1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Gdzie byłeś, kiedy uderzył cię bezsens życia? Fragment książki „Wspaniałe życie. W poszukiwaniu sensu egzystencji”

Gdzie byłeś, kiedy uderzył cię bezsens życia? Fragment książki „Wspaniałe życie. W poszukiwaniu sensu egzystencji”

(Fot. zdjęcie z FB autora oraz materiały prasowe wydawnictwa Czarna Owca)
Pytanie o sens życia prędzej czy później dopada każdego. Dlatego Frank Martela, filozof i badacz specjalizujący się w zagadnieniach sensu życia, postanowił w humorystyczny, lekki sposób pomóc wszystkim, którzy poszukują odpowiedzi na to egzystencjalne pytanie. W jego książce „Wspaniałe życie! W poszukiwaniu sensu egzystencji” znajdują się między innymi odpowiedzi na trudne pytania, a także kwestia miejsca człowieka w świecie i tego, jak odnaleźć sens w życiu.

Gdzie byłeś, kiedy uderzył cię bezsens życia? Czy jedząc trzeci raz z rzędu kolację podgrzewaną w mikrofalówce, zadumałeś się nad smakiem i zaletami zdrowotnymi keczupu? A może o drugiej nad ranem skończyłeś pilne zlecenie służbowe, kliknąłeś przycisk „wyślij” i zdałeś sobie sprawę, że pomimo twoich wysiłków świat nie stał się właśnie ani trochę lepszy? Może jakaś tragedia życiowa uświadomiła ci, że nigdy nie zadałeś sobie trudu, aby się zastanowić, na czym ci tak naprawdę zależy? A może zwyczajnie obudziłeś się pewnego ranka, spojrzałeś na swoje odbicie w łazienkowym lustrze i uznałeś, że w tym szalonym przedsięwzięciu zwanym życiem musi chyba chodzić o coś więcej? Jakkolwiek było, nie przejmuj się – nie tylko ciebie to spotkało.

W tej książce będziesz miał za towarzyszy licznych myślicieli i filozofów, którzy skonfrontowani z kruchością egzystencji odnaleźli ostatecznie jej nowy, głęboki sens, a co za tym idzie – pozytywne nastawienie do życia. Jako ludzie pragniemy, aby nasze życie coś znaczyło, miało wartość i sens. Jesteśmy, jak to ujął profesor psychologii Roy Baumeister, „zaprogramowani do poszukiwania sensu”. Jego brak skutkuje poważną psychologiczną deprywacją prowadzącą do depresji czy wręcz samobójstwa. Poczucie sensu jest kluczowe dla motywacji i dobrostanu człowieka, zasadniczo upewnia go w przekonaniu, że warto żyć. Istnieją badania, z których wynika wręcz, że ci, którzy mają w życiu silne poczucie sensu, zwykle żyją dłużej.

Victor Frankl, ocalały z Holokaustu wybitny psychiatra, mógł to zaobserwować osobiście jako więzień obozów koncentracyjnych. Tylko ci, którzy w obozowym koszmarze zdołali zachować poczucie sensu, mieli szansę przeżyć. Frankl z upodobaniem cytował przy tym słowa Nietzschego: „Ten, kto wie, dlaczego żyje, nie troszczy się o to, jak żyje”.

Sęk w tym, że zachodnia kultura coraz częściej nie jest w stanie udzielić nam autentycznej ani w żaden sposób satysfakcjonującej odpowiedzi na nieuchronne pytanie: „Po co to wszystko?”.

Na przestrzeni wieków większość cywilizacji radziła sobie z poszukiwaniem sensu, ustalając powszechnie obowiązujące ramy kulturowe, w których zawarte były odpowiedzi na najważniejsze życiowe pytania. Ilekroć nasi przodkowie zastanawiali się: „Jak mam przeżyć swoje życie?”, zwracali się ku kulturze – utrwalonym zwyczajom, wierzeniom oraz instytucjom społecznym – odnajdując tam potrzebne wskazówki.

Obecna epoka zachwiała jednak dawnymi fundamentami poczucia sensu. Współczesna nauka z jednej strony przyniosła niesłychaną poprawę materialnych warunków egzystencji, z drugiej podważyła dotychczasowe systemy wartości i głoszone przez nie prawdy, nie kładąc przy tym trwałych podwalin pod nowy ogólnoludzki system wartości i znaczeń. Według znawcy historii moralności, szkockiego filozofa Alasdaira MacIntyre’a, wartości współczesnego świata zachodniego zbudowano na fragmentach starego światopoglądu, który utracił dawny sens. Zachodnie społeczeństwa odziedziczyły pewne normy moralne, ale utraciły kontakt z szerszym kontekstem światopoglądowym, w którym były one osadzone i który je uzasadniał. Obecnie zaś na całym świecie umacnia się wpływ coraz bardziej świeckiej i indywidualistycznej zachodniej ideologii. Zgodnie ze współczesnym idealistycznym podejściem mamy pełną swobodę samodzielnego odkrywania sensu swojego życia i wytyczania własnej niepowtarzalnej ścieżki, opierając się na wybranych wartościach. Niestety, zamiast czuć się wolni, odczuwamy jedynie pustkę. Pracujemy więcej, inteligentniej i efektywniej niż pokolenia przed nami, lecz coraz rzadziej potrafimy wyjaśnić, za czym właściwie gonimy. Jakiemu celowi służą nasze żmudne wysiłki?

Dobrowolnie wpadliśmy w pułapkę „bycia zajętym”, którą tak wymownie opisuje felietonista Tim Kreiner: „Bycie zajętym służy jako rodzaj zabezpieczenia egzystencjalnego, obrony przed nicością; to jasne, że twoje życie nie może być głupie, trywialne ani bezsensowne, jeśli jesteś taki zajęty, stale zapracowany, rozrywany o każdej porze dnia”. Robimy więc, co możemy, aby podtrzymywać poczucie „bycia ważnym i zajętym”, byle uniknąć nudy i groźby zostania sam na sam z własnymi myślami. Ludzie gotowi są podążać za celami wytyczanymi im przez najróżniejsze autorytety, aby tylko nie myśleć o tym, co tak naprawdę chcieliby zrobić ze swoim życiem. Wyjaśnia to kuriozum współczesnej egzystencji, które zaobserwował filozof Iddo Landau: „Wielu z nas w ciągu jednego wieczoru poświęca więcej czasu na dywagacje, do której restauracji pójść albo jaki film obejrzeć w kinie, niż w ciągu całego życia na rozmyślania, jak uczynić je bardziej sensownym”.

Żeby przeżyć życie tak, jak się chce, być sternikiem swojego okrętu, trzeba mieć jasno sprecyzowany pogląd na to, jaki kierunek pragnie się obrać. W tym celu trzeba dysponować podstawowymi wartościami, które pomogą nam omijać mielizny życia, do tego zaś niezbędny jest czas na analizę i kwestionowanie swoich wyborów życiowych, a także na konfrontację z wątpliwościami egzystencjalnymi, które tkwią często tuż pod powierzchnią istnienia. Historia zna całe zastępy myślicieli – od Lwa Tołstoja i Thomasa Carlyle’a, przez Simone de Beauvoir i Sørena Kierkegaarda, po Alana W. Wattsa – według których tylko człowiek, który stanął twarzą w twarz z absurdem życia i pogodził się z tym, jak mało istotna jest jego egzystencja, osiągnie wolność i odnajdzie trwałe poczucie sensu życia.

Moja książka proponuje nowe spojrzenie na istotę owego sensu, odnosząc się do ogólnoludzkich doświadczeń, dlatego bez względu na zaplecze kulturowe, religijne itd. odnajdziesz w niej wskazówki, jak prowadzić pełniejsze, bardziej sensowne życie. Chcę ci pomóc wieść bardziej świadomą egzystencję. Po dekadzie badań poświęconych filozofii, psychologii oraz historii poszukiwań sensu życia uświadomiłem sobie, że zdefiniowanie, co nadaje życiu sens, jest łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać. W rzeczywistości zapewne wcale nie cierpisz na brak sensu; musisz się tylko otworzyć, żeby go dostrzec i poczuć. Jeżeli często sens życia jawi się jako nieosiągalna, dręcząca tajemnica, to dlatego, że nasza kultura wciąż korzysta z przestarzałych schematów myślenia o tej kwestii, które już od dawna się nie sprawdzają. Zmieniając sposób rozumowania, dojdziesz do wniosku, że odpowiedzi, których tak usilnie wypatrujesz, są w zasięgu ręki. W swojej książce zaczynam od wyjaśnienia, dlaczego ludzie w ogóle poszukują sensu, omawiam pewien historyczny błąd, który dał początek współczesnym egzystencjalnym lękom, i przedstawiam łatwe do zrealizowania strategie pozwalające żyć bardziej sensownie. Część przemyśleń może cię zaskoczyć, część może się wydać oczywista, jeszcze inne pokrywają się być może z tym, co sam wyznajesz. Wszystkie razem mają w zamierzeniu stworzyć solidny fundament, na którym zbudujesz bardziej świadomą egzystencję – ta zaś da ci spełnienie i radość.

"Wspaniałe życie. W poszukiwaniu sensu egzystencji", Frank Martela, Wydawnictwo Czarna Owca.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze