1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura

Nowości książkowe – pozycje, które warto przeczytać w czerwcu

Polecamy książki, które warto przeczytać w czerwcu. (Fot. iStock)
O zawodzie przyszłości, relacji ojciec-syn, żałobie i treningu nastawienia. Lektury na czerwiec poleca Monika Stachura, dziennikarka miesięcznika „Sens”.

„Życie Violette”, Valérie Perrin

Autorka powieści, fotografka, scenarzystka i od ponad 15 lat partnerka reżysera Claude’a Leloucha przyznaje się do tego, że od dawna chciała opisać historie toczące się na cmentarzu. Pewnego dnia ta myśl się skonkretyzowała – Valérie Perrin postanowiła, że jej książka będzie zbudowana ze spotkań i rozmów ludzi odwiedzających groby bliskich z dozorczynią cmentarza. I tak narodziła się Violette... Polski tytuł trafnie oddaje atmosferę powieści (w oryginale to: „Zmieniać wodę w kwiatach”) – mimo spędzania całych dni wśród nagrobków, mimo łez żałobników, mimo własnych trudnych doświadczeń, bohaterka żyje. I wcale nie jest to życie nudne ani pozbawione humoru. „Nigdy nie śmiałem się tyle jak w czasach, gdy pracowałem na cmentarzu w Gueugnon” – Perrin przytoczyła w jednym z rozdziałów słowa grabarza z małego miasteczka, z którym, pracując nad powieścią, wiele rozmawiała. Czy zresztą zabawne nie jest już to, że po wystukaniu frazy „dozorczyni cmentarna” francuska wyszukiwarka domyślnie podpowiadała autorce… „zawód przyszłości”? Jednak „Życie Violette” to nie lekka farsa, a poruszająca, ciepła opowieść o tym, co się naprawdę liczy.

„Życie Violette”, Valérie Perrin, tłum. Wojciech Gilewski, wyd. Albatros

„Gilead”, Marilynne Robinson

Protestancki pastor pisze list do syna. Chłopiec ma lat 7, jego ojciec 76 i przeczuwa, że długo już nie pożyje. A to oznacza, że nie będą mogli na bieżąco omawiać dylematów i problemów, kiedy siedmiolatek zostanie nastolatkiem, a potem dorosłym mężczyzną. Być może też duchownym – jak jego ojciec, dziadek i pradziadek. List, który miejscami przybiera formę dziennika czy wspomnień rodzinnych (splatających się z historią Ameryki), to w gruncie rzeczy deklaracja wartości i wiary. Nagrodzona Pulitzerem „Gilead” należy do ulubionych książek Baracka Obamy. „Zakochałem się w bohaterze, zakochałem się w książce” – powiedział na spotkaniu z autorką.

„Gilead”, Marilynne Robinson, tłum. Witold Kurylak, wyd. Prószyński i S-ka

„Błękitne noce”, Joan Didion

Jako publicystka Joan Didion nigdy nie ukrywała się za faktami. Taki styl pisania sprawił, że jest zaliczana do przedstawicieli tzw. Nowego Dziennikarstwa. Jednak w „Błękitnych nocach” odsłania się zupełnie. Książka ukazała się 10 lat przed śmiercią Didion, gdy była ponad 75-letnią kobietą w samotnej żałobie po zmarłej nagle kilka lat wcześniej córce. Osaczona strasznymi wątpliwościami, co mogła zrobić inaczej. W jej przypadku pytania pozostały bez odpowiedzi, ale naprawdę warto zapytać siebie: co mogę zrobić inaczej? – póki jest jeszcze czas, żeby naprawić naruszone relacje z ważnymi osobami.

„Błękitne noce”, Joan Didion, tłum. Jowita Maksymowicz-Hamann, wyd. Grupa Wydawnicza Relacja

„Przewaga szczęścia”, Achor Shawn

Kiedy schudnę, zmienię pracę, nauczę się angielskiego, to... No właśnie: co? Dlaczego niby nagle mielibyśmy poczuć się szczęśliwi (co domyślnie stoi na końcu każdego takiego zdania warunkowego)? Nic z tego, a jeśli już, to tylko na chwilę – uprzedza autor poradnika. Ale poczucie szczęścia jest w zasięgu ręki, odczuwania go można się nauczyć. Promotor psychologii Achor Shawn opracował siedem zasad, które mogą nam w tym pomóc, wśród nich taką, że kapitał więzi społecznych łagodzi stres czy że dobre nastawienie pozwala dostrzec więcej możliwości. Nic nowego? Być może więc tym bardziej warto wreszcie spróbować!

„Przewaga szczęścia”, Achor Shawn, tłum. Małgorzata Małecka, wyd. Studia Emka

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze