1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Odkryj język swojego ruchu – poznasz prawdę na swój temat

W ruchu możesz przeciwstawić się wszystkim niewspierającym cię nawykom, ograniczeniom, musom i przymusom i skontaktować się ze swoją pierwotną mądrością. Twoje ciało wie. Zaufaj mu. (Fot. iStock)
Jeśli chcesz być zdrowy, musisz przeciwstawić się kulturze siedzenia i zacząć żyć w ruchu. Świadomość ciała i tego, kim naprawdę jesteś, budzi się w ruchu. W zatrzymaniu budzi się czucie.

Jedynie wtedy, kiedy jesteś w autentycznym kontakcie ze swoim ciałem (w ruchu i w bezruchu), jesteś w stanie poradzić sobie ze stresem, kryzysem, traumą. Twoje ciało wie… Zaufaj mu. Kiedy krok po kroku wychodzisz z głowy (z myślenia) i zadomawiasz się w swoim ciele, doświadczasz w pełni siebie i świata. Uczysz się stać zawsze po swojej stronie – bez walki, z miłością.

Twoje ciało jedynie doświadcza, nie potrafi myśleć, interpretować, przewidywać, oczekiwać. Najczęściej, u większości z nas, znajduje się „pod rządami” głowy; odgrywa scenariusze wymyślone przez głowę w postaci napięć, bólu, sztywności itp.

Zdaniem Jacka Sobola, fizjoterapeuty i osteopaty, możliwość obserwacji człowieka w ruchu, sposobu, w jaki siedzi, wstaje, chodzi, to podstawa do postawienia właściwej diagnozy.

– Chcę zobaczyć płynność ruchu pacjenta, dopasować typ jego ruchu do sposobu poruszania się. Każda osoba ma swój fizjologiczny stereotyp ruchu. Bardzo ważne jest również ustawienie poszczególnych części ciała względem siebie, ich ruchomość, obszary, w których występuje sztywność, napięcie czy ograniczenie ruchu. Widząc pacjenta po raz pierwszy, przyglądając się językowi jego ruchu, jestem w stanie zobaczyć, jak odbiera swoje ciało, czy je zna, kocha i akceptuje, w jaki sposób reaguje na stres. Ta wiedza jest cenniejsza niż jakakolwiek opowieść za pomocą słów – mówi fizjoterapeuta.

Zacznij od początku

Ruch to najbardziej pierwotny język, którym niemowlę porozumiewa się ze światem. Z ruchów, gestów, mimiki twarzy, tembru głosu jest w stanie zrozumieć werbalny przekaz matki, bez względu na to, jakim językiem mówi. Dziecko powoli w procesie rozwojowym tworzy obraz siebie i świata w oparciu o wzajemne oddziaływanie zmysłów, emocji i narządu ruchu. Pod wpływem bodźców ze świata zewnętrznego i wewnętrznego powstają określone doznania w jego ciele, na które odpowiada reakcją mięśniową, często połączoną z ruchem. W odpowiedzi ruch wywołuje reakcję w nim samym lub w otoczeniu. Ten pierwotny spontaniczny proces poznawczy z czasem jest zastępowany edukacją, w której niestety nie ma miejsca na doświadczanie – dziecko ma za zadanie przyswoić, zapamiętać, wykuć na blachę, bezrefleksyjnie naśladować. To moment, w którym ciało i ruch fizyczny zostają wyparte przez głowę i ruch – aktywność intelektualną (myślenie). To początek rozdzielenia ciała (czucia) od głowy (myślenia).

Ta nierównowaga, dysharmonia pomiędzy (nad)aktywnością intelektualną i (nie)aktywnością ruchową to podstawowa przyczyna współczesnego stresu i w konsekwencji dolegliwości psychosomatycznych. A kiedy pojawią się dolegliwości, które często są konsekwencją nieczucia, tworzymy na ich temat intelektualne opowieści. A przecież każda z tych dolegliwości powstała w ciele i tam też znajduje się lekarstwo na jej uzdrowienie.

Spróbuj opowiedzieć ruchem historię np. swojego bólu głowy czy trudnej rozmowy z szefem, po której czułaś ucisk w okolicy splotu słonecznego.

Fizjoterapeuta Jacek Sobol tłumaczy, że ekspresja ruchowa jest jak taniec: ruch jest zakodowanym zapisem doświadczeń z przeszłości, bolesnych zranień i traumatycznych urazów. Jeśli jesteś w stanie opowiedzieć ruchem to wszystko, co trudno byłoby ci wyrazić słowami, jesteś na dobrej drodze do odzyskania zdrowia.

Twoje ciało jest stworzone do ruchu. Jeśli chcesz żyć w swoim ciele, musisz przeciwstawić się kulturze siedzenia i żyć w ruchu.

W ruchu możesz przeciwstawić się wszystkim niewspierającym cię nawykom, ograniczeniom, „musom i przymusom” i skontaktować się ze swoją pierwotną mądrością. Twoje ciało wie. Zaufaj mu.

Kiedy czujesz, że za bardzo jesteś w głowie, że natrętne myśli nie dają ci spokoju, że lęk paraliżuje twoje ciało – połóż się na podłodze, wróć do pozycji, w której czujesz się bezpiecznie, np. pozycji niemowlaka, który odkrywa i doświadcza swojego ciała i ruchu.

Odbudowywanie autentycznej aktywności ruchowej to proces przebiegający od leżenia do stanięcia na własnych nogach (mocno, pewnie, z poczuciem kontaktu z podłożem).

Powiedz „nie” bez słów

Jeśli, krok po kroku, zaczniesz odkrywać swój indywidualny język ruchu – mowę swojego ciała, tę prawdziwą a nie wyuczony język gestów – odkryjesz prawdę na swój temat. Dotrzesz do historii zapisanych w swoim ciele, sposobów opatrzenia bolesnych ran, wzorców reagowania na stres, uzdrawiającej energii. Poczujesz całą sobą, że każdy ruch wbrew sobie rani najbardziej dotkliwie. Te wszystkie sytuacje, kiedy mówisz „tak”, choć całe twoje ciało krzyczy „nie”.

Już wiesz, że emocje to ruch – ruch „do” (ku przyjemności i miłości) i ruch „od” (przykrości i bólu). Żyjemy w kulturze nadmiernej liczby słów, a tak naprawdę do stanięcia po swojej stronie wystarczy nam odpowiedni ruch. Masz prawo odejść (bez słów) z każdej nie swojej historii. Spokojnie możesz (w milczeniu) wyjść z relacji, w której nie kochasz samej siebie. Masz prawo (z otwartym sercem) wybierać ludzi, sytuacje, miejsca, które cię karmią. Możesz (bez zbędnego tłumaczenia) zrezygnować z pracy, która cię już nie ożywia, w której jesteś zmuszona działać wbrew sobie.

Ile razy potrafiłaś opuścić/odpuścić/puścić coś, co w twoim ciele budziło lęk, obrzydzenie, odrazę, mimo że głowa mówiła: „Dasz radę, nie poddawaj się, musisz wytrzymać”?

Masz prawo powiedzieć „nie” (bez słów, jedynie gestem, ruchem, grymasem twarzy) wszystkiemu, co ci nie służy. Bardzo często odejście jest najlepszym, co możesz dla siebie zrobić. Bez potrzeby tłumaczenia się, stawiania warunków. Oczekiwanie, że ktoś cię uratuje, to jedynie pomysły twojej głowy. Twoje ciało zawsze wie, kiedy pora odejść.

Smutek jest taką emocją, która nakłania do odwrócenia się od świata zewnętrznego i zanurzenia się w swoim wewnętrznym świecie. Jeśli nie przestraszysz się smutku, nie będziesz starała się go zagłuszyć, unieważnić, stłumić, zamiast tego uciszysz myśli i wsłuchasz się w wewnętrzny głos, ten z ciała – najpierw usłyszysz ciszę. Potem niespiesznie, delikatnie, cichutko zacznie cię wołać: delikatne łaskotanie w podbrzuszu, mrowienie dłoni, ciepło w okolicy splotu słonecznego, drapanie w gardle… słuchaj uważnie. Może twoje ciało poczuje potrzebę ruchu – delikatne drgnięcie, którego zwykle, zajęta myśleniem, w ogóle byś nie poczuła. Zatrzymaj myśli, oddychaj, podążaj za ruchem…

Ćwiczenie: poczuj ciężar i napięcie swojego ciała

Połóż się na wznak, ręce oprzyj na ramionach i łokciach, przedramiona unieś do góry przed siebie, tak jakbyś chciała kogoś objąć. Czy czujesz, że leżysz na łopatkach? Oderwij ramiona i łokcie od podłoża, jakbyś kogoś chciała odepchnąć. Jak teraz czujesz swoje łopatki?

Teraz połóż się na boku, poruszaj dłońmi; bądź jak małe dziecko, które po raz pierwszy zauważyło swoje ręce i bawi się nimi. W taki sam sposób baw się stopami, poczuj je w ruchu. Czy kostki są rozluźnione? Czy w trakcie ruchu dłońmi lub stopami czujesz swój oddech? Czy jest on swobodny i płynny? Czy twoje ruchy są płynne? Skoncentruj się przez chwilę na oddechu. Sprawdź, jak pogłębiony wydech wpływa na ruch twojego ciała.

Konsultacja tekstu: Jacek Sobol, fizjoterapeuta, osteopata, www.rehabilitacjaorto.pl

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze