1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

„Cudowna terapia” w  Fundacji Kamila Maćkowiaka w Łodzi

fundacjamackowiaka.org

Farsa o parze małżeńskiej, która przychodzi na terapię do najlepszego fachowca w mieście i zastaje go samego w nie najlepszej formie, to kolejny przykład solidnej i błyskotliwej teatralnej roboty Fundacji Kamila Maćkowiaka. 

Reżyser spektaklu, Waldemar Zawodziński, współtwórca sukcesu monodramu „Niżyński”, oraz ubiegłorocznej premiery, spektaklu „Wywiad”, postawił na proste, klasyczne rozwiązania. Aktorzy siedzą na krzesłach - jak u terapeuty, a wszystko, co najważniejsze dzieje się między nimi, na styku silnych emocji. Rekwizytów  jest niewiele: butelka wody, torebka, telefon komórkowy, marynarka, damska torebka. Wystarczy trójka dobrych aktorów, którzy świetnie ze sobą współpracują na scenie... i chyba także nieźle się przy okazji sami tym bawią. Dobrze czują konwencję spektaklu opartego na przewrotnych dialogach, które prowadzą do nieoczekiwanej pointy - jak na dobrą farsę przystało.

Joanna (świetna i świetlista, błyszcząca  na scenie Patrycja Soliman, aktorka Teatru Narodowego)  i Wiktor (Kamil Maćkowiak - jak zawsze znakomicie panujący nad tekstem i czujący publiczność, obdarzony niezwykłą vis comica) są małżeństwem od kilkunastu lat. Nieźle sytuowani, bardzo sobą znudzeni, oboje dobiegający czterdziestki, wypaleni emocjonalnie. Dawno zapomnieli o tym, co ich łączyło, a temperaturę związku podsycają już tylko nieustanne kłótnie. Joanna próbuje ratować swój związek i wie dobrze, że jak zawsze inicjatywa musi wyjść od niej. Wiktor, skoncentrowany na pracy i sobie kierownik sekcji technicznej w zakładach lotniczych, nie rozumie tęsknot żony do życia na wyższym poziomie intelektualnym (Joanna jest z wykształcenia historykiem), nieustannie jej wytyka że, jest mądra, dobrze zorganizowana i praktyczna.

Podczas spektaklu - sesji terapii dla par małżonkowie dosłownie skaczą sobie do oczu. W kulminacyjnym momencie awantury nie wytrzymuje tego także sam terapeuta (pełen ciepła, empatii i nieco zagubiony Mariusz Słupiński, aktor Teatru Jaracza w Łodzi). Słupiński  to przykład artysty, który rzadko wychodzi na plan pierwszy. Nigdy jednak nie gubi rytmu gry i znakomicie panuje nad dialogiem. Jest wyrazisty i obecny. Bo i sam zabawny i inteligentnie skonstruowany tekst Daniela Glattauera w  tłumaczeniu Marka Szalszy, słusznie wzięty na warsztat  przez Zawodzińskiego i Maćkowiaka, daje takie możliwości. Wszystko tu oparte jest na grze słów, emocjach i zwrotach akcji.

Co ciekawe, jedynym działaniem, na jakie reżyser pozwolił aktorom, jest wchodzenie i schodzenie ze sceny - umownego gabinetu terapeuty. A jednak dzieje się tak wiele. Joanna i Wiktor mówią o swoich kłopotach a publiczność czuje i wie to samo. I na tym także - na autentyczności polega siła tego spektaklu. Kryzys w związku, brak umiejętności porozumienia – wszystko to dobrze znamy i rozumiemy. Ale nie zawsze potrafimy się z tego śmiać. A warto. Serdecznie  to przedstawienie polecam.

„Cudowna terapia”, Daniel Glattauer, tłum.Marka Szalsza,  reżyseria Waldemar Zawodziński, Premiera 19 listopada 2017, AOIA Łódź

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze