1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia

Mówimy NIE zawstydzaniu kobiet. Również przez media

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Może być pozornie nieszkodliwą uwagą lub bezpośrednią, piętnującą oceną wyglądu, zachowania czy życiowych wyborów. Niezależnie od formy, woman shaming pozostawia bliznę utkaną ze wstydu. Pragniemy postawić temu kres, dlatego wspieramy akcję #NoShameCoalition Answear.LAB, która nawołuje do zaprzestania zawstydzania kobiet.

Chcemy dmuchać kobietom w skrzydła, a nie je podcinać – to, jako redakcja „Zwierciadła”, postawiliśmy sobie lata temu za cel. Nasze treści są w ogromnej mierze o kobietach i dla kobiet. Wspieramy je, podziwiamy, kibicujemy, podnosimy na duchu. Nie chcemy różnicować, oceniać i zawstydzać. Pragniemy tym samym wspierać wszelkie działania, które stawiają zaprzestanie temu za cel. Właśnie dlatego popieramy akcję #NoShameCoalition Answear.LAB, która nawołuje do zaprzestania zawstydzania kobiet.

W jej ramach media, chcąc dać dobry przykład innym, zobowiązują się w deklaracji, że pisząc o kobietach, nie będą tolerować seksistowskiej mowy nienawiści. Wolność słowa i równość kobiet i mężczyzn są integralną częścią praw podstawowych człowieka. Niedopuszczalne jest wyrażanie pogardy wobec kobiet, uznawanie ich za gorsze lub redukowanie ich podmiotowości do seksualności. Podpisujące się pod deklaracją media nie chcą tolerować zawstydzania, obraźliwych komentarzy, fałszywych komplementów lub rzekomych żartów wykorzystywanych do poniżenia i ośmieszenia. Dlatego zadeklarowały, że nie będą w ten sposób komentować m.in.: wyglądu kobiet, ich życiowych wyborów (dotyczących pracy, związków, macierzyństwa itd.) oraz ich zainteresowań czy wypominać wieku – zwłaszcza podkreślać go w tytułach i konfrontować z wyglądem.

Jak mówi Agnieszka Pruchnik, brand dyrektorka Answear.LAB, zawstydzać można na wiele sposobów, ale wygląd jest zdecydowanie jednym z najłatwiejszych celów. Dlatego to właśnie ze świata mody powinny dochodzić zdecydowane sygnały potępiające jakiekolwiek przejawy women shamingu.

– Zgodziliśmy się wszyscy, że wciąż jest za mało dobrych praktyk i chcemy nadal inspirować do pisania i mówienia o kobietach tak, by dążyć do równości płci – mówi Agnieszka Pruchnik. – Zawstydzanie kobiet, obraźliwe komentarze, podważanie życiowych wyborów czy osiągnięć prowadzi do uciszania, niedoceniania ich umiejętności w wielu obszarach życia społecznego. Marnujemy w ten sposób ważny społecznie potencjał kobiet. I to w czasach, kiedy świat ma wobec nich wiele oczekiwań. Na przykład, że będą liderkami potrzebnych i ważnych zmian – takie głosy coraz mocniej słychać również w Polsce. Obarcza się kobiety odpowiedzialnością, ale jednocześnie podcina im skrzydła i sprawia, że się wycofują. Dlatego właśnie women shaming zasługuje naszym zdaniem na największą krytykę – podkreśla.

Skalę zjawiska woman shamingu potwierdza raport „Women Shaming | Kobiet-ocenianie 2020. Trend zawstydzania i krytyki kobiet”* opublikowany przez agencję Clue PR. Według badań 63 proc. kobiet zetknęło się ze zjawiskiem krytyki lub oceniania ich samych czy innych kobiet, 90 proc. usłyszało słowa krytyki na temat swojego wyglądu lub sposobu wychowania dzieci, a 66 proc. czuje się ocenianych ze względu na swoje wybory życiowe (partnera czy edukację). Potwierdza to także analiza ponad 7,5 tysiąca tekstów na portalach i 7,6 tysięcy komentarzy na forach, Instagramie, Facebooku czy Twitterze, które opublikowano tylko od początku tego roku**. Umniejszające komentarze dotyczące wyglądu czy innych sfer życia kobiet (głównie znanych Polek) stanowią więcej niż połowę (zawierają stwierdzenia typu: wygląda na zmęczoną/przytyła; jak ona wygląda/jak ona się ubrała; za stara na matkę/na tę rolę/na tę pracę; gdyby nie była kobietą; czy jako kobieta da radę).

– Clicbaitowe tytuły tych artykułów bywają sugestywne i opresyjne, ale treść jest najczęściej pozornie neutralna – mówi Aleksandra Kurowska z Clue PR. – Artykuły są raczej informacyjne, stronią od oceny, zamiast tego pytają czytelników, czy uważają, że dana znana kobieta przytyła, wygląda na zmęczoną, źle się ubrała itd. Media często wykorzystują cytaty z hejterskich komentarzy internautów, zadają czytelnikom pytania retoryczne. I to jest właśnie ten zapalnik, który rozpala wszechobecną w sieci obraźliwą, nierzadko wulgarną wobec kobiet narrację – wskazuje.

Do #NoShameCoalition dołączyły już: Plotek.pl, Kobieta gazeta.pl, naTemat.pl, Onet Lifestyle, Wysokie Obcasy.pl, Noizz.pl, Ofeminin.pl, ASZdziennik.pl, MamaDu.pl, So Magazyn.pl (WP), Plejada.pl, zwierciadlo.pl. Koalicja jest otwarta dla wszystkich sojuszników sprawy. Akcję wspierają także feministyczna rysowniczka Lainey Molnar oraz znane Polki, m.in. Małgorzata Szumowska, Lidia Popiel, Ewa Gawryluk, które w swoich social mediach na znak protestu przeczytają zawstydzające nagłówki i komentarze, jakie znalazły na swój temat w mediach i social mediach.

– Zawstydzanie jest jak gorset, bo nie pozwala nam głęboko odetchnąć, ale jest też jak munsztuk, bo ma nas zdyscyplinować, skierować w jedynie słusznym kierunku. Jeśli nie zdejmiemy tego z siebie, to nasze ciało zostanie zakneblowane, będzie nam trudno czuć emocje i je wyrażać – mówiła certyfikowana sex coach i psycholożka Marta Niedźwiecka w jednej z rozmów w ramach rubryki Niezbędnik Nowoczesnej Dziewczyny w „Zwierciadle”. Chwilę później dodała: – Dajmy sobie i innym żyć. I bądźmy dobrym przykładem.

*Badanie przeprowadzone na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie kobiet w wieku 18+ liczącej N=2258 osób, 6–9 kwietnia 2020, metoda: CAWI

**Answear.LAB wspólnie z Clue PR przeanalizowało materiały, które ukazały się od stycznia do września 2023 r.

Źródło: materiały prasowe

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze