1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Jennifer Aniston i Andrew Garfield o presji posiadania dzieci „w pewnym wieku”

W niedawnym wywiadzie dla magazynu „Allure” Jennifer Aniston po raz pierwszy publicznie poruszyła temat swoich starań o dziecko, chęci macierzyństwa, zmagań z płodnością i bólu, jaki odczuwała w związku z nienawistną narracją mediów. (Fot. Michael Tran/FilmMagic/Getty Images)
Życie prywatne innych, w szczególności osób publicznych, zawsze było dla ludzi interesujące. Uwielbiamy zaglądać gwiazdom do domów i łóżek, monitorować ich sprawy sercowe oraz rodzinne. Przestrzeń do pogłębionej dyskusji w tym temacie otwierają niedawne wywiady z Jennifer Aniston i Andrew Garfieldem.

Ostatnio w zagranicznej prasie pojawiły się, niemal równolegle, dwa duże wywiady z topowymi gwiazdami, które opowiedziały o swoich doświadczeniach związanych z rodzicielstwem. Zaczęło się od Jennifer Aniston, która w okładkowej rozmowie dla amerykańskiego magazynu „Allure” po raz pierwszy publicznie poruszyła temat swoich starań o dziecko, chęci macierzyństwa, zmagań z płodnością i bólu, jaki odczuwała w związku z nienawistną narracją mediów. 53-letnia ikona kultowego serialu „Przyjaciele” jest jedną z tych aktorek, której nieposiadanie potomstwa od lat wzbudza emocje i jest szeroko komentowane w mediach. Spekulacji oraz nagłówków o tym, że aktorka być może jest w ciąży, na przestrzeni dekad nie brakowało, tymczasem Aniston próbowała wszelkich możliwych sposobów, aby zostać mamą. Niestety bezskutecznie. – Chciałam zajść w ciążę. Próbowałam in vitro, piłam chińskie herbaty. Nie udało się. Żałuję, że nikt mi nie powiedział, żebym zamroziła jajeczka. Teraz już za późno na macierzyństwo. Statek odpłynął – wyznała Aniston. – Słyszałam, że jestem egoistką i że interesuje mnie tylko kariera. Mówiono też, że mąż zostawił mnie, bo nie chciałam mieć dzieci. To wszystko kłamstwa – dodała.

Zaledwie kilka dni później na podobny temat wypowiedział się również Andrew Garfield, aktor znany z takich filmów, jak „The Social Network”, „Milczenie”, „Niesamowity Spider-Man” czy „Oczy Tammy Faye”. Gwiazdor kina, który niedawno został uhonorowany tytułem „Człowieka Roku”, udzielił obszernego wywiadu brytyjskiemu wydaniu magazynu „GQ”, w którym opowiedział o społecznej presji posiadania dzieci przed czterdziestką. Przyznał, że jako bezdzietny mężczyzna, który w przyszłym roku skończy 40 lat, czuje środowiskowy przymus do tego, aby być już ojcem. – Dobra wiadomość dla moich szkolnych przyjaciół: wszyscy będziemy świętować czterdziestkę w tym samym czasie. Co ciekawe, zawsze sądziłem, że to ja będę tym pierwszym, który się ustatkuje i założy rodzinę, a tymczasem to oni żyją na kocią łapę z dwójką dzieciaków – wyznał, porównując swoją sytuację życiową do sytuacji przyjaciół w tym samym wieku.

Ostatnio aktor zaakceptował jednak swoją sytuację. – Zdecydowałem, że zwalniam się ze społecznego obowiązku posiadania dzieci przed czterdziestką – powiedział, dodając, że musiał po prostu zaakceptować fakt, że każdy idzie w życiu inną drogą. – Tu chodzi o akceptację innej ścieżki życia. Czasem zupełnie innej niż ta, której się wobec kogoś oczekiwało praktycznie od dnia jego narodzin. Mam na myśli tej: „W pewnym wieku się ustatkujesz, no a wtedy będziesz miał chociaż jedno dziecko”. Mam przez to poczucie winy, ale zdaję sobie sprawę, że kobiety mają pod tym względem trudniej – wyjaśnił. – Zdałem sobie sprawę, że życie to ciągła sztuka odpuszczania, a posiadanie dzieci jest tym, co właśnie chcę sobie na razie odpuścić – przyznał. Garfield dodał też, że nie wyklucza, że w przyszłości będzie jednak chciał mieć dzieci. – Życie się zmienia, więc zobaczymy, jak będzie. Sam jestem ciekaw – podsumował.

Dobrze, że temat presji posiadania dzieci „w pewnym wieku” został poruszony zarówno z damskiej, jak i męskiej perspektywy. W końcu podkreślono, że problem ten dotyczy obu płci, jednak to kobiety mają w tej kwestii zdecydowanie ciężej. Posiadanie dzieci to bardzo złożony, osobisty, niesamowicie delikatny, a dla niektórych również skomplikowany temat. Rozmowa o tym jest tak samo trudna i nie każdy jest na nią gotowy, dlatego może lepiej odpuścić sobie spekulacje i pytania: „Kiedy zajdziesz w ciążę?” lub „Kiedy założysz rodzinę?”, szczególnie jeśli nie znamy sytuacji, historii i doświadczeń danej osoby. Pamiętajmy o tym, że oceniać jest bardzo łatwo, ale równie łatwo jest kogoś urazić. I nie ma znaczenia, czy rezygnacja z dzieci jest wyborem świadomym, czy sytuacją przymusową.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze