1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seks

Siedem sposobów na bardziej namiętny seks w stałym związku

Namiętność bywa odwrotnie proporcjonalna do stażu związku. Są jednak sposoby na to, by ją podsycać. (Fot. iStock)
Namiętność bywa odwrotnie proporcjonalna do stażu związku. Są jednak sposoby na to, by ją podsycać. (Fot. iStock)
Jesteście ze sobą długo. Kochacie się, ale namiętność nie jest już taka jak na początku. Czy można ją jakoś podsycić? Eksperci z naszych najlepszych artykułów o seksie w wieloletnich związkach przekonują, że tak. Przeczytajcie, jakie sposoby proponują.

1. Przełam rutynę małymi zmianami

Im dłuższy związek, tym większe prawdopodobieństwo, że do waszej sypialni wkradnie się nuda. „Po pewnym czasie bycia razem ludzie się do siebie przyzwyczajają, dobrze wiedzą, co robić, żeby partner miał orgazm. I wykorzystują sprawdzony repertuar zachowań. Do łóżka wkrada się więc rutyna, a rutyna w seksie nie jest dobra” – mówi seksuolożka Izabela Jąderek w rozmowie z Aliną Gutek „Jak seks wpływa na jakość i długotrwałość związku?”, podpowiadając jednocześnie, co można z tym zrobić. Przede wszystkim – podsycić ogień. Jak? Choćby zmieniając miejsce, w którym uprawiamy seks. Jeśli zawsze jest to sypialnia, warto spróbować miłości na łonie natury. Świetnym afrodyzjakiem może się okazać zabawa w odgrywanie ról. Czasem wystarczy wypróbowanie nowej pozycji, a czasem coś więcej – seksowna bielizna albo jadalny olejek, którym najpierw masujesz ciało kochanka, a później go z niego zlizujesz. Pozostaje pytanie, po co to robić. Przecież tak mnóstwo wieloletnich związków świetnie daje sobie radę ze sporadycznym seksem. Uwaga, to pozory. „Wiele par nie pamięta, że oprócz tego, że są partnerami, rodzicami, to są również kochankami. Po dłuższym byciu razem rola kochanków jest bagatelizowana. Ale to dzięki niej czujemy się kochani, akceptowani, ważni, przynależni. Pamiętajmy, że łóżko jest miejscem, gdzie pogłębiamy naszą więź” – mówi Izabela Jąderek. Dlatego warto o tę sferę dbać. Więcej przeczytasz tu:

2. Zaplanuj dwa miesiące bez seksu!

To propozycja Kasi Miller, inspirowana radą z książki „Seks od nowa” Iana Kernera, amerykańskiego seksuologa. Jeżeli w waszym związku od dawna nie iskrzy, abstynencja może okazać się zbawienna. Chodzi o to, by od nowa zbudować erotyczne napięcie z początków waszej znajomości, które sprawi, że w sypialni na powrót będzie elektryzująco. Nie wystarczy jednak samo powstrzymywanie się od stosunków, lecz sprawianie sobie po drodze miłych, zmysłowych, nie zawsze oczywistych przyjemności. To mogą być proste rzeczy. Zacznijcie np. od częstego zmieniania pościeli. Kładzenie się spać w świeżej jest przecież takie przyjemne i u większości z nas wywołuje pomruk zadowolenia! Przed snem warto nawzajem zapytać się o to, co miłego nas danego dnia spotkało. Koniecznie właśnie miłego – by budować w sobie poczucie wdzięczności za nasze życie. Taka postawa uskrzydla (a na głębszym poziomie naprawia libido). Do tego pozwala na nowo zainteresować się partnerem. W czasie seksualnej abstynencji koniecznie dużo się dotykajcie i masujcie. „W każdym tygodniu przekraczamy kolejne progi. Jak już zaczęliśmy się sobie przyglądać, można szeptać do ucha miłe rzeczy: »Jak ty mi się podobasz, podniecasz mnie«. Można wysłać maila: »Marzę o twoim ciele, odkąd zobaczyłam cię wczoraj pod prysznicem«. I tak powolutku wprowadzać coraz więcej seksualnych sygnałów. »Jakie ty masz silne ramiona«, potem całować te miejsca. A potem bawić się w: »Ja tu teraz leżę i się nie ruszam, a ty możesz ze mną robić, co chcesz«” – podpowiada Katarzyna Miller w wywiadzie Beaty Pawłowicz „Jak nabrać ochoty na seks w długoletnim związku”.

3. Umawiaj się na erotyczne randki z mężem – i wpisz je sobie w kalendarz!

Stały związek wielu z nas kojarzy się z monotonią i jednym repertuarem łóżkowych przyjemności. Tymczasem wcale nie musi tak być! Wprost przeciwnie, im dłużej i bliżej jesteśmy ze sobą, tym seks staje się dla nas bardziej satysfakcjonujący. Za to ten przygodny wcale nie daje pożądanego dreszczyku emocji – wbrew ogólnie panującemu wyobrażeniu rzadko kiedy się udaje… W końcu nie znamy erotycznych preferencji partnera, ale przede wszystkim nie łączy nas tak głęboka więź. Bo to właśnie ona sprawia, że seks przestaje być aktem na pograniczu fizjologii, za to staje się przeżyciem duchowym. „Seksualność to sposób patrzenia na życie. Można oglądać film porno i wcale nie zareagować podnieceniem. Można też patrzeć na ramię partnerki, widzieć pokrywający je delikatny meszek i mieć bardzo kosmate myśli. To, jak postrzegamy naszą seksualność, w dużym stopniu zależy od nas” – mówi w artykule Agaty Domańskiej „Monogamia, nie monotonia” Katarzyna Platowska, psycholożka i terapeutka. Co jednak, jeśli do naszej sypialni wkradła się nuda? Zastanów się, czy przypadkiem nie jest to zmęczenie. Podpowiedź: jeśli kochacie się głównie w weekendy, coś może być na rzeczy. Co wtedy? Pójdźcie za radą Dagmar O’Connor, autorki książki „Jak kochać się z tą samą osobą do końca życia i wciąż to lubić” i umawiajcie się raz w tygodniu na wieczór w sypialni. Traktujcie go jak randkę – seksownie się ubierzcie, zróbcie sobie pełną afrodyzjaków kolację do łóżka, zadbajcie o detale: świece czy piękną muzykę. Niech będzie to prawdziwa celebracja waszej cielesności i miłości. Taką randkę warto wręcz wpisać sobie do kalendarza. Planowanie nie odziera seksu z romantyczności, wprost przeciwnie – możecie poczuć ekscytujący dreszcz za każdym razem, gdy spojrzycie na datę w kalendarzu i uświadomicie sobie, że to już niedługo…

4. Postaw na RÓŻNICOWANIE. Im więcej będziesz mieć aktywności tylko dla siebie, tym bardziej atrakcyjna staniesz się dla partnera

Jeśli chcesz czuć namiętność w długotrwałym związku, nie powinnaś dzielić z partnerem każdego aspektu życia – uważa amerykański psychiatra David Schnarch, autor jednej z najważniejszych książek polecanych przez terapeutów par „Namiętne małżeństwo”. Nie zachowujcie się jak bliźniaki syjamskie. Ważne, by każde z was miało swoje światy, pasje, zainteresowania, przyjaciół. Coś, co daje wam seksowny błysk w oku. To czyni was atrakcyjniejszym dla drugiej osoby i jednocześnie sprawia, że sami czujecie się ze sobą lepiej. Czas dla siebie jest bezcenny, a do tego pozwala zatęsknić za drugą osobą. David Scharch nazywa to „różnicowaniem”. Gdy już wejdzie wam ono w krew, spróbujcie ćwiczeń, które rozbudzają ochotę na seks w wieloletnich związkach. „Przytulanie do rozluźnienia” polega na przytulaniu się w ubraniach nawet przez kwadrans, dopóki nie poczujecie rozluźnienia. Inne ćwiczenie to „głowy na poduszkach”. Połóżcie się twarzami do siebie, w odległości kilkunastu centymetrów i patrzcie sobie głęboko w oczy. Taki rytuał buduje między wami intymne połączenie, kluczowe dla tego, byście w łóżku mogli poczuć bliskość. W takiej atmosferze seksualne przeżycie nabiera głębi, a wy wciąż macie ochotę na więcej. Przeczytaj wywiad z Davidem Schnarchem, który przeprowadziła Marta Urbaniak-Piotrowska.

5. Nie bądźcie w łóżku tacy poważni… Powygłupiajcie się!

Śmiech to najlepszy sposób na rozluźnienie, zdjęcie z siebie pancerza oczekiwań względem siebie i partnera. Poczucie humoru w łóżku wiele ułatwia – w końcu seks to dziwne figury, które przyjmujemy razem w parze (gdyby przyglądali się nam kosmici, mogłoby to dla nich wyglądać dość komicznie). A jednocześnie seks może służyć relaksowi i zabawie. Warto więc kochać się radośnie – przekonuje w wywiadzie Katarzyny Kazimierowskiej trenerka seksualności Joanna Keszka. Oczywiście nie ma co zaskakiwać partnera przebraniem króliczka czy piersiami wysmarowanymi bitą śmietaną, jeśli nie wiemy, jak zareaguje. Warto więc zacząć od rozmowy – o wzajemnych fantazjach i scenariuszach. Potem wybrać propozycję, która najbardziej nas kręci i rozśmiesza. Dzięki takiemu podejściu seks w wieloletnim związku może nabrać nowego wymiaru, a przede wszystkim dać nam wiele radości, która w ogólnym rozrachunku przyczyni się do większego zadowolenia z życia. Przeczytaj, jak sprawić, by seks nabrał więcej humoru i spontaniczności.

6. Nauczcie się nowego dotyku

Choć na samym początku nie mogliście się od siebie odkleić, to teraz rzadko kiedy się przytulacie, o seksie nie wspominając. Fakty są dość smutne – zazwyczaj im dłuższy staż związku, tym mniej w nim dotyku. A to właśnie od dotyku wszystko się zaczyna. Na szczęście da się to naprawić! „Nauka dotyku może być niezwykle ciekawym doświadczeniem, które wzmacnia relację, bo zdecydowana większość ludzi nie wie, jaki dotyk sprawia innym przyjemność” – mówi Christiano Martins, trener biodanzy w rozmowie z Krzysztofem Boczkiem. I proponuje ćwiczenie, które pozwoli ci przybliżyć się do siebie z partnerem. Zacznijcie od spokojnego popatrzenia sobie głęboko w oczy przez minutę (uwaga – na samym początku to może być całkiem trudne). Potem chwyćcie się za dłonie i zacznijcie je nawzajem delikatnie i bardzo powoli muskać, przez 3–4 minuty. Zamknijcie powieki i poczujcie, jak po odcięciu zmysłu wzroku cudowny staje się dotyk. Po jakimś czasie zacznijcie muskać swoje twarze i inne części ciała. To ćwiczenie, wykonywane regularnie, sprawi, że na nowo otworzycie się na swoje ciała.

7. Pojedźcie na wakacje

Stres i przemęczenie są największym zabójcą libido. Dlatego, jeśli chcesz, by w twoim związku znowu zaczęło iskrzyć, zaplanujcie z partnerem wakacje. Najlepiej w słonecznym miejscu, bo – jak zdradza w artykule Magdy Rybak „Co najbardziej niszczy życie erotyczne? Jak odzyskać radość z seksu?” seksuolog Andrzej Depko – „intensywne nasłonecznienie powoduje zwiększony przepływ krwi i zwiększoną produkcję hormonów, zatem w okresie wiosenno-letnim nasza percepcja na bodźce erotyczne się wzmaga”. W gorących Włoszech albo słonecznej Grecji atmosfera automatycznie robi się bardziej namiętna. Nie bez powodu te nacje słyną z ognistego temperamentu!

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze