spróbuj teraz, po tym pierwszym kontakcie, poeksperymentować z wybranymi przez siebie przedmiotami. Przyłóż jabłko albo kamień do policzka, pozwól sobie na tę zmysłową przyjemność, zobacz, co twoje ciało na to. Jeśli jest głodne, nakarm je; jeśli potrzebuje dotyku, dotknij; jeśli chce usiąść wygodniej, rozłożyć się, zmień pozycję. Zrób głęboki wdech, posłuchaj, czego potrzebujesz, jak możesz wykorzystać to, co tutaj masz. Wszystko jest tu dla ciebie, czeka. Dotykaj z wyczuciem, wąchaj. Przesuń jabłkiem po ciele. Sprawdź, co możesz zrobić z piórkiem, muśnij nim policzek, usta, dotknij miejsca pod brodą, na granicy twarzy i szyi. Czy sprawia ci to przyjemność, czy to jest właśnie to, czego potrzebujesz, czego teraz chcesz? Weź jeszcze raz głęboki wdech, pamiętając, że z wdechem łączysz się z Ziemią i przyjmujesz jej energię, a z wydechem rozprowadzasz ją po całym ciele. Posłuchaj, czego teraz pragnie twoje ciało i czy wybrany przedmiot może mu to zapewnić. Oddychaj, rozpieszczaj się tym, co tu jest. Możesz teraz wyobrazić sobie miejsce, w którym pragniesz być – piękną plażę, środek lasu... Jedyne, co masz robić, to pozwolić sobie na przyjemność, czerpanie radości z tego, co wszechświat przygotował dla ciebie. To wszystko masz w zasięgu ręki, codziennie, wszystko czeka na ciebie. Weź jeszcze raz głęboki wdech, poczuj, że jesteś w tym miejscu, w którym masz być i doświadcz tego wszystkiego, co do ciebie przychodzi. Poobserwuj pojawiające się odczucia i kiedy nadejdzie odpowiedni moment, otwórz oczy.

Z czym zostajemy? Choćby z piórkami, które okazują się prezentem. Ale nie tylko. Ktoś rozpoznał, co go blokuje, ktoś inny gotów jest „wyjść z głowy” i dać sobie więcej przestrzeni na improwizację. Inni czują spokój, rozluźnienie, więcej energii, szersze możliwości, większe otwarcie na przyjemność. Już wiemy, że możemy ją czerpać z każdej chwili, z każdej – pozornie błahej – czynności.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze