Erotyczne fantazje – czego pragną kobiety?

.123rf.com

– Słyszałem już od kobiet różne podrywy. Poznański: „mam superwygodny materac, chcesz go ze mną wypróbować?”. I zakopiański: „chcę się z tobą p……. jak miśki nad Morskim Okiem”. To się zdarza i 16-, i 30-latkom. Co ja na to? „Nie, dziękuję” albo „nie lubię ku…” – Kacper (przystojny znajomy).

– Teraz, kiedy kobiety przejmują od mężczyzn otwarte mówienie o seksie, inicjowanie go, pogoń za seksem tylko dla seksu, poznają też męskie trudności – mówi Krzysztof Pawlak. – Kiedyś tylko mężczyzna mógł inicjować seks i tylko on musiał liczyć się z tym, że usłyszy „nie”. Mężczyźni pocieszali się: „czasami trzeba kobiecie kupić kamienicę i też nie wiadomo, czy to wystarczy”.

A więc dziś kobietom, które skarżą się: „ja się staram, a on mówi nie”, możemy powiedzieć tylko tyle: „Widocznie nie starasz się wystarczająco. Myślisz, że jak założysz pończochy, to wystarczy?”.

Fantazje podpowiadają nam złe rozwiązania. Nie są do stosowania w realnym świecie. Gdyby mężczyźni wiedzieli, czemu mówią „nie”, powiedzieliby: „Dziewczyny, wy się wcale na nas nie znacie. Lepiej ugotujcie coś dobrego”. Bo prawdziwie męskie marzenie brzmi: „niech ona będzie trochę jak mama”. Gorset, pończochy, seksowny peniuar to za mało. Oto kolejna prawda o mężczyznach, której nie znajdziemy w masowej wyobraźni, w żadnym filmie porno czy klubie go-go. Ani patrząc na tancerki, ani występując jako jedna z nich.

Triki ożywiające perwersje i fantazje podniecają, gdy się o nich myśli. Nijak mają się jednak do tego, co ożywia serce i członki w realnym świecie. Parafrazując „Małego Księcia”, który tylko patrząc sercem, mógł rozpoznać swoją różę w ogrodzie pełnym tysiąca róż – jak my teraz mamy się rozpoznać, gdy wszyscy jesteśmy nadzy albo przebrani w seksowną bieliznę?

Fantazmaty stanowią opresję i dla kobiet, i dla mężczyzn. Kobiety zaczęły wcielać w życie to, czego mężczyźni mają po dziurki w nosie podczas relacji z własną wyobraźnią. I to, czego same nie potrzebują jako dania głównego, a tylko jako dodatku. Czego więc wszyscy pragniemy? Miłości. W relacji z mężczyzną z krwi i kości być kobietą z krwi i kości.

– Świat był znośnym miejscem, gdy kobiety wierzyły w miłość, chciały zmienić żabę w księcia, a nie siebie w butelkę piwa. Teraz, kiedy obie płcie chcą się jedynie wykorzystać seksualnie, świat staje się koszmarem. Pomóc może nam tylko jedno – trzeba ludzi uczyć miłości od nowa – podsumowuje psychoanaliytyk Krzysztof Pawlak.