Życie seksualne rodziców po narodzinach dziecka

zycie seksualne po narodzinach dziecka
123rf.com

Dylemat, czy pozwalać dziecku spać z rodzicami, czy konsekwentnie kłaść je w osobnym łóżeczku, dotyka większości rodziców. Ona zasypia przy karmieniu albo tuląc dziecko – on śpi obok, w tym samym łóżku. Ono rośnie, a mimo tego nie opuszcza sypialni rodziców. Łóżko, kiedyś symbol seksualnego spełnienia, miejsce na intymność i dorosłe zabawki, jest teraz pełne misiów, piesiów, podusi, tetrowych pieluch, którymi wyciera się wszystko. Mały człowiek nie znika, za to znika życie seksualne rodziców.
Scenariusz sagi „zmierzch seksu po urodzeniu dziecka” jest powtarzalny jak pomysł na telenowelę. Zawsze rozpoczyna się tak samo, ale od was zależy, czy skończy się kryzysem, pretensjami, dramatycznymi scenami, czy zwycięży rozsądna troska o związek i bliskość z partnerem/partnerką, z którymi chce się spędzić znaczną część życia. Nie lubię wskazywać palcem, kto za co odpowiada w związku, bo we wszystkim odpowiedzialność rozkłada się równomiernie – po połowie. Jeżeli, co zdarza się najczęściej, matka ma trudności w oddzieleniu się od dziecka, trudno jej zrezygnować z wspólnego spania, a jednocześnie nie może odblokować się na uprawianie seksu, gdy mały człowiek jest w okolicy, jeżeli tak jest, to zawsze spytam, a co robi ojciec?

Niemowlęta potrzebują niemal stałej opieki, mają abstrakcyjne pory karmienia i pochłoną każdą ilość energii, jaką rodzice w nie zainwestują. Między innymi dlatego wiele par przeżywa poważny kryzys intymności po urodzeniu dziecka. Gdy miną pierwsze oksytocynowe fale, karmienie nabierze regularności, a matka będzie miała szansę czasem się wyspać, dojść do siebie – można pomyśleć o powrocie do seksu. Zdecydowanie nie sprzyja temu bliska obecność niemowlaka, bo większość kobiet nie jest w stanie się wyluzować, jeżeli obok śpi potomek. Poza wszystkim innym łóżko rodziców powinno pozostać ich prywatną sferą, bastionem ich intymności. To wcale nie jest łatwe, bo oddalenie od dziecka jest dla wielu kobiet ponad siły, szczególnie w czasie karmienia piersią. Dlatego tak ważna jest rola mężczyzny we wspieraniu kobiety, aby mogła powoli robić coraz więcej miejsca na „ich dwoje” zamiast „ich trojga”. Sceny, wywieranie presji, żądania dadzą efekt wręcz przeciwny. Matka z poczuciem winy będzie chciała być coraz bliżej dziecka, nie zaś partnera, a to ze względu na komfort psychiczny, jaki jej to daje. Dzieci są dla kobiet źródłem zupełnie niesamowitych emocji i więzi, które często zwyciężają w spotkaniu z więzią partnerską.

Pamiętajmy, że matki odbierają także określone naciski społeczne, min. nakazujące stawianie dziecka w centrum ich świata, narzucające zupełnie nierealistyczne wymagania. Seksualność matek wciąż jest mocno drażliwym tematem w Polsce, więc nie ma się co dziwić, że zarówno „wyrzucanie” dziecka z partnerskiego łóżka, jak i sam powrót do seksu i związanej z nim bliskości idą kobietom tak opornie.

Do 10 miesiąca nie ma co mówić o faktycznej rozłące ze względu chociażby na karmienie piersią. Półtoraroczne dziecko, niezależnie od tego, czy nadal jest przy piersi, czy też nie, zaczyna interesować się światem zewnętrznym i powoli zwiększa swoją niezależność. Można ten czas zaciekawienia i eksploracji wykorzystać do przeprowadzki malucha do własnego łóżka, jednak warto pamiętać, że jest to proces rozciągnięty w czasie. Dziecko nie raz będzie próbowało z powrotem skolonizować rodzicielską sypialnię. Konsekwencja w usypianiu i przytulaniu dziecka w jego własnym łóżeczku spłaci się w postaci uwolnionych rodziców i malucha, który ma szansę znaleźć własny cykl snu. A wtedy można spróbować odnaleźć nowy rytm intymności, już jako rodzice.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze