1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Schizofrenia paranoidalna. Fakty i mity

Schizofrenia może dotknąć każdego. (Ilustracja: iStock)
Schizofrenia może dotknąć każdego. (Ilustracja: iStock)
Schizofrenia paranoidalna jest najczęściej diagnozowaną postacią tego zaburzenia. W Polsce to około 60 proc. przypadków. Dotyka ono mniej więcej 1 proc. populacji krajów wysokorozwiniętych czyli w Polsce – 400 tysięcy osób. Wpływa na zmianę myślenia i zachowania. Wokół schizofrenii paranoidalnej – podobnie jak w przypadku większości zaburzeń psychicznych – narosło wiele, często bardzo krzywdzących wobec osób cierpiących na to zaburzenie – mitów. Omawiamy te najbardziej popularne, a także fakty dotyczące schizofrenii paranoidalnej.

Schizofrenia paranoidalna MITY

MIT. 1. Schizofrenia paranoidalna jest dziedziczna.

Dziedziczony jest pewien rodzaj wrażliwości, który może sprzyjać rozmaitym zaburzeniom psychicznym, ale schizofrenia paranoidalna nie jest dziedziczna! Dr Sławomir Murawiec, psychiatra: „Nie ma jednego specyficznego genu schizofrenii. Różne zestawy genów mogą stanowić o powstaniu pewnej wrażliwości na zachorowanie u danej osoby, ale nie przesądzają ostatecznie, że ktoś zachoruje. Czyli można mieć te geny i wcale nie zachorować”, tłumaczy lekarz. Katarzyna Szczerbowska, rzeczniczka biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego, dziennikarka, która sama ma diagnozę schizofrenii paranoidalnej dodaje: „Bywa, że w rodzinach, w których są kryzysy psychiczne, obserwuje się je także w kolejnych pokoleniach, ale to może wynikać z uwarunkowań środowiskowych. Dorastając czerpiemy pewne wzorce, typy zachowań, reakcji od naszych rodziców czy dziadków. Pod wpływem otoczenia wykształca się rezyliencja, pod wpływem bliskich kształtujemy obraz siebie, stosunek do otoczenia, styl życia, ale gen schizofrenii nie istnieje.”

MIT 2. Osoby z diagnozą schizofrenii paranoidalnej są niebezpieczne.

Statystycznie osoby te popełniają tyle samo przestępstw jak cała reszta społeczeństwa. „Schizofrenia to zaburzenie, które sprawia, że możesz zachowywać się nieprzewidywalnie w chwilach gdy doświadczasz psychozy, ale raczej najbardziej niebezpieczny jesteś wtedy dla samego siebie, nie dla otoczenia. Można na przykład zapomnieć, że trzeba jeść, miewa się ogromne problemy z zaśnięciem, doświadcza się lęku. Można się zgubić, zagapić się wchodząc na jezdnię. Obraz rzeczywistości i samego siebie ulega zniekształceniu, ale z perspektywy osoby w kryzysie jest prawdziwy. Tego zaburzenia może doświadczyć każdy, również osoby, które mają problem z panowaniem nad agresją. Poza tym bywamy agresywni w okolicznościach, które w nas to wyzwalają, na przykład gdy bardzo się czegoś boimy, czujemy się zagrożeni. Każdy człowiek jest zagadką. Osoby, które nie mają diagnoz psychiatrycznych mogą zaskoczyć nas złem, do którego są zdolni, choćby komendanci obozów koncentracyjnych czy ludzie dopuszczający się innych strasznych zbrodni podczas wojen. W okresach, kiedy objawy nazywane przez lekarzy schizofrenią ustępują można zupełnie zwyczajnie żyć, pracować, troszczyć się o swoje relacje i o siebie. Takie okresy mogą trwać wiele lat.”, mówi Katarzyna Szczerbowska.

MIT 3. Schizofrenia to zawsze zaburzenie nieuleczalne, ma się je do końca życia.

„Jest bardzo dużo ludzi, którzy mają tylko jeden epizod psychozy, ona się już nigdy więcej nie pojawia – to aż jedna trzecia chorujących, u dwóch trzecich osób epizody powracają. Jednak wciąż pojawiają się nowe, bardzo skuteczne metody leczenia, a wiedza na temat schizofrenii rośnie. Jest wiele osób, które zdrowieją i liczę na to, że będzie ich coraz więcej. Nigdy nie można powiedzieć komuś – będziesz chory do końca życia, bo nie wiadomo, jaki będzie scenariusz. Według mnie wiele zależy od osoby, która ma skłonność do psychoz. Moim zdaniem to taki rodzaj doświadczenia, w którym ważne jest poznanie siebie, zadbanie o to żeby radzić sobie z bodźcami, stresem, nauczyć się odpoczywać, stawiać granice, poznać swoje mocne strony, sięgać po swój potencjał. Pomocna jest w tym sieć wsparcia – lekarze, bliscy.”, opisuje Katarzyna Szczerbowska.

MIT 4. Leki stosowane przy schizofrenii otępiają, zmieniają osobowość.

Katarzyna Szczerbowska: „Nie jestem psychiatrą, ale według mojego doświadczenia leki antypsychotyczne mają za zadanie wyciszyć, uspokoić, zmniejszyć amplitudę doświadczenia emocji, co pozwala odpocząć, zregenerować się, zasnąć, nie odczuwać lęku i cierpienia lub to odczuwanie zniwelować”.

Dr Sławomir Murawiec: „Kiedy osoba doświadcza zaostrzenia schizofrenii, czyli stanu psychozy, bierze wszystkie informacje z otoczenia do siebie. Ma poczucie, że każdy sygnał w otoczeniu się do niej odnosi. Leki potrafią wyregulować ten proces nadmiernego odnoszenia sygnałów do siebie, przywrócić stan w którym osoba traktuje jako odnoszące się do niej tylko to, co się rzeczywiście ma znaczenie dla niej.

Katarzyna Szczerbowska: „Według mojego doświadczenia i obserwacji leki nie zmieniają osobowości, ani nie otępiają. Są jak smar na kierownicę, kiedy ta się blokuje. Ale to od człowieka zależy jak szybko i w którą stronę pojedzie. Absolutnie nie odbierają one steru. W procesie przyjmowania leków osoba, która doświadcza kryzysu odgrywa ogromną rolę. Leki powinny być dobierane w bardzo indywidualny sposób, w partnerstwie z lekarzem, tak, by on słuchał, co dzieje się z pacjentem. W Polsce jest zresztą trend – w przeciwieństwie na przykład do Stanów Zjednoczonych, Włoch czy Wielkiej Brytanii – by dawać jak najmniejsze dawki leków, by schodzić z nich jak tylko jest to możliwe, by pozostać przy dawkach podtrzymujących. Ważne, by jak najlepiej je dobierać, a to wymaga dobrej współpracy z lekarzem. Trzeba mu zawsze zgłaszać, co się z nami dzieje, żeby miał szanse zmodyfikować kształt farmakologicznego wsparcia. Oburzając się na leki warto mieć świadomość, że zaczęły powstawać stosunkowo niedawno bo w 1954 roku i pozwoliły radzić sobie z objawami zaburzeń diagnozowanych jako schizofrenia do tego stopnia, że wielu ludzi mogło zacząć zdrowieć, opuścić szpitale”, tłumaczy rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego.

A dr Słąwomir Murawiec dodaje, że wcześniej takie osoby przebywały zazwyczaj dożywotnio w zamkniętych ośrodkach, skazane na życie w ciągłej chorobie.

MIT 5. Schizofrenia dotyka ludzi wybitnie zdolnych, ludzi z wysokim poziomem inteligencji.

„Schizofrenia może dotknąć wszystkich, to zaburzenie demokratyczne. Utrwalił się mit, że to zaburzenie geniuszy, bo słyszeliśmy, czytaliśmy o wybitnych osobach doświadczających psychoz jak poeta Rafał Wojaczek, Nietzsche, Kant, Hegel, Strindberg, czy wybitny matematyk, noblista, profesora Johna Nash. Pod wpływem wizji spowodowanych psychozą mieli też tworzyć podobno tacy malarze jak: Munch, Kubin czy van Gogh. To głośne, spektakularne przykłady, ale tylko przykłady. Schizofrenia dotyka różne osoby – inteligencja, zasoby intelektualne nie mają tu znaczenia. Zauważam jednak fakt, że lubi atakować osoby, które mocno siebie nadużywają korzystając ze swojego potencjału, choćby na przykład zarywają noce, by studiować wzorowo na dwóch fakultetach.”, mówi Katarzyna Szczerbowska.

MIT 6. Osoby z diagnozą schizofrenii nie mogą mieć dzieci.

Diagnoza o schizofrenii absolutnie nie wyklucza bycia rodzicem. Po pierwsze, dzieci nie są „skazane” na to zaburzenie, bo nie jest ono dziedziczne, po drugie są osobami zdolnymi – fizycznie i emocjonalnie – do bycia rodzicami. Często są rodzicami bardzo empatycznymi i wspierającymi. „Dla mnie rola mamy jest najważniejsza i najpiękniejsza ze wszystkich. Przykro mi gdy osoby z diagnozą schizofrenii świadomie rezygnują z niej w obawie, że jej nie podołają. Przecież wielu z nas ma problem z uniesieniem odpowiedzialności rodzica. Rezygnowanie z powodu lęku, że dziecko może zachorować też budzi mój smutek. Bo nawet jeśli miałoby to być dziedziczne to czy osoby z nowotworami, słabymi kośćmi, chorobami oczu też mają nie mieć dzieci? Świetny materiał genetyczny mają tylko wybrańcy a i ich dzieci mogą przecież na coś zachorować. Moja córka mówi mi, że jestem wspaniałą mamą. Na pewno to jej zawdzięczam swoje zdrowienie, bo starałam się wydostać z kryzysu przede wszystkim po to, by móc być dla niej wsparciem, móc pracować, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo, wziąć na siebie odpowiedzialność jaką w moim odczuciu powinno się brać za człowieka, którego wprowadza się w świat.”, opisuje Katarzyna Szczerbowska.

MIT 7. Osoba z diagnozą schizofrenii jest niezdolna do samodzielnego funkcjonowania.

Nadopiekuńczość jest formą przemocy, to odnosi się do każdego człowieka, także do osoby ze schizofrenią. Wyręczanie jej jest wręcz utrudnianiem jej powrotu do zdrowia, do samostanowienia. „Osoba z diagnozą schizofrenii, która wzięła udział w procesie swojego leczenia, która zadbała o siebie tak, by móc zdrowieć i utrzymać zdrowie jest jak najbardziej osobą zdolną do zupełnie normalnego, samodzielnego funkcjonowania w każdym obszarze życia. Mnie w zdrowieniu ogromnie pomogli ludzie – psychiatrzy, a także mama, która bardzo wierzyła, że wyzdrowieję i dała mi wsparcie. Wiele osób, które zdrowieje mówi o tym, że kluczowe było dla nich spotkanie kogoś, kto uwierzył, że dadzą radę, kogoś kto dał im miłość i pozwolił, by powróciła zdolność budowania więzi. Cieszę się, że w Polsce przy pacjentach są już w niektórych miejscach asystenci zdrowienia, osoby, które same przeszły przez kryzys i odpowiednie przeszkolenie, żeby wspierać tych, którzy w kryzysie właśnie są.”, opowiada rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego.

MIT 8. Schizofrenia niszczy mózg.

„Widziałam wielu ludzi, którzy wracali do zdrowia po potężnych i bardzo głębokich kryzysach. Mój kryzys też był dotkliwy – nie mówiłam, straciłam pamięć, nie poznawałam bliskich, ale kiedy zaczęłam zdrowieć wróciły moje wspomnienia. Mam doskonałą pamięć, pamiętam wydarzenia sprzed lat lepiej niż inni ludzie, którzy w nich brali udział. Wróciła mi kreatywność, zdolność koncentracji. To nie stało się natychmiast, wymagało czasu. Myślę że jest on potrzebny na regenerację, że pomocne są różne formy rehabilitacji, choćby ćwiczenie zapamiętywania. Teraz pracuję, studiuję.

Spędziłam w szpitalu łącznie półtora roku, przeszłam trzy psychozy, nie dostrzegam, żeby zniszczyły mój mózg. Daniel Fisher, amerykański lekarz, twórca podejścia reanimacji emocjonalnej po doświadczeniu psychoz skończył studia medyczne i został psychiatrą.”, mówi Katarzyna Szczerbowska.

Schizofrenia paranoidalna FAKTY

FAKT 1. Ile osób, tyle obrazów zaburzenia.

Schizofrenia paranoidalna to zaburzenie wieloczynnikowe, ma mnóstwo różnych objawów. Choć jest grupa objawów charakterystycznych, które pojawiają się u wielu osób. „Jung na przykład uważał, że schizofrenia, to kontakt ze zbiorową nieświadomością, czyli z podstawowymi znakami, które są wspólne dla wszystkich kultur. Dlatego mamy podobne sny. Wizje doświadczane w schizofrenii u różnych osób też są do siebie zbliżone – często czujemy się śledzeni, podsłuchiwani, mamy poczucie, że ktoś słyszy nasze myśli, albo że różni ludzie, których spotykamy są podstawieni, ciąży na nas obowiązek naprawy świata. Jednak te podobieństwa i tak nie sprawiają, że przebieg zaburzenia jest u wszystkich taki sam. Zdecydowanie nie jest.”, mówi Katarzyna Szczerbowska.

Dr Sławomir Murawiec komentuje: „To podobieństwo objawów może wynikać z procesu, że w okresie zaostrzenia mózg pracuje tak, że bierze jako odnoszące się do danej osoby nieomal wszystkie albo wręcz wszystkie sygnały z otoczenia. Przypadkowe słowa, kaszlnięcia, gesty, treści z reklam, z mediów wydają się przekazywać informacje skierowane właśnie do tej osoby. Ale każdy wypełnia ten podstawowy proces swoimi własnymi treściami, wynikającymi z jego własnej indywidualnej psychiki. Stąd podobieństwa objawów w stanie psychozy a jednocześnie olbrzymia ich różnorodność.”.

FAKT 2. Osoby ze schizofrenią paranoidalną są wykluczane.

Osobom z kryzysami psychicznymi, w tym ze schizofrenią, bardzo zależy na tym, by po diagnozie i wdrożeniu leczenia „wrócić” do społeczeństwa w pełnym wymiarze. „Bardzo chcemy i potrzebujemy normalnie pracować, budować relacje z ludźmi, być traktowani, jak reszta społeczeństwa. A jest to szalenie trudne, bo jesteśmy grupą stygmatyzowaną. Najbardziej wykluczaną zaraz po osobach z upośledzeniem umysłowym. Z badań wynika jasno, że ludzie nie chcą mieszkać obok osób z taką diagnozą, nie chcą być ich sąsiadami, nie chcą z takimi osobami pracować, w końcu nie chcą mieć ich w rodzinie – na przykład jako synową czy zięcia. Nie chcą też tworzyć z nimi związków, mieć partnera czy partnerki z diagnozą schizofrenii. Oceniają te osoby jako uciążliwe. Postrzegają nas jako kulę u nogi… Myślę, że to wynika z negatywnych przekonań wdrukowanych w naszą kulturę. Wystarczy trochę wiedzy, otwartość, chęć głębszego poznania drugiego człowieka, żeby nie widzieć w nim tylko tej diagnozy. Ostatnio sąsiadka, która wie, że ją mam zapytała, czy mogłabym napisać list do spółdzielni z prośbą o windę, bo na pewno świetnie to zrobię. Mam partnera, któremu powiedziałam o diagnozie na pierwszej randce i który na drugim spotkaniu powiedział: poczytałem o tym i wiem, ze musisz dbać o sen…”, opowiada Katarzyna Szczerbowska.

FAKT 3. Osoby z diagnozą schizofrenii to ludzie bardzo wrażliwi.

Odklejanie się od rzeczywistości, typowe dla tego zaburzenia, jest rodzajem reakcji obronnej. „To charakterystyczne odklejanie się chroni nas przed tym jak mocno dotyka nas świat, jak mocno dotyka nas wszystko, co dzieje się dookoła. Osoby z tą diagnozą często wrażliwe są na światło, dźwięk, zapach, na rozmaite bodźce. Nie czujemy się dobrze w dużych skupiskach ludzkich – w kinie, teatrze czy na koncercie. Jesteśmy też bardzo wrażliwi na to, co słyszymy od innych, zachowania i słowa innych ludzi bardzo mocno bierzemy do siebie.”, mówi rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego

Materiał na podstawie rozmowy z Katarzyną Szczerbowską, ekspertem przez doświadczenie, rzecznikiem prasowym Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego; konsultacja dr Sławomir Murawiec, lekarz psychiatra, rzecznik prasowy Polskiego towarzystwa Psychiatrycznego.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze