fbpx

Skradzione dzieciństwo: Helga Weissová, Dziennik Helgi

"Dziennik Helgi"
mat. prasowe

Holokaust oczami dziecka. Helga ma osiem lat. Jest Żydówką i mieszka w Pradze.

"Dziennik Helgi"
mat. prasowe

W 1938 roku to nie jest łatwe, a potem robi się jeszcze trudniej. Dziewczynka nie może chodzić do szkoły. Ani na plac zabaw. Uczy się na tajnych kompletach. I ma nosić opaskę z gwiazdą. Gdy chce wsiąść do tramwaju, musi wybrać drugi wagon, a gdy tramwaj ma tylko jeden – poczekać na następny. Dzieci usiłują z tego żartować, ale tak naprawdę to nie jest fajny temat do żartów. W końcu przychodzi wezwanie, którego obawiają się wszyscy: Helga z rodzicami zostaje wywieziona do getta w Terezinie. Pakuje do walizki swoje lalki, szyje im ubranka na wyjazd. A potem w pamiętniku opisuje (i rysuje) życie w niewoli i upokorzeniu. Coraz silniejsze represje, coraz większy strach i coraz mniejszą wolę przetrwania.

Emocje dorastającej nastolatki robią wrażenie, mimo że o Holokauście już tyle się naczytaliśmy i naoglądaliśmy. Porusza też wywiad z dorosłą już autorką, umieszczony pod koniec książki. Mówi w nim o latach powojennych, które, choć nie tak dramatyczne, wcale nie były dużo bardziej różowe od pobytu w Terezinie.

Helga Weissová, „Dziennik Helgi”, Insignis 2013

?>