fbpx

Niepokój czy szczęście, czyli nowy partner

Niepokój czy szczęście, czyli nowy partner
123rf.com

Prowadząc życie singla, zaczynamy się powoli przyzwyczajać do bycia samemu, a nawet widzieć korzyści tej sytuacji. Często, kiedy już zaakceptujemy obecny stan, niespodziewanie na horyzoncie pojawia się nowa interesująca osoba. I robi się zamieszanie.
Zaczynamy się zastanawiać: w jakim kierunku rozwinie się znajomość, co nas w tej osobie kręci, oraz jak tym razem będzie w łóżku? Dysponując pewnym doświadczeniem w sferze seksualnej oraz świadomością własnego ciała, oczekiwań i preferencji często – paradoksalnie – nie jesteśmy otwarci na to, co się będzie działo w rozpoczynającej się znajomości. Kiedy stawialiśmy pierwsze kroki w ars amandi, każdy dotyk czy pieszczotę odbieraliśmy jako świeże, niesamowite przeżycie. Z czasem zauważamy, że pewne seksualne czynności są przyjemniejsze, a inne zupełnie nie do zaakceptowania. Utrwalenie wzorca zachowań erotycznych najbardziej przez nas pożądanych jest czymś naturalnym na drodze zdobywania doświadczeń w tej sferze. Jednak w obliczu wejścia w nową relację seksualną, dla niektórych osób może być to bardziej kłopotem niż ułatwieniem.

Myśl o zbliżeniu fizycznym z nowym partnerem może paraliżować i wtedy w nieskończoność odwlekamy ten moment. Wynika to m.in. z obawy przed oceną, porównaniem, rozczarowaniem, niepewnością co do wzajemnych oczekiwań, a także z obawy przed bliskością i zaangażowaniem. Zupełnie odwrotna reakcja pojawia się u osób, na które nowość sytuacji działa podniecająco i z niecierpliwością czekają na fizyczną bliskość. Co ciekawe, zdarza się, że właśnie niewiedza na temat partnera w roli kochanka jest stymulatorem do działania. Uruchamia wyobraźnię, jest polem do sprawdzenia innych pieszczot, daje możliwość zaprezentowania się w sypialni z zupełnie nowej strony, co może wpływać korzystnie na poczucie własnej wartości.

Bez wątpienia nowa znajomość budzi zarówno wiele pozytywnych emocji, jak i wywołuje stres. Jak się w takim zamieszaniu odnaleźć? Dystansowanie się wynikające z obaw, jest o tyle korzystne, że lepiej poznamy partnera, bo jesteśmy bardziej czujni i krytycznie nastawieni na jego zachowanie, co zwiększa szansę, że kolejny krok zrobimy dopiero wtedy, gdy poczujemy pewny grunt pod nogami. Minusy są takie, że przeciąganie relacji oparte na utrzymywaniu dystansu, może spowodować, że coraz trudniej będzie się zdecydować na kolejny ruch, np. rozpoczęcie współżycia. Nasze wszelkie lęki mogą się zacząć nasilać, zamiast niknąć, a druga strona może z czasem zacząć się wycofywać. Z kolei duża otwartość na nową relację jest pozytywną energią napędzającą związek, a także wpływa na podtrzymanie stanu euforii. Jednak czasami jej konsekwencją jest to, że wiele rzeczy potoczy się zbyt szybko w stosunku do tego, ile w rzeczywistości jesteśmy gotowi przyjąć na dany moment.

Jeśli pojawiają się różnego rodzaju obawy, pomocne może okazać się wprowadzanie tematu seksu do rozmów już podczas pierwszych spotkań. Często mówiąc o swoich lękach czy oczekiwaniach okazuje się, że druga strona czuje podobnie. Taka wymiana informacji z pewnością sprzyja wzajemnemu oswojeniu się, a także obniża niepokój związany z perspektywą uprawiania seksu z nową osobą. Warto podejść do tego na luzie, wplatać wątki seksualne do wielu rozmów, niż odbyć jedną zasadniczą rozmowę na ten temat. Im częściej motyw seksu będzie się pojawiał w dialogu, tym łatwiej i z większą swobodą doprowadzimy do rozpoczęcia współżycia, pomimo wcześniejszych obaw. Ważne jest też, aby nie traktować seksu poważnie, jak zadania, żartujmy na jego temat, śmiejmy się z własnych błędów czy słabości w tej sferze.

Jeśli natomiast nie mamy obaw i niecierpliwie czekamy na rozwój wypadków, czyli seks, również zachęcam do rozmowy z partnerem. Może się bowiem okazać, że nasza wyobraźnia na temat nowego kochanka trochę się zagalopowała, więc aby uniknąć rozczarowań pogadajmy o swoich oczekiwaniach.

Przegadanie tematu zarówno w przypadku obaw, jak i ogromnej chęci na seks, pełni jeszcze jedną istotną funkcję. Buduje bliskość i zaufanie między partnerami, co jest ważnym elementem wpływającym na jakość współżycia. Rozmawiając o seksie, poznamy partnera z nieco innej strony, niż rozmawiając o książkach, filmach czy pracy. A im więcej wiemy o drugiej osobie, tym czujemy się z nią pewniej i swobodniej. Często idealizacja partnera blokuje nas także w relacji seksualnej. Wiedząc o swoich wzajemnych obawach, słabościach czy tzw. grzechach młodości, zaczynamy czuć, że druga strona nas zrozumie, zaakceptuje, a nie będzie tylko oceniać.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>