1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Historia rodziny i marki Gucci – dzieje twórców słynnego domu mody

Historia rodziny i marki Gucci – dzieje twórców słynnego domu mody

Współczesne projekty marki Gucci; sylwetki z pokazów : pokaz jesień–zima 2014 (projekt Fridy Giannini), pokaz wiosna–lato 1997 (projekt Toma Forda); pokaz jesień–zima 2018 (projekt Alessandra Michelego), pokaz wiosna–lato 2020 (projekt Alessandra Michelego).(Fot. IMAX Tree; materiały prasowe)
Historia domu mody Gucci jest burzliwa. Pasja, wielka moda, jeszcze większe pieniądze, a do tego głośne skandale, latami skrywane sekrety, a nawet zbrodnia. Właśnie powstaje film o dziejach dynastii Gucci, twórców jednej z najsłynniejszych marek modowych. Sami członkowie rodu Gucci żartobliwie przyznawali, że ich perypetie to gotowy materiał na scenariusz filmowy.

Scenariusz filmowy o dynastii Gucci ostatecznie napisał Roberto Bentivegna, na podstawie książki Sary Gay Forden „Dom Gucci. Potęga mody, szaleństwo pieniędzy, gorycz upadku”. Za reżyserię odpowiada Ridley Scott, za zdjęcia – polski operator Dariusz Wolski, w rolach głównych: Lady Gaga, Adam Driver, Al Pacino i Jared Leto. Film do kin trafi jesienią tego roku, dokładnie w setną rocznicę założenia domu mody Gucci, dziś prowadzonego śmiałą ręką Alessandra Michelego, dyrektora kreatywnego. Pod jego kierownictwem Gucci znów osiąga finansowe szczyty. Odbiorców zachwycają eklektyczne projekty, nazywane często babcinym szykiem (granny chic). Znów przed butikami Gucci ustawiają się kolejki, a kreacje biją rekordy popularności w sieci. Od kilku sezonów jest numerem jeden wśród luksusowych marek mody. Współczesne Gucci stara się odcinać od burzliwej historii swoich założycieli, ale ta niezmiennie fascynuje.

Portret Guccio Gucciego, 1940.(Fot. Getty Images)

Zapach przyszłości

Florencja, skąpane w południowym słońcu miasto sztuki, piękna i handlu. To właśnie tutaj, w 1881 roku, zaczyna się historia dynastii Guccich. Wtedy bowiem na świat przychodzi założyciel marki, Guccio Gucci, który do końca życia będzie podkreślał, skąd pochodzi i jak bardzo go to miejsce ukształtowało. Chociaż kochał Florencję całym sercem, na pomysł własnego biznesu wpadł w Londynie, dokąd wyjechał w wieku 16 lat. Na Wyspach Brytyjskich przez cztery lata pracował jako boy w światowej sławy hotelu Savoy i to właśnie tam rozwinął zamiłowanie do jakości, elegancji i wyszukanego stylu. Zachwycały go zwłaszcza ręcznie wykonane skórzane walizki zamożnych klientów. Szybko zrozumiał, że – prócz kwestii praktycznych – są one wyznacznikiem statusu i pozycji społecznej.

Po powrocie do Florencji zatrudnił się w warsztacie skórniczym, by po latach, w 1921 roku, otworzyć własny butik z galanterią skórzaną. Mały warsztat na via della Vigna Nuova, oddalony od katedry Santa Maria del Fiore o ośmiominutowy spacer, zyskał nowy szyld – G. Gucci & Co. Mimo trudności Guccio zdołał zbudować prężnie działający biznes – zasłynął z walizek, aktówek i toreb w różnorodnych kolorach i o bardzo nowoczesnym wykończeniu, które pokochali Włosi. Guccio Gucci zbudował stabilną lokalną firmę, której spadkobiercami byli trzej synowie – Aldo, Vasco i Rodolfo. Każdemu z nich, zaraz po urodzeniu, dawał do powąchania kawałek skóry – by od małego wiedzieli, jakie jest ich przeznaczenie. „To zapach ich przyszłości”, mawiał. Syn z pierwszego małżeństwa z Aidą, Ugo, nie przejawiał zainteresowania rodzinną firmą. Córka, Grimalda, choć mocno zaangażowana w rozwój firmy, nie była brana pod uwagę jako dziedziczka.

Butik Gucci na via Tornabuoni (Florencja, 1969)(Fot. Getty Images)

Czarujący wizjoner

Guccio Gucci był surowym ojcem, który nie znosił sprzeciwu. Zarówno synów, jak i wnuków namawiał do pracy w rodzinnym sklepie. Jego zdaniem, by poznać firmę na wylot, trzeba zacząć od najniższego stanowiska. Największy potencjał miał Aldo Gucci – sam siebie nazywał rodzinną lokomotywą, która ciągnie resztę wagonów. Był czarującym wizjonerem, który nie bał się eksperymentów i nowych wyzwań. Zawsze elegancki, dobrze ubrany, ze znanym we Włoszech nazwiskiem – przyciągał kobiety jak magnes.

Pewnego dnia do butiku marki wbiegła stała klientka, księżniczka Elżbieta, żona greckiego króla Jerzego II, skarżąc się, że Aldo poszedł o krok za daleko z jej służącą, Olwen Price. 19-letnia Angielka zaszła w ciążę. Młody dziedzic zadeklarował, że pojmie ją za żonę. Mieli trójkę dzieci – Giorgia, Paola i Roberta – ale ich małżeństwo nie było usłane różami. Aldo Gucci wciąż flirtował z innymi kobietami. Do szaleństwa zakochał się w pracownicy sklepu, 18-letniej Brunie Palombo, z którą miał córkę. Jako że rozwód i cudzołóstwo były w tamtych czasach nielegalne, mała Patricia na świat przyszła w Londynie i tam też była przez lata ukrywana przed resztą rodziny.

Jakość pamięta się dłużej niż cenę

Aldo Gucci – czy Dottore, jak zwykło się na niego mówić – miał śmiałe plany rozwoju marki Gucci. Chciał, by dom mody Gucci był znany na arenie międzynarodowej i każdemu na świecie kojarzył się z luksusem i jakością. Szybko okazało się, że jest świetnym marketingowcem. W sklepach marki kazał wywiesić tabliczki ze świńskiej skóry, na których złotymi literami wytłoczono slogan: „Jakość pamięta się dłużej niż cenę”.

Lubił też podejmować ryzykowne kroki i wszędzie szukał nowych rozwiązań. Wiosną 1949 roku na londyńskich targach zwrócił uwagę na producenta świńskich skór, który produkował je w rudym odcieniu. Dottore poprosił o próbki w innych niestandardowych kolorach, typu zieleń czy błękit. Choć szkocki garbarz Holden nigdy tego robił, spełnił prośbę Alda. Przekazując mu gotowe skóry, powiedział: „Decyzja należy do pana. Naszym zdaniem są okropne”. W butikach Gucci szybko stały się hitem. Podobnie jak szalenie popularna w tym czasie torebka Bamboo z rączką z bambusa. Związana z powojennym niedoborem skóry zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. By odpowiedzieć na wysokie zainteresowanie nową it-bag, Gucci musiało sprowadzać bambus z całego świata.
Aldo snuł śmiałe marzenia o międzynarodowej ekspansji, tłumacząc ojcu, że zamiast kazać klientom przyjeżdżać do Włoch, powinni otworzyć sklepy za granicą. Szczególnie myślał o Stanach Zjednoczonych. Bracia popierali jego plan, ale Guccio Gucci nie chciał o tym słyszeć. Wierzył, że firma powinna pozostać lokalna.

Zdjęcia z planu filmu „Dom Gucci” Ridleya Scotta. Lady Gaga i Al Pacino jako Aldo Gucci. (Fot. Getty Images)

Amerykański sen

„Bohaterowie filmu »Suita kalifornijska« Neila Simona z 1978 roku noszą torby Gucci, a nawet o tym wspominają. (…) Ronald Reagan nosił mokasyny od Gucciego, a Nancy na co dzień wybierała torebkę z bambusową rączką. (…) Cały świat okrążył dowcip Sidneya Poitiera: podczas podróży do Afryki pewien dziennikarz zapytał aktora, jakie to uczucie postawić stopę na ziemi przodków. »Doskonałe, zwłaszcza w butach Gucciego«, odparł”, pisze Sara Gay Forden.

Amerykański sen Alda zacznie się w 1953 roku. W tym samym, w którym umrze jego ojciec, Guccio Gucci. Parę miesięcy później Dottore, nowy prezes domu mody Gucci, otworzył pierwszy sklep w Nowym Jorku przy Piątej Alei. Bracia podzielili się obowiązkami i systematycznie rozszerzali działalność i asortyment marki. Pod butikami ustawiały się kolejki klientów głodnych produktów z logo składającym się z podwójnej litery „G”. Gucci nosiły kobiety i mężczyźni na całym świecie, gwiazdy Hollywood i rodziny królewskie. Pierwsza dama Stanów Zjednoczonych Jackie Kennedy ukochała sobie model Hobo, który Aldo na jej cześć kazał przemianować na Jackie. Specjalnie dla Grace Kelly zaprojektowano słynną apaszkę Flora. W latach 70. Gucci stało się symbolem luksusu na dwóch kontynentach. Aldo zlecił otwarcie dziesięciu sklepów w najważniejszych stolicach świata. John F. Kennedy nazwał go pierwszym ambasadorem Włoch w Stanach Zjednoczonych.

Wojny na szczycie

Pełna drobnych rodzinnych niesnasek historia zaczyna się zagęszczać, kiedy do głosu dochodzi trzecie pokolenie Guccich: trójka synów Alda i ich kuzyn Maurizio, syn Rodolfa. Każdy z nich miał własną wizję domu mody, co powodowało nieustanne konflikty. W pewnym momencie włoska i zagraniczna prasa zaczęła się o nich rozpisywać częściej niż o projektach marki. W trakcie spotkań zarządu z okien wylatywały rzucane w złości torebki. Raz Aldo cisnął kryształową popielniczką w syna Paola, który nie chciał mu się podporządkować. Ten wybiegł z biura Gucci z zakrwawioną twarzą. „Dalej, Dallas, pokażcie, co się kryje za tą lśniącą fasadą. Waśń rodzinna wstrząsa domem mody Gucci”, donosił magazyn „People”. W odpowiedzi na opisywany po dwóch stronach Atlantyku skandal Jackie Kennedy wysłała telegram do Alda, zawierający tylko jedno słowo: „Dlaczego?”. „Potrafili być absolutnie czarujący, by po chwili zachowywać się jak dzikusy. Spotkania zarządu budziły w nich najgorsze instynkty”, wspomina w jednym z wywiadów Jenny Gucci, żona Paola, który zażądał dostępu do zatajanych przed trzecim pokoleniem wyników finansowych firmy. Dowiódł, że ojciec, razem ze swoimi braćmi, wyprowadzał pieniądze ze Stanów Zjednoczonych do rajów podatków. Aldo został skazany na rok więzienia.
Rodzina Gucci prowadziła prawne boje w sądach na całym świecie. W tym samym czasie toczyło się ich nawet 20. Każdy próbował przejąć stery rodzinnej firmy. „Gucci to warta wiele milionów dolarów firma, w której panuje większy chaos niż w rzymskiej pizzerii”, podsumował londyński „Daily Express”.

Zdjęcia z planu filmu „Dom Gucci” Ridleya Scotta. Adam Driver jako Maurizio Gucci, Lady Gaga w roli Patrizii Reggiani.(Fot. BEW)

Za lśniącą fasadą

Władza, pozycja i wielkie pieniądze – w takiej atmosferze rodziło się już trzecie pokolenie Gucci, doskonale obeznane z blichtrem i niewyobrażalnym luksusem: domy w różnych zakątkach świata, prywatne samoloty i jachty. Jenny Gucci wspomina nawet o „odwiedzaniu pieniędzy” w Szwajcarii. Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta po śmierci Rodolfo, kiedy jego jedyny syn Maurizio Gucci odziedziczył po nim 50 proc. udziałów firmy i 230 milionów dolarów. Do ucha szeptała mu chciwa żona, Patrizia Reggiani, która zasłynęła bon motem: „Lepiej płakać w rolls-roysie niż być szczęśliwą na rowerze”. Do ich małżeństwa nie chciał dopuścić ojciec Maurizia, Rodolfo, twierdząc, że Patrizii zależy jedynie na pieniądzach i nazwisku. O interwencję prosił nawet arcybiskupa Mediolanu, kardynała Giovanniego Colombo. Bezskutecznie. Młodzi pobrali się i mieli dwie córki – Alessandrę i Allegrę.

Jeszcze zanim Maurizio stał się znany w mediolańskich kręgach, Patrizia, której urodę porównywano do Elizabeth Taylor, przybierała pozę żony ważnej osobistości. „Krążyła po mieście w samochodzie z szoferem, wystrojona w kostiumy od Valentino i Chanel”, pisze Forden. Na jej piersi błyszczały broszki za setki tysięcy dolarów. Patrizia kochała drogi styl życia, a na ten potrzeba było niewyczerpanego źródła pieniędzy. Przekonywała Maurizia, że to on powinien zostać prezesem firmy. Słynąca z kiczowatego gustu, namówiła nawet męża, by pozwolił jej zaprojektować dla Gucci kolekcję biżuterii. Nazwała ją Oro Coccodrillo. Ekspedienci w butikach z zażenowaniem chowali ją po kątach, zastanawiając się, kto kupi projekty, które kosztują tysiące, a wyglądają jak tandeta.

Maurizio Gucci z żoną Patrizią Reggiani (1972).(Fot. BEW)

Luksus do granic możliwości

Sytuacja firmy Gucci była coraz trudniejsza. Zżerały ją potężne wydatki na kolejne procesy sądowe. Panował coraz większy chaos. „Trzeba było mieć pozwolenie, żeby kupić rolkę papieru toaletowego. Do legendy przeszła opowieść o tym, że aby zamówić papier firmowy, konieczne było zebranie siedmiu podpisów”, wspomina jedna z pracownic. W końcu Maurizio dopiął swego i z pomocą firmy inwestycyjnej Investcorp podstępem wykupił udziały kuzynów, a finalnie i wuja Alda. Wreszcie został prezesem. Chciał, by marka znowu kojarzyła się z prawdziwym luksusem. Ograniczył więc liczbę produktów z 20 do 4 tysięcy, co uszczupliło przychody firmy. Za to niebotycznie rosły wydatki. Maurizio zatrudnił amerykańskich specjalistów – dyrektor kreatywną Dawn Mello i projektanta Toma Forda. Mieli jednak grać tak, jak on im zagra (Tom Ford rozwinął skrzydła w Gucci dopiero po odejściu Maurizia). Na ostrygi zapraszał przyjaciół prywatnym samolotem do Paryża. Marka się sypała, a inwestorzy zrozumieli, że Maurizio nie jest w stanie pełnić funkcji dyrektora generalnego. W międzyczasie rozwiódł się z Patrizią, która w związku z tym straciła dostęp do wielkich pieniędzy oraz nazwisko. Była wściekła. Żyła ze skromnych (jej zdaniem) alimentów. Miesięcznie dostawała ponad 100 tysięcy dolarów. Gdy Maurizio w ramach prezentu dał Alessandrze na 18. urodziny 93 tysiące dolarów, które miała mądrze rozdysponować – miała to być lekcja odpowiedzialności – Patrizia wydała wszystko na wystawne przyjęcie dla córki i operacje plastyczne. Sobie poprawiła nos, córce – biust.

Czarna Wdowa

Po długiej walce, w 1993 roku, Maurizio sprzedał swoje udziały za 170 milionów dolarów. Z Gucci odszedł ostatni Gucci. Prezesem był zaledwie dwa lata. Po wszystkim postanowił skupić się na życiu prywatnym. Miał poślubić Paolę Franchi, w której się zakochał. Półtora roku po odejściu z firmy został zamordowany. Zabójstwo początkowo błędnie wiązano z mafijnymi porachunkami, ale dopiero dłuższe śledztwo wykazało, że zlecone zostało przez jego eksżonę, Patrizię. W dniu zabójstwa Maurizia w pamiętniku napisała słowo Paradeisos, czyli po grecku „raj”. Po procesie stulecia „Czarna Wdowa”, jak ją nazywano, została skazana na 29 lat więzienia.
Historia rodziny Gucci potwierdza, że władza i pieniądze potrafią uzależnić bardziej niż najsilniejszy narkotyk. Nie liczyły się sentymenty czy rodzinne więzi. Każdy chciał wygrać. W rezultacie przegrali wszyscy. 

Sara Gay Forden „Dom Gucci. Potęga mody, szaleństwo pieniędzy, gorycz upadku”, wyd. Marginesy.(materiały prasowe)

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze