Agnieszka Radomska - Piszesz ręcznie, przynajmniej czasami? Zdaniem neuropsychologów masz gigantyczną przewagę nad „klawiaturowcami”
00:00
To jedna z ludzkich aktywności zagrożonych wyginięciem, oczywiście za sprawą rozwoju technologii. Już maszyny do pisania stały się silną konkurencją dla odręcznego pisania, a w dobie smartfonów i komputerów wydaje się ono całkowitym przeżytkiem. Byłoby dużym błędem pójść za takim przekonaniem, bo nasze mózgi kochają, gdy używamy dłoni i długopisu. Najnowsze badania rzucają nowe światło na to, jak cenna jest dla naszego rozwoju ta prosta czynność
Klikanie w klawiaturę na pierwszy rzut oka daje ten sam efekt co spisywanie myśli, pomysłów czy banalnej listy zakupów odręcznie – notatka wszak niesie podobną treść, niezależnie od tego, jak została stworzona. Okazuje się jednak, że kluczowe znaczenie ma nie skutek, a sam proces. Naukowcy nie mają wątpliwości, że różnica pomiędzy obiema tymi czynnościami jest ogromna, bo w trakcie każdej z nich mózg pracuje zupełnie inaczej!
Do obu tych czynności – pisania odręcznego i za pomocą klawiatury – używamy dłoni i palców, którymi poruszamy w odpowiedni sposób. Pisanie odręczne wymaga jednak znacznie bardziej precyzyjnej koordynacji między układem ruchowym a wzrokowym. Neurobiolodzy tłumaczą, że pisanie ręczne jest złożoną umiejętnością motoryczną, jedną z najbardziej skomplikowanych, jakie w ogóle jest w stanie koordynować nasz mózg. Samo to, że musisz trzymać w dłoni długopis czy pióro, wymaga wysiłku i zgrabnych ruchów, czuwania nad siłą, z jaką palce naciskają na narzędzie. To dla mózgu skomplikowane zadanie! By powstała rozpoznawalna litera, ruchy dłoni muszą być skoordynowane z pracą oczu, a mózg musi stale porównywać powstający zapis z mentalnymi modelami poszczególnych liter i słów, korygując ruch palców tak, by kształt litery był odpowiedni. Wszystkie te procesy nie zachodzą, gdy uderzasz palcami w klawisze. To po prostu ciąg takich samych stuknięć, palce nie muszą kreślić kształtów, umysł nie jest zaangażowany w takim stopniu jak przy pisaniu ręcznym.
Gdyby użyć metafory treningu, to dla naszego mózgu „klepanie” na klawiaturze byłoby zaledwie dość leniwym marszem w porównaniu ze skomplikowanym setem idealnie dobranych ćwiczeń pod okiem trenera personalnego, jakie przypomina pisanie odręczne. Tę kolosalną różnicę potwierdzają nowe badania obrazowania mózgu przeprowadzone przez naukowców z Norweskiego Uniwersytetu Naukowo-Technicznego w Trondheim. Wykazały one niezbicie, że podczas pisania ręcznego wzorce połączeń mózgowych są o wiele bardziej rozbudowane niż podczas pisania na klawiaturze.
Czytaj także: Zawężone pole percepcyjne utrudnia przyswajanie wiedzy. Jak to zmienić? Pytamy dr Małgorzatę Foryś-Nogalę
Badacze pod kierownictwem prof. neuropsychologii Audrey van der Meer postanowili sprawdzić, co konkretnie dzieje się w mózgu, gdy piszemy ręcznie w porównaniu z zapisywaniem przy pomocy klawiatury. W tym celu poprosili 36 studentów, by zapisywali wskazane słowa za pomocą cyfrowego długopisu na ekranie dotykowym lub wystukiwali je jednym palcem na klawiaturze komputera. Do sprawdzenia, jak wygląda aktywność mózgu w przypadku obu tych czynności, a więc do obserwacji pracy sieci neuronowych w mózgu, użyto EEG w postaci specjalnej siatki umieszczonej na głowie, składającej się z 256 małych czujników. Ku zaskoczeniu naukowców, łączność różnych obszarów mózgu gwałtownie wzrastała, gdy uczestnicy badania pisali ręcznie. Gdy korzystali z klawiatury – nie obserwowano żadnych zmian. To odkrycie sugeruje, że informacje wizualne i ruchowe uzyskane za pomocą precyzyjnie kontrolowanych ruchów dłoni podczas korzystania z długopisu w znacznym stopniu wpływają na wzorce połączeń mózgowych. „Wykazaliśmy, że duża aktywność mózgu jest związana ze starannym formowaniem liter i większym wykorzystaniem zmysłów podczas pisania ręcznego. Z kolei prosty ruch polegający na wielokrotnym uderzaniu w klawisz tym samym palcem jest dla mózgu mniej stymulujący” – wyjaśniła neuropsycholożka.
Pisanie ręczne jest więc procesem bogatszym neurobiologicznie, a to daje konkretne korzyści poznawcze. Zaangażowanie ciała w tworzenie kształtów liter pozwala na budowanie skojarzeń między tym, co widzimy i słyszymy, a to zdaniem naukowców daje umysłowi więcej punktów zaczepienia, ułatwia dostępu do danego pojęcia lub idei. Tak rozległa łączność mózgowa przy pisaniu ręcznym ma kluczowe znaczenie dla kształtowania pamięci i kodowania nowych informacji, a zatem jest korzystna dla uczenia się. Wszystko to jest rzecz jasna szczególnie ważne dla dzieci w procesie edukacji. Wyniki norweskich badań tłumaczą choćby często obserwowane wśród dzieci zjawisko nieodróżniania liter. Dzieci, które uczą się pisać na klawiaturze, często mają trudności z rozróżnianiem liter będących lustrzanymi odbiciami, takich jak „b” i „d”. To dlatego, że czysto fizycznie nie doświadczyły, jak to jest pisać te litery, formować ich kształt. Dzieci uczą się lepiej rozpoznawać litery, gdy widzą różne przykłady pisma odręcznego niż gdy widzą jednolite przykłady pisma maszynowego. Z wcześniejszych badań wynika, że im lepiej im to wychodzi, tym większe szanse, że w przyszłości osiągną lepsze wyniki nie tylko w czytaniu, ale i w matematyce.
W badaniu z 2025 roku dzieci, które ćwiczyły kształt każdej litery, pisząc ręcznie, osiągały szybsze postępy w zadaniach dekodowania i ortografii niż ich rówieśnicy piszący na klawiaturze. Poproszeni o nazwanie poszczególnych liter, uczniowie piszący odręcznie uzyskali 92% dokładności, co dawało 16 punktów przewagi nad rówieśnikami piszącymi na klawiaturze, którzy uzyskali 76% dokładności. W przypadku bardziej złożonego zadania nazywania słów – umiejętności czytania całych słów na głos – różnica ta znacznie się zwiększyła, a dzieci piszące odręcznie przewyższały osoby piszące na klawiaturze w stosunku 72% do 38%.
Wymienione korzyści nie dotyczą jednak wyłącznie najmłodszych. Dorośli, którzy rezygnują z tego nawyku na rzecz klawiaturowych urządzeń, też mają wiele do stracenia. To, że odręczne spisywanie notatek poprawia pamięć, możesz sprawdzić już na najbliższych zakupach. Idziemy o zakład, że jeśli spiszesz długopisem na kartce listę zakupów, to nawet gdy zapomnisz zabrać ją do sklepu, jest spora szansa, że i tak kupisz wszystko, co sobie wcześniej w ten sposób wylistowałaś, bo pisząc ręcznie, o wiele lepiej zapamiętujemy. Gdybyś te same produkty wklepała w telefon, a potem go zapomniała, jest spora szansa, że błądziłabyś między półkami w markecie dwa razy dłużej, zupełnie nie mogąc sobie przypomnieć, co też miałaś kupić... A to dopiero jeden przykład szeregu zalet starych dobrych odręcznych zapisków.
Kartka i długopis, w przeciwieństwie do klawiatury, zmuszają nas do zwolnienia tempa. Po prostu: ręcznie pisze się zwyczajnie wolniej, a wówczas uruchamia się ekonomia: skoro nie dasz rady w ten sposób zapisać wszystkiego, co słyszysz choćby podczas wykładu, gdyż jest to technicznie niemożliwe, potrzebujesz selekcjonować informacje. Ręcznie zapiszesz prawdopodobnie to, co uznasz za najistotniejsze, pomijając całą resztę. Pisanie klawiaturowe wprowadza cię w tryb transkrypcyjny – wklepujesz często wszystko, co słyszysz, jak leci, czasem zupełnie dosłownie każde słowo. Konieczność selekcji przy ręcznym notowaniu sprawia, że zapisywane informacje od razu przetwarzasz, ręczne notatki są jakby bardziej „twoje”, już poddane wstępnej obróbce, nie zaś automatyczne. Stosunkowa powolność tego procesu jest więc twoim sojusznikiem w zapamiętywaniu i uczeniu się, co zresztą potwierdzają badania. W uznanym za przełomowe, przeprowadzonym w 2014 r., naukowcy poprosili studentów o robienie notatek ręcznie lub za pomocą laptopów podczas oglądania wykładów wideo, a następnie sprawdzili ich zrozumienie materiału pod kątem faktów i pojęć. W pytaniach koncepcyjnych, takich jak dostrzeganie wzorców i wyciąganie wniosków, ci, którzy notowali ręcznie, przebili „klawiaturowców” o 55%. Odręczne notatki wygrały również w kwestii przypominania sobie faktów, właśnie dlatego, że osoby sporządzające notatki ręcznie musiały być bardziej selektywne ze względu na konieczność nadążania za wykładem. Co ciekawe, nawet gdy studenci notujący na laptopach mieli możliwość przeglądania swoich notatek przy udzielaniu odpowiedzi, i tak lepsi byli ci, którzy notowali odręcznie! Papier dał im 61% przewagi, gdy byli pytani o informacje faktograficzne, takie jak daty historyczne i definicje naukowe. Czasami wolniej znaczy zdecydowanie lepiej.
Czytaj także: Mózg nie starzeje się tak, jak myślisz. Eksperci biją na alarm: „Trenuj pamięć, zanim będzie ci naprawdę potrzebna”
Jeśli pracujesz kreatywnie, na przykład piszesz, odręczne notowanie pomysłów to najskuteczniejszy sposób na zachowanie inspiracji. Gdy bezustannie wpatrujesz się w ekran laptopa z mnóstwem otwartych kart przeglądarki, twój mózg przełącza się na tryb autopilota, uwaga skacze, a to, co przychodzi ci do głowy w tym stanie, natychmiast ulatuje. Notując ręcznie, jesteś w stanie podążać za swoimi pomysłami bez rozproszeń, łapać je, zanim ulecą. Klasyczny notes bije na głowę w tej kwestii nawet najdroższe urządzenie elektroniczne.
Pisanie odręczne sprzyja realizowaniu celów. Zapisywanie planów i zamierzeń ręcznie to coś więcej niż tradycyjny nawyk, to naukowo udowodniony sposób na zwiększenie motywacji i prawdopodobieństwa osiągnięcia sukcesu. Badania pokazują, że wzrasta ono aż o 42%, jeśli zapiszesz swój cel na papierze. Sam akt wzięcia do ręki długopisu pobudza mózg do nadawania priorytetów. Pisanie odręczne stymuluje układ RAS (siatkowaty układ aktywujący, z ang. Reticular Activating System – sieć neuronów w pniu mózgu, która odpowiada za stan czuwania, regulację snu i filtrację bodźców), który informuje podświadomość o możliwościach, kontaktach i zasobach zgodnych z zapisanymi celami. Gdy piszesz, co zamierzasz, równocześnie uruchamiasz proces analizy tego, co jest ci potrzebne i czym dysponujesz, a to zbliża cię do sukcesu. Dodatkowo, angażując zarówno sieć motoryczną, jak i wzrokową, pismo odręczne tworzy silniejsze ślady pamięciowe i „ucieleśnia” twoje intencje. Mózg dosłownie traktuje informacje pisane ręcznie jako ważniejsze niż tekst pisany na klawiaturze.
Jest wreszcie i taka korzyść, że pisanie odręczne może skutecznie ukoić układ nerwowy. Według dr. Marca Seifera, grafologa i eksperta w dziedzinie pisma ręcznego, zapisywanie w ten sposób kojącego zdania, jak choćby „jestem spokojna” czy „jestem bezpieczna” to rodzaj „grafoterapii”, która przeprogramowuje mózg. To idealna czynność wyciszająca do wykonania przed snem. Także z tego powodu psychologowie są zdania, że dziennik terapeutyczny prowadzony odręcznie na większą moc niż notowanie swoich myśli i uczuć przy pomocy klawiatury. Ręczne pisanie, o czym wyżej, zmusza do zwolnienia tempa, a więc ułatwia wsłuchanie się w siebie.
Czytaj także: Codzienne prowadzenie dziennika wdzięczności to rytuał, który może odmienić twoje życie. Jak zacząć?
Wolniejsze tempo pisania odręcznego pozwala na więcej przetwarzania w trakcie samego aktu, pomagając w ten sposób nawiązać kontakt z myślami podczas ich zapisywania. To może pomóc w głębszym wniknięciu w swoje emocje i dotarciu do uczuć kryjących się za rozmyślaniami i pętlami myślowymi. Z kolei pisanie na klawiaturze lub mówienie może utrzymać nas na poziomie powierzchownym lub w tej samej pętli. Kiedy dajesz sobie przestrzeń do pisania dziennika ręcznie, bez planu, gdzie „musisz” dotrzeć dzięki tym zapiskom, otwierasz się na dostrzeganie tego, co kryje się pod powierzchnią myśli. Pisanie ręczne jest bardziej efektywne w przetwarzaniu emocji – badania pokazują, że fizyczny akt przekształcania emocji w uporządkowany język na papierze pomaga stworzyć psychologiczny dystans wobec doświadczenia. Już sam akt wyjęcia notesu i długopisu i zajęcia się pisaniem pamiętnika to rytuał, który sygnalizuje, że to, co zamierzasz zrobić, jest ważne i ma znaczenie. Magii takiego rytuału nie zastąpią drogie gadżety, jest nie do podrobienia.
Czytaj także: Brush lettering – nowoczesna kaligrafia
Poza wszystkimi zaletami jest coś, o czym być może już zapomniałaś. Ręczne pisanie jest takie przyjemne! I – tylko twoje. Nie ma dwóch jednakowych charakterów pisma, a przecież wklikany w edytor tekst wygląda identycznie, niezależnie od tego, kto zasiadł do klawiatury. Ręczne notatki warto traktować jak celebrowanie swojej wyjątkowości, a czasem także – podkreślenie wyjątkowości kogoś, kto jest ci bliski. Może z wakacji w tym roku wyślesz komuś ręcznie wypisaną pocztówkę z pozdrowieniami? To będzie dużo więcej warte niż nawet najbardziej epicka relacja wakacyjna puszczona przez messengera... Jedno jest pewne: taka kartka na pewno nie zniknie w natłoku powiadomień.
Wykorzystane źródła: https://www.frontiersin.org/journals/psychology/articles/10.3389/fpsyg.2023.1219945/full; https://waldorfacademy.org/blog/benefits-of-handwriting; https://epica.com/blogs/articles-by-epica/benefits-handwriting-10-amazing-truths; https://norwegianscitechnews.com/2024/08/write-by-hand-before-tablets-take-over/