Jak obudzić w sobie kreatywność?

fot. iStock

Co sprawia, że jedni wpadają na świetne pomysły, komponują przeboje, piszą bestsellery czy tworzą nowe nurty artystyczne, a inni… No właśnie, nie potrafią ominąć korka, by szybciej dojechać do pracy? Autorzy książki „Kreatywni” przebadali życiorysy genialnych twórców i twierdzą, że w każdym z nas tli się iskra kreatywności, wystarczy ją podsycać. Jak?

Tekst Katarzyna Kazimierowska

Paul McCartney, drugi głos zespołu The Beatles, skomponował przebój „Yesterday” pod wpływem tego, co mu się śniło. Obudził się z gotową melodią w pamięci, zagrał ją i od razu zapisał. Virginia Woolf inspiracji szukała na długich spacerach w parku. Wracała z głową pełną pomysłów. Mark Twain w dzieciństwie bawił się z kolegami w odgrywanie scenek z ulubionych książek jak „Robin Hood”. Stephen King marzył na jawie, na przykład o tym, że jest siłaczem w cyrku, a Frida Kahlo zaczęła malować dopiero w wieku 18 lat, gdy spędziła rok w łóżku, dochodząc do zdrowia po wypadku, w którym cudem uniknęła śmierci. Co łączy te osoby o tak różnych zawodach? Jedno słowo: kreatywność. Wszystkie potrafiły twórczo wykorzystać otrzymane w darze talenty, by móc realizować swoją pasję, którą życie przekuło w sukces.

Jak podkreślają Scott Barry Kaufman i Carolyn Gregoire, autorzy książki „Kreatywni. I masz pomysł na wszystko”, sam talent nie wystarczy. Trzeba marzenie zmienić w działanie, a zdolności ¬ w mrówczą pracę. Ale też kreatywność nie jest niczym wyjątkowym. – Wszyscy mamy pomysły czy rzeczy, które nas ciekawią i rozbudzają. Nawet jeśli to jest coś tak zwykłego, jak gotowanie, opiekowanie się innymi, czytanie czy uprawianie sportu – mówi Carolyn Gregoire. – Te pasje to nie przypadek! W ten sposób przemawia nasza kreatywna natura. Jeśli jej posłuchamy i pójdziemy za nią, otworzy przed nami wiele możliwości.

Jak to zrobić?

Bądź kreatywny! No tak, łatwo się mówi. Nie każdy urodził się Einsteinem. Nie wszyscy jesteśmy genialnymi twórcami jak van Gogh czy Mozart, ale można rozwijać własny potencjał. – Wiele zależy od tego, jak definiujemy kreatywność. Jeśli w kategoriach sztuki wysokiej, która pewnego dnia zawiśnie na ścianach muzeum, to większość z nas skazana jest na porażkę. Ale jeśli przyjmiemy, że chodzi o twórcze podejście do życia w ogóle – to mamy szansę – mówi Carolyn Gregoire. – Jedna osoba postrzega życie jako zwyczajne, przyziemne, kojarzące się tylko z ciężką pracą, druga dostrzeże w nim pole do eksploracji, szansę na wielką przygodę. Gdy zaczniemy patrzeć na nasze życie w ten drugi sposób, kreatywność zacznie wartko płynąć w naszych żyłach.

Będzie przejawiać się w robieniu pięknych zdjęć, ciekawym sposobie ubierania się czy pomysłowym wykończeniu mieszkania. A także w odwadze wyrażania opinii innych niż wszystkie. – Każdy potrafi się bawić, marzyć na jawie czy ryzykować. A to wszystko prowadzi do twórczych działań – przekonuje Carolyn.

10 przykazań

Baw się do woli

Autorzy przytaczają przykład japońskiego chłopca Shigeru Miyamoto, który spędzał wiele godzin na samotnej zabawie, konstruując zabawki za pomocą sznurka i kawałka drewna, a gdy nieopodal swojej wioski odkrył jaskinię, niemal w niej zamieszkał. Kiedy dorósł, zajął się projektowaniem gier wideo, z kultową Super Mario Bros na czele. Jej bohater podróżuje właśnie przez jaskinie.

Najwięksi psychologowie XX wieku z Zygmuntem Freudem na czele uznają, że zabawa odgrywa kluczową rolę w rozwoju dziecka, a „wybawione” dziecko z bujną wyobraźnią ma szansę zostać twórczym i spełnionym w swoich działaniach dorosłym.

Miej pasję

Czasem zaczyna się od impulsu – zetknięcia z fascynującym instrumentem muzycznym, sięgnięcia po książkę, o której nie możemy zapomnieć; innym razem od zwykłego hobby, które przeradza się w fascynujące zajęcie. Odkrycie pasji, poświęcanie się jej bez względu na wszystko, to znak szczególny osób kreatywnych. Gregoire i Kaufman przypominają znane powiedzenie, które przypisuje się amerykańskiemu wynalazcy Thomasowi Edisonowi, że sukces to 1 % talentu i 99 % ciężkiej pracy. I dodają od siebie, że nie dotyczy to osób kreatywnych. Bo one nie mogą przestać rozwijać swojej pasji, chcą się nią zajmować cały czas. A właśnie nieustanna praktyka daje spektakularne efekty.

Dream, dream, dream

Jak pokazuje przykład Paula McCartneya, dobrze przespana noc bywa bardzo owocna. Wiele pomysłów rodzi się wtedy, gdy nasz umysł pozornie odpoczywa, a tak naprawdę czuwa, łącząc ze sobą fakty i skojarzenia – by zaprezentować efekt końcowy w postaci eureki. Jest jeszcze śnienie na jawie, czyli zawieszenie umysłu, które zwykliśmy nazywać bujaniem w obłokach czy myśleniem o niebieskich migdałach. W poszukiwaniu migdałów i obłoków na długie spacery wypuszczała się nie tylko Virginia Woolf, podobnie robili Beethoven, Freud, Ernest Hemingway i Karol Dickens. Marzycielem był też John Lennon, co zaowocowało przebojem „Imagine”.

Polub samotność

To w spokoju i ciszy, nierozproszonej głośną obecnością bliskich powstają najlepsze dzieła, bo umysł ma przestrzeń do działania. Malarka Georgia O’Keeffe potrzebowała samotnych godzin poranka na swoim pustynnym ranczu, by tworzyć najlepsze obrazy, a amerykańskiem pisarzowi Jonathanowi Franzenowi cztery lata zajęło napisanie w samotności jego genialnych „Korekt”. Samotność to luksus, ale też wyrzeczenie. Największy odludek literatury, Marcel Proust, napisał „W poszukiwani straconego czasu”, odgradzając się od świata ciemnymi zasłonami, a przełomowy dla naszego myślenia o naturze „Walden, czyli życie w lesie” wyszedł spod pióra Henry’ego Davida Thoreau po ponad dwóch latach życia w odosobnieniu.

fot. iStock

Słuchaj intuicji

To ona sprawia, że wracamy w miejsce, które właśnie minęliśmy, odświeżamy badania sprzed pięciu lat, by odkryć w nich to, czego wcześniej nie zauważyliśmy. Te wszystkie nieoczekiwane i zdawałoby się pochopne decyzje, nagłe zmiany zdania i stawianie wszystkiego na jedną kartę osobowościom twórczym o dziwo się opłacają. Na intuicji oparty jest cały świat nauki.

Bądź otwarty na doświadczenia

To cecha, którą odkryła sama Carolyn. Jej zdaniem otwarcie na doświadczenie to prognostyk numer jeden, jeśli chodzi o niezwykłe osiągnięcia zarówno w sztuce, jak i nauce. – Taka otwartość oznacza gotowość na przygody, podejmowanie ryzyka, szukanie nowych doświadczeń, ciekawość intelektualną i chęć, by eksplorować swoje i inne światy – tłumaczy. – Zawsze byłam osobą o otwartym umyśle, ale przy pracy nad tą książką naprawdę zaczęłam pielęgnować w sobie tę cechę. Postawiłam sobie za cel wychodzenie z mojej strefy komfortu, podejmowanie ryzyka, zmianę codziennej rutyny i nawyków.

Bądź uważny

Ta cecha stoi w opozycji do błąkającego się swobodnie umysłu na jawie, ale jak wspomnieliśmy, rzeczy, które robią kreatywni, i cechy, jakimi się charakteryzują, często bywają przeciwstawne. Uważność na świat, umiejętność opisywania rzeczywistości to domena pisarzy i malarzy. Otaczający świat portretowała na przykład Georgia
O’Keeffe, mówiąc, że „maluje to, co widzi”, a wybitna dziennikarka Joan Didion pisała, że prowadzi codzienny rejestr, by „zrozumieć, jak to jest być mną”.

Pielęgnuj swoją wrażliwość

Zmarły kilka lat temu Michael Jackson, ikona muzyki pop, był tak nieśmiały i nadwrażliwy, że śpiewał przed swoim agentem, stojąc do niego tyłem, przy zgaszonym świetle. Ten sam Michael Jackson podczas koncertów porywał tłumy i elektryzował publiczność odważnymi wideoklipami, a także potrafił skupiać na sobie uwagę mediów. Jak piszą autorzy „Kreatywnych”, twórczość staje się dla takich osobowości wentylem, dzięki któremu mogą dać ujście swoim emocjom i uczuciom.

fot. iStock

Przekuwaj przeciwności w sukcesy

Fridzie Kahlo malarstwo pozwoliło wrócić do zdrowia. Virginia Woolf dzięki twórczości odsuwała od siebie depresyjne myśli, a Truman Capote za pomocą literatury przepracował dzieciństwo spędzone z matką alkoholiczką. Gregoire i Kaufman zaznaczają w książce, że trauma nie jest warunkiem kreatywności. Właściwie jest na odwrót. To kreatywność może pomóc przepracować wspomnienia trudnych doświadczeń, przekuć je na coś pozytywnego, wartościowego.

Myśl inaczej

Ta ostatnia zasada to cecha ludzi odważnych, bo chodzi nie tyle o bycie oryginalnym, ile o głośne wyrażenie swojego zdania, gdy wszyscy twierdzą inaczej. W dawnych wiekach za wyrażenie sprzeciwu ścinano głowy albo szykowano stosy ¬ dziś wobec powszechnie panującego konformizmu, myślenie pod prąd to nadal akt odwagi i silnej woli. Zwłaszcza jeśli czasem pójście pod prąd okazuje się błędem. Ale, jak przypominają autorzy „Kreatywnych”, rozwijamy się i uczymy dzięki porażkom.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »