fbpx

Mayday 2 – Beczka śmiechu w Och-Teatrze

Mayday 2
fot. materiały prasowe Och! teatr

Och! Teatr wystawił znaną farsę angielskiego dramaturga i aktora Raya Cooneya pod tytułem „Mayday2”. Część pierwsza szalonej komedii pomyłek, „Mayday” miała już prawie 100 przedstawień na tej scenie i jest wielkim hitem sezonu.

Mayday 2
fot. materiały prasowe Och! teatr

Reżyser Krystyna Janda postanowiła tym razem utrudnić aktorom zadanie i zdecydowała się na dwie równolegle toczące się akcje na scenie, amfiteatralnie usytuowanej pośrodku widowni. Ten ciekawy zabieg formalny spowodował, że aktorzy zmuszeni są do niezwykle dynamicznej gry, utrzymanej w równym, choć zwariowanym rytmie. Równolegle podawane dialogi w pierwszej części spektaklu sprawnie przekazują akcję, toczącą się w domach dwóch rodzin: Smithów i Gardnerów i przypominają szalonego słownego ping ponga.

Autor tego zamieszania, brawurowo zagrany przez Rafała Rutkowskiego – John Smith – w świetnym tandemie z Arturem Barcisiem, upiornym sublokatorem i dziwakiem – Stanleyem Gardnerem -nieustannie przebiega przestrzeń dzielącą oba domy. Wszystko po to, aby wspólnie ze Stanleyem, mylącym zręcznie tropy, nie dopuścić do spotkania swoich dwóch rodzin. Nie będę streszczać całej skomplikowanej i prześmiesznej fabuły. Cała zabawa polega jednak na tym, aby John zdążył z nocnej zmiany na dzienną – jest taksówkarzem – i zaspokoił pragnienia obu pań jego serca. Maria Seweryn jako Maty Smith i Monika Fronczek jako Barbara Smith, grają dwie zupełnie inne kobiety Johna. Mary lubi ciężką kuchnie i celebruje domowe spotkania rodzinne, a Barbara to zwariowana wegetarianka, lubiąca modne londyńskie knajpy.

Kostiumy autorstwa Tomasza Ossolińskiego świetnie oddają charaktery obu pań. Maria Seweryn w kwiecistym kombinezonie i rogowych okularach, a wystrojona Monika Fronczek w złotej spódnicy i wzorzystych rajstopach lub przewiewnym, seksownym peniuarze w kropki, dobrze czują się w swojej teatralnej skórze. Dzieci:Vicky – Olga Sarzyńska i Gavin – Bartłomiej Firlet, mają niełatwe zadanie. Po pierwsze to oni w pierwszym akcie prowadzą dialog równoległy na dwóch scenach, w obu domach bohaterów dramatu. I naprawdę świetnie sobie radzą. Po drugie partnerowanie na scenie non stop takim „sprawdzonym teatralnym wygom” jak Artur Barciś, Maria Seweryn czy Rafał Rutkowski to nie lada wyzwanie! Łatwo przeszarżować, zmienić rytm gry i już temperatura spektaklu siada. Nic takiego jednak nie ma miejsca.

Słowo jeszcze o wspaniałym, w epizodycznej roli ojca, Jerzym Łapińskim. Aktor o wielkiej charyzmie, scenicznym takcie i wyczuciu roli po raz kolejny wzruszył mnie swoją kreacją. Gdy tylko widzę pana Jerzego Łapińskiego w obsadzie, zawsze czekam z niecierpliwością na jego pojawienie się na scenie.

Reżyser spektaklu, Krystyna Janda przyznała, wychodząc podczas braw na scenę, że trzy miesiące morderczych prób dały dobry wynik. Podobno wszyscy aktorzy schudli po kilka kilogramów, a Artur Barciś wyznał nawet, że czuł się jak w klasztorze. Jeśli więc chcecie spędzić czas na świetnej zabawie i pośmiać się do woli, polecam „Mayday 2”. Sama zaś czym prędzej nadrobię braki i pójdę na „Mayday”. Rozrywka najwyższej próby gwarantowana!

Ray Cooney, „Mayday 2”, reż. Krystyna Janda, premiera 27 maja 2013, Och! Teatr Warszawa

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze