fbpx

Dlaczego to ja jestem tą gorszą córką?

Jestem wiecznie gorszą córką
- Jeżeli chcesz zadbać o siebie w relacji z rodziną, spróbuj zastanowić się nad swoją rolą w tym konflikcie. Przyjrzyj się swoim myślom i emocjom pojawiającym się pod wpływem nieprzyjemnych zachowań bliskich - radzi Tomasz Srebrnicki. (Ilustracja: iStock)

Rodzinne spotkanie i znów to samo – pomiędzy daniami sarkazmy matki i uszczypliwe uwagi ojca. Porównywanie mnie z młodszą siostrą, która nie jest ani ładniejsza, ani bardziej empatyczna. Zarabia podobnie jak ja, jest singielką, a ja mam już rodzinę. Znajomi twierdzą, że jeśli już, to ja powinnam być tym numerem jeden. Zgrabniejsza, wrażliwsza na potrzeby innych. A ja słucham, jak były chłopak siostry załatwił jej grantowy projekt, jak z funduszy unijnych założyła własną średnio prosperującą firmę, jaka jest zabawna i oczytana… Nie odzywam się. Nic to, że czytam co najmniej trzy książki w miesiącu, biegam, pływam, mam wspaniałego męża i fajnego synka. To zawsze za mało, za skromnie. Siostra też się nie odzywa. Nie staje w mojej obronie, o co czuję do niej żal. Męża nie zabieram na te obiady, bo kończyłyby się awanturą z jego strony. Bo jak można „upupiać” swoje trzydziestoletnie dziecko na rzecz drugiego? Gdy rozmawiam o tym z rodzicami i siostrą, nie widzą problemu i obracają wszystko w żart. Chyba przestanę się z nimi spotykać. Czy rodzina ma prawo się tak zachowywać?
Mocno Sfrustrowana

Tomasz Srebrnicki: Zauważ, że opisywany przez ciebie problem i wynikające z niego pytanie od razu ustawia cię w pozycji osoby krzywdzonej, do tego krzywdzonej niesłusznie. Ale to nie krytyka z mojej strony, bo to, co odczuwasz, jest prawdziwe, podobnie jak postępowanie twoich bliskich. Może cię to zdenerwuje, ale członkowie rodziny mają prawo do swoich zachowań. Jeżeli chcesz zadbać o siebie w relacji z nimi, spróbuj zastanowić się nad swoją rolą w tym konflikcie. Przyjrzyj się swoim myślom i emocjom pojawiającym się pod wpływem nieprzyjemnych zachowań bliskich. Mogą dotyczyć wątków krzywdzenia przez innych, ale także niedoceniania twoich wysiłków czy sukcesów. Zastanów się nad znaczeniem, które nadajesz swoim zaletom – czy przypadkiem nie czynią cię one ważną, szczególnie w kontraście do siostry. Na koniec, postaraj się ocenić, czy unikanie kontaktu rozwiąże problem. Często w takich sytuacjach zachęcam do pracy nad zbudowaniem takiej formy relacji z rodzicami, która gdzieś na końcu ma przestać nas definiować. To droga skutecznej separacji, ale nie rozstania. Myślę też, że warto, abyś skorzystała z pomocy terapeuty, który wesprze cię w zmianach.