fbpx

Masaż Lomi Lomi

Masaz_lomi
123rf.com

Masaż przynosi efekty odprężające, pozwala usunąć napięcia z ciała. Każde ciało jest inne, więc wymaga innego podejścia, dlatego masaż Lomi Lomi jednym razem może być delikatny, ale innym – bardzo mocny.
Zalety masażu można by mnożyć. Uwalnia stres i napięcia, pozwala wyciszyć emocje, rozluźnić się. Uelastycznia stawy, zwiększa wydolność mięśni, pobudza krążenie krwi i limfy. Pomaga organizmowi uruchomić naturalne mechanizmy uzdrawiające. Usunąć toksyny, nawet uśmierzyć ból. Podnosi odporność. Ma znakomity wpływ na skórę, jej gładkość, elastyczność. Wyostrza zmysły, ale też uspokaja umysł. To intymna chwila między tobą a twoim ciałem, niezbędna, by zachować z nim dobry kontakt.

Beata Babińska uczyła się różnych masaży – gorącymi kamieniami, kalifornijskiego, wykonywanego przy użyciu czekolady („daje świetny efekt kosmetyczny, skóra jest taka mięciutka…”), bańką chińską („nie przepadam za nim, zresztą jest bolesny”), robi też refleksologię stóp i specjalny masaż ciążowy. Jednak szczególnie upodobała sobie Lomi Lomi, którego również uczy. Ceni go za świetne efekty odprężające (chociaż przyznaje, że w pewnych sytuacjach może też działać pobudzająco). Ale główny cel to rozpuszczenie napięć: – Ciało kumuluje je warstwowo, jest się przez co przebijać. Każde ciało jest inne. Niektóre szybciej wypuszczają napięcia, inne oddają je wolniej. Dużo zależy od higieny psychicznej, od świadomości ciała. Jeśli ktoś pracuje regularnie z ciałem, energią, może podczas sesji wejść w głębszy proces, coś uzdrowić. Ja nie kontroluję tego procesu – moim zadaniem jest tylko obserwować go i nadawać mu kierunek. Najlepsza rzecz, jaka może się przydarzyć, to osiągnięcie bardzo głębokiego spokoju, maksymalnego pogodzenia z ciałem, z tym, co dzieje się w komórkach…

Owszem, czasem jakaś emocja potrzebuje się uwolnić. Nie musi się to odbywać w spektakularny sposób – poprzez płacz, śmiech czy krzyk. – W moim gabinecie przebiega to dość spokojnie – opowiada Beata Babińska – może akurat takie osoby do mnie trafiają? Ale czasami ciało blokuje się, spina, nie chce puszczać napięć i może się pojawić silny ból. Mój masaż bywa delikatny, muskany, ale niekiedy musi być bardzo mocny, żeby ktoś rzeczywiście mógł poczuć ciało, żeby mógł się w nim „obudzić” i uświadomić sobie, co powoduje napięcie. Ból jest próbą zatrzymania skurczu, reakcją obronną przed zmianą. Ja usiłuję pokazać poprzez dotyk, co się dzieje w ciele, dać impuls, żeby pewne partie rozluźnić. W takich sytuacjach dobrze jest pomóc sobie oddechem – oczywiście, jeśli ktoś ma świadomość rytmu własnego oddychania – niestety wiele osób przyzwyczajonych jest żyć, oddychając za szybko, zbyt płytko.

SENS04_450x130 pod artykuly sens

Masażowi towarzyszy muzyka, najczęściej hawajska: spokojna, radosna, ciepła, a przy tym bardzo taneczna. Beata Babińska nie intonuje mantr czy modlitw hawajskich, nie występuje w kolorowej spódniczce czy pareo. Nie przepada za całą tą otoczką. – Jestem zachwycona Hawajami, ich magią. Zapachem oceanu, który otula, przenika ciało i umysł, ale śpiewanie modlitw to nie mój kierunek. Działam w końcu w Polsce. Uważam, że sama technika jest wspaniała i wszechstronna, choć nie koncentruję się tylko na niej. Masaż Lomi Lomi przypomina trochę taniec – jestem tancerzem, poruszającym się według choreografii napisanej przez ciało, emocje, reakcje… Jest w tym dużo spontaniczności.

Lomi Lomi można też wykonywać na cztery ręce – dwie masujące osoby trudniej jest kontrolować, umysł masowanego człowieka szybciej się poddaje. – Kiedy masują jednocześnie kobieta i mężczyzna, można dać więcej wsparcia klientowi. Zwłaszcza jeśli dobrze się znają, są zgrani, potrafią komunikować się niewerbalnie w trakcie zabiegu, w podobny sposób postrzegają ciało, człowieka – mówi.

Bo masaż to sztuka. Zdaniem Beaty Babińskiej przypomina malowanie obrazu: – Można mieć takie same farby, pędzle, tę samą koncepcję, i namalować zupełnie inne dzieło. Dużo zależy od podejścia – zarówno masażysty, jak i klienta – i od tego, w jakim miejscu swojego rozwoju są oboje, w jakiej sytuacji życiowej się spotykają…