1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Ekologia

Oszczędzać wodę? Tak! Tylko jak? Oszczędzaj wodę bez rezygnacji z komfortu

Bateria oszczędzająca wodę (Fot. materiały partnera)
Żadnej dorosłej osobie, która znalazła się „na swoim”, nie trzeba tłumaczyć, dlaczego oszczędzanie wody jest ważne. Chodzi przecież nie tylko o domowy budżet, ale również o aspekty czysto ekologiczne. Z jednej strony chcemy płacić za zużycie mniej, a z drugiej niepokoją nas doniesienia o zbliżającym się kryzysie związanym z prawdopodobnymi deficytami życiodajnego płynu. W tym tekście postaramy się odpowiedzieć na pytanie: jak oszczędzać wodę bez rezygnacji z komfortu?

Jak nie marnować wody? Najpierw sprawdź, ile jej zużywasz!

Woda to nasza codzienność. Potrzebujemy jej do gaszenia pragnienia, utrzymywania higieny, gotowania, prania i innych niezliczonych czynności. Wniosek z tego oczywisty — bez H2O ani rusz. Jeżeli chcemy być zdrowi, czyści i zadbani, musimy oszczędzać wodę.

Ale to nie wszystko. Nasza oszczędność ma również znaczenie bardziej globalne. Słodka woda zalicza się do dóbr coraz bardziej ograniczonych. Z 70 proc. dostępnej wody tylko 0,03 proc. nadaje się do picia. Tymczasem każdego dnia liczba ludzi na Ziemi wzrasta. Aby ocalić naszą przyszłość, musimy nauczyć się oszczędzać ograniczone zasoby.

Woda niezbędna jest do uprawy owoców i warzyw. Wykorzystuje się ją w hodowli zwierząt, a także w procesach technologicznych mających na celu wytworzenie innych produktów, nie tylko żywnościowych. Niedobory wynikające z naszego marnotrawstwa mogą sprawić, że tych codziennych produktów będzie coraz mniej i staną się one droższe. Bez wody nie ma życia – nie tylko naszego, ludzkiego, ale także roślinnego i zwierzęcego. Jest ona niezbędna dla naszego zrównoważonego rozwoju.

Co więcej, pompowanie dużych ilości wody z centrali wymaga wykorzystania potężnych zasobów energii. Zgodnie z najnowszymi wyliczeniami w dużych ośrodkach miejskich ponad 7 proc. energii przeznacza się na transfer wody. Idąc tym tropem, łatwo wywnioskować, że oszczędniejsze korzystanie z wody może doprowadzić do znacznego zmniejszenia zużycia energii, a co za tym idzie – do ograniczenia emisji dwutlenku węgla.

Jeszcze lepiej widać ogrom zużywanej przez nas wody, jeżeli weźmiemy pod lupę jeden dzień z życia przeciętnego Polaka. Każdej doby wypijamy od 2,5 do 3 litrów płynów (jest to ok. 8 szklanek). Tak pomocne urządzenie, jakim jest zmywarka, wymaga od 7 do 15 litrów na jeden cykl mycia naczyń. Tymczasem myjąc naczynia ręcznie, zużywamy aż… 60 litrów dziennie. Codzienne spłukiwanie toalety „kosztuje” nas od 30 do 50 litrów H2O, natomiast pełna wanna to około 200 litrów. Przeciętna pralka pobiera z kolei od 80 do 100 litrów podczas jednego cyklu swojej pracy.

Warto zwrócić uwagę na zużycie wody, które nie jest związane z wykonywaniem konkretnych, zwykle niezbędnych w życiu czynności. Niedokręcony lub wadliwy kran, z którego co sekundę skapuje kropla wody, to strata nawet 90 litrów wody tygodniowo. Zamknijmy teraz oczy i wyobraźmy sobie, gdzie w naszych mieszkaniach zmagazynowalibyśmy 90 litrowych butelek. Czasem wystarczą małe kroki, by choć trochę zracjonalizować zużywanie wody. Można na przykład zakręcać kran podczas mycia zębów. Oszczędzimy wtedy jakieś 15 litrów dziennie.

Oprócz aspektów czysto środowiskowych w równej mierze musimy zwracać uwagę na te nam najbliższe, czyli comiesięczne wydatki. Kwestie finansowe, póki co, dotykają nas najbardziej, bo mierzymy się z nimi bezpośrednio, każdego dnia. Jak zaznaczyliśmy wcześniej, oszczędzając wodę, oszczędzamy również pieniądze. Trzymając się podstawowych zasad dotyczących oszczędzania wody, możemy znacznie zmniejszyć rosnące rachunki.

Jak zatem oszczędzać wodę? Zacznij od mądrych wyborów we własnym domu. Przede wszystkim zainwestuj w urządzenia najbardziej wydajne pod kątem zużycia wody i energii. Kilka prostych kroków może pomóc zmniejszyć zużycie o ponad połowę. Odrobina wysiłku, a efekt zaskoczy nie tylko ciebie.

Oszczędzaj wodę bez rezygnacji z komfortu

Oszczędna bateria prysznicowa z deszczownicą (Fot. materiały partnera)

Choć oszczędzanie wody wiąże się z pewnymi ograniczeniami i rezygnacją z niefrasobliwości w korzystaniu z tej życiodajnej substancji, wcale nie oznacza to, że musi nam być w życiu gorzej. Niektóre rozwiązania wdrażane przez producentów sprzyjają naszej wygodzie. Jednym z przykładów technologii, które wspomagają codzienne oszczędności, są baterie z termostatem. Jest to rozwiązanie jednocześnie oszczędne, komfortowe i bezpieczne. Zastosowany w baterii termostat gwarantuje stałą temperaturę niezależnie od zmian ciśnienia wody dopływającej. Baterie tego typu, inaczej niż modele tradycyjne, posiadają często izolację termiczną, a nawet akustyczną, co w znacznym stopniu wpływa na bezpieczeństwo i wygodę użytkowania. No i w końcu punkt główny programu, czyli oszczędność. Montaż baterii termostatycznych wiąże się z wymiernymi korzyściami dla gospodarstwa domowego. Taka inwestycja pozwala na zmniejszenie zużycia wody nawet o całe 40 proc.! Ta oszczędność związana jest z mniejszym poborem wody, która w przypadku klasycznych modeli marnowana jest w trakcie regulacji temperatury. W przypadku baterii z termostatem nie musimy na nic czekać. Kolejna kwestia to komfort użytkowania. Ustawienie odpowiedniej temperatury to nieskomplikowana operacja, która wymaga od użytkownika przekręcenia jednego pokrętła (drugie służy regulacji siły strumienia).

To tylko jeden z przykładów technologii, które pozwalają nam realnie oszczędzać na używaniu wody. Wróćmy na chwilę do środowiska naturalnego, gdyż trendy eko obecne są dziś w niemal każdej branży – od usług przez wytwarzanie aż po design konkretnych produktów. Dotyczy to również łazienek i kuchni, gdzie myśl prośrodowiskowa funkcjonuje w różnych formach: od wykorzystania naturalnych materiałów, nawiązujących do przyrody kolorów i motywów roślinnych, przez ograniczenie ilości kosmetyków i akcesoriów, po armaturę. Ta ostatnia jest dziś naprawdę eko, bo prowadzi do rzeczywistej oszczędności wody, pozostając jednocześnie szalenie stylowa.

Jak oszczędzać wodę w kuchni?

Oszczędzanie wody w kuchni możemy zacząć od wypracowania kilku prostych nawyków, a zakończyć na wymianie nieekonomicznego sprzętu.

Korzystaj ze zmywarki — zużywa ona mniej wody niż ręczne mycie naczyń. Upewnij się, że urządzenie jest w pełni załadowane, zanim je uruchomisz, a zaoszczędzisz nawet do 3800 litrów miesięcznie. Robi wrażenie, prawda? Większej oszczędności sprzyja korzystanie z programu eco podczas mycia szklanek, kubków, talerzy, misek, sztućców lub lekko zabrudzonych, niezatłuszczonych garnków (wystarczy usunąć z nich resztki jedzenia). Choć trwa nieco dłużej niż zwykłe programy, program eco zauważalnie oszczędza zarówno wodę, jak i prąd. Dzięki dłuższemu procesowi mycia urządzenie nie potrzebuje niezwykle wysokiej temperatury, gdyż naczynia niespiesznie „kąpią się” w skutecznych środkach czyszczących.

Pomimo dobrodziejstw wynikających z używania zmywarki wielu z nas nadal wybiera zmywanie ręczne. Choć zwykle jest ono bardziej „wodochłonne”, nadal może być oszczędne. Wystarczy, że zastosujemy kilka prostych tricków. Przede wszystkim nie myjmy naczyń pod bieżącą wodą.

Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z miski lub komory z zamkniętym odpływem. Starajmy się również nie używać zbyt dużej ilości płynów. Jeżeli przesadzimy z dozowaniem, na ich spłukanie zużyjemy znacznie więcej wody. Myjmy w gorącej wodzie, która znacznie lepiej radzi sobie z tłuszczem i zabrudzeniami.

Sam proces gotowania to również sprawny i nieubłagany pochłaniacz wody. Chcąc oszczędzić, warto przestawić się na gotowanie na parze zamiast w wodzie. Dobrym pomysłem jest częstsze przyrządzanie dań jednogarnkowych lub gotowanie w mniejszych naczyniach niż dotąd. Płyn, który zostanie nam po gotowaniu, wykorzystać możemy z kolei do innych celów, np. do podlewania kwiatów czy ubijania aquafaby.

Planując zakup sprzętu, który wesprze nas w skutecznym oszczędzaniu, warto pomyśleć o perlatorze lub baterii z perlatorem. Perlator to element, który montuje się na samym końcu wylewki. Dzięki siatce o niewielkich oczkach napowietrza on wypływającą z kranu wodę, ograniczając jej nadmierny wypływ od 15 proc. do nawet 60 proc.. Na rynku dostępne są perlatory do baterii umywalkowych, wannowych i prysznicowych, a także kuchennych.

Jak oszczędzać wodę w łazience i toalecie?

Wolnostojąca bateria wannowa w minimalistycznym stylu (Fot. materiały partnera)

Za ponad połowę całego domowego zużycia wody odpowiedzialna jest łazienka, a dokładniej czynności, jakie w niej wykonujemy. Chcąc żyć oszczędnie, warto zrewidować swoje dotychczasowe nawyki i przestawić się na bardziej ekologiczny tryb. Pierwsza kwestia warta rozważenia dotyczy starego konfliktu — prysznic czy kąpiel w wannie?

Może się wydawać, że opcja numer dwa jest bardziej ekologiczna. Przecież woda nie płynie przez cały czas naszej kąpieli. Warto się jednak zastanowić, ile wody potrzeba do napełnienia wanny. Tak jest, prysznic zużywa mniej wody niż przeciętna kąpiel. Standardowa głowica prysznicowa przepuszcza 9,5 litra na minutę, co oznacza, że dziesięciominutowy prysznic kosztuje nas jedynie 114 litrów wody. Tymczasem wanna może potrzebować nawet 150–190 litrów. Ograniczając zatem częste kąpiele i przerzucając się na prysznic, dołączamy do ekoklubu, gdzie ekologia spotyka się z ekonomią. Sprawdzonym rozwiązaniem jest wanna z parawanem, który pozwala na wygodne korzystanie z prysznica.

Kolejnym elementem wartym weryfikacji jest słuchawka prysznicowa. Odpowiednio dobrany model może pomóc w odciążeniu naszego portfela – zwłaszcza jeśli zainwestujemy w słuchawkę z ogranicznikiem przepływu wody.

Jeszcze innym sposobem na oszczędzanie jest zaopatrzenia się w baterię prysznicową z termostatem. Pozwala on ustawić idealną temperaturę wody w ułamku sekundy i utrzymuje ją na stałym poziomie nawet mimo wahań ciśnienia w instalacji. Dzięki temu nie przelewamy wody w oczekiwaniu na tę optymalnie ciepłą. Na rynku dostępne są również baterie umywalkowe zmniejszające przepływ wody oraz spłuczka z wyborem objętości spłukiwania.

Zobacz również: Jak oszczędzać wodę w toalecie

Jak oszczędzać wodę w ogrodzie?

Żeby podlać 1 m2 ogrodu, potrzebujemy aż 1200 l wody w ciągu roku. Chcąc zmniejszyć jej zużycie, warto rozważyć podlewanie wieczorem, kiedy wilgoć utrzymuje się dłużej, a woda nie wyparowuje tak szybko. Niezawodnym sposobem jest wykorzystywanie wody deszczowej. Inwestycja w systemy automatycznego nawadniania, które same wiedzą, jak i kiedy dawkować wodę roślinom, to również strzał w dziesiątkę.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze