fbpx

Opanuj stres – proste ćwiczenie na natłok myśli

Opanuj stres - proste ćwiczenie na natłok myśli
Im częściej będziesz wykonywać ćwiczenie "Zatrzymaj się, poczuj", tym szybciej przyniesie ono ulgę. (Fot. iStock)

Stres, natłok myśli, podenerwowanie – powodują, że nie funkcjonujemy w harmonii, jesteśmy spięci i roztargnieni. Wtedy właśnie przyda się to proste ćwiczenie, polecane przez nauczycielkę medytacji Nityę Patrycję Pruchnik. Im częściej będziesz je wykonywać, tym szybciej przyniesie ulgę. Spróbuj!

Ilekroć poczujesz, że nachodzą cię uporczywe myśli lub robi się w głowie gęsto, zatrzymaj się. Nic nie rób, po prostu zatrzymaj umysłowy ciąg. Nie ulegaj mu. Powiedz mu: „dość”. Nic więcej. Całkowite zaprzestanie jakiegokolwiek działania, ruchu (w głowie) może natychmiast przenieść cię w przestrzeń świadka. Stamtąd rozciąga się widok na płynące przez niebo w bezruchu myśli. Bądź z nimi z perspektywy świadomości. Nie oceniaj ich dodatkowo, nie pomijaj i nie staraj się ich pozbyć. Patrz, jak przychodzą i odchodzą jedna po drugiej.

A teraz poczuj

Po wybudzeniu z myślowego natłoku przenieś uwagę na odczucia płynące z ciała, poczuj je. Przestań śledzić myśli, tylko odczuwaj – bez myślowego wsparcia. Pozwól sobie przepuszczać wszystko przez siebie – bez stawiania jakiegokolwiek oporu. Obserwuj, jak konkretne emocje odchodzą, jak się rozpływają. Zazwyczaj odczucia cielesne i emocje mijają trochę wolniej niż myśli. Nie popędzaj ich. Nie spiesz się. W tym czystym nieporuszonym byciu dostrzeż nieoddzieloną od siebie energię. Odpocznij w niej. Najpewniej myśli będą nawracać, w dalszym ciągu przenoś uwagę na odczuwanie ciała i odprężaj się w nim. Nawet wówczas, gdy pojawią się dotkliwe emocje. Po jakimś czasie będą się one przeobrażać i rozpływać. Pamiętaj, że walka z emocjami tylko je przedłuża. Przyjmij je, pozwól im wzbierać i zanikać. Jeśli uporczywe myśli nadal będą powracać, ponownie zatrzymaj się. Nie folguj myślom. Znajdź pozycję świadka, a następnie przenieś uwagę na czucie.

Czuj. Praktykuj w ten sposób dopóty, dopóki zarówno myśli, jak i emocje zaczną się rozpływać, pozostawiając po sobie spokój. Spróbuj popraktykować opisany cykl ćwiczeń dwa, trzy razy w ciągu dnia. Niewykluczone, że przy pierwszych próbach ta praktyka przyniesie ci więcej frustracji niż pożytku.

Może pod wpływem początkowego rozczarowania zechcesz ją sobie odpuścić. Tym bardziej zachęcam cię do wytrwania. W takim wypadku uważnie przeczytaj raz jeszcze opis praktyki. Pamiętaj, że nie chodzi tu o zmianę stanu, który ci aktualnie towarzyszy, lecz o spojrzenie na to, co się wydarza, z szerszej perspektywy. Przyjęcie i rozpuszczenie się w tym, co jest. Nie znaczy to bynajmniej, że doświadczeń w niej nie będzie. Wprost przeciwnie, wszystkie stany i doświadczenia są z takiej perspektywy w pełni przyjmowane. Nawet jeśli wykonywanie tej praktyki nie przyniesie od razu oczekiwanych przez ciebie rezultatów, pamiętaj o niej i próbuj co jakiś czas do takiego spojrzenia powrócić. Pobaw się w zatrzymywanie i czucie. Nie rób tego po to, by coś zmienić, coś z siebie wymazać, lecz po to, by się odprężyć i budzić.

Praktyka pochodzi z książki „Oświecenie 24h na dobę. Praktyki i kontemplacje na cały rok”, Nitya Patrycja Pruchnik, Manana Chyb, wyd. ToCoJest 2020. Nitya Patrycja Pruchnik, nauczycielka duchowa, od kilku lat dzieli się – z inspiracji swojego mistrza Mooji’ego – rozpoznaniem prawdziwej natury rzeczywistości.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze