1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Zostań częścią modowej rewolucji

Zostań częścią modowej rewolucji

Zobacz galerię 3 Zdjęcia
19 kwietnia rusza Tydzień Fashion Revolution, najważniejsze wydarzenie w rocznym kalendarzu międzynarodowej organizacji działającej na rzecz mody odpowiedzialnej. Kampania nagłaśniająca kluczowe modowe wyzwania, której towarzyszą spotkania z ekspertami, panele dyskusyjne oraz szereg innych działań skupionych wokół hasła #whomademyclothes, skierowana jest do wszystkich osób oczekujących realnych zmian w systemie przemysłu odzieżowego. 

Dwa dni przed rozpoczęciem tegorocznego Fashion Revolution Week (19-25.04.2021) odbędzie się wydarzenie eksperckie „Okrągły stół mody cyrkularnej”. Do dyskusji zaproszeni zostali specjaliści obserwujący zjawiska związane z gospodarką obiegu zamkniętego z wielu perspektyw. W tym roku Fashion Revolution Polska koncentruje się na przyszłości mody cyrkularnej, jako części gospodarki o obiegu zamkniętym. Celem wydarzenia jest rozpoznanie największych wyzwań związanych z modą cyrkularną w Polsce. Spotkanie ma stanowić twórczą wymianę poglądów, ale przede wszystkim praktycznych doświadczeń i pomysłów, które przyczynią się do wprowadzenia zmian - na wielu płaszczyznach - już w niedalekiej przyszłości.

„Zależy nam, by wśród zaproszonych gości budować sojusze i łączyć ze sobą potencjalnych partnerów, ale także by nie uciekać od wnikliwych pytań i dociekać odpowiedzi, również tych niewygodnych. Chcemy dążyć do realnych zmian i konkretnych rozwiązaniach rozwijających modę cyrkularną w Polsce. Wskazywać obszary do poprawy, ale także patrzeć z nadzieją w przyszłość” - podkreślają przedstawicielki Fashion Revolution Polska. 

Spotkanie poprowadzi Ola Bąkowska - autorka pierwszego w Polsce bloga o innowacjach i modzie zrównoważonej, obecnie pracująca w organizacji pozarządowej Circle Economy w Amsterdamie, która zajmuje się wcielaniem w życie gospodarki obiegu zamkniętego.

W dyskusji udział wezmą: Dorota Jankowska-Tomków - dyrektor zakupów i działu zrównoważonego rozwoju LPP S.A., Paweł Urbański, reprezentujący pralnię i farbiarnię KNK-KANAKA, mec. Magdalena Niewelt, pomysłodawczyni (wraz z mec. Olegiem Marcinkowskim) Kodeksu Etyki Branży Odzieżowej, Zofia Zochniak - współzałożycielka firmy zajmującej się zbiórką i recyklingiem tekstyliów Ubrania do Oddania, Aleksandra Kuta - pomysłodawczyni, projektantka, konstruktorka startupu Decloths, Agata Frankiewicz - założycielka upcyklingowej platformy Deko Eko, Miłosz Marchlewicz reprezentujący Forum Odpowiedzialnego Biznesu, dr Magdalena Płonka, związana z MSKPU ekspertka w dziedzinie edukacji oraz projektowania mody, wykładowczyni oraz przedsiębiorca, Dobrosława Gogłoza - założycielka All Hands Agency,  Joanna Burzec -badaczka i managerka w jednej z największych na świecie firm konsultingowych, kierownik projektu e-Pack dr Piotr Nowak, Agnieszka Oleksyn-Wajda – radca prawny, dyrektor Instytutu Zrównoważonego Rozwoju i na Uczelni Łazarskiego, pisarka i reporterka Karolina Sulej, ekonomista i przedstawiciel Fundacji Instrat Damian Iwanowski oraz Tomasz Morozgalski, prawnik, aktywista miejski i działacz społeczny.

Efektem spotkania będzie raport uzupełniony o najnowsze dane z Polski i ze świata oraz komentarze ekspertów. Zostanie przekazany politykom wszystkich opcji, instytucjom publicznym i organizacjom pozarządowym, a także udostępniony uczelniom, z którymi współpracuje stowarzyszenie. Wnioski i ustalenia będące efektem spotkania będą wykorzystywane w działaniach informacyjnych, promocyjnych i edukacyjnych Fashion Revolution Polska. Podsumowanie spotkania będzie udostępnione jako materiał filmowy jeszcze w trakcie Tygodnia Fashion Revolution w mediach społecznościowych polskiego oddziału.

#whomademyclothes: rozmowy o przyszłości mody cyrkularnej

Tydzień Fashion Revolution to także spotkania z ekspertami - prowadzone w formie rozmów na żywo za pośrednictwem kanałów w mediach społecznościowych i na platformie Zoom. O odpowiedzialnym podejściu do mody, szansach mody cyrkularnej, inspiracjach i czekających modę wyzwaniach opowiedzą: projektantka innowacyjnych materiałów Weronika Banaś, autorka bloga i podcastów, wykładowczyni, projektantka Katarzyna Zajączkowska, prawnik związany z Instytutem Prawa Mody Arkadiusz Szczudło oraz trendwatcherka Natalia Hatalska.

W ramach Tygodnia Szkolni Ambasadorzy Fashion Revolution przygotowują także cykl praktycznych warsztatów wcielających w życie założenia mody cyrkularnej.

Fashion Revolution Polska jest częścią międzynarodowej organizacji założonej w Wielkiej Brytanii po tragicznych wydarzeniach w kompleksie fabrycznym Rana Plaza w Bangladeszu, gdzie w kwietniu 2013 r. zginęło ponad 1100 pracowników fabryki odzieżowej, a kolejne 2500 odniosło obrażenia. W kwietniu każdego roku Fashion Revolution zachęca do aktywnego udziału w kampanii nagłaśniającej najważniejsze modowe wyzwania, łączącej pamięć o tragicznych wydarzeniach z 2013 r. z edukowaniem, wywieraniem nacisku na globalne marki i legislatorów oraz dążeniem do realnych zmian.

W trakcie Tygodnia Fashion Revolution każda i każdy z nas może stać się częścią modowej rewolucji. Masowo zadawane pytania o warunki produkcji naszych ubrań, obuwia i dodatków, pokazywanie metek danej marki i korzystanie z hasztagów #whomademyclothes i #whatsinmyclothes pozwalają wciągnąć przedstawicieli przemysłu odzieżowego i konsumentów w dyskusję dotyczącą mody odpowiedzialnej, transparentnej działalności oraz gospodarki obiegu zamkniętego.

Szczegółowy harmonogram tegorocznego Tygodnia Fashion Revolution można znaleźć na facebookowej stronie Fashion Revolution Poland oraz Instagramie (@fash_revpoland).

Sponsorem głównym Okrągłego stołu mody cyrkularnej jest LPP S.A.

Wydarzenie patronatem objęli: Kupuj Odpowiedzialnie, Deko Eko, MSKPU , Ubrania do Oddania, All hands, KNK-KANAKA, UP DIWU, Adwokat Magdalena Niewelt, Adwokat Oleg Marcinkowski, Łukasiewicz – Instytut Logistyki i Magazynowania, Fundacja Instrat, Instytut Zrównoważonego Rozwoju i Środowiska Uczelni Łazarskiego, Instytut na Rzecz Ekorozwoju, Forum Odpowiedzialnego Biznesu.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Ekowystarczająca. Paulina Górska uwalnia nas z poczucia winy z powodu tego, że robimy za mało dla natury

Paulina Górska zajmuje się promocją ekologicznego stylu życia. Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje jak być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. (Fot. Katarzyna Gołąbska/materiały prasowe)
Paulina Górska zajmuje się promocją ekologicznego stylu życia. Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje jak być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. (Fot. Katarzyna Gołąbska/materiały prasowe)
Jej profil na Instagramie, na którym pokazuje, jak krok po kroku być bardziej eko, obserwuje ponad 50 tysięcy osób. Dzieli się tam swoimi pomysłami, ale i inicjatywami innych. Misją Pauliny Górskiej jest też uwalniać nas z poczucia winy z powodu tego, że robimy za mało. 

Zacznijmy może prowokacyjnie: czy ekodziałania jednostki w ogóle mają sens? Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Moje przemyślenia też się zmieniały w miarę tego, jak zmieniało się życie. Przechodziłam przez różne etapy. Na początku zachłysnęłam się ideą ruchu zero waste, potem, w miarę zgłębiania tematu kryzysu klimatycznego, zrozumiałam, że potrzeba też odgórnych inicjatyw i regulacji, a nie tylko wysiłku jednostek. Oczywiście po drodze zaliczyłam moment zwątpienia, czy te moje mikrodziałania mają w ogóle sens...

Dziś uważam, że potrzebujemy trzech elementów: jednostek, działań korporacji oraz dobrych polityków i aktywności instytucji mających realny wpływ na zmiany systemowe. Potrzebne są takie urzędowe regulacje, jak np. w Kanadzie, gdzie niedawno wprowadzono zakaz sprzedaży jednorazowych produktów plastikowych, typu sztućce czy opakowania na żywność, które nie nadają się do recyklingu. Wtedy właśnie dokonuje się naprawdę istotna zmiana systemowa. Wiele dobrego robi w tym obszarze Unia Europejska. Dzięki tzw. dyrektywie plastikowej, od 3 lipca tego roku w Polsce zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży jednorazowych produktów z plastiku, m.in. patyczków do balonów, opakowań styropianowych na żywność. Jako konsumenci głosujemy też portfelem, kupując określone produkty. Każdy nasz ekologiczny wybór to właśnie taka deklaracja.

To jakie działania możemy podjąć w codziennym życiu? Zacznijmy może od pierwszej potrzeby, czyli jedzenia. Teraz modny jest weganizm, ty i wiele innych osób uczestniczyło w wyzwaniu VEGANUARY, czyli w styczniu przestawiło się na dietę roślinną. To nasza przyszłość? Jedną z rzeczy, które może zrobić jednostka - a ma to duży wpływ na środowisko - jest ograniczenie spożywania mięsa. W Polsce je się go za dużo, według danych GUS na jedną osobę przypada średnio ok. 62 kg rocznie. Przemysłowa hodowla zwierząt szkodzi środowisku. W scenariuszach przyszłości mówi się wiele o tym, że do 2050 roku takie hodowle przestaną istnieć, że zastąpimy mięso zwierzęce mięsem laboratoryjnym, wytwarzanym z komórek. To samo zresztą dotyczy mięsa ryb. A problem przełowienia jest także palący.

Kiedyś też codziennie jadłam mięso, dziś jestem wege i mam za sobą dietę wegańską, która pokazała mi, że mogę żyć bez jajek, masła czy sera. Wiem, że taka zmiana może być dla wielu trudna i dlatego najlepiej przeprowadzić ją powoli. Promuję fleksitarianizm, czyli właśnie zastępowanie posiłków mięsnych roślinnymi.

Niektórzy podkreślają, że ekozakupy są tylko dla wybranych, bo są drogie... Roślina dieta na pewno nie jest droższa od diety uwzględniającej mięso. Na Instagramie jest taki hasztag #weganizmdlabiednychileniwych. Ma to żartobliwy wymiar, ale jednocześnie na poważnie obala mit, że dieta bezmięsna jest droga, czasochłonna i kłopotliwa. Nawet w zimę mamy w Polsce dostępnych ok. 20 warzyw (oczywiście owoców jest mniej), więc naprawdę jest wybór. Tym bardziej że wiele zdrowych zdrowych rzeczy jest dość tanich, jak kapusta, buraki, kasze.

Ale ekologiczne jedzenie to też takie, którego nie marnujemy. Na Polaka średnio rocznie przypada 240 kg wyrzucanej żywności. W ramach ekożycia powinniśmy świadomie podchodzić do tematu żywności i gospodarowania nią. Proponuję przyjrzeć się swoim śmieciom, odpadom bio. Co tam znajdujemy najczęściej? Jeśli to chleb, to może kupujemy go za dużo? Jeśli natomiast wiemy, że po świętach mamy sporo jedzenia i nie damy rady go zjeść, to wtedy warto się nim podzielić. W dużych miastach istnieją jadłodzielnie, gdzie można taką żywność zostawić. Możemy też ją zamrozić. Tak naprawdę prawie wszystko  nadaje się do mrożenia, nawet ser czy makaron.

A jakie napoje są najbardziej eko? Najlepsza, najtańsza i najbardziej ekologiczna będzie woda. Pijmy wodę z kranu, którą można na różne sposoby przefiltrować, rezygnujmy z kupna wody w plastikowych butelkach. To jest nie tylko oszczędność dla planety, ale i dla domowego budżetu.

No właśnie, jeśli mówimy o jedzeniu i piciu, nie możemy pominąć kwestii opakowań. Dla mnie ogromną zmianą była rezygnacja z cateringu w wielu jednorazowych plastikowych pojemnikach. Dziś mamy już wybór i wiele alternatyw dla plastiku, jak catering w zwrotnych słoikach.

Moją największą bolączką jest ilość plastiku, jaką wyrzucam. Ty podkreślasz, że to nie tylko nasz problem jako konsumentów, ale i producentów. 

Też miałam kiedyś poczucie, że to jest tylko moja odpowiedzialność. Sam plastik nie jest zły, ale problemem jest skala jego produkcji. Niestety rozwiązaniem nie zawsze jest recykling, bo wiele opakowań się do tego nie nadaje. I to dotyczy też jednorazowych zabawek, na przykład jajek z niespodzianek czy tych dodawanych do zestawów dziecięcych w restauracjach.

Znam osoby, które starają się całkowicie wyeliminować plastik, też kiedyś próbowałam... Pionierki ruchu zero waste generują jeden słoik odpadów rocznie! Według mnie oznacza to jednak całkowite podporządkowanie naszego życia tej idei. A zwykle nie mamy na to czasu. Pamiętajmy, że duża odpowiedzialność znajduje się też po stronie producentów. Oni muszą myśleć o plastiku i o tym, czy da się go przetworzyć, już na etapie projektowania. Dlatego dużą nadzieję dają innowacje. Jak start-up założony przez Różę Rutkowską, który pracuje nad naturalnymi i rozkładającymi się w 100 procentach opakowaniami z grzybni.

Docieramy do tematu dla mnie najtrudniejszego i najbardziej wstydliwego, czyli ubrań. Moda ma na sumieniu wiele grzechów. Ale jest światełko w tunelu - moda na vintage czy przepisy uniemożliwiające niszczenie niesprzedanego towaru w niektórych krajach. Najbardziej zrównoważona moda to jest oczywiście ta, którą mamy już w szafie. W drugiej kolejności, jeśli czegoś potrzebujemy, to najlepiej kupić to z drugiego obiegu, takie rzeczy skórzane. Warto skupić się też na tym, by nie wyrzucać ubrań, a naprawiać, przerabiać, oddawać. A jeśli już kupujemy coś nowego, to najlepiej w pierwszej kolejności pomyśleć o takiej marce, która ma w swojej strategii działanie zrównoważone.

Lepiej kupować ubrania rzadziej, a porządne i na lata. A jeśli już decydujemy się na sieciówkę, to starajmy się wybierać rzeczy z organicznej bawełny, z certyfikatami. Kiedy wybieramy takie produkty, to dajemy jasny komunikat również i korporacjom, że powinny podążać w tym kierunku. Pamiętajmy też, że większość rzeczy można naprawić lub przerobić. Tu też pomagają nam niektóre firmy, np. VEJA stworzyła centrum, gdzie można przynieść stare buty, oni je odnawiają i sprzedają w niższej cenie, w Polsce mamy WOSH, gdzie można odnowić buty lub je przerobić. Marka Gaberiella wprowadziła do sprzedaży ekorajstopy. Dzieje się!

Dla mojej 12-letniej córki segregacja śmieci, oszczędzanie wody, niejedzenie mięsa to już codzienność. Z jednej strony myślę, że to pokolenie będzie żyło bardziej świadomie, z drugiej strony mamy jednak szalejący konsumpcjonizm i zakupy na Aliexpress... Temat edukacji klimatycznej jest mi bardzo bliski i to jest prawdziwa szansa na zmianę. Kiedyś żyłam zupełnie nieekologicznie, dopiero kiedy urodziłam dziecko, zaczęłam podchodzić bardziej świadomie do tematu. Nasilający się kryzys klimatyczny mnie przeraził i zmusił do działania. Wychodzę z założenia, że musimy edukować nie tylko siebie, ale też nasze dzieci. Segregacja śmieci, naprawianie ubrań, spędzanie czasu w naturze - to nie kosztuje nas dużo, a daje ogromne efekty, bo dzieci nas obserwują.

Mam też nadzieję, że w Polsce rozpoczniemy prawdziwą edukację klimatyczną. Istnieje nawet organ doradczy przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska. To Młodzieżowa Rada Klimatyczna, która skupia nastolatków i działa na rzecz obowiązkowych lekcji o klimacie w szkole. Jeśli takie zajęcia się pojawią, będzie to również ogromna.

Wraz ze wzrostem świadomości pojawia się też efekt, który nazywasz ekowstydem. Cierpimy, że znowu do pracy pojechaliśmy samochodem, a nie rowerem... Mam misję, żeby uwalniać od poczucia winy. Uświadamiać, że te dylematy są i trudno czasem znaleźć najlepsze rozwiązanie. Słyszymy: kupuj zrównoważoną modę, ale nie w sieciówkach. A z drugiej strony niewielu stać na ubrania za kilkaset złotych. Słyszymy: kupuj ekożywność - a do najbliższego sklepu z takimi produktami masz 30 minut drogi... Wielu z nas się boryka z takimi ekologicznymi puzzlami, które do siebie nie pasują. A może wcale nie musimy z tego składać nie wiadomo jak skomplikowanej układanki? Każda podjęta próba bycia eko jest ważna, a jeśli nam się trafi gorszy moment, to nie co sobie wyrzucać, że znów coś zrobiliśmy źle, tylko skupić się na pozytywach.

Aktywizm ma różne oblicza. Już samo to, że myślimy o działaniach proekologicznych, że o nich rozmawiamy, że wspieramy te idee,np. uczestnicząc w strajku klimatycznym, jest ważne. Istotne jest też wspieranie ekologicznych organizacji, głosowanie w wyborach na kandydatów, którzy rozumieją kryzys klimatyczny i widzą potrzebę działania tu i teraz.

Podejście zero-jedynkowe nie ma sensu. Może doprowadzić tylko do niepokoju, a nawet depresji klimatycznej, o której słyszymy coraz więcej. "Jestem wystarczająca" - to hasło które sprawdza się w postrzeganiu własnego ciała, w rodzicielstwie, ale i w byciu eko.

Paulina Górska, promotorka ekologicznego stylu życia, ekoaktywistka, pasjonatka społecznej aktywności biznesu. W mediach społecznościowych prowadzi popularny profil @eko.paulinagorska. Autorka bloga paulinagorska.com. Prelegentka na konferencjach dotyczących zrównoważonego stylu życia. Mama Apolonii i Gai. 

  1. Styl Życia

Pomarańczowa energia – ile można „wycisnąć” ze sfermentowanych odpadów?

Gorzkie pomarańcze sprowadzili do południowej Hiszpanii Arabowie 10 wieków temu. (fot. iStock)
Gorzkie pomarańcze sprowadzili do południowej Hiszpanii Arabowie 10 wieków temu. (fot. iStock)
Sewilla – piękne, zabytkowe miasto w południowej Hiszpanii. Słynie między innymi z flamenco i pomarańczowych drzewek, które upiększają miejskie ulice i place. Niestety, przychodzi czas, gdy pomarańcze spadają i gniją na chodnikach, stając się prawdziwym utrapieniem. Kiedy zlatują się do nich muchy, do akcji wkraczają służby porządkowe… A gdyby tak zrobić z owoców praktyczny użytek?

Na taki właśnie pomysł wpadły władze miasta i miejskie przedsiębiorstwo wodociągowe Emasesa (autorzy projektu). Okazało się, że z owoców wyprodukowanych przez andaluzyjskie drzewka można „wycisnąć” całkiem sporo energii.

W Sewilli rośnie prawie 50 tysięcy drzew gorzkich pomarańczy. Cieszą mieszkańców i przyjezdnych swoim wyglądem i zapachem. Nie nadają się jednak do jedzenia (ani na sok). Z części owoców można co najwyżej wytwarzać dżemy i marmolady (istniała zresztą tradycja, zapoczątkowana przez hiszpańskich monarchów Alfonsa XIII i Wiktorię Eugenię, gdy marmoladę z gorzkich pomarańczy, rosnących w ogrodach Alkazar, dostarczano królowej Anglii). Miasto co roku musi sobie radzić z nadwyżką pomarańczy i przeznaczać ogromne fundusze na ich uprzątnięcie. W dodatku 2021 r. zapowiadał się dość urodzajnie (około 5,7 mln kilogramów zebranych owoców). Na szczęście nowy projekt to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale też mniejszy problem dla miasta.

Pomarańcze na elektryczność

Pomysł wykorzystuje już istniejącą technologię. Emasesa, spółka zajmująca się gospodarką wodną, zaczyna produkować energię elektryczną z metanu powstającego w procesie fermentacji pomarańczy. Cały proces zaczyna się od fermentacji biomasy. Następnym krokiem jest oczyszczanie biometanu wytwarzanego dzięki niestrudzonej pracy bakterii. Pozyskana w ten sposób czysta energia to klasyczny przykład gospodarki o obiegu zamkniętym.

Do tego celu przeznaczono 35 ton owoców. - Sok to fruktoza złożona z bardzo krótkich łańcuchów węglowych, a wydajność energetyczna tych łańcuchów podczas procesu fermentacji jest bardzo wysoka – powiedział Benigno López, szef działu ochrony środowiska w Emasesa. - Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli poddać recyklingowi wszystkie pomarańcze w mieście (źródło: The Guardian).

Obliczono, że gdyby wszystkie pomarańcze w mieście zostały poddane recyklingowi, a energia wróciłaby do sieci, można by zasilić 73 tys. domów. Tym razem wytworzona energia zostanie przeznaczona do zasilania jednej z miejskich oczyszczalni wody.

Sewilla 'tonie' w pomarańczach. Drzewka na skwerze w centrum miasta (fot. iStock) Sewilla "tonie" w pomarańczach. Drzewka na skwerze w centrum miasta (fot. iStock)

 

„Zielona energia elektryczna” to ważny kierunek w ekologii. Coraz więcej firm i instytucji wdraża gospodarkę cyrkularną (czyli gospodarkę obiegu zamkniętego). To jedna z podstaw dla ratowania Ziemi i klimatu. „Zieloną energię elektryczną” (wytwarzaną z odnawialnych źródeł) można pozyskiwać z wody, wiatru, słońca lub biomasy. Pomarańcze są właśnie doskonałym przykładem pozyskiwania energii z biomasy. Takich „spożywczych” źródeł energii wykorzystuje się coraz więcej. Warto tu wymienić choćby fusy po kawie, czy energię pozyskiwaną z odpadów po produkcji piwa (tu cały czas trwają badania, ale z „piwnego” biogazu korzystało już wiele lat temu miasto Southwold w hrabstwie Suffolk we wschodniej Anglii, gdzie około 200 prywatnych domów było ogrzewanych energią pochodzącą z rafinacji odpadów z przeróbki piwa w procesie fermentacji beztlenowej).

Jednym z najnowszych wynalazków, o którym warto jeszcze wspomnieć, jest innowacyjny materiał AuREUS – jego twórca Carvey Ehren Maigue (dwudziestosiedmioletni student z Filipin, z Uniwersytetu Mapua) w listopadzie ubiegłego roku otrzymał tytuł zwycięzcy International Sustainability Award w konkursie James Dyson Award, pokonując propozycje ponad 1800 uczestników. Jak zamienił resztki owoców i warzyw w energię elektryczną? Wszystko opiera się na procesach rozkładu odpadów. Dzięki tym procesom można uzyskać cząsteczki, z których tworzy się nowy materiał (służący np. do pokrycia ścian zewnętrznych). Te cząstki mają szczególną zdolność pochłaniania i przechowywania promieni UV, aby ostatecznie przekształcić je w energię elektryczną. W przeciwieństwie do zwykłych paneli słonecznych, system AuREUS jest w stanie wytwarzać energię nawet wtedy, gdy nie jest bezpośrednio wystawiony na działanie słońca. Dzieje się tak dlatego, że jest również w stanie pochłaniać promienie UV przechodzące przez chmury. Pomysł znalazł aprobatę samego założyciela nagrody, Jamesa Dysona, i otrzymał pożyczkę w wysokości 30 tys. funtów (na cele doskonalenia).

Warto też zaznaczyć, że do 30 czerwca 2021r. możliwa jest rejestracja zgłoszeń do tegorocznej, pierwszej w Polsce, edycji konkursu o Nagrodę Jamesa Dysona (do wygrania jest od 10 do 152 tys. zł, w zależności od kategorii). Wyboru krajowego zwycięzcy i dwóch wyróżnień dokona trzyosobowe lokalne jury składające się z przedstawicieli świata nauki i technologii. Więcej informacji na oficjalnej stronie wydarzenia www.jamesdysonaward.org

  1. Moda i uroda

Kupuj lepiej, noś dłużej - dla siebie, dla planety

Kampania „Buy Better, Wear Longer” (Fot. materiały prasowe Levi's)
Kampania „Buy Better, Wear Longer” (Fot. materiały prasowe Levi's)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Celem globalnej kampanii Levisa „Buy Better, Wear Longer” jest wywołanie refleksji na temat odpowiedzialności za wypływ konsumpcjonizmu i produkcji odzieży na środowisko.

Czy wiesz, że:

  • Przeciętny człowiek zużywa obecnie około 2 razy więcej ubrań niż w 2006 roku.
  • Jeśli będziemy nosić nasze ubrania dwa razy dłużej, możemy zmniejszyć nasz wpływ na środowisko o 44%
  • Mniej niż 1%produktów jest przetwarzanych na nową odzież.

Każdy z nas wrzucając do koszyka produkt, nie tylko kupuje ubranie, wybiera też określoną jakość, która pozwoli mu cieszyć się daną rzeczą przez lata, albo zmusi go do kolejnych zakupów za chwilę. Proekologiczne  i odpowiedzialne zakupy powinny być jakościowe i przemyślane (nie impulsywne czy spontaniczne).

- Naszym celem jest, aby denim marki Levi’s był noszony przez pokolenia, a nie przez jeden sezon. Tą kampanią chcemy zachęcić konsumentów do podejmowania bardziej świadomych decyzji w kontekście wyboru odzieży. Chcemy, aby każde ubranie było noszony dłużej, chcemy, aby ludzie kupowali odzież np. w second handach lub korzystali z punktów Tailor Store znajdujących się w naszych sklepach w celu przedłużenia życia swoich ubrań, — mówi Jennifer Sey, wiceprezeska marki Levi’s. - Jesteśmy marką, która od samego początku promuje postawy pionierskie i aspiruje do wprowadzenia na rynek pomysłowych i sprzyjających środowisku rozwiązań. W tych młodych ambitnych i bezkompromisowych osobach (biorących udział w kampanii - przypis red.) dostrzegliśmy przywódczy potencjał do zmiany. Zmiany, która nadejdzie, jeśli będziemy ze sobą współpracować. Jesteśmy dumni, że możemy połączyć z nimi nasze siły i podjąć próbę redukcji naszego kolektywnego wpływu na planetę.- dodaje Jennifer Sey.

Xiye Bastida (Fot. materiały prasowe Levi's) Xiye Bastida (Fot. materiały prasowe Levi's)

(Fot. materiały prasowe Levi's) (Fot. materiały prasowe Levi's)

Kampania „Buy Better, Wear Longer” to także odzwierciedlenie aktualnie podejmowanych przez markę kroków mających na celu wprowadzanie bardziej proekologicznych i zrównoważonych praktyk w zakresie produkcji. Levis od lat inwestuje w technologie, których celem jest oszczędzanie wody w procesie produkcji oraz wytwarzanie nowoczesnych wodooszczędnych materiałów takich jak Cottonized Hemp (materiał z konopii) czy Organic Cotton.

Do kampanii marka zaangażowała grupę młodych ludzi, aktywistów i aktywistki działających na rzecz przyszłości naszej planety. Biorą w niej również udział inspirujące osoby, którym nie są obojętne losy Ziemi: Jaden Smith, Xiye Bastida, Melati Wijsen, Xiuhtezcatl, Emma Chamberlain oraz Marcus Rashford odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego.

 

  1. Styl Życia

Nie tylko w Dzień Ziemi. 20 codziennych nawyków, które ratują naszą planetę

Przyszłość Ziemi zależy tylko od nas, budujmy ją z miłością, małymi krokami. (Fot. iStock)
Przyszłość Ziemi zależy tylko od nas, budujmy ją z miłością, małymi krokami. (Fot. iStock)
22 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Ziemi, czyli najważniejsze święto naszej planety. My jednak jesteśmy zdania, że świętowanie raz w roku to zdecydowanie za mało. Co powiecie na to, by robić małe święto Ziemi codziennie? Przedstawiamy 20 małych kroków, dzięki którym możemy pielęgnować naszą Matkę Ziemię na co dzień.

 

Historia Dnia Ziemi zaczęła się pod koniec lat 60. w Stanach Zjednoczonych - wtedy, gdy rozkwitał ruch hipisów, trwały szalone lata Janis Joplin i Jimiego Hendrixa, a USA od kilku lat były ogarnięte protestami przeciwko wojnie w Wietnamie. Kwestie związane z ekologią nie były wtedy tematem doniesień prasowych, ludzie nie interesowali się ochroną środowiska, samochody spalały ogromne ilości paliwa, a smród z fabryk uchodził za zapach dobrobytu.

Stan środowiska zaniepokoił jednak jednego człowieka, Gaylorda Nelsona, który postanowił wziąć ekologiczne sprawy naszej planety w swoje ręce. W styczniu 1969 roku był świadkiem największej katastrofy ekologicznej w Stanach Zjednoczonych - wycieku oleju do oceanu u wybrzeża Santa Barbara. Wyciek ten doprowadził do zniszczenia środowiska na długie lata oraz śmierci tysięcy ptaków, delfinów i innych zwierząt morskich. Gaylord Nelson stworzył więc ruch edukacyjny w celu ochrony środowiska, a już 22 kwietnia 1970 roku około 20 milionów Amerykanów wyszło na ulice miast po to, by pokazać, że chcą razem walczyć o zdrowe i zrównoważone środowisko. Tak wyglądał pierwszy w historii Dzień Ziemi.

Święto Ziemi jest więc obchodzone od 51 lat, a do zapoczątkowanych przez Stany Zjednoczone obchodów z biegiem lat dołączały kolejne państwa na całym świecie. Co roku, podczas Międzynarodowego Dnia Ziemi, cały świat mobilizuje się do podjęcia najważniejszych zmian w celu walki o dobrą, ekologiczną przyszłość naszej planety. My chciałybyśmy zachęcić do podejmowania takiej walki codziennie - nie na ogromną, światową skalę - a raczej maleńką, domową, osobistą, a jakże ważną. Proponujemy 20 prostych kroków, dzięki którym możemy pielęgnować naszą Matkę Ziemię na co dzień. Bo żeby zrobić coś wielkiego, trzeba zacząć od najmniejszych nawyków.

  1. Oszczędzaj prąd - stare żarówki wymień na LED-y, nie zapalaj niepotrzebnie światła, nieużywane urządzenia wyjmij z kontaktu, sprawdzaj klasę efektywności energetycznej urządzeń.
  2. Nie wyrzucaj, naprawiaj - próbuj samodzielnie naprawiać sprzęty, które już posiadasz, a jeśli to się nie uda, pójdź do specjalisty. Jeszcze do niedawna przemysł naprawiania popsutych rzeczy był bardzo silny - wróćmy do tego!
  3. Zwracaj uwagę na swoją dietę - korzystaj z produktów sezonowych, ogranicz konsumpcję mięsa i nabiału, za bazę dania głównego staraj się wybierać rośliny strączkowe, wybieraj lokalne produkty.
  4. Oszczędzaj wodę - zamiast kąpieli w wannie weź szybki prysznic, nie wylewaj niepotrzebnie wody, zadbaj o szczelność kranów, zreperuj nieszczelną toaletę (nieszczelna toaleta to strata nawet 757 litrów wody dziennie!).
  5. Zrezygnuj z plastiku - całkowicie zrezygnuj z używania jednorazowych, plastikowych rzeczy - słomek, reklamówek, kubeczków, talerzy (mogą rozkładać się od 100 do nawet 400 lat!), nie kupuj napojów w plastikowych butelkach, zamiast z plastikowych butelek, pij wodę z kranu.
  6. Na zakupy weź własną torbę i pojemniki - zamiast pakować owoce i warzywa do plastikowych reklamówek, używaj wielorazowych torebek, w wielu sklepach produkty "na wagę" można pakować do własnych pojemników, wystarczy tylko poprosić o to sprzedawcę.
  7. Gotuj ekonomicznie - dzięki gotowaniu "pod przykryciem" możesz ograniczyć straty energii o nawet 30 proc., staraj się piec kilka rzeczy jednocześnie, częściej rób dania jednogarnkowe.
  8. Nie marnuj jedzenia - staraj się planować zakupy i posiłki tak, by jedzenie się nie psuło, gotuj w duchu "less waste", wykorzystuj resztki jedzenia.
  9. Kupuj mniej - przemysł odzieżowy jest coraz większym zagrożeniem dla środowiska, a nadmierna konsumpcja jest głównym powodem postępującej zmiany klimatu, dlatego kupuj ubrania tylko wtedy, gdy są ci naprawdę potrzebne, nie wyrzucaj starych ubrań, naprawiaj je, kupuj rzeczy z drugiej ręki.
  10. Zamiast samochodu wybierz rower - gdy zrezygnujesz z samochodu bezpośrednio przyczynisz się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, pomożesz w walce ze smogiem, a w pakiecie dostaniesz lepszą kondycję fizyczną.
  11. Segreguj śmieci - to łatwy do opanowania nawyk, pamiętaj jednak, by robić to w odpowiedni sposób.
  12. Nie kupuj chemicznych produktów do czyszczenia - można je zrobić w prosty sposób we własnym domu, wystarczy soda oczyszczona, ocet, sok z cytryny i woda.
  13. Kupuj produkty ekologiczne - bambusowa szczoteczka do zębów, biodegradowalne podpaski i tampony, kubeczki menstruacyjne, bawełniane płatki, które można prać, ekologiczne pieluchy, papier toaletowy z recyklingu - to wszystko i wiele innych ekologicznych produktów jest w zasięgu twojej ręki!
  14. Wykorzystuj dobrodziejstwa technologiczne - wybieraj e-faktury, e-booki i bilety elektroniczne, skanuj zamiast drukować, a jeśli musisz coś wydrukować, zrób to dwustronnie.
  15. Zamrażaj - mrożenie mięsa, warzyw i gotowych już obiadów to dobry sposób na przygotowanie szybkiego obiadu, a jednocześnie dbanie o środowisko. Zamrażarka zużywa znacznie mniej energii, gdy znajduje się w niej jedzenie.
  16. Miej w domu rośliny - większa liczba roślin w twoim otoczeniu to większa ilość tlenu, a co za tym idzie działanie proekologiczne. A zielony dom, to piękny dom!
  17. Kupuj online - w dobie pandemii koronawirusa to jedyne słuszne wyjście, słuszne również pod względem ekologicznym. Kupując online bardziej trzymamy się przygotowanej wcześniej listy zakupów i nie kupujemy niepotrzebnych rzeczy.
  18. Pracuj zdalnie - kolejna czynność, dzięki której w dobie pandemii dbamy o środowisko. Gdy jednak wrócimy już do "normalnej" pracy, w miarę możliwości staraj się o pracować z domu. Zmniejszysz dzięki temu emisję dwutlenku węgla.
  19. Wybieraj kosmetyki w kostce - to mały krok, a dzięki niemu możemy zrobić wiele. Mydło czy szampon w kostce nie ma plastikowej butelki, zwykle pakowane jest w kartonik z recyklingu, nadający się do ponownego przetworzenia. Przy jego produkcji zużywa się mniej wody a transport zostawia mniejszy ślad węglowy, bo produkty jest lżejszy. I jest wydajne - np. szampon w kostce odpowiada około 2 butelkom zwykłego szamponu.
  20. Czytaj i ucz się - spróbuj edukować zarówno siebie, jak i innych w kwestiach związanych z ekologicznym życiem. Dzięki temu razem, małymi kroczkami, zrobimy coś wielkiego!
Źródło informacji dotyczących historii Dnia Ziemi: https://www.earthday.org/history/

  1. Zdrowie

Przejrzyjmy na oczy - posprzątajmy świat ze szkodliwych jednorazowych okularów

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Pod hasłem #SuperMocOkularów ruszyła kampania edukacyjna Czas Na Wzrok 2021. Jej celem jest zwrócenie uwagi na szkodliwość niewłaściwie dobranych okularów oraz wpływ „jednorazówek” na środowisko.

Każdego roku do naszego kraju trafia blisko 14 mln sztuk gotowych, jednorazowych okularów – zarówno korekcyjnych bezbarwnych, jak i tanich okularów przeciwsłonecznych. Mimo, że blisko 80 proc. Polaków ma świadomość zagrożeń wynikających z użytkowania ich bez konsultacji ze specjalistą, kupują je, szkodząc tym samym nie tylko wzrokowi, ale także środowisku. Ze zleconego przez Grupę Essilor i zrealizowanego przez SW Research w lutym br. badania wynika, że w 2020 roku aż 70 proc. Polaków nie zbadało swojego wzroku u okulisty lub optometrysty. Jednocześnie, 69 proc. respondentów przyznało, że w „pandemicznej rzeczywistości”, w wyniku zwiększonej ilości czasu spędzonego przed ekranem, ich wzrok uległ pogorszeniu. Ta szczególna sytuacja i związane z nią ograniczenia spowodowały, że wiele osób – zamiast skorzystać z usługi badania wzroku i profesjonalnego doboru okularów w salonie optycznym – wybrało szybszy, ale niekoniecznie lepszy sposób, ratując się jednorazowymi okularami z drogerii, apteki czy supermarketu.

Jako Grupa Essilor, od przeszło trzech lat staramy się podnosić w społeczeństwie świadomość potrzeby dbania o wzrok. Zatrważające statystyki dotyczące zaniechania badań wzroku wśród Polaków w ubiegłym roku, jak i sama liczba tzw. „gotowców”, które trafiają do Polski, uderzyły nas na tyle, że tegoroczną edycję edukacyjno-społecznej kampanii „Czas Na Wzrok” postanowiliśmy w pełni poświęcić właśnie kwestii okularów jednorazowych. Chcemy przypomnieć Polakom, że jest to rozwiązanie wyłącznie awaryjne i nie może być traktowane w kategorii regularnej korekcji. To niezwykle istotne, aby uświadamiać, jak ważna jest profesjonalna, indywidualnie dobrana korekcja okularowa. Stąd pomysł na tegoroczny temat kampanii. Chcemy przekonać Polaków do tego, że po okulary powinno się przychodzić wyłącznie do optyka. Przy okazji zadbamy o naszą planetę dla kolejnych pokoleń! – mówi Justyna Skrzypek, Country Marketing Director Grupy Essilor na Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię i Ukrainę.

Nadużywane jednorazówki

Okulary jednorazowe są powszechnie dostępne – w marketach, na bazarach, nawet w aptekach. Ich stosunkowo niska cena sprawia, że może sobie na nie pozwolić większość z nas. Jednak, jak zauważa okulistka Anna Ambroziak, kwestia popularności tzw. „gotowców” generuje istotny problem.

Wiele osób, pomimo wyraźnych, rygorystycznych wskazań producentów, z okularów jednorazowych korzysta niezgodnie z instrukcją. Chociaż jest to tanie i wygodne rozwiązanie w sytuacji, kiedy zapomnimy zabrać swoją parę z domu, lub kiedy oczekujemy na odbiór nowych okularów od optyka, to coraz częściej zauważam niepokojący trend – ludzie, zamiast traktować jednorazówki jako rozwiązanie doraźne i awaryjne, zaczynają nosić je na co dzień.  W ten sposób szkodzą swoim oczom. Głównie dlatego, że okulary jednorazowe posiadają jednakowy rodzaj szkieł. Oznacza to, że obie soczewki w takich okularach mają najczęściej tę samą moc. Tymczasem oczy potrzebują najczęściej innej w prawym, a innej w lewym oku. W konsekwencji tego, użytkując okulary jednorazowe na stałe, ryzykujemy nieprawidłową korekcją wzroku i pogorszeniem widzenia. Dlatego tak ważne jest, by okulary – zarówno korekcyjne, jak i przeciwsłoneczne – kupować u optyka. To jedyna gwarancja dopasowania ich indywidualnie do potrzeb każdego z nas – przestrzega okulistka.

Chodzenie w przeciwsłonecznych „jednorazówek” z ulicznego straganu również nie jest zdrowe dla naszym oczu. Niestety, okulary z niepewnego źródła zwykle nie mają ochrony przeciwsłonecznej nawet jeśli informacja o filtrach znajduje się na zausznikach. W okularach za 15 złotych najczęściej znajdują się po prostu przyciemniane szkiełka, przez które do naszych oczu dociera mniej światła, co powoduję, że źrenice naszych oczu rozszerzają się. W efekcie do oka wpada więcej szkodliwego promieniowania UV.

Dla zdrowia i planety!

Tegoroczna akcja #SuperMocOkularów ma nakłonić Polaków do dbania o wzrok oraz przyczynić się do ochrony środowiska. Essilor we współpracy z partnerskimi salonami optycznymi, organizuje zbiórkę jednorazowych, szkodliwych okularów. Do każdego salonu optycznego, oznakowanego specjalną „eko ikoną” można przynieść stare, nieużywane, zniszczone oraz przede wszystkim szkodliwe  dla zdrowia jednorazowe okulary i w zamian – otrzymać specjalną ofertę na kupno nowej, profesjonalnie wykonanej pary okularów wraz z badaniem wzroku w ich cenie (w tych salonach, w których prowadzone są badania wzroku). Zebrane z całej Polski jednorazowe okulary Grupa Essilor przekaże do przetworzenia na energię dla naszych domów.

Salony optyczne, biorące udział w akcji, można wyszukać w lokalizatorze na stronie internetowej kampanii www.czasnawzrok.pl.

Organizatorem kampanii Czas Na Wzrok jest Grupa Essilor (firmy Essilor Polonia, JZO i Jai Kudo) Organizatorem kampanii Czas Na Wzrok jest Grupa Essilor (firmy Essilor Polonia, JZO i Jai Kudo)