1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Bez kawy nie byłoby rewolucji

Bez kawy nie byłoby rewolucji

123rf.com
123rf.com
Do dziś nie rozstrzygnięto sporu o etymologię słowa „kawa”. W Etiopii uważa się, że nazwa pochodzi od miasta Kaffa położonego nad rzeką Omo, gdzie po raz pierwszy rozpoczęto uprawę kawowca i pito z niego ciepły napar. Arabowie, prekursorzy wzmacnianej, palonej kawy, zgodnie krzyczą: „qahwa!” (czyt. kawah), czyli ta, która unosi i nie pozwala zasnąć.

Historia kawy w Europie zaczęła się dopiero pod koniec XVI w. Dosyć późno podbiła podniebienia mieszkańców Starego Kontynentu z dwóch ważnych względów. Pierwszym z nich była niechęć ówczesnych władz kościelnych do islamu – kawa była wtedy napojem szatana, czyli innowiercy. Z drugiej strony Arabowie wcale nie mieli ochoty się nią dzielić. Do 1600 r. wszystkie kalifaty miały surowy zakaz eksportu sadzonek. Arabowie chcieli zatrzymać je tylko dla siebie. Sprzedawali jedynie niewielką ilość ususzonych już ziaren. Przez długi czas zatem smakiem kawy mógł się cieszyć jedynie świat islamu. Zmieniło się to dopiero na początku XVII w. – przez bardziej podatne na esencjonalny napar podniebienie papieża. Pierwsze statki załadowane ziarnami kawy trafiły do Europy około 1620 r., w pierwszej kolejności do portów w Wenecji i Marsylii.

Kawa oświeca

W początkowym okresie, tak samo we Włoszech, jak i we Francji, kawa była traktowana jako ciekawostka. Francuzi zaczęli zwracać większą uwagę na ten napój dopiero po szeroko zakrojonej akcji promocyjnej Sulejmana Agi, ambasadora Porty Otomańskiej przy dworze Ludwika XIV. Wtedy to mieszkańcy wersalskiego dworu zaczęli snobować się na znawców i smakoszy kawy. Po tym wydarzeniu w zaskakująco szybkim tempie powstawały kawiarnie, które oferowały ciemny, mocny napar oraz słodycze i alkohol. Przed rewolucją francuską było ich w Paryżu aż 2 tys.! Skupiały w większości inteligencję sprzeciwiającą się władzy. Ale nie tylko rewolucjoniści i jakobini odwiedzali kawiarnie. Można śmiało stwierdzić, że bez kawy i kawiarni nie byłoby francuskiego oświecenia. Aromatyczny napar stymulował umysły Woltera, Rousseau czy Diderota.
Kawa to dziś drugi po ropie najważniejszy produkt globalnego handlu. Na całym świecie wypija się ponad 400 mld filiżanek kawy rocznie!
Duży wkład w rozwój przemysłu kawowego i popularyzację kawy miała rodzina Peugeot. W 1842 r. zadecydowała, aby do masowej produkcji włączyć młynki kawowe. W tamtych czasach była to wielka innowacja. Produkcją praktycznych i designerskich młynków Peugeot zajmuje się do dziś, a pierwsze drewniane egzemplarze cieszą się niesłabnącą popularnością na aukcjach antyków. Wciąż mają unikatowy wygląd i są perfekcyjne w działaniu.

Włoska nomenklatura

Włosi na równi z Francuzami mieli jako pierwsi dostęp do kawy. Odegrali więc równie zasłużoną rolę w jej europejskiej historii, głównie za sprawą wprowadzonej i do dziś stosowanej kawowej nomenklatury. Espresso, caffé latte czy cappuccino to stosowane przez nich terminy określające rodzaje kawy z ekspresu ciśnieniowego. Ostatnimi czasy coraz bardziej wypierane jednak przez kawę parzoną własnoręcznie. Groźnie brzmiące dripy czy chemeksy to nic innego jak urządzenia do parzenia kawy metodą przelewową. Polega ona na dobraniu odpowiednio zmielonego ziarna, umieszczeniu go w specjalnym filtrze i przelaniu przez niego gorącej wody. To dosyć skomplikowane i czasochłonne metody, ale coraz bardziej popularne. Być może dlatego, że napar z nich przyrządzony jest o wiele delikatniejszy niż kawa z ekspresu, a aromaty nie aż tak skondensowane. W domowym zaciszu bardzo dobrze sprawdza się także mokka. Niewielki czajnik składający się z trzech części umożliwia parzenie naparów pod ciśnieniem. Otrzymana w ten sposób kawa jest mocna i esencjonalna.

Jakość ponad wszystko

W przypadku wszystkich metod parzenia najważniejsza jest oczywiście jakość kawy i grubość jej mielenia. W tym celu warto zrezygnować z kaw przemysłowych. Niestety, ich jakość i walory smakowe są niezbyt zadowalające. Na szczęście powoli na naszym rynku pojawiają się kawowi pasjonaci, dla których dobra kawa to rzecz nadrzędna. Sami selekcjonują i sprowadzają ziarna, proces palenia odbywa się w ich manufakturach, a na nasze życzenie dostosują grubość zmielonego ziarna. To gwarancja dobrej kawy i satysfakcji. Warto więc przed zakupem kawy skierować swoje kroki w takie miejsca lub zakupić ich produkty w najbliższej kawiarni. Rewolucji nie przeprowadza się przy byle jakiej kawie.

Polecane palarnie kawy

Karma, Krupnicza 12, Kraków

Urocza mała kawiarnia znajduje się tuż nieopodal krakowskich Plant. Można w niej zjeść doskonałe wegańskie i wegetariańskie dania oraz wypiekany na miejscu chleb. Sercem Karmy jednak jest ekspres do parzenia doskonałej kawy. Właściciele wkładają dużo wysiłku, aby była najwyższej jakości. Sami zajmują się wyborem ziaren kawy, ich paleniem oraz doborem wyszkolonych baristów, którzy potrafią odpowiednio przyrządzić napar.

Kofi Brand, Soho Factory, ul. Mińska 25, bud. 803-808, Warszawa

To ulokowana w awangardowej przestrzeni Soho Factory manufaktura kawy. Piękna przestrzeń przypomina laboratorium. Znajdziemy tam wyselekcjonowane różnorodne rodzaje kaw, które można przyrządzać na wiele sposobów. Właściciele manufaktury sprowadzają je z całego świata. Kofi Brand zaopatruje też kilka kawiarni w Polsce.

Apro Trade, Apro Trade, ul. Narutowicza 37, Ząbki k. Warszawy, www.aprotrade.pl

To importer oraz palarnia kawy z długą tradycją. Za inicjatywą stoi jedna z najważniejszych postaci na polskiej scenie baristycznej – Tomasz Obracaj. Zatrudnieni przez niego specjaliści pomogą dobrać kawę do oczekiwań smakowych i ulubionego sposobu parzenia. Można też zamawiać przez internet.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze