Jak walczyć z marnotrawstwem wody?

fot. materiał partnera

Susza i brak wody w Polsce to coraz poważniejsze tematy, które budzą przerażenie nie tylko w kontekście najbliższych dziesięcioleci. Ten problem obecny jest już w naszej rzeczywistości, a sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza. Organizacje pozarządowe od lat biją na alarm i straszą: jeśli każdy obywatel nie zmieni swoich nawyków, grozi nam widmo suszy.

O marnotrawstwie wody, zanieczyszczaniu wód powierzchniowych i niewykorzystywaniu potencjału wód podziemnych słyszymy już od dawna. Ale jak to z reguły bywa, większość z nas, alarmujących apeli zarówno organizacji pozarządowych, jak i oficjalnych danych ONZ, nie bierze na poważnie. Albo nie wie, jak, działając w pojedynkę może w tej kwestii coś zmienić. Jednym z poważniejszych skutków zmian klimatycznych będzie właśnie utrudniony dostęp do wody pitnej oraz wysychanie terenów ze słabszym dostępem do wody. Okazuje się, że problem ten nie dotyczy wyłącznie obszarów od zawsze narażonych na suszę tj. Kenii, Somalii, Sudanu, ale staje się coraz bardziej widoczny także na terenie Europy. W Polsce sytuacja jest szczególnie napięta – w związku z oparciem naszej gospodarki na węglu, intensywną hodowlą zwierząt (ONZ poinformował, że do wyprodukowania 1 kg wołowiny wykorzystuje się ok. 15 tys. litrów wody), a także mniejszą niż w pozostałej części Europy edukacją na temat ekologii i możliwości przeciwdziałania takiej sytuacji, coraz częściej mówi się, że nasz kraj stopniowo… wysycha.

Do walki z marnotrawstwem wody należy wykorzystać także nas, obywateli, którzy na co dzień korzystają z różnych urządzeń pobierających ogromne ilości wody, a także nie patrzą na drobne nawyki, takie jak odkręcony kran, zbyt długie zmywanie ręczne, częste kąpiele w wannie oraz inne czynności, które w globalnym wymiarze są nie tylko niekorzystne dla planety, ale także naszego budżetu domowego.

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, jak dużo wody marnujemy podczas codziennych zajęć. Dodatkową przeszkodą, która uniemożliwia nam skuteczną walkę z marnotrawstwem wody są mity na temat naszej aktywności i tego, co wpływa na zbyt duże zużycie wody. Jednym z nich było istniejące od lat przekonanie o dominacji zwykłego, ręcznego zmywania nad korzystaniem ze zmywarki. Okazuje się, że zmywarka zużywa o wiele mniej wody niż robimy to podczas tradycyjnego zmywania, a większość zmywarek jest wyjątkowo oszczędna. Z danych wynika, iż jeden cykl mycia naczyń przez zmywarkę zużywa tylko 9 litrów, podczas gdy zmycie tych samych naczyń ręcznie zużywa 90 litrów, a dodatkowo jest o wiele bardziej czasochłonne!

fot. materiały partnera

Zmywarka pozwala nie tylko zmniejszyć zużycie wody (a co za tym idzie, także rachunki), lecz także zaoszczędza czas, który z powodzeniem moglibyśmy przeznaczyć na zupełnie inne, bardziej pasjonujące czynności bądź odpoczynek. Coraz więcej zmywarek ma też dodatkowe opcje, które umożliwiają jeszcze większą oszczędność – różne cykle, które pozwalają na zmniejszenie poboru wody, możliwość połowicznego załadunku zmywarki itp. Takim przykładem są chociażby zmywarki Beko, zmywające naczynia szybciej, dokładniej, a przede wszystkim oszczędniej – dla nas i dla całej planety.

Jeśli chcecie być eko i boicie się, że zakup nowej zmywarki to zbędny wydatek, powinniście wiedzieć, że zmywarka zużywa nawet 10 razy mniej wody niż zmywanie ręczne. Dzisiejsze technologie zapewniają o wiele skuteczniejsze zmywanie, nie pojawiają się także problemy z niedomywaniem naczyń, czy zbyt dużym poborem energii. Większość modeli nowoczesnych zmywarek zaopatrzonych jest w programy pozwalające na o wiele mniejsze zużycie energii, a nawet dopasowujące parametry zużycia wody do zabrudzeń.

Wśród najlepszych i najbardziej ekologicznych modeli znajduje się m.in. zmywarka DIN28431 marki Beko, która jest w stanie domyć nawet najtwardsze zabrudzenia, a dodatkowe ramię AquaIntense ulokowane na dnie zmywarki pięciokrotnie zwiększa efektywność zmywania. Zużycie nie tylko minimum wody, ale i energii zapewnia klasa energetyczna A+++, która oznacza bardzo dużą wydajność energetyczną urządzenia przy jak najmniejszym zużyciu energii.

Bardziej oszczędne zmywanie to w przypadku zmywarek także więcej miejsca do załadunku dodatkowych naczyń. Zmywarka DIS48130 marki Beko posiada m.in. trzeci kosz na sztućce, który zaoszczędzi miejsce w koszach głównych i umożliwi wypranie większej ilości naczyń i sztućców. Znika też odwieczny problem z kostkami do mycia naczyń – wygodny dyspenser pozwala wrzucić tabletkę, bez konieczności obawiania się o to, czy została odpowiednio załadowana i czy wypadnie wcześniej niż potrzeba.

DIN28431
DEN48520XAD
DIN59530AD

Zmywarki posiadają także przydatną funkcję Fast+, dzięki której proces zmywania jest znacznie szybszy i nie tracimy czasu oraz nadmiernej ilości wody na niepotrzebne, wydłużone mycie, przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnej wydajności. Najnowsze modele zmywarek to więc nie tylko opcja tańsza i wygodniejsza od zmywania ręcznego, ale też zdecydowanie bardziej ekonomiczna, co zapewnia nie tylko samo urządzenie, ale także liczne udogodnienia i programy, które potęgują efekt bycia eko.

fot. materiały partnera

Zmywarki Beko (np. model DIN59530AD) korzystają także z systemu AutoDose, który uwalnia idealną ilość detergentu dla każdego programu, dbając o to, aby urządzenie pobrało dokładnie taką ilość płynu, jaką potrzebuje. Dużą oszczędnością czasu jest również to, że pojemnik AutoDose uzupełnia się raz na kilkanaście cykli, dzięki czemu nie musimy pamiętać za każdym razem o tej czynności, a zmywanie staje się jeszcze wygodniejsze i wydajniejsze. Dokładne, niepozwalające na pominięcie jakiegokolwiek brudu mycie to także zasługa specjalnej konstrukcji ramienia myjącego, która jest odpowiedzialna za dotarcie do najgłębszych zakamarków zmywarki i nieominięcie żadnego z naczyń.

Teraz korzystanie z urządzeń, które dotąd kojarzyły nam się z dużym zużyciem wody jest zaprzeczeniem marnotrawienia wody i energii. Dzięki nowym technologiom zawartym w zmywarkach Beko, zmywanie staje się o wiele wydajniejsze i ekologiczne, nieporównywalne ze zmywaniem ręcznym, podczas którego marnujemy ogromne ilości wody pitnej, której zasoby maleją w zastraszającym wręcz tempie. Powinniśmy pamiętać, że woda stanowi dziś bezcenne dobro, a miliony ludzi na świecie pozbawionych jest dostępu do niej. Warto więc skupić się na faktach i uświadomić sobie, że zmywając naczynia ręcznie, zużywamy nawet do 90 litrów wody, podczas gdy zmywarka do umycia tej samej ilości naczyń potrzebuje mniej niż 10 litrów! Warto być świadomym klientem i zdecydować się na maksymalizowanie oszczędności w codziennym życiu.