1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania

Bogna Sworowska: „Przejęłam kontrolę nad menopauzą”

Bogna Sworowska (Fot. Natalia Erdman)
Bogna Sworowska (Fot. Natalia Erdman)
„Żeby chciało się chcieć” – to zdanie często padało w naszej rozmowie. Bogna Sworowska – znana modelka, była rzeczniczka TVN, obecnie właścicielka agencji PR – nie pozwoliła, by menopauza zepchnęła ją na boczny tor. Swoją postawą dodaje otuchy dojrzałym kobietom.

Spotykamy się z okazji niedawnej premiery linii treningowej, którą współtworzysz z Danielem Qczajem. To program ćwiczeń dla osób dojrzałych.
Pomysł zrodził się z mojej osobistej potrzeby, w zasadzie także z bólu. Okres menopauzy był dla mnie trudny. Nie miałam energii, czułam się gorzej fizycznie i psychicznie. Ogarnęło mnie lenistwo, być może odreagowałam żelazną dyscyplinę, która towarzyszyła mi, gdy byłam modelką i musiałam dużo ćwiczyć. Podobny stan zaobserwowałam u znajomych w moim wieku: coraz trudniej było wyciągnąć ich na spacer, woleli spotykać się na kolacji niż na wycieczce.

Po jakimś czasie mocowania się z objawami menopauzy, miałam choćby okropne uderzenia gorąca, zaczęłam szukać pomocy. Przebadałam się, zasięgnęłam rady specjalistów: ginekologa, endokrynologa, kardiologa, skorzystałam z możliwości, które daje medycyna, w tym wypadku z HTZ i po pewnym czasie, gdy dobrano mi odpowiednią dawkę hormonów, poczułam się o niebo lepiej. Odzyskałam energię, dobry nastrój, przestałam odczuwać ból stawów, kręgosłupa lędźwiowego i przykre parcia na pęcherz.

Odzyskałaś siły, aby zadbać o siebie długofalowo?
Tak, zaczęłam wówczas szukać inspiracji, aby nie tylko siebie, ale również innych ludzi w moim wieku zachęcić do ruchu. Wiedziałam, że ma ogromne korzyści zarówno dla ciała, jak i dla naszej psychiki.

I tak na Instagramie znalazłam trenera Daniela Qczaja, który emanuje niezwykle pozytywną energią, zjednując ludzi przy pierwszym poznaniu. Poza tym Daniel jako osoba z bagażem trudnych doświadczeń, jest mi wyjątkowo bliski. Ja również mam za sobą traumatyczne przeżycia. (Bogna Sworowska straciła przed laty narzeczonego, który zginął na jej oczach, przyp. red).

Opowiedziałam Danielowi o pomyśle stworzenia ćwiczeń dla osób po 40., 50. roku życia, on podchwycił pomysł i wspólnie, pod okiem specjalistów i lekarzy, nagraliśmy pierwszą linię treningów, którą nazwaliśmy „Fitnessy dla dojrzewających”.

Bogna Sworowska  wraz z Qczajem tworzy wspólną linię treningową „Fitnessy dla dojrzewających\ Bogna Sworowska wraz z Qczajem tworzy wspólną linię treningową „Fitnessy dla dojrzewających" (Fot. Natalia Erdman)

Kto może do nich dołączyć?
Treningi są online, na platformie qczajfitness.pl, może do nich dołączyć każdy, kto wykupi abonament (miesięczny abonament to koszt 39 zł przy zamówieniu na 12 miesięcy), ale – co bardzo ważne i my o tym wyraźnie mówimy – najpierw zbada się i sprawdzi, czy nie ma przeciwskazań do ćwiczeń. Oboje z Danielem podkreślamy, że nie można się ot tak zerwać z kanapy lub sprzed komputera i rzucić do ćwiczeń, bo to grozi kontuzją, zwłaszcza w dojrzałym wieku.

Pierwsza linia treningowa składa się z 9 rozgrzewek, 9 ćwiczeń głównych i 9 rozciągań. Na platformie jest ankieta, którą przed rozpoczęciem ćwiczeń trzeba wypełnić - na jej podstawie zostają dobrane zestawy ćwiczeń w zależności od zadeklarowanej kondycji danej osoby. Po zakończeniu ćwiczeń oceniasz, czy ćwiczenia były za trudne, w sam raz czy za łatwe, dzięki temu kolejne ćwiczenia będą jeszcze lepiej dobrane.

Wasz program treningowy nazywa się „Fitnessy dla dojrzewających”, nie dla „dojrzałych”, nie dla „osób starszych”. Brzmi to trochę eufemistycznie. Boisz się słowa starość?
Nie kojarzy mi się pozytywnie. Nie widzę powodu, aby osoby 50-cio czy 60-cio letnie nazywać starymi.

Menopauza też ma złe konotacje, jest obudowana masą stereotypów. Dopiero od niedawna zaczynamy ją oswajać, więcej o niej mówić, nazywać ją po imieniu. Może gdybyśmy tak samo postępowali w tym przypadku, starość przestałaby się źle kojarzyć?
Granica wieku znacznie się przesunęła, obecnie osobami starszymi nazywamy ludzi koło 70-tki, 80-tki. Być może w przyszłości stworzymy i dla nich program treningowy.

Ta edycja jest skierowana do osób w okresie dojrzałości i to zarówno do kobiet jak i do mężczyzn. Staramy się, aby program treningowy był jak najbardziej inkluzywny – przygotowaliśmy wersję z napisami dla osób niedosłyszących i niesłyszących. Rozpoczęliśmy współpracę z Urzędem Miasta Warszawy i programem Aktywna Warszawa.

Wkrótce na platformie Youtube będziemy publikować rozmowy z ekspertami: lekarzami i psychologami dotyczące menopauzy i andropauzy. Można ich będzie słuchać bezpłatnie. Chcemy dostarczać merytoryczną wiedzę, namawiać ludzi dojrzałych do regularnych badań lekarskich, dbania o zdrowie i kondycję, zachęcać ich do systematycznego ruchu i codziennej aktywności fizycznej nie tylko w postaci ćwiczeń, ale również dobrych nawyków, takich jak choćby chodzenie pieszo, czy wchodzenia po schodach zamiast korzystania z windy.

Bogna Sworowska i Qchaj (Fot. Natalia Erdman) Bogna Sworowska i Qchaj (Fot. Natalia Erdman)

W twoim głosie i w twojej postawie życiowej jest mnóstwo entuzjazmu, ja to dobrze rozumiem, bo ja kocham ćwiczyć, ale są osoby, które niekoniecznie to lubią, a w okresie menopauzy brakuje im siły, czują się zmęczone, niedospane, obolałe i ciężko wykrzesać im energię. Jedną z motywacji dla wielu kobiet jest zmieniająca się sylwetka, Ty jednak nie musisz się o nią martwić… masz – nomen omen – figurę modelki.
Nie muszę?! Gdybym jadła zawsze tyle, ile chcę, nie tylko z poczucia głodu, ale aby zajeść smutki i trudności, które jak każda kobieta mam, gdybym poddała się lenistwu, to bym tak nie wyglądała.

Na totalny luz w kwestii jedzenia pozwoliłam sobie tylko w ciąży, kiedy postanowiłam, że to będzie najpiękniejszy czas w moim życiu. Jadłam to, co chciałam i ile chciałam, przytyłam ponad 30 kilogramów, byłam duża i bardzo szczęśliwa. Potem po porodzie trudno mi było dojść do formy, ale najwyraźniej potrzebowałam odbić sobie te wszystkie lata, kiedy musiałam liczyć zjadane liście sałaty.

Przez wiele lat jako modelka musiałaś się bardzo pilnować, żyłaś w dużym rygorze, czy nie masz ochoty, aby sobie teraz odpuścić?
Pewnie, są momenty, kiedy jestem bardzo zmęczona i mam ochotę zawinąć się w kocyk z dobrą książką i tylko sobie leżeć. I to robię. We wszystkim jednak trzeba zachować umiar, ustalić zdrowe proporcje. Ostatnio dość często piszą do mnie kobiety w moim wieku, w okresie menopauzy i pytają, co ja robię, że mi się chce, że mam energię do pracy i do ćwiczeń.

I co im odpisujesz?
Że to jest codzienna praca! Musisz się nakręcać, nikt nie zapuka przecież do moich drzwi i nie powie: „Halo, Bogna, ubierz się ładnie, wyjdź z domu, spotkaj się ludźmi!” Nikt tego nie zrobi, sama muszę się do tego zmotywować. Piszę im również, żeby rozglądały się wokół, szukały mądrego wsparcia i osób z podobnymi doświadczeniami.
Ja dużo czytałam na temat menopauzy, starałam się do niej przygotować, tak jak przed laty przygotowywałam się do in vitro, któremu się poddałam i dzięki któremu mam wspaniałego syna.

Niczym Cię menopauza nie zaskoczyła?
Traktuję ją jako naturalny etap życia, bywa dokuczliwa, nieprzyjemna, ale jeśli w odpowiednim momencie zareagujemy, pójdziemy do lekarza, poszukamy pomocy, będzie łatwiej z nią sobie poradzić.

Warto też rozmawiać o niej z innymi kobietami, pokazując szklankę do połowy pełną. Ja niestety nie miałam tego szczęścia – moje przyjaciółki, starsze ode mnie, przedstawiły mi menopauzę w czarnych barwach. Słyszałam, że zmieni mi się figura, kloc się ze mnie zrobi, stanę się niewidoczna, nikt już na mnie nie spojrzy…

Przygotowały Cię można powiedzieć na najgorsze…
Gdyby kobiety były lepiej przygotowane do menopauzy i gdyby ze sobą o niej rozmawiały, zaoszczędziłybyśmy sobie wiele cierpienia i odczarowałybyśmy mity z tym związane.

Rozmawiałaś o menopauzie z synem? Z partnerem?
Syn zapytał, dlaczego jestem poddenerwowana, podrzuciłam mu więc artykuł o menopauzie, mówiąc, że właśnie jestem w tym okresie. Partnerowi musiałam również szczerze opowiedzieć, co przeżywam, odczuwałam bowiem spadek libido. Cienko było wtedy z realną ochotą na aktywność seksualną.

Jak sobie z tym poradziłaś?
Jak to ja, zwróciłam się o poradę do specjalistek. Znajome seksuolożki podpowiedziały mi sposoby na to, abym znów poczuła przypływ kobiecości związanej z sensualnością. Śmieję się, że przepisały mi receptę na masturbację i wizyty w seks shopie, aby się rozbudzić. Aktywność seksualna jest ważna nie tylko dla związku, ale również dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego.

Bogna Sworowska (Fot. Natalia Erdman) Bogna Sworowska (Fot. Natalia Erdman)

Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Ty wróciłaś po latach do modelingu.
To nie była łatwa decyzja. Kiedy zaczęłam znów pracować, oglądając zdjęcia po sesji zobaczyłam na nich starszą modelkę. A to byłam ja! Przeżyłam szok. Zazwyczaj przygotowując mnie do zdjęć, robiono mnie na ładną, tymczasem teraz angażują mnie, bo mam siwe włosy i zmarszczki, więc nikt ich nie ukrywa, nie retuszuje, a wręcz uwypukla. To było dla mnie na tyle trudne, że wycofałam się na chwilę, musiałam dać sobie czas, aby zastanowić się, czy jestem na to gotowa.

Co musiałaś przetrawić?
Musiałam złapać do siebie dystans. Nauczyć się patrzeć w lustro bez zastanawiania się: „Gdzie jest tamta Bogna?”. Teraz mówię sobie: co z tego, że mam zmarszczki, miliony kobiet w moim wieku je ma. Selective, moja agencja matka bardzo mi w tym pomogła, szczególnie przyjaciele Marcin Cejrowski i Mateusz Rogenbuk.

Musiałam się też na nowo polubić i nie chodzi tu tylko o wygląd. Moje pokolenie nie było wychowane tak, aby się podziwiać i doceniać. Mówiono nam raczej, że trzeba być skromnym i siedzieć cicho. Ja stosunkowo niedawno zauważyłam się, jak wiele potrafię. Naprawdę wiele lat zajęło mi to, abym mogła do siebie powiedzieć: „Kurczę, Bogna, ale Ty jesteś fajna!”.

Jak się teraz ze sobą czujesz?
Energetycznie tak jak kiedyś, gdy miałam 30 lat. Od pewnego czasu bacznie się obserwuję, słucham swojego ciała. Czuję radość z bycia ze sobą, nauczyłam się żyć pięknymi chwilami. To taki fajny moment w życiu, kiedy wiesz już kim jesteś, z kim chcesz przebywać, kogo lubisz, kogo nie lubisz, żegnasz znajomości, które ci nie służą, bo szkoda ci czasu na toksyczne relacje. Otaczam się zwierzętami, ma dwa ukochane koty, które traktuję, jak najlepszych przyjaciół.

Życie nie jest łatwe, ale moje doświadczenia pokazały mi, co jest w tak naprawdę ważne. Trudności staram się przekuwać w siłę. Problemy? Wcześniej czy później je rozwiążę!

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze