1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Aktorskie odkrycia festiwalu w Gdyni. Te młode gwiazdy warto mieć na oku

Aktorskie odkrycia festiwalu w Gdyni. Te młode gwiazdy warto mieć na oku

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Paulina Czyżewska/Agencja Bumerang)
(Fot. Paulina Czyżewska/Agencja Bumerang)
Festiwal Polskich Filmów Fabularnych to nie tylko wielkie nazwiska i głośne premiery. To także miejsce, w którym na ekranie pojawiają się twarze, o których już wkrótce może być naprawdę głośno. Którzy młodzi aktorzy przyciągnęli uwagę widzów i branży? Przedstawiamy aktorskie odkrycia festiwalu w Gdyni – nazwiska, które zdecydowanie warto zapamiętać i śledzić ich dalszą karierę.

Spis treści:

  1. Kondrad Kąkol
  2. Wiktoria Kruszczyńska
  3. Julia Totoszko
  4. Antoni Tyszkiewicz
  5. Mikołaj Bukrewicz
  6. Mirosław Tomczuk
  7. Jan Sałasiński

Kondrad Kąkol

(Fot. Agencja Aktorska Jezierski Skotnicki) (Fot. Agencja Aktorska Jezierski Skotnicki)

Konrad Kąkol, chociaż ma dopiero 21 lat, może pochwalić się już dużym doświadczeniem przed kamerą. Młody aktor wystąpił już bowiem w kilkunastu produkcjach na małym i dużym ekranie. Zadebiutował w 2021 r. w filmie „Sonata” Bartosza Blaschke, po którym błyskawicznie otrzymał kolejny angaż, w „Przejściu” Doroty Lamparskiej. Potem przyszła pora na seriale: „Erynie” (2022) i „Sortownię” (2023), „Zakładników” (2024), „The Office PL” (2024), „Porządnego człowieka” (2025), „Niebo. Rok w piekle” (2025) i „Heweliusza” (2025). W ubiegłym roku mogliśmy natomiast ponownie oglądać go w kinach, tym razem w „Dzikim” Macieja Kawulskiego, a szkolna etiuda z jego udziałem, „Taty nie ma” Jana Saczka, zdobyła nagrodę Student Academy Awards w Nowym Jorku, nazywaną potocznie „studenckim Oscarem”. Ostatnio z kolei zachwycił kreacją w serialu TVP „Wojna zastępcza”.

Z kolei na tegorocznym festiwalu w Gdyni zaprezentował się publiczności aż w dwóch filmach: w „Mniej obcym” Kristoffera Rusa, filmowej biografii Jana Borysewicza, gdzie zagrał brata głównego bohatera, oraz w pokazywanym w Konkursie Perspektywy debiucie reżyserskim Agaty Trzebuchowskiej „SICK”, w którym wcielił się w uwikłanego w kazirodczą relację ze swoją siostrą Maksa. Obie kreacje spotkały się z ciepłym odbiorem widzów i pozwalają sądzić, że aktor może nas jeszcze niejednokrotnie zaskoczyć.

Wiktoria Kruszczyńska

(Fot. Aleksandra Gortat/Agencja JUMP) (Fot. Aleksandra Gortat/Agencja JUMP)

Urodzona w 1997 r. Wiktoria Kruszczyńska, absolwentka Łódzkiej Szkoły Filmowej, również występuje na ekranie nie od dziś. Zadebiutowała w nagrodzonym Złotymi Lwami filmie „Wszystkie nasze strachy” (2021) Łukasza Rondudy. Następnie zagrała jedną z głównych ról w trzecim sezonie serialu „Belfer” (2023) oraz filmach „Idź pod prąd” (2024) Wiesława Paducha i „Wujek Foliarz” (2025) Michała Tylki, a w tym roku mogliśmy oglądać ją w serialu HBO „Piekło kobiet” Anny Maliszewskiej oraz filmie „Król Dopalaczy” Pat Howl. Na swoim koncie ma także role w takich projektach jak „Langer” (2025), „Bez słów” (2024), „Fanfik” (2023), „Masz ci los!” (2023), „Święta inaczej” (2022) oraz „Królowa” (2022).

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

Na tegorocznym festiwalu w Gdyni aktorka zachwyciła natomiast kreacją u boku Magdaleny Boczarskiej i Iwony Bielskiej w filmie „Òpi” Marty Giec, pierwszym polskim folk horrorze inspirowanym kaszubskimi wierzeniami. Poza tym, wystąpiła również w pokazywanym w Konkursie Filmów Krótkometrażowych filmie „Chôra” Klaudii Szott. Na co dzień współpracuje z Teatrem Studio w Warszawie, gdzie można zobaczyć ją w takich spektaklach jak m.in: „Polowanie na Osy. Historia na śmierć i życie”, „The Emplyees” oraz „Krasz”.

Julia Totoszko

(Fot. Paulina Czyżewska/Agencja Bumerang) (Fot. Paulina Czyżewska/Agencja Bumerang)

Talent do aktorstwa, śpiewu i tańca z pewnością przekazali jej w genach rodzice, którzy od lat również związani są ze środowiskiem artystycznym. Córka Marty Smuk, aktorki teatralnej, uczestniczki „Szansy na sukces”, a także finalistki drugiej edycji programu „Idol”, oraz Mariusza Totoszko, wokalisty i lidera zespołu Volver, zadebiutowała w wieku 3 lat na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni w „Skrzypku na dachu” Jerzego Gruzy (wystąpiła tam również w spektaklach „Shrek”, „Piotruś Pan”, „Wiedźmin”). W kolejnych latach mogliśmy ją natomiast oglądać w takich programach telewizyjnych jak „Mali Giganci” czy „The Voice Kids”. Zajmowała się również dubbingiem, a jej głos można usłyszeć w takich produkcjach Disney’a jak „Rozczarowana”, „Marry Poppins powraca” czy „Elena z Avaloru”.

Potem zaczęła pojawiać się również na dużym ekranie: zagrała m.in. w filmach „Kochaj” (2016) Marty Plucińskiej, „Ciemno, prawie noc” (2019) Borysa Lankosza oraz „Przepiękne!” (2025) Katii Priwiezencew. Na swoim koncie ma nagrodę dla najlepszej młodej aktorki zdobytą na festiwalu w Palm Springs oraz nagrodę 51. FPFF za wyjątkowy wkład artystyczny, którą zapewniła jej rola w pokazywanym w Konkursie Perspektywy filmie „Miłe kobiety” Marty Wojtyszko i Jakuba Krofty (w Konkursie Głównym znalazł się natomiast film „Fluidy” Marii Wider, gdzie zagrała główną rolę). Obecnie 20-latka studiuje na Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Antoni Tyszkiewicz

(Fot. Agencja Aktorska Jezierski Skotnicki) (Fot. Agencja Aktorska Jezierski Skotnicki)

Ten, kto miał już okazję widzieć filmową biografię Violetty Villas z genialną Sandrą Drzymalską w roli tytułowej (obraz prezentowano w Konkursie Głównym 51. FPFF; premiera kinowa zaplanowana jest na 27 listopada), ten dobrze wie, że 19-letni Antoni Tyszkiewicz to aktorskie odkrycie tej produkcji. Najstarszy z trzech wcielających się w postać Krzysztofa Gospodarka, syna głównej bohaterki, aktorów, stanął tu na wysokości zadania. I chociaż jest to jego pierwsza kreacja na dużym ekranie, młody aktor występował już wcześniej w wielu produkcjach telewizyjnych. Swoją karierę zaczynał bowiem od epizodów w serialach TVP „Ojciec Mateusz” i „Stulecie winnych” oraz realizowanej dla TV Puls „Dzielnicy strachu”. Następnie zagrał u boku Krzysztofa Czeczota w odcinkowej produkcji HBO „Porządny człowiek” (2025) oraz kolejnych serialach: „Glina. Nowy rozdział” (2025) i „Czarna śmierć” (2025). Co ciekawe, wkrótce będziemy mogli go również oglądać w komedii z Magdaleną Popławską „Jak żyć, żeby nie zwariować” w reżyserii Tomasza Koneckiego i Iwony Ogonowskiej-Koneckiej (w kinach od 23 października).

Mikołaj Bukrewicz

Aż trudno uwierzyć, że rola Jana Borysewicza w „Mniej obcym” Kristoffera Rusa (premiera 7 października na Netflixie), to jego pierwszy aktorski występ w życiu, na casting trafił w zasadzie przypadkiem i nie posiadając żadnego doświadczenia przed kamerą, a o jego wyborze przesądził m.in. moment, gdy chwycił za gitarę i zagrał jeden z numerów Lady Pank. Efekt? Brawurowy debiut, który rozpala ekran naturalną sceniczną charyzmą i nieprawdopodobną energią. Ale zacznijmy od początku. Urodzony w 2003 r. w Warszawie Mikołaj Bukrewicz na co dzień jest muzykiem – gitarzystą i kompozytorem – i od 2019 r. publikuje na swoim Instagramie nagrania z autorskimi interpretacjami gitarowymi.

W marcu 2025 r. zadebiutował muzycznie (jako Jackson Podlasky) singlem „To jest moje kocham cię”. Na plan filmowy trafił jednak zupełnie niespodziewanie. I chociaż z początku przygoda z kinem wydawała mu się czystą abstrakcją, ostatecznie przełamał się i tak został filmowym Borysewiczem. Aktor przyznaje jednak, że przed kamerą nie starał się naśladować legendarnego rockmena, a jego głównym celem było zbudowanie postaci ze swojego własnego muzycznego i życiowego doświadczenia. Czy rola ta okaże się dla niego prawdziwą trampoliną do sławy? Czy pójdzie drogą aktora-muzyka, czy pozostanie przede wszystkim przy gitarze? Czas pokaże. Jedno jest pewne: ten debiut zostaje w pamięci na długo.

Mirosław Tomczuk

(Fot. Agencja Aktorska Boska) (Fot. Agencja Aktorska Boska)

Aktorem, który w filmie „Mniej obcy” wcielił się w młodszą wersję Jana Borysewicza, jest 14-letni Mirosław Tomczuk. Pod wrażeniem jego imponującego warsztatu był nawet sam lider Lady Pank, który przyznał, że młoda gwiazda ekranu idealnie poradziła sobie z tym niewątpliwie trudnym zadaniem. Wcześniej utalentowany nastolatek występował epizodycznie w serialach telewizyjnych „Sprawiedliwi. Wydział kryminalny” i „Dzielnica strachu”, ale na swoim koncie ma także większe role: mowa tutaj o jego kreacjach w filmie „Wujek Foliarz” (2025) Michała Tylki oraz odcinkowej produkcji TVP „Pan mama”. W tym roku natomiast, poza „Mniej obcym”, zagrał również u boku Zofii Jastrzębskiej, Piotra Stramowskiego, Danuty Stenki i Adama Woronowicza w bożonarodzeniowej komedii „Przepis na święta” w reżyserii Magdaleny Nieć, która trafi na ekrany kin już 6 listopada.

Jan Sałasiński

(Fot. Rafał Chojnacki/Agencja JUMP) (Fot. Rafał Chojnacki/Agencja JUMP)

Jan Sałasiński, urodzony w 2003 r. student Akademii Sztuk Teatralnych im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, zadebiutował jedną z głównych ról w głośnym serialu Netflixa „Absolutni debiutanci” Kamili Tarabury i Kasi Warzechy. Na dużym ekranie widzieliśmy go już natomiast w takich filmach jak „Zielona granica” (2023) Agnieszki Holland czy „Vinci 2” (2025) Juliusza Machulskiego. Aktor brał także udział w zdjęciach do serialu „Heweliusz” (2025) Jana Holoubka, jednak najbardziej przełomowy w jego karierze okazał się rok 2026. Na tegorocznym festiwalu w Gdyni w Konkursie Głównym zaprezentowano bowiem aż dwa filmy z jego udziałem: „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy, gdzie wcielił się w główną rolę Patryka Różyckiego (obraz zdobył Srebrne Lwy; doceniono go także na festiwalu w Rotterdamie, gdzie miał swoją premierę) oraz „Fluidy” Marii Wider. Za pierwszy z nich aktor dostał również nagrodę 51. FPFF za najlepszy debiut aktorski.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE