1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Kora i Kamil Sipowicz: "Nie buntują się tylko ci, którzy mają wszystko"

Kora i Kamil Sipowicz: "Nie buntują się tylko ci, którzy mają wszystko"

Kora i Kamil Sipowicz (Fot. Forum)
Kora i Kamil Sipowicz (Fot. Forum)
„W kapitalizmie bunt natychmiast staje się produktem. Mam nadzieje, że za „oburzonymi” stoi coś poważnego i nie dadzą się skomercjalizować, bo polegną.” – O buncie młodych kiedyś i dziś, różnicach między dawną kontrkulturą a dzisiejszymi marszami „oburzonych” opowiadają Kora i Kamil Sipowicz.

Na świecie trwa w najlepsze jesień oburzonych. Młodzi ludzie to zawsze rewolucjoniści?
Kora:
Tak. Nie buntują się tylko ci, którzy wszystko mają. Myślę, że to grupa ludzi posiadających bogatych rodziców, bardzo dobre szkoły i wszystko, co daje im znakomity start. Dodatkowo bez kompleksów podróżują po całym świecie, dlatego tacy młodzi ludzie nie mają się przeciwko czemu buntować. Widząc gorzej sytuowanych rówieśników, doceniają swój stan i pochodzenie. Cała reszta, nienależąca do korporacyjnych sytych rodzin, która tego nie ma, buntuje się.

Każda generacja była rozwarstwiona w ten sposób?
Kamil:
Z doświadczenia swojego sześćdziesięcioletniego życia, dostrzegam fale buntu. Ja z Korą przeżyłem ją na przełomie lat 60. i 70. Była to hipisowska kontrkultura. Później – na zasadzie antytezy – był ruch punkowo-nowofalowy, w którym zresztą również uczestniczyliśmy. Dziś mamy alterglobalistów i „oburzonych”, będących falą najnowszą. Pomiędzy tym mieliśmy pokolenia, które na nic się nie oburzały.

Moje do nich należy, nasz bunt nie był ideowy, tylko estetyczny, związany z muzyką jakiej słuchaliśmy.
Kamil: Nie trzeba się na to obrażać, to po prostu porządek pewnego cyklu.

Osobiście nie mam z tym problemu. Po prostu ominęło mnie to, co najlepsze.
Kora, Kamil:
(śmiech)

Dostrzegacie podobieństwa z Waszych hipisowskich czasów do młodych „oburzonych” dziś?
Kamil:
Bez wątpienia jest tu wspólny mianownik. Przede wszystkim w warstwie symbolicznej. Ci ludzie noszą przecież dredy, znaki pacyfistyczne, demonstrują swoją odmienność od poprawności politycznej, walczą o zalegalizowanie psychodelików. Są tu jednakże zdecydowane różnice, bo świat się diametralnie zmienił. Obecnie ludzie buntują się wobec tego, że nie mają pracy. Ruch hipisowski był przeciwko jakiejkolwiek pracy. Nikt sobie nie wyobrażał, że idzie do zakładu na 8 godzin.

Nikt na świecie nie traktuje poważnie „oburzonych”, bo z tego nie wyłoni się coś, co zmieni kapitalistyczny świat i cały współczesny system wartości.
Kora:
Tego nie możesz wiedzieć. To dopiero się zaczęło.

Kamil: Pamiętaj, że ten ruch jest związany z komunikatorami i Internetem, całym systemem informacyjnym. Jest bardzo rozproszony, ale trzeba pamiętać, że na rzeczywistość oddziałuje się inaczej, nie potrzeba dużych partii ani administracji. Walka ideologiczna, jaką widzimy w telewizji, jest tylko fikcją. Na ten spektakl ludzie przestają się nabierać.

„Oburzeni” sprawią, że nie trzeba będzie brać kredytu hipotecznego, żeby móc wyprowadzić się od rodziców? „Oburzeni” to też utopiści.
Kamil:
Dziś istnieje kult banków. Ruch oburzonych jest znakomity, bo dokona pewnej korekty demokracji. Nie możesz powiedzieć, że oni nie mają na nic wpływu. Dwudziestodwuletnia dziewczyna prawie doprowadziła Bank Of America do bankructwa, bo zbuntowała się przeciw płaceniu pięciu dolarów za jakieś naciągnięte transakcje. Na Facebooku zrobiła gigantyczna kampanię i bank zaczął przepraszać.

To incydent.
Kora: Nie wiadomo, czy ludzie pójdą za ciosem. Sytuacja globalna jest niesamowicie niestabilna. Nie wiemy, co za chwilę będzie. Wystarczy że gdzieś naruszy się zasadę naczyń połączonych i wiesz, co się wtedy dzieje?

Chaos.
Kora:
Dokładnie. Bankowcy tego się najbardziej boją. Zaburzenie płynności jest dla nich najgorszym zagrożeniem, które bije od „oburzonych”. Stąd te napięcia.

Kamil: Bunt młodych ludzi dociera do ustawodawców. Ci, którzy kierują Europą, zastanawiają się, czy nie ukrócić spekulacji bankowych, wszystkich tych skomplikowanych mechanizmów, na których tracą ludzie. Ten gigantyczny kosmos neobankowy kompletnie oderwał się od rzeczywistości firm, ich kondycji, a przede wszystkim od ludzi.

Kora: Jest taka książka Dona DeLillo. Genialny kryminał, opowiadający o tym, o czym rozmawiamy. Polecam.

Kamil: Bunt „oburzonych” ma skłonić rządzących światem do skorygowania chorego systemu. Bunt jest jak skalpel chirurga odcinający raka , który może zniszczyć społeczeństwo. Najgorsze choroby społeczne dzieją się właśnie między bardzo bogatymi i bardzo biednymi. W społeczeństwach rozwarstwionych jest najwięcej depresji.

W jaki sposób Wy chcieliście zmienić wartości panujące w Waszym świecie?
Kora: W czystym buncie, poprzez zaprzeczenie temu, co jest. Strojem, zachowaniem, dyskusjami, muzyką i obyczajem. Staraliśmy się rozszerzać percepcję. Dlatego jeśli dziś mówi się, że nie będzie żadnych zmian w sferze obyczajowej – cytuję tu expose premiera – popełniamy wielki błąd. Wygra ten, który wie, że w sferze obyczajowej wolność (czyli rozluźnienie tej smyczy, jaka została na nas zarzucona) jest ludziom niesamowicie potrzebna. Nie mają pracy, nie mają perspektywy na przyszłość, nie wolno im tego i owego, nie mają gdzie mieszkać itd. Bez tych swobód nie mają nic. W czasach kiedy komuniści nie mogli zapewnić ludziom niczego, poluzowano obyczaj. Jeżeli nic nie było i wszystko było na kartki łącznie z papierem toaletowym, ktoś musiał popuścić.

Mówisz o gierkowskiej odwilży.
Kora: Tak. Zaczęło się od bananów i pomarańczy, skończyło na obyczaju. Kościół nie miał takiej władzy, nie było restrykcji obyczajowej. Można było robić aborcję, nie było religii w szkołach i nikt nie wciągał z niej ocen do średniej. Nikt nie zamykał za palenie skrętów.

Kamil: Przy okazji się leczyło. Były ośrodki dla chorych. Porównując, cofnęliśmy się w rozwoju.

Kora: Nie było również tego bólu materialnego. Nasze pokolenie tego nie miało.

Dlaczego?
Kora:
Bo nikt nic nie miał. A ci, którzy mieli, byli świniami. My nie chcieliśmy mieć tego co świnie.

Kamil: Nie zazdrościliśmy świniom.

Kora: Teraz się tego zazdrości.

Ale fizycznie można było mieć to, co świnie. Dziś takiej możliwości nie ma, oczywiście jeśli bogaci to współczesne świnie…
Kora:
Nie, nie mogliśmy mieć tego, co miały świnie. Wtedy robotnik zarabiał więcej niż profesor zwyczajny na uniwersytecie. To co mogliśmy mieć? Intelektualiści nic nie mieli, tylko ludzie u żłoba. Nikt nie chciał być taki jak oni. Bycie u żłoba było moralnie naganne. To był ciężar, nomenklatura, nie chciałeś tego mieć. Sklepy za zasłonkami. Chciałbyś mieć legitymacje, żeby tam wejść?

Gdzie Ty się podziewałaś, buntowniczko?
Kora:
Myśmy nie mieli mieszkania i nam to wcale nie przeszkadzało. Z Markiem, doprowadzając mieszkanko do ładu i składu, zmywaliśmy ze ścian najgorszy syf. Żeby mieć ciepłą wodę, podłączałam z lewego prądu kable do pralki, potem wlewałam to do wanny, żeby wykąpać dzieci i coś wyprać. W piecach paliło się klepkami z innych ruder, a na małej kuchence elektrycznej gotowałam makaron. Ja mieszkałam w squocie z dwojgiem dzieci, w ogóle nie myśleliśmy o przyszłości. To podstawowa różnica w stosunku do buntujących się dziś na ulicach. Oni przecież walczą o przyszłość

Ostatnio mniejszość zdecydowała za większość. Dlaczego tak wielu Polaków nie chce wykrzesać buntu i czegoś zmienić, pytam urodzonych buntowników?
Kamil: To musi się dziać spontanicznie. Ruch hipisowski to był Zeitgeist. Wbrew temu, co się na zarzuca, narodził się w krajach komunistycznych równolegle do Stanów Zjednoczonych. Myśmy nic nie małpowali. To jest jak choroba. Tak samo było z punkiem. Dziś też się coś zaczyna. To przecież ruch globalny. Niezgoda na te wszechobecne banki.

Kora: To się nie mieści w ludzkiej czaszce. Obok nas trwał remont, liczyłam że może nowe bistro jakieś. Co otworzyli? Kolejny bank.

To jest współczesny odjazd. Na co mieliście tripa w Waszym buncie?
Kora:
Wszyscy hipisi w miastach, miasteczkach czy wsiach mieli jeden trip, na polską kulturę. Teatr, kino i wszystkie festiwale, dalej galerie. Zwróć uwagę, że wtedy często bardzo prości ludzie wiedzieli, co to jest Kantor, Starzewski, „Grupa Krakowska”, „Piwnica pod Baranami”. Śledzili wydarzenia kulturalne w całym kraju. Gdzie to jest dziś?

Za propagowanie kontrkultury w drugim obiegu spotykały Was represje?
Kora:
Nie, mnie to nie spotkało. Oczywiście zdarzało się, że nas zamykali, ale myśmy się tego śmiali.

Przecież ryzyko jest paliwem buntowników. Że przyjdą i zastukają do drzwi.
Kora:
I stukali, ale nikt mnie nie uderzył. Jeśli byłam zamknięta, nigdy nie byłam sama, tylko w grupie, w której robiliśmy sobie jaja.

Kamil: Ja miałem inne doświadczenia. W samym okresie hipisowskim byłem raz pobity przez milicję. Kiedy studiowałem na Akademii Teologii Katolickiej, SB mnie inwigilowało. Wzywali mnie na przesłuchania i straszyli – bałem się. Nie miałem żadnego zaplecza rodzinnego, które mogło mi pomóc. To było dokładnie w tym czasie, kiedy zabito Staszka Pyjasa. Wielu kolegów działających w SKS-ach czy Ruchu Młodej Polski było aresztowanych i wcielanych do wojska. Zawsze było niebezpieczeństwo, że albo pobiją, albo zamkną w wojsku. Jako pacyfiści wojska baliśmy się jak ognia.

Kora: Warszawka była ostrzejsza. Maleńczuk siedział w więzieniu za odmowę służby wojskowej. Studenci – zawsze odważniejsze, samodzielnie myślące środowisko – było bardziej inwigilowane.

Co dawała Wam muzyka?
Kora:
Wszystko. Była najważniejsza. Pisaliśmy, o czym chcieliśmy.

Kamil: Było to oczywiście cenzurowane i nie chodziło w radio. Był to rozpoznawalny kod całego świata.

Kora: Czasy były inne, Kamil parę razy za puszczanie muzy awangardowej prawie został zastrzelony. Muzyka działała nieprawdopodobnie skutecznie, można było doprowadzać nią do szaleństwa.

Kamil: W pierwszej fazie dorośli i rodzice nienawidzili tej muzyki. Był to bunt przeciwko starym, którzy kompletnie nie rozumieli rozwrzeszczanych długowłosych grających na gitarach.

Kora: Pokolenie naszych rodziców bało się. Dlatego, że wywodzili się z czasów realnego strachu. Pamiętali przedwojnie, okupację i ciężkie lata stalinowskie. My mogliśmy pozwalać sobie na wiele więcej, nie znając praktycznie zagrożenia.

Mówi się od lat – nawet powstał taki film – że to muzyka zdemontowała PRL.
Kora:
Są tacy, którzy tak twierdzą.

Kamil: Czyli my (śmiech).

Kora: Z tak pochlebiającym stwierdzeniem popisał się Karasewicz expressis verbis. Kocham go za to, ale nie jest to do końca prawda, choć byliśmy składową opozycji. Moje teksty były bardzo polityczne. Nawet jeśli dotyczyły miłości, zawsze były rzucone na tło opresyjne. Opowiadaliśmy o tęsknotach, braku czegoś, zdradzie. Potrafiliśmy odbierać to wprost, ale jednocześnie czytać między wierszami. Mam anegdotę. Napisałam piosenkę „Stoję, stoję” którą skrytykowała Agnieszka Osiecka, że jest o niczym. Teraz czytamy w jednej z książek zachodnich, że kiedy Szostakiewicz pisał listy o tym, że jest świetnie, tzn. że było ch... „Czuje się świetnie, ach jak wspaniale”, to tak jak Gałczyński, który pisał z Rosji w trakcie wielkiego głodu, że za dużo tu pomarańczy. Próbowaliśmy surrealnie odwrócić sytuację, by jakkolwiek potrafić się w niej odnaleźć. Ten inteligentny sarkazm dawał niesamowitą przyjemność, że nie mówiło się wprost, a wszyscy rozumieli, o co chodzi.

Dlaczego w takim razie dziś wokalista występujący z zaangażowanym tekstem brzmi tak groteskowo?
Kamil: Ponieważ nie wiadomo, przeciw czemu się buntuje, i może być odebrany jako niewiarygodny. Korporacja i banki to nie aż tak dosłowny wróg, jak system totalitarny w naszych czasach. Buntowanie się przeciw mediom jest idiotyczne, bo media natychmiast mediatyzują ten bunt. To tak jak z tymi koszulkami „oburzonych”, które teraz można kupić normalnie w sklepie. Jedni chcą patentować, drudzy biegną do sądu. Oto absurd! W kapitalizmie bunt natychmiast staje się produktem. Mam nadzieje, że za „oburzonymi” stoi coś poważnego i nie dadzą się skomercjalizować, bo polegną.

Z tego co mówicie wynika że Wy buntowaliście się z godności, dziś robi się to z desperacji?
Kora:
Niestety to prawda. Jeśli ludzie zostaną przyparci do muru, zaatakują.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zwierciadło

Every summer has a story

fot. materiały prasowe Femi Stories
fot. materiały prasowe Femi Stories
Zobacz galerię 12 Zdjęć
Jesteśmy sobą w pełnej okazałości. Tańczymy, płaczemy ze szczęścia, próbujemy rzeczy, których wcześniej nie śmiałyśmy spróbować. Podróżujemy i odnajdujemy siebie we współczesnej dżungli. Kolekcja Femi Stories na sezon wiosna-lato 2020 to cztery kolekcje kapsułowe zainspirowane wydarzeniami, które zmieniły nas na zawsze.

Kochamy markę Femi Stories. Za projekty, które uwielbiamy najbardziej - takie, w których czujemy się swobodnie, które przypominają nam najpiękniejsze, błogie chwile: wschody słońca, szum oceanu, piaszczyste i bezkresne plaże.

Femi Stories na sezon wiosna-lato 2020 to cztery kolekcje kapsułowe zaprojektowane z myślą o #FemiGirls i ich aktywnym stylu życia. Stworzone dla dziewczyn, które zaczynają swój dzień od jogi, a kończą go surfując przy zachodzie słońca; podróżują i stale szukają nowych wyzwań, odkrywają swoje potrzeby i poprzez swój styl śmiało je wyrażają. Czerpią energię z kosmopolitycznego miasta, ale nie wyobrażają sobie życia z dala od natury. Cztery historie, w której każda odnajdzie siebie.

1. LOVE IN MARRAKESH Historia inspirowana marokańskimi zachodami słońca nad tętniącym życiem, pełnym ekscytujących bodźców miastem. Niebanalnie połączenie ognistego odcienia pomarańczy, głębokiego granatu i delikatnego błękitu z motywem przewodnim LOVE, zaprojektowanym po wizycie w muzeum Yves Saint Laurent w Marrakeszu.

2. WILD AT HEART Kapsuła oddająca dzikość serca #FemiGirl i naszą wieczną miłość do natury. Tu nie obowiązują żadne zasady – nowy, autorski florystyczny print zestawiliśmy z kultową panterką i połączyliśmy z odcieniem morskiej zieleni, a kurtkę Franta i szorty Start znajdziecie w odcieniu metalicznego złota. Tutaj regułą jest brak reguł.

3. PALM TREE RESORT Lato w pełni, zabawa barwami dodającymi energii, siła wzorów i kolorów. Florystyczny wzór, paski, gorąca czerwień i głęboka zieleń. To wszystko znajdziecie w nowych modelach mini, midi i maxi sukienek, kultowej bluzie Kenta, parce Paloma czy idealnie skrojonych strojach kąpielowych.

4. PINK OCEAN Historia inspirowana podróżą po piaszczystych brzegach oceanu i andaluzyjskimi zachodami słońca. Modele w odcieniu pudrowego różu i niebieskiego przełamane zostały delikatnym printem nawiązującym do tego, co kochamy najbardziej – słońca plam i fal.

Jest pięknie. I już nie możemy doczekać się lata.

  1. Zwierciadło

Świąteczne inspiracje prezentowe

Zobacz galerię 8 Zdjęć
Nie masz pomysłu na wyjątkowy prezent dla najbliższych? Mamy dla Ciebie kilka inspiracji. Anielskie włosy, piękna fryzura i promienna cera to prezent, który możesz podarować tym, których kochasz.

ANIELSKIE WŁOSY W STYLU EKO

Najmodniejsza na świecie marka kosmetyków do włosów, KEVIN.MURPHY, to strzał w dziesiątkę. W szczególności dla wielbicielek najnowszych trendów, ekologii oraz… posiadaczek cienkich włosów! Zestaw SPEAKING VOLUMES, w skład którego wchodzi szampon ANGEL.WASH oraz odżywka ANGEL.RINSE w połączeniu z kultowym lakierem SESSION.SPRAY, sprawi, że te święta będą wyjątkowo piękne oraz pełne objętości.

KEVIN.MURPHY SPEAKING VOLUMES, 234 zł (hair2go.pl) KEVIN.MURPHY SPEAKING VOLUMES, 234 zł (hair2go.pl)

HANDMADE STORY

Dla miłośniczek rękodzieła trafionym prezentem będą zestawy spinek TURTLE STORY. Ręcznie wykonane szylkretowe spinki o nietuzinkowych kształtach będą idealnym uzupełnieniem świątecznych fryzur. Zapakowane są w ekologiczne oraz ozdobne pudełko.

TURTLE STORY – zestaw 2 spinek od 69 zł  (hair2go.pl) TURTLE STORY – zestaw 2 spinek od 69 zł  (hair2go.pl)

ŚWIĄTECZNA REGENERACJA

Dla miłośniczek profesjonalnej pielęgnacji włosów wybierz niezawodny zestaw regenerujący OLAPLEX. To doskonałe rozwiązanie dla posiadaczek każdego rodzaju włosów. Wszystkie produkty z tej serii zawierają specjalnie opatentowany składnik, który wnika w głąb włosa, naprawiając je od wnętrza. To prezent, który gwarantuje piękne i zdrowe włosy nie tylko od święta!

OLAPLEX zestaw; 249 zł (hair2go.pl) OLAPLEX zestaw; 249 zł (hair2go.pl)

PROMIENNA CERA

Dla wielbicielek prostej i skutecznej pielęgnacji twarzy wybierz zestaw od GLOV. Jest to niezbędny duet pielęgnacyjny każdej kobiety. W zestawie antycellulitowa rękawiczka do peelingu ciała oraz rękawiczka, która w mgnieniu oka zmywa makijaż tylko przy użyciu wody. Natomiast dla miłośniczek koreańskiej pielęgnacji postaw na zestaw 5 masek od PIBU, przeznaczonych do różnego rodzaju cery lub elastyczną maseczkę kształtującą owal twarzy od SKEDERM. Maski w płachcie to nie tylko idealny pomysł na prezent, ale również doskonały sposób na zimową pielęgnację skóry twarzy.

PIBU zestaw masek, 289 zł; SKEDERM PEPTIDE LIFTING BAND 5 szt., 259 zł; GLOV IT'S A MATCH 49 zł/ hair2go.pl PIBU zestaw masek, 289 zł; SKEDERM PEPTIDE LIFTING BAND 5 szt., 259 zł; GLOV IT'S A MATCH 49 zł/ hair2go.pl

LUKSUS DLA WŁOSÓW

Wymagającej i ceniącej najwyższej jakości pielęgnację podaruj wyjątkowy zestaw nawilżający do włosów od Alterny. Ta wyjątkowa linia z ekstraktem z kawioru intensywnie nawilża, wzmacnia i odżywia suche oraz problematyczne włosy. W zestawie znajduje się nawilżający szampon oraz odżywka wraz z elegancką, skórzaną kosmetyczką. Podaruj jej w prezencie piękne włosy oraz odrobinę luksusu.

ALTERNA CAVIAR MOISTURE DUO, 199 zł/hair2go.pl ALTERNA CAVIAR MOISTURE DUO, 199 zł/hair2go.pl

DLA VEGE MANIACZKI

Profesjonalne, wegańskie oraz nietestowane na zwierzętach kosmetyki do włosów to zdecydowanie prezent, który zadowoli każdą miłośniczkę ekologii. SHARK BAY od Eleven Australia to zestaw dedykowany dla posiadaczek cienkich oraz pozbawionych objętości włosów. Szampon oraz odżywka odbiją je od nasady, a sól morska doda im tekstury, tworząc naturalne fale. Podaruj jej włosy pełne objętości oraz… australijskiego słońca.

ELEVEN AUSTRALIA SHARK BAY 175 zł/hair2go.pl ELEVEN AUSTRALIA SHARK BAY 175 zł/hair2go.pl

W MĘSKIM STYLU

Jeśli szukasz prezentu dla swojego ukochanego mężczyzny postaw na praktyczne rozwiązanie. Wybierz zestaw FRESH MIX od marki KEVIN.MURPHY, który zawiera wszystko to, czego potrzebuje zadbany oraz nowoczesny mężczyzna. W zestawie znajduje się stymulujący szampon i odżywka, oraz dwie mini pasty do stylizacji. Poszukiwania idealnego prezentu dla Niego możesz uznać za zakończone sukcesem.

KEVIN MURPHY FRESH.MIX 234 zł/hair2go.pl KEVIN MURPHY FRESH.MIX 234 zł/hair2go.pl

Propozycje prezentów dostępne na

  1. Zwierciadło

Słodka niespodzianka pod choinkę

(Fot. iStock)
(Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Rozpakowywanie prezentów to jeden z tych momentów, na który w czasie świąt czekają nie tylko dzieci. Upominki, to przecież dowód na to, że o sobie pamiętamy i chcemy sprawić sobie przyjemność.

Jednym ze sprawdzonych pomysłów na prezent od Świętego Mikołaja jest małe co nieco, czyli paczuszka pysznych słodkości. Ucieszą się z niej zarówno małe łasuchy, jak i dorośli smakosze. Słodycze spod choinki smakują wyjątkowo, zwłaszcza jeśli mają kojarzące się ze świętami smaki - pomarańczy, wanilii i przypraw korzennych. Dekoracyjne opakowanie ozdobione bożonarodzeniowymi motywami tabliczkę czekolady, pudełko pralinek, czy paczkę cukierków przemieniają w wyjątkowy słodki prezent.

Wybierając słodkości pod choinkę trudno pominąć siłę tradycji – są marki, które od lat kojarzą się z jakością i smakiem. Jedną z nich jest E.Wedel. Marka, jak co roku, przygotowuje z okazji świąt specjalną edycję swoich kultowych produktów, wzbogacając je o dodatki takie jak pomarańcza, cynamon, wanilia i żurawin. Z okazji Bożego Narodzenia, znane wedlowskie produkty otrzymają nową, świąteczną szatę graficzną.

Są wśród nich , Torcik Wedlowski, kultowe Baryłki i duże tabliczki czekolady – gorzka z żurawiną, mleczna z cząstkami pomarańczowymi oraz czekolada Cookie, w dwóch świątecznych smakach: korzennym i Orange Mocha. W tegorocznej ofercie Mieszanka Wedlowska, cukierki Pierrot i świąteczne pralinki opakowane będą w nietuzinkowe puszki w kształcie kuli, dzwonka i choinki. Dzięki temu mogą także stanowić idealną świąteczną ozdobę.

Słodkości dla najmłodszych

Dzieciom czas oczekiwania na Boże Narodzenie można umilić kalendarzem adwentowym E.Wedel. W ozdobnym pudełku podzielonym na 24 okienka znajdują się czekoladki w dwóch smakach w kształcie Buźki Krówki. 
Na Mikołajki lub pod choinkę można sprawić im zestawy słodyczy na przykład: pudełko z opaską w kształcie rogów Renifera - bohatera motywu graficznego, Domek Krówki, a także czekolady mleczne z chrupiącymi kawałkami wafelków i chrupek lub z kawałkami pianek marshmallow. Świąteczne produkty dla dzieci E.Wedel ozdobiono postaciami Renifera, Mikołaja, Bałwanka oraz Znajomej Krowy Kucharza.

 

Produkty z portfolio świątecznego E.Wedel są w sprzedaży od początku listopada.

  1. Zwierciadło

Stwórz atmosferę Świąt. Inspiracje od marki Fyrklövern  

Zobacz galerię 23 Zdjęcia
Święta to przede wszystkim wyjątkowa atmosfera, spotkania z bliskimi oraz pyszne potrawy. Smakowanie ich to również delektowanie się pięknem odświętnie nakrytego stołu. Zainspiruj się propozycjami marki Fyrklövern - specjalistą w dziedzinie dekoracji stołu - i stwórz świąteczną aranżację, która oczaruje twoich gości!

ÅSA’S WINTER 

Rajskie jabłuszka, pomarańcze, granaty i pachnące gałązki to elementy doskonałe na świąteczny stół! By całość wyglądała bajecznie warto wybrać perfekcyjną zastawę, która spełni nasze oczekiwania co do dekoracji stołu i zachwyci wszystkich gości! Po raz pierwszy w Polsce, w cudownej aranżacji świątecznej, prezentujemy Serwis ÅSA’S WINTER, zaprojektowany przez skandynawską artystkę Anne Rooslien. Najwyższej jakości, trwała porcelana skaleniowa, urzekające, ręcznie litografowane zdobienia oraz wyjątkowy design tworzą ponadczasowy serwis obiadowy! Dzięki zastawie, dekorowanej skrzatami – wykreowanymi przez znaną w Skandynawii Åsę Götander, uzyskasz wspaniałą zimowo-świąteczną atmosferę. Porcelanę możemy umyć w zmywarce i odgrzać w niej dania korzystając z kuchenki mikrofalowej – to dodatkowy atut tego eleganckiego serwisu.

SANTA CHRISTMAS

Do świątecznej dekoracji stołu warto wybrać nastrojowe świece, serwety i oczywiście doskonałą porcelanę. Serwis SANTA CHRISTMAS ręcznie zdobiony platyną, skrzącymi się płatkami śniegu oraz uroczymi krasnalami to spełnienie świątecznych marzeń zarówno dzieci jak i dorosłych. Klasyczny design kolekcji wypełniają kolorowe, ręcznie malowane wizerunki skrzatów i zwierząt w zimowej scenerii. Pełne fantazji i artystycznego kunsztu, tworzą ciepły i radosny klimat, podkreślając wyjątkową atmosferę świąt.

ÅSA’S CHRISTMAS

Skrzaty i dekor wzbogacony elementami z 18-karatowego złota to przewodnie elementy Serwisu ÅSA’S CHRISTMAS. Zastawa z motywem uroczych ludków idealnie ozdobi świąteczny stół i stworzy atmosferę bajkowego klimatu przywołując wspomnienia beztroskiego dzieciństwa. To serwis, który przykuwa wzrok oryginalnym kształtem przypominającym pofałdowane śnieżne zaspy, na których zagościły urocze skrzaty. Ośnieżone choinki dekorowane prawdziwym złotem stanowią ekskluzywny element ozdobny! Gałązki, pierniki w kształcie serca, gwiazdy z jabłek czy złote szyszki w kieliszkach to elementy dekoracyjne, które komponują się idealnie z tym eleganckim serwisem.

ÅSA’S CHRISTMAS WHITE

Porcelana Åsa’s Christmas White zachwyca klasycznym designem i ręcznie malowanymi krasnalami w białych i srebrnych kapturkach. Serwis przepięknie prezentuje się w monochromatycznym stylu, gdzie na drewnianym stole w odcieniach szarości układamy zielone gałązki przyprószone śniegiem, szyszki i pachnące pierniki.

VICTORIA 

Drewno, pachnący świerk, nastrojowe lampki i przepyszne potrawy podane na luksusowej porcelanie skandynawskiego projektu pomogą nam stworzyć perfekcyjną atmosferę w czasie świąt! Serwis Victoria zachwyca delikatną formą, a zdobienia z 18-karatowego złota nadają mu królewskiego splendoru. Czerwona serweta przyprószona sztucznym śniegiem, pomarańcze, goździki i soczyste, czerwone jabłka w zimowej okrasie w połączeniu z elegancką porcelaną Victoria tworzą dekorację stołu w iście królewskiej aranżacji. Ta zastawa to świetny wybór zarówno na święta jak i inne okazje, jej klasyczny i elegancki design sprawia, że będzie pasowała na każdą uroczystość.

CELEBRATION

Świąteczny stół stanowi doskonałe pole do popisu dla miłośników dekoracji wnętrz. Spektrum możliwości jakie możemy zastosować jest nieograniczone. Pachnące gałązki świerku, złote świece, kryształowe wazony, eleganckie serwety czy też subtelne herbaciane róże i złote sztućce będą prezentować się perfekcyjnie w otoczeniu porcelany Celebration. Serwis o lekko falistym kształcie z ręcznie nanoszonymi platynowymi zdobieniami zachwyca subtelnością i elegancją.

Zobacz więcej na: ,

  1. Zwierciadło

Herbaty Newby - doskonały prezent pod choinkę

Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Kolekcja światowej sławy projektanta mody Matthew Williamson dla Newby to idealny prezent na Święta dla każdej wielbicielki najwyższej jakości herbaty oraz mody.

Przepiękne puszki skrywają w sobie 3 wyjątkowe herbaty: Maharaja’s Breakfast (czarna herbata Assam), Exotic Earl Grey (herbata z olejkiem z gorzkiej pomarańczy i płatkami róży) oraz Jasmine Rose Garden (zielona herbata z różą i jaśminem). Do wyboru będzie także pudełko zawierające wszystkie 3 produkty.

Najwyższej jakości liście herbaty wraz z kwiatowymi dodatkami, ukryte w pięknych opakowaniach będą idealnym prezentem dla bliskiej osoby, a także przyjemnym uzupełnieniem każdego dnia.

Produkty dostępne są na stronie