1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Praktykujmy filozofię – aby nabrać dystansu do świata i skonfrontować się z samym sobą

Filozofia współpracująca z psychologią może stanowić swoistą szczepionkę, profilaktykę i narzędzie do zdystansowania się do oczekiwań świata. Może pomóc w skonfrontowaniu się z samym sobą, z własną tożsamością. (Ilustracja: iStock)
Filozofia współpracująca z psychologią może stanowić swoistą szczepionkę, profilaktykę i narzędzie do zdystansowania się do oczekiwań świata. Może pomóc w skonfrontowaniu się z samym sobą, z własną tożsamością. (Ilustracja: iStock)
Niepewność i niejasność skłaniają do refleksji i ponownego definiowania rzeczywistości, zatem – wbrew obawom, że to przeżytek – warto praktykować filozofię na co dzień. Jakie wartości to wnosi? Od czego zacząć? Odpowiada Andrzej Kapusta, profesor UMCS.

Czym filozofia różni się od psychologii?
Historycznie rzecz biorąc, psychologia w pewnym momencie oddzieliła się od filozofii. Początkowo pytania związane z umysłem i psychiką były badane przez filozofów, którzy opierali się na introspekcji, rozważaniach teoretycznych i filozoficznych spekulacjach. Jednak w miarę rozwoju nauk przyrodniczych i metod badawczych pojawiła się potrzeba przeprowadzania bardziej precyzyjnych i udokumentowanych badań nad tymi zagadnieniami. Jednak obie dziedziny wciąż współpracują i oddziałują na siebie.

Wydaje się też, że psychologia pokonała filozofię. Dodatkowo w przestrzeni medialnej mamy do czynienia głównie z tzw. popfilozofią.
Jeszcze dekady temu można było oczekiwać, że refleksja filozoficzna stanie się bardziej dostępna i ciekawa dla ludzi, że w miarę poprawy jakości życia społeczeństwo prawdopodobnie nie będzie ograniczać się tylko do kwestii bytowych czy materialnych aspektów egzystencji. Jednak nie wydaje się, że tak się stało. Liczba kandydatów na studia filozoficzne nie wzrosła, filozofia w szkole występuje marginalnie. Jednak dotychczasowe treści filozoficzne są dostępne, a kompetencje filozofii są podejmowane przez różne dyscypliny i praktyki społeczne, takie jak: kognitywistyka, teoria komunikacji, literatura czy coaching.

Ważnym zjawiskiem są te badania interdyscyplinarne, gdzie wątki filozoficzne są wplecione w złożone projekty badawcze. Sam prowadzę wraz z Katarzyną Parzuchowską warsztaty „Psychiatrii opartej na wartościach”, skierowane do ekspertów zdrowia psychicznego.

Co takie warsztaty mogą wnieść dla poprawy zdrowia psychicznego?
Program „Psychiatrii opartej na wartościach” służy doskonaleniu umiejętności podejmowania zespołowych decyzji klinicznych w sytuacjach trudnych i złożonych. Badania przeprowadzone przez brytyjskich naukowców zajmujących się filozofią psychiatrii Anthony’ego Colombo i Kennetha Fulforda, wykazały bowiem, że eksperci zdrowia psychicznego – choć deklarują, że model holistyczny jest im bliski – w praktyce kierują się wartościami, które odzwierciedlają ich wąskie dotychczasowe doświadczenie i profil edukacyjny. Dopiero komunikacja z innymi ekspertami, a zwłaszcza wysłuchiwanie opinii samych pacjentów i ich rodzin, pozwala uwzględnić szerszą gamę wartości.

Warsztaty, które prowadzimy, szczególnie mocno podkreślają rolę, jaką osoby chore mogą odgrywać w systemie opieki, stając się tzw. ekspertami przez doświadczenie.

Czyli w tych niepewnych czasach, które ujawniły nam pandemia, eskalacja wojny na Ukrainie czy katastrofa klimatyczna, „filozofowanie” wcale nie jest zbędne?
Filozofia odzyskiwała popularność szczególnie w czasach kryzysu, ponieważ niepewność i niejasność skłaniają nas do refleksji i ponownego definiowania rzeczywistości wokół nas, a więc stawiania trudnych pytań dotyczących fundamentalnych wyborów. Dziś, kiedy brak jest poczucia stabilnego i wspaniałego świata, ludzie mają ogromną potrzebę wsparcia, doradztwa. W krajach zachodnich coraz większą popularność zdobywa doradztwo filozoficzne, zwane również praktyką filozoficzną.

Czym ono jest?
W latach 80. i 90. XX wieku, m.in. w Niemczech, Holandii i Stanach Zjednoczonych, pojawiła się grupa filozofów, którzy próbowali odnaleźć w filozofii zasoby wsparcia, traktując ją jako ćwiczenie duchowe, praktykę terapeutyczną. To był pewien powrót do korzeni, do czasów starożytnej filozofii, kiedy to nie chodziło jedynie o budowanie systemów filozoficznych czy teoretyczne rozważania na temat świata, ale o pytanie, jak żyć dobrze i jak wykształcić właściwą postawę wobec rzeczywistości. Dlatego cała filozofia skupiała się na praktycznych elementach i pytaniach, co szczególnie widoczne było w starożytnym stoicyzmie, epikureizmie czy sceptycyzmie. Dziś obserwujemy właśnie renesans tych dawnych szkół.

Co możemy z nich czerpać?
Te starożytne filozofie oferują szeroki zakres ćwiczeń i medytacji, które służą rozwijaniu wewnętrznej równowagi, odporności na stres oraz promowaniu minimalistycznego stylu życia. Istnieją pewne podobieństwa do terapii poznawczej i praktyki mindfulness, co dodatkowo przyciąga uwagę szerszej publiczności. Warto przyjrzeć się działaniom autorów, takich jak: Piotr Stankiewicz, Marcin Fabiański i Tomasz Mazur.

Doświadczamy dziś rozkładu wspólnotowości, osłabienia więzi społecznych, brak jest etapów inicjacji, co może prowadzić do poczucia zagubienia. Czy włączanie myśli filozoficznej od najmłodszych lat może pomóc młodym ludziom w tej chaotycznej rzeczywistości?
Przeciwnym biegunem krytycznego myślenia i analizy, czyli „filozofowania”, jest dogmatyzm, ślepa wiara w autorytet, który zawsze ma rację i mówi nam, co powinniśmy robić. Wprowadzenie filozofii do edukacji już od najmłodszych lat, o ile zostanie przeprowadzone z powodzeniem, mogłoby zachęcać do krytycznego myślenia – próby wypracowania własnego zdania na dany temat, przy uwzględnieniu argumentów za i przeciw. Filozofia ma potencjał do budowania indywidualnej autonomii i niezależności, co może wspomagać rozwój i przyczyniać się do zwiększenia poczucia własnej wartości u młodych ludzi.

Pytanie, czy współczesny świat oczekuje, żeby młodzi byli samodzielni i kreatywni. Obecnie studenci często skarżą się, że na rynku pracy nie oczekuje się od nich kreatywności.

W takim sensie filozofia może być im niepotrzebna.
Gdy mówimy, że filozofia jest zbędna, a nawet szkodliwa i niebezpieczna, myślimy lokalnie i krótko­terminowo. Osoba otwarta na refleksję jest gotowa absorbować świat i zmieniać miejsce pobytu, podróżować, poznawać. Coraz popularniejsza na całym świecie jest praktyka gap year, czyli roku przerwy po ukończeniu szkoły średniej lub studiów. To czas na odkrywanie innych światów oraz refleksję nad priorytetami. Efekty tych rozważań są trwałe i pozostają na całe życie. Kiedy raz nauczysz się otwartości i krytycznego myślenia, ta postawa zostaje z tobą na stałe. Podoba mi się również stwierdzenie wybitnego filozofa egzystencjalnego Karla Jaspersa, że odrzucenie refleksji filozoficznej może prowadzić jedynie do ukrytych form ideologii i dogmatyzmu.

Filozofia nie jest więc tylko sprawą indywidualną, ale odzwierciedla i kształtuje nasze myślenie o wspólnocie, polityce, ekologii, prawach człowieka.

Czy dbanie o stan naszej świadomości może być lekarstwem na świat pełen różnych stresorów?
Starożytna filozofia, w tym również filozofia Wschodu, opracowała wiele technik radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Jeśli przyjrzymy się ćwiczeniom duchowym w ramach stoicyzmu, zauważymy, że część z nich polega na wyobrażeniu sobie negatywnych wydarzeń, które mogą nas spotkać, takich jak utrata rodziny czy przyjaciela. Temat ten poruszają również myśliciele egzystencjalni. Znane jest zdanie niemieckiego filozofa Martina Heideggera: „Człowiek jest bytem ku śmierci”, co wskazuje na nieuchronność śmierci i potrzebę uświadomienia sobie tego faktu, zamiast się od niego uchylać.

Dziś śmierć stała się tematem tabu.
To prawda, w radosnym, pełnym uśmiechu i hedonistycznym świecie negatywne elementy, takie jak śmierć, są zakrywane. Jednak filozoficzna postawa nie może nas powstrzymać od stawiania tego rodzaju pytań. Wspominany wcześniej Karl Jaspers wprowadził pojęcie „sytuacji granicznej”, które może obejmować doświadczenie śmierci, cierpienia lub poczucia winy. Jaspers podkreśla, że konfrontacja z negatywnymi aspektami życia może prowadzić do osobistego wzrostu i pogłębionego zrozumienia samego siebie, czyli tego, co dzisiaj kojarzymy z rezyliencją.

Czy filozofia może nadać sens naszemu życiu?
Dziś ważnym elementem w myśleniu o sobie i włas­nej tożsamości jest poszukiwanie autentyczności i samorealizacji. Nie jest tak, że – jak w XVIII wieku uważał Jean-Jacques Rousseau – powrót do „autentycznego ja” jest prosty. Wymaga to wysiłku. Filozofia może pomóc nam odkryć zakryte przed nami lub potencjalne źródła sensu, istnieje wiele inspiracji. Możemy czerpać z bogatego dorobku historycznego, sięgając do Sokratesa, stoików, romantyków czy inspirując się innymi kulturami, takimi jak buddyzm. Kultura oferuje nam wiele propozycji do zrozumienia siebie i budowania tożsamości oraz wzorców zachowania. Istotne jest połączenie idei i inspiracji z literatury, sztuki i kina.

W trudnych momentach możemy też liczyć na wsparcie psychoterapeutyczne i psychoedukacyjne. W sumie filozofia i psychologia mogą współpracować, aby pomóc odnaleźć sens w życiu.

A może radosne, spełnione życie nie wymaga stałej refleksji? Czy szczęście nie tkwi w codziennych rutynach, oddawaniu się zmysłom? Czy filozofia, z jej analizowaniem i kwestionowaniem, nie prowadzi do nieszczęścia?
Hedonizm, sensualizm lub epikureizm to także postawy obecne w myśli filozoficznej, na które możemy się powołać. Często kojarzymy filozofię i refleksję z melancholią i smutkiem. Może nam to przynieść obraz utrapionego myśliciela. Warto zastanowić się, jak wyglądałby świat bez tego elementu melancholii. Moim zdaniem, gdybyśmy wyeliminowali refleksyjność – a niekoniecznie musi to oznaczać bezpośrednie czytanie filozofów, ale raczej sam namysł i stawianie sobie pytań – to w końcu musielibyśmy zmierzyć się z kryzysem psychicznym.

Bo refleksyjność nadaje sens naszemu życiu, a tym samym chroni przed kryzysami?
Niezdolność do refleksji mogłaby doprowadzić do utraty zdolności do zrozumienia, że świat korporacyjny, który proponuje pozornie prostą ścieżkę do sukcesu, w końcu nas zaskoczy, przyniesie rozczarowanie i doprowadzi do punktu zwrotnego. To wtedy pojawiają się kryzysy i upadki. Dlatego filozofia – współpracująca z psychologią – może stanowić swoistą szczepionkę, profilaktykę i narzędzie do dystansowania się do oczekiwań świata. Może pomóc w skonfrontowaniu się z samym sobą, z własną tożsamością i doświadczeniem.

Jeśli chcemy wprowadzić filozofię do naszego życia, od czego powinniśmy zacząć?
Przygodę z filozofią można rozpocząć od samopoznania i stawiania sobie fundamentalnych pytań. Jednak warto pamiętać, że trudno jest to osiągnąć bez zgłębiania filozoficznych dzieł, takich jak: „Rozmyślania” Marka Aureliusza, „Filozofia jako ćwiczenie duchowe” Pierre’a Hadota czy bardziej popularnych „Świat Zofii” oraz „101 zabaw filozoficznych”. Sięgając do polskich inspiracji, przywołajmy teksty popularyzujące filozofię autorstwa Władysława Tatarkiewicza czy Leszka Kołakowskiego, a nawet socjologizujące analizy Zygmunta Baumana. Cennym źródłem refleksji może być również magazyn „Filozofuj!”.

Inspiracji do filozoficznych rozważań dobrze też szukać w literaturze i kinie. Z pewnością warto polecić stosunkowo nowy film dokumentalny „Młody Platon”.

Andrzej Kapusta, dr hab. nauk społecznych, profesor UMCS w Lublinie, filozof, badacz antropologii i kognitywista, z wykształcenia lekarz. Kieruje Zakładem Antropologii Kulturowej UMCS. Przygotowuje warsztaty dotyczące laboratorium doświadczenia oraz praktyki opartej na wartościach.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze