1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda

Julia Wieniawa stawia na oryginalność i wygodę

Julia Wieniawa: „W moich codziennych stylizacjach komfort stawiam ponad wszystko”. (Fot. Akpa)
Julia Wieniawa ubrania traktuje jak pole to eksperymentów. Nie boi się kolorów, stawia na oryginalność i wygodę. Jej definicja stylu to ciągła zmiana. Julia Wieniawa, aktorka, wokalistka i założycielka marki Lemiss, ma 23 lata i swoje do powiedzenia w kwestii mody.

Jak byś określiła swój styl?
Jako elegancką nonszalancję. Czyli ma być modnie, zgodnie z trendami, ale i wygodnie. W moich codziennych stylizacjach komfort stawiam ponad wszystko. Wybieram oversize’owe góry, obcisłe topy, płaskie buty. Od niedawna prowadzę samochód i nie wyobrażam sobie robić tego w obcasach. Na co dzień mój tryb życia jest bardzo aktywny i dlatego praktyczny aspekt ubrania ma największe znaczenie.

A w stylizacjach na wielkie wyjścia? Co jest dla Ciebie ważne?
W moich stylizacjach na ścianki, pokazy czy premiery przejawia się już dużo więcej szaleństwa. Wtedy też zawsze korzystam z pomocy stylisty Bartka Indyki. On mi zawsze powtarza, trochę żartem oczywiście, że jak chcę być piękna, to muszę cierpieć. Znajduje dla mnie sukienki z talią osy, gorsety, w których nie zawsze można swobodnie oddychać. Lubię to, bo podczas tych wyjść liczy się dla mnie efekt wow, więc jestem gotowa na takie poświęcenie. Natomiast jak tylko wracam do domu, od razu wracam do wygody.

(Fot. East News)

Na ile kierujesz się aktualnymi trendami?
Staram się wyglądać oryginalnie. Ważny jest dla mnie element zaskoczenia. Nie kopiuję niczyjego stylu, wolę się wyróżniać. Choć kocham modę i lubię kreować swój wizerunek – i mam tu na myśli nie tylko o ubrania, lecz także makijaż czy fryzurę – to jednak pomoc profesjonalisty jest dla mnie nieoceniona. Uwielbiam wprowadzać nowe trendy i się nimi bawić; chyba jako pierwsza w Polsce pozowałam na ściance bez makijażu.

Diabeł często tkwi w szczególe, tymczasem myślimy o ubraniach, a zapominamy o dodatkach. Jak jest w Twoim przypadku?
Na odwrót, bo stawiam głównie na akcesoria: okulary, torebka, buty, kapelusz czy biżuteria są najważniejsze. Dlatego cieszę się, że jestem ambasadorką Apartu, bo tam zawsze znajdę biżuteryjne dodatki, które mi pasują. Ubranie może być z drugiej ręki czy sieciówki, ale akcesoria staram się mieć najlepszej jakości. Często wybieram te od światowych projektantów. To zresztą moje ulubione połączenie. Mam też taki zwyczaj, że po zakończeniu dużego projektu – filmu, serialu czy kontraktu reklamowego – w ramach celebracji kupuję sobie torebkę.

(Fot. Akpa)

Trend na lato 2022, który szczególnie do Ciebie przemawia?
Na wybiegach znajdziemy teraz prawie wszystko, ale mnie bardzo podoba się powrót do początku XXI wieku, roku 2000. Jeszcze parę lat temu uznalibyśmy to za kiczowate, tymczasem biodrówki, odkryte brzuchy, warkoczyki i przezroczyste okulary powracają w chwale. Bardzo lubię też trend na obcisłe, krótkie topy zestawiane z obszernym dołem.

Z radością obserwuję, że nasze ulice są coraz bardziej kolorowe. Gdy byłam mała i odwiedzałam moją babcię w Nowym Jorku, to ten kontrast między amerykańską a polską ulicą był dużo większy. Dziś jesteśmy odważniejsi i bardziej kreatywni. Moja młodsza siostra wymyśla genialne stylówki, łączy ubrania z sieciówek z rzeczami vintage lub z lumpeksów i wygląda w nich genialnie, bo jest w tym autentyczna. Dziś modne jest bycie sobą i wyrażanie siebie także przez ubiór.

(Fot. Akpa)

Do swoich teledysków czy filmów przemycasz własny styl?
Moje prywatne fascynacje często przeplatają się z zawodowymi. W filmie czy serialu mam na to mniejszy wpływ, ale zdarza mi się przemycać coś, co lubię i pasuje do postaci. Teraz pracuję nad nowym serialem i moja postać też nosi małe warkoczyki wokół twarzy jak ja obecnie. W teledyskach sama jestem sobie szefową i tam mogę bardziej zaszaleć. W każdym klipie stawiam na nową odsłonę siebie, nieustannie eksperymentuję.

Zauważyłam, że nie boisz się żadnego koloru.
To prawda, lubię wszystkie. Noszę mocne, nasycone barwy, choć częściej jednak na wyjścia niż na co dzień, bo wtedy jestem raczej zachowawcza – wybieram biele, beże, brązy, czernie i denim.

(Fot. Akpa)

Kto Cię modowo inspiruje?
Bardzo podoba mi się styl Hailey Bieber, Kendall Jenner czy Belli Hadid, czyli tych najbardziej topowych modelek. Łączy je to, że eksperymentują z modą, ale wszystko, co robią, jest bardzo naturalne, niewymuszone, cool. Wyglądają świetnie, ale czują się w tych ubraniach tak swobodnie, naturalnie, że nigdy nie wyglądają na przebrane. Taki efekt bardzo do mnie przemawia.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze