1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania

Diane Keaton celebruje dojrzałość i żyje po swojemu. Dziś ma 78 lat i wciąż jest na fali

Diane Keaton ma dziś 78 lat. Wciąż aktywnie pracuje, spełnia marzenia, celebruje swoją dojrzałość i cieszy się każdą chwilą. (Fot. Amy Sussman/Getty Images)
Diane Keaton ma dziś 78 lat. Wciąż aktywnie pracuje, spełnia marzenia, celebruje swoją dojrzałość i cieszy się każdą chwilą. (Fot. Amy Sussman/Getty Images)
Najlepszą receptą na szczęśliwe życie jest robienie rzeczy po swojemu, a nie tak, jak oczekują tego od nas inni. Taką zasadę wyznaje Diane Keaton. I właśnie za to ją kochamy. W wieku 78 lat aktorka aktywnie pracuje, spełnia marzenia, celebruje dojrzałość i cieszy się każdą chwilą. Wszyscy powinniśmy brać z niej przykład.

– Diane nigdy nie podporządkowała się konwencjonalnym sposobom robienia czegokolwiek. Jest nieskończenie ciekawa świata, który ją otacza, i żyje odważnie. Możesz mieć pewność, że zawsze powie ci, co myśli. Nie chce szokować ani się popisywać. Po prostu jest tym, kim jest, bez żadnych ograniczeń – mówi o niej Sarah Jessica Parker. Przez pewien czas Diane Keaton uważana była za „królową Hollywood”, jednak daleko jej do typowej gwiazdy. Ikoną kina i stylu jest już od ponad pięciu dekad. Ma na koncie ponad 70 niezapomnianych kreacji filmowych, cztery nominacje do Oscara (w tym jedną wygraną za rolę w filmie „Annie Hall”), dwa Złote Globy oraz współpracę z najbardziej kultowymi reżyserami i aktorami. Mimo to nigdy nie uważała się za „wielką” aktorkę. Gdy dziennikarze pytają ją o sekret jej sukcesu i długowieczności, jest wyraźnie zakłopotana. – Mam po prostu wielkie szczęście – wyznaje.

Dziś ma 78 lat i nie zwalnia tempa. Wciąż jest rozchwytywana i aktywna zawodowo. W ubiegłym roku wystąpiła w komedii romantycznej „Czym jest miłość?”, opowiadającej o dwóch małżeństwach, które decydują się na skok w bok, oraz drugiej części przeboju „Pozycja obowiązkowa” – filmie „Book Club. Następny rozdział” z udziałem Jane Fondy, Candice Bergen i Mary Steenburgen. Keaton gra w nim jedną z czterech przyjaciółek, które wyruszają w podróż do Włoch, aby na nowo odrywać radość życia. Teraz z kolei kręci nowy film z Kathy Bates. Mówi, że to właśnie praca i poznawanie nowych ludzi trzymają ją przy życiu. I chociaż uwielbia grać, chce żyć pełnią życia i spełniać się też na innych polach zawodowych. Pisze więc książki, fotografuje, zaczęła też reżyserować i produkować filmy.

Przez pewien czas Diane Keaton uważana była za „królową Hollywood”, jednak daleko jej do typowej gwiazdy. Nigdy nie uważała się za „wielką” aktorkę. (Fot. Rodin Eckenroth/WireImage/Getty Images) Przez pewien czas Diane Keaton uważana była za „królową Hollywood”, jednak daleko jej do typowej gwiazdy. Nigdy nie uważała się za „wielką” aktorkę. (Fot. Rodin Eckenroth/WireImage/Getty Images)

Keaton inspiruje także poza ekranem. Jest synonimem elegancji i kobiecości. Błyszczy osobowością i zawsze jest sobą. Akceptuje wszystkie swoje wady i zalety, a także ma do siebie ogromny dystans. Nie korzysta z przywilejów gwiazdy. Jest samowystarczalna, pracowita, a do tego ciężko ją złamać. – Chcę powiedzieć wszystkim kobietom: „Nie poddawajcie się! To bez sensu. Zrobiłyście kilka błędów, tu zainwestowałyście za dużo, tam za mało. Ale teraz bawcie się, uśmiechajcie i nie przestawajcie nakładać szminki na usta!” – mówi.

Diane Keaton – dzieciństwo i młodość

Urodziła się w 1946 roku w Los Angeles jako pierwsze z czworga dzieci Dorothy i Jacka Hallów. Ojciec był inżynierem budowlanym i agentem nieruchomości, a matka – uduchowioną gospodynią domową, która zawsze pragnęła zostać artystką. To właśnie jej niespełnione marzenia zainspirowały Diane do spróbowania sił w aktorstwie. Jack był wobec niej bardzo krytyczny i uważał ją za „niepokojąco niekonwencjonalną”. „Zawsze się czepiał” – pisała po latach w swojej książce, wspominając, że tylko raz poczuła, że ojciec jest z niej dumny – gdy zaśpiewała „Mata Hari” w szkolnym musicalu. – Nikt nie jest normalny. Normalność to absurdalny pomysł. Po co w ogóle te zasady i przepisy dotyczące tego, jak mamy iść przez życie? To wszystko jest po prostu śmieszne i niedorzeczne – mówiła po latach. Jako nastolatka z jednej strony była bardzo niepewna siebie, a z drugiej – niesamowicie ambitna. Od najmłodszych lat sięgała po swoje i lubiła zwracać na siebie uwagę, dlatego po skończeniu liceum wyjechała do Nowego Jorku, aby studiować aktorstwo w profesjonalnej szkole teatralnej.

Diane Keaton – królowa Hollywood

Karierę zaczynała na deskach teatru. Aby nie być myloną z inną Diane Hall, również aktorką, zaczęła używać nazwiska panieńskiego matki. Gdy zadebiutowała w 1968 roku pierwszoplanową rolą w broadwayowskim musicalu „Hair”, mówiono o niej, że jest nie tylko utalentowana, lecz także, że potrafi postawić na swoim. Jako jedyna z aktorek odmówiła bowiem grania nago. Dwa lata później poznała Woody’ego Allena, który zaproponował jej rolę w sztuce „Zagraj to jeszcze raz, Sam”. W 1972 roku wystąpiła również w filmowej wersji przedstawienia oraz wystąpiła jako Kay w „Ojcu chrzestnym”, co okazało się dla niej prawdziwym przełomem. Dziennikarze okrzyknęli ją natomiast „królową Hollywood”.

Al Pacino i Diane Keaton jako Michael i Kay Coreone w „Ojcu chrzestnym” z 1972 roku (Fot. Image Capital Pictures/Film Stills/Forum) Al Pacino i Diane Keaton jako Michael i Kay Coreone w „Ojcu chrzestnym” z 1972 roku (Fot. Image Capital Pictures/Film Stills/Forum)

Rolę życia, którą okazała się tytułowa kreacja w filmie „Annie Hall” Woody’ego Allena, otrzymała dopiero pięć lat później. Reżyser nie ukrywał, że napisał tę rolę specjalnie dla Keaton. Występ przyniósł jej rozpoznawalność, uwielbienie publiczności, status ikony stylu, a także Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, Złoty Glob i nagrodę BAFTA, a magazyn „Premiere” umieścił wystąpienie aktorki na liście 100 najlepszych ról wszech czasów. Później przyszły kolejne występy w filmach Allena, komediach i dramatach, w tym m.in. w „Czerwonych” i „Pokoju Marvina”, za które otrzymała nominacje do Nagrody Akademii Filmowej.

Diane Keaton – muza Woody’ego Allena

Talent i ekscentryczny urok Keaton jako pierwszy dostrzegł wspomniany wcześniej Woody Allen, który już w 1971 roku zdecydował się obsadzić ją w głównej roli „Zagraj to jeszcze raz, Sam”. Aktorka i reżyser szybko zakochali się w sobie i stworzyli jeden z najsłynniejszych związków w branży. Podobno byli tak skupieni na sobie, że prawie w ogóle nie potrzebowali przyjaciół, a ich uczucie wydawało się czymś naprawdę wyjątkowym. Twórca obudził w Keaton odwagę do brawurowego bycia sobą przed kamerą i eksponowania swoich wdzięków. I choć związek nie przetrwał próby czasu, rozstali się w zgodzie. Diane nigdy nie zdradziła przyczyn rozłąki, jednak gdy zdarza jej się ich wspominać, mówi o skrajnych emocjach. – Jego komentarze o mnie były śmiertelnie bolesne i ekstremalnie zabawne jednocześnie – wyznała w jednym z wywiadów. W innej rozmowie przyznała z kolei, że jej pożądanie do niego „było stłumione zniszczeniem, którego dokonywała bulimia”.

Diane Keaton i Woody Allen w filmie „Annie Hall” (Fot. Mary Evans Picture Librar/Forum) Diane Keaton i Woody Allen w filmie „Annie Hall” (Fot. Mary Evans Picture Librar/Forum)

Keaton i Allen darzą się sympatią do dziś. – Kocham Woody’ego – powiedziała aktorka kilka lat temu. Allen opisuje ją z kolei jako swoją „gwiazdę północną”, czyli osobę, której opinia jest najważniejsza. Aktorka podkreśla też, że Woody był i jest dla niej wszystkim i wiele mu zawdzięcza. „Bez wybitnego mężczyzny piszącego dla mnie i reżyserującego mnie byłabym w najlepszym razie mierną gwiazdą filmową” – napisała. Gdy reżyser został oskarżony o molestowanie seksualne, aktorka nie tylko się od niego nie odwróciła, lecz także publicznie okazała mu wsparcie.

Jako dziewczyna i muza Allena Keaton pojawiła się w wielu jego produkcjach. Wspólnie nakręcili osiem filmów. Pierwszym z nich był „Men Of Crisis” (1971), a ostatnim – „Tajemnica morderstwa na Manhattanie” (1992). Najpiękniejszym wyznaniem miłosnym Allena dla Keaton pozostaje jednak fenomenalna „Annie Hall” (1977). Film przedstawia historię burzliwego związku nowojorskiego komika i początkującej piosenkarki, którzy unikają zaangażowania, schodzą się i rozchodzą, aż w końcu rozstają na zawsze – tak jak Keaton i Allen w 1974 roku.

Diane Keaton – życie na własnych warunkach

Keaton żyje dokładnie tak, jak chce. Zawsze robiła wszystko po swojemu, nie zwracając uwagi na to, czego oczekuje od niej społeczeństwo. Świetnym dowodem na to jest chociażby jej podejście do związków i założenia rodziny. Nigdy nie wyszła za mąż, a matką została w wieku 50 lat. Dziś cieszy się statusem singielki, a najważniejsza dla niej relacja to ta ze swoimi dziećmi. – Nie potrzebuję mężczyzny, żeby czuć się spełniona – mówi i deklaruje, że jest szczęśliwa.

W przeszłości spotykała się nie tylko z Woodym Allenem, lecz także z Alem Pacino i Warrenem Beattym, ale żadnego z nich nie poślubiła. Od 15 lat nie była nawet na żadnej randce. Przez ten czas nie korzystała również z portali randkowych. Od zawsze wiedziała, że nie spełni się w roli żony. – Nie jestem nieszczęśliwa, to po prostu nie dla mnie. Być może coś w życiu przegapiłam, ale nie można mieć wszystkiego, prawda? – mówi. Długo uważała, że małżeństwo i rodzina ograniczą jej życie tak jak kiedyś jej matce. Dziś lubi jednak powtarzać, że rodzina jest kluczem do szczęścia. Aktorka nie zabiega co prawda o zamążpójście, ale też nie wyklucza takiej możliwości, chociaż nie ma zamiaru podążać za modą na spotykanie się z młodszymi mężczyznami.

W jednym z wywiadów zasugerowała, że potencjalnych kandydatów może zniechęcać jej oryginalny styl bycia. – Prawdopodobnie pomyśleli: „Ona jest zbyt dziwna”. Jestem trochę nietypowa, ale mam się dobrze – powiedziała. – Pewnego dnia ktoś się ze mną ożeni. Może jeden z tych miłych mężczyzn, którzy mają dziś ze mną do czynienia – zwróciła się ze śmiechem w stronę ekipy filmowej kręcącej wywiad. Dodała też, że być może szukała miłości nie tam, gdzie trzeba. – Kiedy byłam młoda, chciałam być uwielbiana przez niezwykłych ludzi. Myślę, że nie powinnam była pozwalać na to, aby uwodzono mnie talentem. Kiedy oboje wykonujecie tę samą pracę, nie układa się to zbyt dobrze. Mogłam znaleźć sobie zwyczajnego miłego człowieka, rodzinnego mężczyznę – mówi. – Myślę, że jestem jedyną kobietą ze swojego pokolenia, a może nawet wcześniejszych, która przez całe życie jest wolna. Nie sądzę, aby małżeństwo było dla mnie dobrym rozwiązaniem. Naprawdę cieszę się, że tego nie zrobiłam i jestem pewna, że moi ekspartnerzy też są z tego zadowoleni – opowiadała magazynowi „People”.

To, że Keaton jest singielką z wyboru, nie oznacza jednak, że ​​brakuje jej miłości. Wręcz przeciwnie. Aktorka nie pozwoliła też, aby brak partnera powstrzymał ją przed założeniem rodziny. W wieku 50 lat Keaton adoptowała bowiem dziewczynkę o imieniu Dexter, a kilka lat później zdecydowała się też na adopcję chłopca, Duke’a. Podkreśla, że dopiero wtedy dowiedziała się, co to znaczy prawdziwa miłość. – Posiadanie dzieci jest o wiele ważniejsze niż wszystko inne, co kiedykolwiek robiłam. Kiedy jesteś rodzicem, wszystko się zmienia – mówi.

Premiera filmu „Pozycja obowiązkowa” (2018). Od lewej: Duke Keaton, Diane Keaton i Dexter Keaton (Fot. Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic/Getty Images) Premiera filmu „Pozycja obowiązkowa” (2018). Od lewej: Duke Keaton, Diane Keaton i Dexter Keaton (Fot. Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic/Getty Images)

Jednocześnie jest świadoma tego, jak wyglądają realia późnego macierzyństwa. – Mój tata zmarł w wieku 68 lat, a moja mama była po siedemdziesiątce, kiedy jej mózg przestał funkcjonować tak, jak powinien – mówi. – Kiedy myślę o moich dzieciach w wieku 20 i 30 lat oraz o mnie w wieku 80 lat, zdecydowanie się o to martwię. Chcę żyć dla nich. Chcę, żeby moje ciało i umysł były silne i żebym mogła dzielić się z nimi wszystkimi lekcjami życia. Ale wiem też, że muszą mieć wolność i niezależność, by uczyć się samodzielnie.

Niestety dzieci wyfrunęły już z rodzinnego gniazda, ale Diane nie jest samotna. Jej towarzyszem jest teraz Reggie, suczka rasy golden retriever. – Podarował mi ją przyjaciel. Przyszedł do mnie i powiedział: „Myślę, że potrzebujesz psa”. Teraz po prostu ją kocham. Psom nie można się oprzeć. Na Instagramie można zobaczyć, jak Reggie pochłania uwagę Keaton. Profil aktorki, który śledzi ponad 2,4 miliona fanów, to centrum wspomnień, przezabawnych dowcipów, ukłonów w stronę imponującej sztuki oraz przemyślanych życzeń urodzinowych dla innych celebrytów. Ostatnio aktorka opublikowała wideo, na którym tańczy do piosenki Miley Cyrus „Flowers”. Tekst utworu mówi o miłości do samej siebie: „Mogę sama kupić sobie kwiaty, napisać swoje imię na piasku, rozmawiać sama ze sobą godzinami, mówić rzeczy, których nie rozumiesz. Mogę porwać siebie do tańca i trzymać swoją własną dłoń. Mogę kochać siebie lepiej, niż ty potrafisz”. Post otrzymał przeszło milion polubień, a sama Keaton po raz kolejny pokazała, jak dobrze jest żyć na własnych warunkach.

Diane Keaton – ikona stylu

Modą interesowała się już jako młoda dziewczyna. Niepowtarzalny styl, jaki Keaton wypracowała sobie na przestrzeni lat, doskonale pasuje do jej osobowości. Jego podstawą jest klasyka. Aktorka najczęściej nosi czerń, biel, beż i szarość, ale lubi też odważne printy. Znana jest także z zamiłowania do detali. Jej ulubionymi częściami garderoby są męskie garnitury, kamizelki, golfy, spodnie z wysokim stanem, obszerne spódnice, krawaty, muszki, szerokie paski, no i oczywiście kapelusze, w szczególności meloniki, które zakłada zarówno na oficjalne gale, jak i na co dzień. W sposobie ubierania jest nieco ekscentryczna, ale też nieoczywista. Nie podąża ślepo za trendami i ponad wszystko ceni sobie komfort i wygodę, dlatego wszystkie jej stylizacje są praktyczne.

Gdy w 1977 roku zagrała Annie Hall, została okrzyknięta prawdziwą ikonę stylu. Co ciekawe, to właśnie Keaton ubrała swoją bohaterkę, wykorzystując do tego własne ubrania, również te znalezione w second handach. Intrygujący, nonszalancki i niezwykle androgeniczny styl Annie zyskał wiele fanek, a męskie elementy garderoby stały się też znakiem rozpoznawczym zarówno bohaterki filmu, jak i samej Diane Keaton, która do dziś uwielbia taką estetykę. I chociaż męski styl jest aktorce najbliższy, świetnie odnajduje się też w kobiecych fasonach, które często są równie odważne i charakterne. Jej fenomenalne stylizacje można podziwiać oczywiście na Instagramie.

Diane Keaton o starzeniu się

Diane Keaton nie poddaje się też społecznym przekonaniom na temat starzenia się. Przyznaje, że nie boi się dojrzałości i liczy się z nieuchronnym upływem czasu. Nie przeszkadza jej również fakt, że ciało zmienia się z wiekiem. Gwiazda sprzeciwia się operacjom plastycznym i zabiegom medycyny estetycznej („Chcę widzieć na swojej twarzy wszystkie emocje”), nie wypełnia zmarszczek, nie farbuje włosów i nie uprawia wyczynowych sportów. Wiek to dla niej tylko liczby, chociaż zaznacza też, że najważniejsze jest dbanie o siebie. Przypomina także o tym, że druga połowa życia również może być ekscytująca, a ograniczenia tkwią jedynie w naszych głowach.

– Ludzi dziwi to, że kobiety w moim wieku mają jeszcze apetyt na życie – mówiła w jednym z wywiadów. Gwiazda przekonuje też, że nigdy nie jest za późno na miłość. – Nikt nie chce myśleć o staruszkach, którzy się zakochują. Kogo to obchodzi? W młodej miłości bardzo istotny jest element seksualny i ludziom się wydaje, że z wiekiem to mija – dodała. Według niej osoby dojrzałe spychane są na margines społeczeństwa i nikt nie zwraca uwagi na ich potrzeby. – Zauważam, że ludzie nie lubią starszych osób. Myślę, że to dlatego, że przypominamy im o kierunku, w jakim wszyscy nieuchronnie podążamy. Ale to, że inni tak myślą, nie znaczy, że podeszły wiek ma być czasem rezygnacji i zgody na znikanie. Musimy walczyć z tym poczuciem, że jesteśmy ofiarami – apeluje.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze