Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. „Kryzys nie definiuje człowieka”. Certyfikowana ekspertka wyjaśnia, dlaczego szukanie pomocy to siła, nie słabość.

„Kryzys nie definiuje człowieka”. Certyfikowana ekspertka wyjaśnia, dlaczego szukanie pomocy to siła, nie słabość.

Fot. Westend61 via Getty Images
Fot. Westend61 via Getty Images
Wsparcie w szoku, rozpoznanie problemu i odblokowywanie kolejnych obszarów pozwalających uwolnić się od trudności, w których znalazł się klient – tak w uproszczeniu można opisać rolę konsultanta kryzysowego, którego pracy nie należy mylić z psychoterapią. Co jest w tym procesie najtrudniejsze i co pozwala przejść go z sukcesem – pytamy certy kowaną konsultantkę kryzysową Martę Wierzbołowską.

Spis treści:

  1. Konsultant kryzysowy – kiedy i jak może pomóc?
  2. Jak działa metoda RAPID w konsultacjach kryzysowych?
  3. Konsultant kryzysowy a zmiana życiowa – jak odzyskać kontrolę nad codziennością?
  4. Konsultant kryzysowy a kryzys chroniczny. Jak radzić sobie ze stresem zawodowym?
  5. Jak wyjść z kryzysu psychicznego?

  • Konsultant kryzysowy wspiera w trudnych sytuacjach, pomagając zrozumieć kryzys, rozpoznać jego zakres i określić dostępne zasoby, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
  • Praca opiera się na procedurach i metodach, które pozwalają podzielić kryzys na priorytety i opracować plan działania.
  • Klient sam ustala, nad którym obszarem chce pracować najpierw – konsultant pełni rolę przewodnika.
  • Konsultanci wspierają także osoby dotknięte ostrym lub chronicznym kryzysem – od strat bliskich po wypalenie zawodowe.
  • Najważniejsze przy wychodzeniu z kryzysu jest przyzwolenie sobie na jego przeżycie.

Wywiad pochodzi z miesięcznika „Sens” 8/2024.

Konsultant kryzysowy – kiedy i jak może pomóc?

Aleksandra Strójwąs: Co sprawia, że dane wydarzenie u jednej osoby może spowodować kryzys psychiczny, podczas gdy ta sama sytuacja u innej go nie wywoła?

Marta Wierzbołowska: Kryzys to pojęcie subiektywne. Jeśli ktoś mówi, że jakiejś sytuacji nie podoła, bo nie ma zewnętrznych czy wewnętrznych zasobów do tego potrzebnych, to dla mnie najbardziej trafna definicja kryzysu. Po prostu. Bo jeżeli nawet mam zasoby, ale ich nie widzę i mam przeświadczenie, że sobie nie poradzę, to z mojej perspektywy jestem w sytuacji bez wyjścia. I tu właśnie zaczyna się rola konsultanta kryzysowego, bo możemy do niego przyjść i powiedzieć: „Ta sytuacja mnie przerasta”. A konsultant przede wszystkim wesprze w ogólnym szoku, takim emocjonalnym – wyjaśni, z czym wiąże się dany kryzys, od strony psychologicznej, ale teś fizjologicznej, co pozwala spojrzeć z dystansu na sytuację. Pomoże też rozpoznać, jak rozległy jest ten kryzys, ilu obszarów życiowych dotyka i które z nich wymagają najpilniejszej pomocy. A też, co bardzo ważne, ustali, jakimi zasobami dysponujemy. Bo często jest tak, że będąc w kryzysie, tych zasobów nie widzimy, a wystarczy, że druga osoba zada nam odpowiednie pytania i nagle sami zauważamy, że mamy z czego czerpać.

Co odróżnia pracę z konsultantem kryzysowym od psychoterapii?

Konsultant kryzysowy pracuje na bazie opracowanych procedur i metod, które nie wymagają tak głębokiego kontaktu jak psychoterapia. Bardziej tu chodzi o wzięcie kryzysu na warsztat i rozłożenie go na czynniki pierwsze – przyjrzenie się, który problem wymaga najszybszej interwencji, a potem opracowanie ścieżki działania. Jako konsultant kryzysowy może pracować każda osoba z predyspozycjami, która ukończyła kierunek pomocowy bądź humanistyczny i ma odpowiednią wiedzę – po szkole coachingu, socjologii, pedagogice czy resocjalizacji. Jeśli ktoś interesuje się interwencją kryzysową i robił rozbudowane kursy w tym zakresie, to też jak najbardziej ma już dobre podstawy. Ja jestem socjologiem, kończę studia psychologiczne. Zrobiłam też specjalistyczny kurs według metody RAPID – jest to metoda kilku kroków pracy z klientem. W tej chwili w Polsce jest około 650 certy kowanych konsultantów kryzysowych pracujących tą metodą.

Jak działa metoda RAPID w konsultacjach kryzysowych?

Na czym polega praca modelem RAPID?

Nazwa bierze się od aktywnego słuchania, oceny funkcjonowania. Założenie tej metody jest takie, że przeprowadza się trzy spotkania: pierwsze wprowadzające, na którym poprzez sesję pytań i odpowiedzi konsultant zbiera informacje i ocenia skalę problemu; drugie, podczas którego robi się priorytetyzację problemów i plan działania, i trzecie, służące weryfikacji, jak poszła realizacja planu. Może być tak, że dana osoba jest w rozbudowanym kryzysie i tych priorytetów jest kilka, a wtedy w ciągu trzech, czterech spotkań nie jesteśmy w stanie rzetelnie popracować. Wówczas przekierowujemy taką osobę do interwenta kryzysowego, który specjalizuje się w pracy długoterminowej.

W ramach konsultacji rozpoznajemy zasoby wewnętrzne klienta, ale też wskazujemy, jakie są możliwości skorzystania z zasobów zewnętrznych, czyli na przykład z pomocy ośrodka interwencji kryzysowej, fundacji, pomocy prawnej, psychoterapeutycznej czy psychiatrycznej. Wskazujemy klientowi różne rozwiązania i udostępniamy bazę rzetelnych, sprawdzonych kontaktów. To jest cenne, bo oszczędza szukania po omacku.

Załóżmy, że przychodzi świeżo upieczona mama, która czuje, że opieka nad dzieckiem ją przerasta. Jest wyczerpana emocjonalne, fizyczne, a do tego jej relacje z partnerem się pogarszają. Jak będzie wyglądało rozpracowanie kryzysu w jej przypadku?

Mamy tutaj co najmniej trzy obszary, które się na siebie nakładają i które wymagają różnego rodzaju działania. Na początku kluczowa jest priorytetyzacja, czyli okre­ślenie, który problem wymaga najpilniejszego zaopie­kowania. Na pewno analizowałybyśmy, jakie klientka ma możliwości wsparcia w opiece nad dzieckiem, czyli sprawdziłybyśmy, kto jej może pomóc i przez ile godzin w tygodniu. Po drugie, jeśli klientka by wskazywała jakieś objawy świadczące o depresji czy zgłaszała inne problemy w obszarze poznawczym czy emocjonalnym, to wtedy mogłabym skierować ją do specjalisty, który zajmuje się konkretnie wsparciem psychologicznym dla kobiet po porodzie. Kolejny obszar to znalezienie przestrzeni na pracę nad relacją z mężem.

Kluczowe jest to, że klient sam określa priorytety. Z doświadczenia wiem, że jeżeli zadbamy o pierwszy z obszarów, to on na zasadzie dźwigni pociągnie za sobą poprawę w kolejnych – na przykład wygospodarowanie czasu wolnego klientki sprawi, że będzie mogła skorzy­stać z profesjonalnego wsparcia, ale też nabrać energii, a następnie znaleźć przestrzeń na rozmowę z mężem. Ale to nie konsultant kryzysowy narzuca klientowi prio­rytety, tylko w wyniku sesji pytań i odpowiedzi klient sam decyduje, nad którym obszarem będzie pracować najpierw. Cały proces zadziała, jeśli klient jest zaangażo­wany i widzi sens we włożeniu wysiłku w dane działanie.

Jeżeli my mu narzucimy i pokażemy palcem: to będzie dla pani, dla pana dobre – to z tego prawdopodobnie nic nie będzie. Wyjątkiem będzie sytuacja, kiedy klient jest w tak głębokim kryzysie, że nie jest w stanie sam podejmować decyzji.

Konsultant kryzysowy a zmiana życiowa – jak odzyskać kontrolę nad codziennością?

A czy konsultant kryzysowy pomaga też w przepracowaniu zmiany, jaką jest wejście w nową rolę życiową? W przeformułowaniu siebie na nowo i pogodzeniu się z tym, że wiele rzeczy już nie będzie takich jak wcześniej?

To, o czym pani mówi, jest już pracą psychoterapeu­tyczną i wykracza poza ramy konsultacji kryzysowej. Rolą konsultanta kryzysowego jest stworzenie planu, określenie kolejnych kroków i oczywiście w ramach tego planu może się pojawić sugestia konsultacji z psychoterapeutą, ale sam konsultant kryzysowy takiej rozmowy nie przeprowadza. Chodzi bardziej o odblokowywanie kolejnych obszarów, żeby klient małymi krokami od­ gruzował się ze stanu, w którym się znalazł. Przecho­dzimy od zera, gdzie kobieta z naszego przykładu była kompletnie sama i przytłoczona obowiązkami oraz odpowiedzialnością, do miejsca, gdzie ma już na przykład trzy godziny w ciągu tygodnia plus jedną przespaną noc, bo babcia zgodziła się zająć dzieckiem raz w tygodniu, a partner wziął na siebie obowiązek opiekowania się maluchem w nocy z soboty na niedzielę. Następnie zyskuje wsparcie specjalistyczne i potem robi kolejny krok. I tak zaczyna powoli odzyskiwać moc sprawczą, a my dobudowujemy na tym kolejne klocki.

A jak wygląda praca z klientem dotkniętym nagłą tragedią – na przykład stratą bliskiej osoby?

Jeśli ktoś przychodzi dotknięty kryzysem ostrym i jest we wczesnej fazie, czyli w dwóch pierwszych dobach od zdarzenia, możemy zadbać o jego bezpieczeństwo psychiczne, o normalizację emocji. Ale takie osoby raczej nie trafiają do nas, tylko do interwentów kryzysowych bądź psychologów. Jeżeli zaś zgłosi się do nas osoba dotknięta kryzysem ostrym w drugiej fazie, która może trwać od sześciu do ośmiu tygodni, to zaczniemy od psychoedukacji – wyjaśnienia klientowi, co się z nim dzieje, i stworze­nia mu przestrzeni na przeżycie tej straty. Konsultant tłumaczy, jak przebiega proces żałoby, jakie zmiany zachodzą w organizmie, w mózgu, co jest normatywne, a co niepokojące. Ludzie często nie wiedzą, że pewne symptomy, które ich dotykają: problemy ze snem, utrata apetytu, zapominanie o piciu, chroniczne zmęczenie, problemy z koncentracją, spadek umiejętności poznaw­czych, odcięcie od uczuć albo zalew emocji non stop – to naturalne objawy.

Po drugie, tworzymy z klientem plan odzyskania stabilizacji. Identyfikujemy, które obszary najbardziej wymagają zaopiekowania. Jeśli ktoś stracił męża, to rozglądamy się, czy może liczyć na pomoc kogoś z ro­dziny, przyjaciół, sąsiadów. Ustalamy, czy ta osoba jest w stanie wykonywać obowiązki domowe, zawodowe, czy nie potrzebuje wsparcia prawnego, bo na przykład zajmowała się dziećmi, a zmarły utrzymywał rodzinę finansowo.

Strata w ogóle jest specyficznym tematem, bo jest to jeden z rodzajów kryzysu, który dotyka niektórych wielokrotnie w ciągu życia, natomiast społecznie w ogóle nie jesteśmy przygotowani do jego przeżywania.

Wiele osób spotyka się z naciskami ze strony otoczenia, żeby szybciej dojść do siebie, wrócić do pracy, do poprzednich obowiązków. Nie ma przyzwolenia na to, żeby każdy w spokoju ten specyficzny kryzys przeżył. A żałoba jest stanem, który może trwać nawet do dwóch lat. Nie ma na to żadnej normy.

Konsultant kryzysowy a kryzys chroniczny. Jak radzić sobie ze stresem zawodowym?

Czy konsultanci kryzysowi pracują także z osobami w kryzysie chronicznym, na przykład zawodowym?

Przy tego rodzaju kryzysach trafiają do nas bardzo wymęczone osoby, które już nie zauważają, że od miesięcy czy lat są pod wpływem chronicznego stresu i po prostu doszło do wypalenia. W takim przypadku musimy przede wszystkim zidentyfikować obszar kryzysowy i ustalić, co go spowodowało. I sprawdzamy, czy klient w ogóle jest w stanie w tym momencie realizować jakiekolwiek plany poza pójściem do specjalisty. Bo bywają takie przypadki, że faktycznie klient ma zasoby, żeby pójść na zwolnienie, poddać się jakiemuś leczeniu, a potem złożyć wypowiedzenie i poszukać nowej pracy. I może jeszcze w tej decyzji mieć wsparcie ze strony rodziny.

Natomiast zdarzają się sytuacje, w których ludzie są już w trybie totalnego zombie mode – są tak wyczerpani i znerwicowani, że nie są w stanie nawet myśleć o bardziej długoterminowych planach. Wtedy najważniejsze jest, żeby przerwać ten cykl i udać się po pomoc. Wiele z takich kryzysów chronicznych wymaga przekierowania do terapeuty, a często również do psychiatry po pomoc farmakologiczną. I to jest wszystko, co można na ten moment zrobić. Zakres proponowanego działania konsultanta kryzysowego jest elastyczny, bo dużo zależy od tego, w jakiej sytuacji i w jakim stanie jest klient.

Czego najbardziej obawiają się osoby, które wychodzą z kryzysu psychicznego?

Przede wszystkim że sobie nie poradzą, że wrócą do stanu wyjściowego. I tutaj wzmacniamy klienta, pokazując mu, ile zrobił sam i jaką ma siatkę zasobów. Wskazujemy, że zawsze może do nas wrócić, jeżeli coś się będzie działo i poczuje potrzebę dodatkowego wsparcia. W wypadku kryzysów zawodowych dochodzi jeszcze obawa utraty wizerunku – skoro nie podołałem presji, to znaczy, że jestem słaby, nieprofesjonalny i już mnie nie zechcą w innej pracy. To temat do pracy długoterminowej z terapeutą. Natomiast krótkoterminowo można sobie pewne rzeczy rozpisać, zracjonalizować, żeby się takim myślom nie poddawać.

W przypadku osób, które straciły kogoś bliskiego, pojawia też charakterystyczny lęk, że jeśli wyjdę z kryzysu i zacznę normalnie funkcjonować, to tak, jakbym zapomniała o tej osobie. Ważna jest psychoedukacja, ale też podpowiadanie metod na upamiętnianie tych osób. Jedna z moich klientek uszyła makatę z T-shirtów zmarłego syna, którą powiesiła na ścianie, inna – z dżinsów męża zrobiła torbę, z którą chodziła na co dzień. Takie przeformułowanie obecności zmarłych bliskich pomaga osobom po stracie nadal funkcjonować w poczuciu, że nie wymazały ich ze swojego życia.

Jak wyjść z kryzysu psychicznego?

Co jest kluczowe przy wychodzeniu z kryzysu?

Na pewno w ogóle przyzwolenie sobie na jego przeżycie. Byłoby dobrze, żebyśmy przeformułowali pojęcie kryzysu, bo w wielu grupach społecznych jest on postrzegany jako coś wstydliwego, jako objaw słabości. Jest ta negatywna łatka: „Nie radzi sobie, jest za słaby, nadwrażliwy”. Ma to szczególne znaczenie w środowiskach, które wzmacniają bezwzględność, a paradoksalnie wspierają właśnie kryzys chroniczny, wypalenie. Ale też w mniejszych miejscowościach, gdzie kryzys psychiczny często jest traktowany jak wydziwianie. Można się spotkać z komentarzami typu: „Zająłby się robotą, toby nie wymyślał”.

Tymczasem kryzys to zupełnie normalna reakcja. Proces rozwojowy, przez który przechodzimy w ciągu życia i który jest ciągłą zmianą; to naturalne, że następują w nim momenty krytyczne.

Są one niezbędne do tego, żebyśmy pożegnali nieaktualną narrację na swój temat i mogli zbudować nową. Przejście na następny poziom wymaga lepszego poznania siebie, sięgnięcia do swoich zasobów. Wtedy możemy doznać wzrostu pokryzysowego – pójść dalej silniejsi, wzmocnieni, bazując na tym, czego doświadczyliśmy, i na sile, którą w sobie odnaleźliśmy.

Fundacja „Nagle sami” oferuje wsparcie dla osób dotkniętych kryzysem straty. Pod adresem naglesami.org.pl znajduje się wiele treści edukacyjnych pomocnych w przeżywaniu żałoby. Bezpłatny telefon wsparcia 800 108 108 działa od poniedziałku do piątku w godz. 14–20.

Marta Wierzbołowska – socjolożka, w trakcie studiów psychologicznych, specjalistka od komunikacji, certy kowana konsultantka kryzysowa, absolwentka Akademii Instytutu Pozytywnej Terapii Kryzysu. Pracuje z osobami w kryzysie, wolontaryjnie wspiera fundację Nagle Sami, wierzbolowska.pl.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE