fbpx

Szok pourlopowy – jak się odnaleźć w codzienności?

Szok pourlopowy - jak się odnaleźć w codzienności?
fot.123rf

Powroty z wakacji nie są przyjemne. Przyjeżdżamy opaleni, zrelaksowani i wyciszeni – właściwie gotowi na to, aby w końcu otworzyć się na uroki życia. I nagle musimy skonfrontować się z szarą rzeczywistością.

fot.123rf

Eksperci twierdzą, że nasz organizm potrzebuje przynajmniej 10 dni, by na nowo przyzwyczaić się do zmienionych warunków otoczenia. W Polsce niemal 60 proc. ludzi uważa swoje życie za stresujące – wynika z raportu społecznego Instytutu Flory. To właśnie ta grupa ludzi ma największe problemy z powrotem z wakacji. Do pozostałych 40 proc. zaliczają się ludzie, którzy czują się dobrze zarówno w środowisku rodzinnym, jak i zawodowym. Dla tej grupy powroty z wakacji są dużo łagodniejsze, osoby takie w sposób naturalny odnajdują się w nowych warunkach. Wyniki badania jakości życia Polaków przeprowadzonego przez TNS OBOP pokazują, że z roku na rok czerpiemy większą satysfakcję z życia rodzinnego i zawodowego, częściej ćwiczymy i uważamy, że żyjemy w ciekawym miejscu z perspektywami. Jednak pomimo tych zmian wciąż przeważa grupa osób, którym perspektywa powrotu do rzeczywistości potrafi spędzać sen z powiek pod koniec wakacyjnego wypoczynku i które nie wierzą w możliwość uniknięcia pourlopowego stresu.

Spróbujmy jednak przyjrzeć się różnicom wynikającym ze sposobu życia 60 proc. zestresowanego polskiego społeczeństwa i 40 proc. rodaków zadowolonych ze swojego życia.

Co konkretnie cię stresuje?

Jeśli na myśl o powrocie z wakacji czujesz silny dyskomfort, przyjrzyj się uważnie, na ile twoja codzienna rzeczywistość daje ci poczucie bycia tam, gdzie chcesz, a praca zawodowa – spełnienie i radość. Jeśli doświadczasz istnej traumy na myśl o powrocie do domu, powinien być to dla ciebie czytelny sygnał, że twoje życie należy do niezwykle stresujących. W jaki sposób możesz sobie pomóc?

Na przykład poprzez wyłapanie i uświadomienie sobie, które myśli wywołują u ciebie złe samopoczucie, bowiem to właśnie one są przyczyną trudnych emocji. Kiedy już je namierzysz, przyjrzyj się opowieści, która się za nimi kryje. Jeśli powrót do domu kojarzy ci się ze stresem, może warto sprawdzić, co konkretnie cię stresuje. Gdy będziesz w pełni świadoma tego, co wywołuje niepokój, możesz skupić się na rozwiązaniach.

Skoncentruj się na tym, co dobre

Często odczuwamy wewnętrzne napięcie, ale nie znamy jego źródła, ponieważ nie przypatrujemy się swoim myślom, jedynie wiemy, że czujemy się źle. Ja mam swój prywatny sposób na ten rodzaj dolegliwości: kiedy czuję napięcie w ciele i przewiduję zbliżającą się falę złego samopoczucia, szukam w głowie pozytywnej refleksji, która mogłaby to zmienić, np.: kiedy uzmysławiam sobie, że trzeba niedługo wracać z wakacji, zastanawiam się nad tym, co ciekawego mogę zrobić po powrocie. Te myśli tworzą się w mojej głowie nawykowo. Jednak jeśli twoim nawykiem jest zamartwianie się, będziesz musiała znaleźć wewnętrzną motywację, żeby zdyscyplinować swój umysł i zmienić sposób myślenia. Już około trzech tygodni pracy sprawi, że zaczniesz samoistnie produkować wspierające rozwiązania.

Kiedy skoncentrujesz się na tym, co zdrowe i wspierające, w twojej głowie zaczną pojawiać się automatycznie pomysły na lepsze życie. Bowiem świat zewnętrzny pokazuje nam to, na czym najbardziej się skupiamy. Jeśli są to problemy, wyświetli je w postaci zdarzeń potwierdzających nasze myśli, jeśli myśli pełne radości – również dostaniemy ich potwierdzenie. Jakich wyborów musiałabyś dokonać, żeby cieszyć się z własnego życia? Co mogłabyś zrobić, żeby znaleźć w sobie siłę do ich zrealizowania? Kiedy zamierzasz zacząć? Oto pytania, na które warto sobie odpowiedzieć, kiedy dopada nas powakacyjna trauma.

O co by cię spytał Sokrates?

Jestem głęboko przeświadczona, że ci, którzy mają problem z powrotem do domu, tak naprawdę mają też problem z odczuwaniem pełnej radości z urlopu. Bowiem problem nie tkwi w miejscu, w którym przebywamy, tylko w nas. W piękny sposób opowiadał o tym już Sokrates. Pewnego dnia podszedł do filozofa podróżny i zapytał: „Czy dobrze mieszka ci się w tym mieście? Chcę się tutaj przeprowadzić”. Sokrates zapytał: „A jak mieszka ci się w twoim mieście?”. Podróżny odpowiedział: „Źle”, mędrzec odparł: „To tutaj też będzie źle ci się mieszkało”.

Kilka dni później Sokrates spotkał innego podróżnego, który również zainteresowany był przeprowadzką do Aten. Zapytał filozofa, czy to dobre miasto. Sokrates podobnie jak poprzednio zapytał: „A jak mieszka ci się w twoim mieście?”, podróżny odpowiedział: „Cudownie”. „A więc tutaj też będzie mieszkało ci się cudownie” – odparł mędrzec.

To my nadajemy znaczenie miejscu, w którym przebywamy.

Bądźmy świadomi, czym karmimy nasz umysł. Odrzućmy stare nawyki permanentnego narzekania, powiedzmy „dość” naszym przyzwyczajeniom. Skierujmy uwagę na wdzięczność za małe rzeczy, a wkrótce pięknych chwil w naszym życiu będzie coraz więcej. Bowiem, jak powiedział Federico Moccia: „Wyrwanie się pod inne niebo na nic się nie przydaje. To, z czym musisz się uporać, jest w głębi ciebie, niezależnie od tego, dokąd się udasz”.