fbpx

Lęk przed porzuceniem, lęk przed pochłonięciem

Lęk przed porzuceniem, lęk przed pochłonięciem
fot.123rf

Jest miłość i jest lęk przed nią. Ten, kto boi się porzucenia zazwyczaj wiąże się z kimś, kto lęka się pochłonięcia. Tkwimy w tych trudnych relacjach często nieświadomi deficytów emocjonalnych, które nami rządzą. Jak te obawy rozpoznać i jak się od nich uwolnić? Metodą trzech „P” – przyznać, pozwolić, postępować.
Lęk przed porzuceniem (prześladujący). Jak się u osoby objawia:

  • Ma trudności z pozostawieniem przestrzeni partnerowi.
  • Kurczowo trzyma się partnera lub partnerki lub wciąż chce więcej kontaktu.
  • Jest nadmiernie uważny i nadmiernie tolerancyjny.
  • Chętnie dzieli się uczuciami i informacjami.
  • Bardziej troszczy się o partnera niż o siebie.
  • Czuje, że nigdy nie daje z siebie wystarczająco dużo.
  • Dostosowuje się do terminarza i tempa drugiej strony.
  • Ma słabo wyznaczone granice, toleruje krzywdę, uczucie bycia nieszczęśliwym lub niewierność.
  • Jest uzależniony od partnera i daje wciąż więcej.
  • Pragnie nieustannych oznak czułości.
  • Cieszy go wylewność drugiej strony.
  • Może traktować seks jako dowód miłości bądź używać go do wykupowania sobie poczucia bezpieczeństwa.
  • Może porzucić właściwe granice seksualne, by sprawić radość drugiej stronie, bezsilny wobec jej dominujących skłonności.
  • Potrzebuje partnera jako stałego towarzysza.
  • Poszukuje więzi i bliskości.
  • Czuje się zagubiony pod nieobecność drugiej strony.
  • Usprawiedliwia, czyli znajduje wymówki.
  • Okazuje strach, ukrywa złość.
  • Jest ustępliwy i ostrożny.
  • Cierpi z powodu odejść i powrotów.
  • Pozwala na zaspokajanie jego potrzeb.
  • Sprawia wrażenie kogoś, kto wyciąga rękę, co stwarza pozór miłości, lecz tak naprawdę może być lękiem.
  • Być może to on pierwszy zdecyduje się odejść.

Lęk przed pochłonięciem (postępujący)

  • Osoba ma trudności z zaangażowaniem się, kiedy partner lub partnerka potrzebuje pewności.
  • Oddala się lub potrzebuje wciąż więcej przestrzeni.
  • Przyjmuje uwagę drugiej strony jako coś oczywistego lub też czuje się nią przytłoczony.
  • Utrzymuje sekrety lub nawet sekretne życie, mogą złościć go pytania.
  • Czuje, że opieka mu się należy, lecz nie odwzajemnia tej troski.
  • Interpretuje dawanie i branie jako tłamszące i zobowiązujące.
  • Nalega na posiadanie kontroli i na podejmowanie decyzji. Posiada wyraźnie wyznaczone granice, nie toleruje krzywdy, nielojalności lub niedoskonałości.
  • Najpierw uwodzi, potem się wycofuje.
  • Zapewnienia o miłości zawstydzają go lub złoszczą.
  • Boi się wylewności partnera lub nudzi go ona.
  • Może używać częstego seksu lub zainteresowania jako sposobu na utrzymywanie niezależności, broni się przed wrażliwością.
  • Chce, by druga strona tolerowała jego odejścia i powroty.
  • Poszukuje więzi lecz nie bliskości. Unika dłuższego przebywania razem.
  • Racjonalizuje, zamienia uczucia na logikę.
  • Okazuje złość, ukrywa strach.
  • Zachowuje się wrogo, robi zamieszanie, by zachować dystans.
  • Cierpi z powodu dawania i brania.
  • Obraca potrzeby w oczekiwania.
  • Sprawia wrażenie kogoś oziębłego, co stwarza pozór osoby niezdolnej do miłości, lecz tak naprawdę może oznaczać lęk.
  • Może być tą stroną, która dostrzeże wzrost obawy przed porzuceniem po odejściu (za obawą pochłonięcia kryje się lęk przed odrzuceniem).

Użycie podejścia trzech „P” do strachu

PRZYZNAJ, że boisz się porzucenia, pochłonięcia lub obydwu naraz. Nazwij je bez obwiniania o nie nikogo. Powiedz o tym sobie i innym.

POZWÓL, aby obawy pojawiły się, kiedy jest na nie czas. Daj sobie osobiste przyzwolenie na pełne ich odczuwanie, bez osądzania ich i nazywania złymi. Zbliż się do nich, uznaj, że są twoje. Nie zaprzeczaj uczuciom, pozwól aby każde z nich wyłoniło się i minęło naturalnie. Bliskość z uczuciami daje nam wolność. Pozwolenie, aby strach się pojawił, oznacza odczucie go w pełni. Jeśli zachodzi taka potrzeba, trzeba drżeć, pocić się, trząść się, płakać. Trzeba odczuć strach bez przerzucania go na kogoś innego i bez utraty poczucia własnej wartości. Lęk jest częścią nas i zasługuje na uwagę. Tylko wtedy, gdy zniesiemy niewygodę strachu, zdołamy posiąść nad nim władzę.

ZAMÓW

E-WYDANIE

POSTĘPUJ tak, jakby nie było strachu. Jeśli boisz się porzucenia, zaryzykuj i pozwól tej osobie oddalić się na odrobinę dłużej, niż jesteś w stanie to znieść. Trzymaj się blisko niej o minutę krócej. Jeśli boisz się pochłonięcia, pozwól aby druga strona znalazła się w stosunku do ciebie o jeden krok bliżej, niż jesteś w stanie znieść. Trzymaj się z daleka o minutę krócej.

Każdy z elementów w powyższej metodzie radzenia sobie ze strachem wspomaga indywidualną zmianę. Każdy sprzyja bliskości między nami a drugą osobą w związku.

Więcej w książce „Dojrzałość w związku. Jak kochać świadomie”, dr David Richo. wyd. Sensus

ZAMÓW

E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>